Jump to content

Rickerto

Akademia CD-Action [GAMMA]
  • Content Count

    58
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rickerto

  1. Dobry, łódzki produkt, miła piosenka na napisach i Super Toh sosowskiego, czyli parodia tytułu i wariacja na temat ponga.
  2. Koło wykonało pełny obrót. Uncharted inspirowało się Larą Croft, a odmłodzona Lara zerknęła ochoczo na Nathana Drake'a.
  3. Podoba mi się twoja dykcja i prowadzenie narracji.
  4. Ktoś jeszcze zrobił coś przełomowego? Chyba ucichło... muszę zacząć. Zabieram skany kursu na Wyspy i tak nie mam co robić. Trzymajcie kciuki za mój słomiany zapał :).
  5. Cóż, nie wypowiem się, bo jestem regularnym czytelnikiem, ale nie prenumeratorem. Kupuję w dniu premiery, omijają mnie problemy z różnicą cen. A obecnie, poza granicami kraju walczę raczej z przelicznikiem polskiej prasy na funty w lokalnym polskim sklepie. Jak zacząłem kupować od razu podnieśli cenę, dlatego ten numer przeczytam sobie później. A skany CD-Action z płytki jubileuszowej mam tylko do 2003 roku.
  6. Znów wracam do problemu botów. Wczoraj napisałem wpis bloga, dziś chciałem go otworzyć, ale pierwszych kilka stron znowu jest zawalone śmieciami. To jest niezmiernie uciążliwe. I jeszcze pytanie techniczne - możecie powiększyć limit przesyłanych plików na wpis? Często muszę się gimnastykować ze wstawianiem grafik z adresu URL zamiast zwyczajnie przenosić je z dysku na wpis. Ostatecznie i tak udaje mi się (jak dotąd) przypiąć zadowalającą mnie ilość obrazków do wpisu bloga, ale irytuje mnie, gdy muszę kombinować powyżej jednego czy dwóch, które mieszczą się w zakładce "Przeciągnij pliki do
  7. Piękne uczucie to mniej więcej coś takiego. Proszę. Zilustrowane. Niestety nie znalazłem autora, wydaje mi się jednak, że podpisał się w prawym dolnym rogu.
  8. Czyli piszę sobie o chłopięcej radości, Brazylijczyku, piłce kopanej, o podróżach w nieznane i o tym, że warstwa kosmetyczna powinna być traktowana jak integralna część gry. Dawno temu… Miałem napisać ten tekst trzy miesiące temu, jeszcze przed wyjazdem, kiedy tkwiłem zawieszony w magicznym limbo po studiach i przed wyborem dalszej drogi. Ciężki był to okres, mieszanina smutku i nadziei, w której każdy smak był ostrzejszy, a minuta buzowała zmysłami. To wtedy przeżyłem niesamowicie głębokie odczucie czystej frajdy grając w poboczny i okresowy tryb do mojego ulubionego her
  9. Kupuję w UK... zazwyczaj mam tydzień - dwa po premierze, ale mam. To piękne uczucie móc czytać Enkiego czy Papkina nawet tutaj. Pozdrawiam cieplutko.
  10. Wiecie, co jest najgorsze? Kiedy po długim czasie masz wreszcie pewne okienko, w którym możesz napisać nie najciekawszy, ale za to jakikolwiek wpis do bloga... i łapie cię zatrucie pokarmowe.

    ODNOTOWAĆ: Jak najszybciej zarobić i wrócić... mając czas na własne zainteresowania.

  11. Nie chce mi się pisać, bo zginę w zalewie spamu. Alternatywa?
  12. Kolejny atak botów. Irytujące.
  13. Misiaki z CD-A muszą posprzątać za niego.
  14. Halo, halo, co to za babole i spam wyskoczył na blogach? Koreańskie znaki i tematy z dwóch kont ciągną się na paręnaście stron? Ktoś, coś?
  15. Porzućcie nadzieję, projektanci poziomów, którzy tu wchodzicie. Dwa tygodnie temu Tal Peleg (jego strona tutaj) wypuścił na świat pierwszą część swojej animacji Dante’s Redemption. Ten zdolny animator pracujący m.in. przy The Last of Us, Uncharted 4, Dead Space 2, a obecnie przy Anthem, twórca viralowej animacji z Joelem powielającym gest Banderasa, wykreował prawie siedmiominutowy spektakl będący zarazem laurką i pigułką slashera od Visceral Games. Przypomniał mi wtedy o pewnym poziomie z gry, który napsuł mi tyle krwi, że dziś spisuję o nim legendę dla potomnych.
  16. Echa. Labirynty. Impresje. Dawno mnie tu nie było. Rozumiesz, praca, obowiązki. Dorosłość. Nie miałem czasu ani sił. Miałem ochotę. Nie miałem researchu i odwagi przekucia myśli w słowa. Miałem pomysły na inne teksty. Aż dziw bierze, że najpierw powstaje ten. A tak, rozumiem. Od czasu, kiedy padła elektrownia interes się nie kręci. Wpadłem po starej znajomości, wypożyczyć kilka kaset. Polecasz w szczególności tę. To horror, który nie straszy prostacko. To rodzaj smakowitej makabreski świata i ludzi w stanie powolnego rozkładu. A ty możesz go obserwować. Uczestniczyć w nim. Spójrz na
  17. Nici z newsowania w CD-Action. Myślałem, że będę miał czas po pracy się zgłosić, a tu ledwo wolne starcza na podstawowe sprawy. Cykl jeść-spać-pracować dopadł mnie mocno, częściowo z własnej chęci. Oby ten okres szybko zleciał na drodze ku dobrej przyszłości.

    #pisaniewpróżnię

  18. Nie myślałem, że kiedyś to powiem, ale po przyglądaniu się jak mój serdeczny przyjaciel grał w AC: Origins stwierdzam z całą stanowczością - ta gra jest za długa! Kumpel zaliczał jedynie główne questy i pomijał wszystko wokół, a ilość tego była sroga. I trochę mu zajęło przejście. A Odyssey ma być jeszcze większy?!

    Przecież po takiej ilości generowanych questów, znaczników, które nie dają wymiernej nagrody za podjęcie wyzwania... znudzi się samo clue gier, czyli ekspoloracja, a to grzech ciężki projektowania gier! Berlin ostatnio napisał na endless runnerze esej o Asasynie i projektowaniu systemów. Mam nadzieję, że jego i moje marzenie o systemach, które opowiadają historie się spełni, bo w innym wypadku zaleje nas dekadencka fala nudy, zmęczenia materiału i przepięknej pustki.

  19. Rickerto

    [LOG 01] Permanentne flow

    Zawiłości życiowe i zwykła prokrastynacja sprawiły, że pierwszy LOG pojawia się bardzo późno. A sama treść? W mojej głowie brzmiała trochę lepiej. Będzie nad czym pracować w kolejnych tekstach.
  20. Jest taka scena w Sekretnym życiu Waltera Mitty’ego, w której bohater zjeżdża na deskorolce po drodze zbudowanej na islandzkim wulkanie i robi to w czasie jego erupcji. Właściwie tą sceną jest Alto’s Adventures. Każdy widz, w którym pozostało choć trochę z dziecka, po obejrzeniu tego filmu zakrzyknął w duchu „Ja też chcę na Islandię!”. Niestety nie wszyscy jesteśmy Gonciarzami, a jeśli nie mamy posady kierowniczej, uzbieranie pieniędzy na podróż zajmie nam szmat czasu. I nawet jeśli odłożymy sumkę, pojedziemy w to samo miejsce, co Walter i położymy deskorolkę na tej samej górze... n
  21. <init greetings> Czołem Logrunnerzy, w związku ze zmianą kraju, strefy czasowej, ciągłą aklimatyzacją i oczekiwaniem na rozwiązanie pewnych kwestii prawno-administracyjnych nie zdążyłem jeszcze nic dla Was (i dla siebie) napisać, choć czuję wielką potrzebę tworzenia. Czasem przytłaczającą moje zdolności. Może za kilka dni znajdę czas, by skleić tekst o pewnej mobilnej gierce, która mnie wprost zachwyciła. Tymczasem na zastępstwo polecam Wam lekturę książki Schreiera Krew, pot i piksele, którą przeczytałem jeszcze w Polsce. I tak, jest czasem płaska w konkluzji (tworzenie g
  22. Drugi dzień w UK wita mnie masą emocji, mieszanką wątpliwości i zaciekawienia oraz... newsem o Andrzeju Sapkowskim, który chce 60 milionów od Redów za "przeliczenie się" w sprzedaży praw do marki Wiedźmin.

  23. Tak, dokładnie też tak uważam.
  24. Ostatnio widziałem "ukradkiem" podobny lincz w telewizji. TTV puszczał materiał na żywo - "Uwaga po uwadze" o patostreamach. Oczywiście, że słusznie piętnuje się tego typu zachowania, ale narracja prowadzącego i wpychanie słów na siłę w usta Daniela Magicala, odsuwanie mikrofonu od innych zaproszonych było co najmniej zastanawiające.
  25. Wczorajszy wieczór. Otworzyłem newsy. Telltale zmniejsza zespół z 250 na 25 osób. Telltale skończy tworzyć ostatni sezon Żywych Trupów i zwija manatki. Telltale już nic nie skończy, bo przestaje istnieć. Jeszcze niedawno studio snuło plany o restrukturyzacji i przesiadce na silnik Unity, by wybrnąć z impasu, w które wpadły ich produkcje gdzieś po stworzeniu przygód Bigbiego. Dlatego news o zamknięciu firmy mocno mnie zaskoczył. Plan naprawczy wydawał się logicznym krokiem, a odświeżenie formuły potrzebne i wyczekiwane przez wszystkich. Niestety wszystko okazało się być łabędzim śpiewem fi
×
×
  • Create New...