Skocz do zawartości

C_Walk

Forumowicze
  • Zawartość

    205
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez C_Walk

  1. To w sumie not my bussiness' date=' ale się wtrącę. Trochę ten utwór nie pasuje do podanej przez ciebie tezy, bo jak brać na poważnie kawałek, w którym znajduje się tekst: Coś w tym jest , jednak nie ma lepszego lekarstawa na problemy wewnętrzne jak dawka ulubionej muzyki , a to ona dopiero ludzi nakręca więc ja wracam do swojego zachodniego "czarnego" kącika.
  2. W ostatnim zdaniu sobie odpowiedziałeś na fenomen "życiówek" trudna historia, trudne życie dzieciaki to nakręca bardziej niż myślisz, słuchasz takiego tekstu i myślisz "ja niechce tak skończyć" i robi coś by tak nie skończyć, zraesztą to samo można powiedzieć o rocku, metalu i innych wszędzie śmierć, trupy itp. i gdzie tu znajdziesz panie sprawiedliwość. Na muzykę nie patrzy się pod względem jednego tekstuktóry leci w telewizji, albo w towarzystwie ,aby coś zrozumieć trzeba się wgłębić ,a fakty wyjdą same (jeśli jesteś człowiekiem myślącym i otwartym, a wierze że ludzie którzy tutaj piszą właśnie tacy są przecież to kącik o muzyce ogólnie) - albo wersja druga kawałek tekstu baaaaardzo starego czyli Nagły Atak Spawacza - Czujesz Jak Ja " Jak tylko daleko pamięcią sięgam Muzyka w mym świecie zawsze była święta W ciężkich momentach sens życiu dawała Adrenalinę do żył wprowadzała Bit twardy jak skała bez kompromisu Nic nie ukrywam nic dla popisu Teksty są ostre czasem brutalne To rzeczywistość do tego skłania Chęć zobrazowania całego zła świata To nie historie wyssane z palca " i jeszcze jeden chyba najbardziej obrazujący dlaczego szara rzeczywistość Fenomen - To Nie Tak http://www.teksty.org/f/fenomen/tonietak.php A ty Merib lepiej zamknij i niepopełniaj farmazonów, bo jesteś kolejnym który zna wszystko lepiej mimo iż tego nie słucha i nic nie wie, bądz poważny to ja też będę ... , i tu specjalna dedyklacja dla takich jak ty znów Fenomen - Sensacja (swego czasu głośny utwór, czkawka Fucków na Rower Błażeja) http://www.teksty.org/f/fenomen/sensacja.php Zmiana profilu na lżejszy... Kurcze Pantera ile razy dasz posty tyle razy wystąpią literki O.S.T.R , niestety ja nie wiem czemu nie mogę się przekonać, o ile podkłady mi paszą tyle flow i "aktywność" Jazzmana mi nie wchodzą lekko, a teksty ma bardzo dobre, niestety głos też ważny... ale damy radę...
  3. Nie bój nawet nawet z takim dopiskiem można wywołać wojnę ,pozatym krytyka mi się niepodobała (jak to krytyka ), mówisz podkałady zlewają się w jedno ze swojej strony ujmę ten temat tak rock itp. dla mnie to same gitary, słuchając dłużej mam wrażenie tylko zmiany tempa i perkusji czyli dokładnio to samo co ty przy słuchaniu Rap-u, aby nutę wyczuć trzeba się wsłuchać acz kolwiek Polski HH nie jest tu super przykładem (jak zwyklem polecam różnice brzmieniową WEST i EAST Coast) ale różnice słychać, tylko jak leci bardzo głośno to wtedy słyszy się bardziej "bębny" niż linie muzyczną (poprostu są bardziej wyszczegółnione). Co do Flow również niektórzy giną w utworach bez przesady aby byli zamuleni, głosy maja jakie mają pozatym zamulenie może wynikać z dopasowywania "flow" do treści podkładu... (Nie wiem czy post brzmi logicznie, ale się starałem to jakoś wytłumaczyć nie wchodząc w filozofie "brzmienia i postrzegania" ) Co do podsumowania roku 2005 dużo nowych płyt nie słuchałem raczej zaopatrywałem się na aukcjach w stare dobre płyty po okazyjnych cenach, pewnie dlatego że to kolejny rok syfu i plastkiu ale jakby nie patrząc już dochądzącego do końca swoich dni... , a więc Snoop Dogg - Snoop Dogg - Rhythm & Gangsta The Masterpiece (wyszło pod koniec 2004, a ja ją wysłuchałem w 2005 więc się liczy) jedna z bardziej udanych płyt, bardzo fajna mimo iż nie jestem fanem Pharrela i spółki ale jeśli chodzi o produkcje to postarali się - zwłaszcza w genialnym "Let's Get Blown" miód... The Relativez - Money Respect Money - Duet wprost z SC L.A. czyli Bloods w natarciu, ale z widocznymi brakami. Płyta średnio-fajna zbyt plastikowa i przesłodzona zwłaszcza ten ochydny singiel. Krayzie Bone - Gemini Good Vs. Evil - Duuuuuuuży plus dla członka BTNH płyta lekka i przyjemna ,ale czy na pewno? pewnie tylko dla ludzi obeznanych z twórczością Bone-ów, a dla reszty miła odskocznia od badziewia The Game - The Documentary - WEST IS BACK IN THIS MUTHAPHUCKA...... chyba tyle wystarczy, ale dla pewności wielki powrót gracza spod znaku Czerwonej Bandany i Compton znów na mapie każdy fan westcoastu powinien mieć tą płytkę nawet jeśli mu nie przypadła do gustu przecież to komercyjny sulces W/C jakiego od dawna nie było Daz Dillinger And Young Gotti II - Tha Saga Continuez - Super producent/MC Daz Dillinger i syn marnotrawny Kurupt znów na wspólnej płycie, która jednak jest tylko dobra, nie zaskakuje świerzością ale daje efekt kiwania głową do podkładu i tekstu czyli Rollin' 20's Crips i Rollin' 60's Crips Rule Narazie i wogóle chyba tyle same komercyjne ale tylko te mi teraz przychodzą do głowy. Teraz kącik Filmowo/muzyczny i dwa filmy jakie miałem ostatnio szczęście oglądać: Cj Mac Presents C-Walk It'S A Way Of Livin - Czyli coś ponad godzinny filmik o historii najbardziej sławnego "ruchu"/"kroku" jaki wykonują członkowie gangu Crips. Co się składa na film przedewszystkim troche wywiadów Cj mac-a ze Snoop Doggiem, WC i innych o histori i postrzeganiu na rewolucje i sukces tegóż kroku. Film jest ciekawy dla ludzi którzy lubią widzeć więcej, można poobserwować najlepszych w akcji. Jest również poruszony bardzo poważny i na czasie temat mianowice wszechobecności tego kroku, niegdyś zarezerwowany i wykonywany tylko przez członków Crips teraz rozpanoszony po świecie (Ice-t opowiada o ludziach którzy zginęli za wykonanie tego kroku w nieodpowiednim miejscu i czasie).Jest też alternatywa dla C-walku czyli Clown Walk taki C-walk dla białych . Pokazana jest też codzienność w największym "gettcie" Los Angeles, czyli prawdziwi członkowie gangu opowiadają o sobie i swojej "działalności", jak zwykle chwalą się bliznami po postrzałach. Minusem filmu jest krótki czas wyświetlania poczułem 100% niedosyt po tym ,ale podobno ma być druga częśc... Bone Thugs-N-Harmony - Live-N-Uncut - Spodziwałem się dużo po tym filmie (zwłaszcza po zajawkch) wywiadów, "terenówek" (prywatnych video) itp. niestety kompletnie się zawiodłem, dostajemy tylko zapisy koncertów w konkretnych miejscowościach, troszkę szybkich wywiadów "na kolanie", i innych pierdół. Mówiąc i podsumowując NIE POLECAM.
  4. Opowiastki o sylwestrze to jest to co wszyscy lubią, czyli zbierają się ludzie i układają urywki imprezy w całość . Mój sylwek w tym roku biedniejszy niż w 2004, dlaczego bo nie lubię go spędzać w otoczeniu obcych ludzi ( tzn. impreza masowa w wynajętym klubie ) którzy non stop na ciebie zerkają ( trzeba trzymać fason i nie zrobić z siebie debila, ale jak zwykle nie wyszło trudno),jednak trzeba odnotować że cały czas byłem w miarę jak to możliwe przytomny i "trzeźwo myślący" co odnotowuje jako duży plus . Jednak trunki i dodatki zrobiły swoje straciłem głos... ,narazie rechotam jak żaba mamnadzieje że przejdzie bo jutro do roboty ,a tam się mówi duuuużo. Chciałbym jeszcze z tego miejsca objechać i zwymyślać radnych i szefostwo mojego miasta Bielska-Białej bo nie wiem jak wy ale ja lubię oglądać sztuczne ognie kolorowe i piękne zwłaszcza jak ogląda się je z gór gdzie stała knajpa miałem widok na całą panoramę miasta i co może ledwo 3-4 porządne ognie... tak pozatym nic, starsznie się zawiodłem... chociaż w Warszwie też podobno nie było bo się bali zamachów hehehhe No i końcówka dla wszystkich Życzenia...
  5. C_Walk

    Media

    Ja chciałem troche porosprawiać o reklamach: Polkomtel i ta jego nieszczęsna nauczycielka, tu już nie chodzi o krzyczenie tylko o rozmowy przez komórke. Naprawdę nie wiem czy ZNP jest tak głupi że jesteśmy w to skorzy uwierzyć, krzyczacy nauczyciel to norma na korytarzach, jak się wkurzy to nawet zdania nie potrafi spleść i tworzy dziwolągi językowe, przez komórke - jeśli taki jest powód urazu nauczycieli do tej reklamy to :shock: szok. powiedzcie mi bo ja skończyłem liceum 3 lata temu, i jakoś każdy nauczyciel gadał przez komórke czasami na lekcji, i na korytarzu. Jeśli to jest jedyna skaza jaką ludzie widzą w "przerysowanej kreacji" nauczycielki to nie dziwie się widząc gramatykę itp. w wykonaniu absolwentów czy jeszcze uczniów merci - czyli firma Storck, karmiąca nas maksymalnie przesłodzonym ujęciem rodzinnych świąt. Przecież jak widzę tą reklamę, a przedewszystkim ją słyszę zbiera mnie dosłownie na wymioty. tekst tej piosenki, atmosfera tej reklamy ochyda. Wszechobecna miłośc i przyjaźń mnie to przeraża. reklamy dla dzieci - ostatnio widziałem taką z sztucznnym pupilem tutaj psem, treść reklamy jest wymowwna - nie bierz żywego bo nie ma z nim zbabwy, jest nieposłuszny i wogóle. Pies sztuczny/robot ma natomiast same zalety (o dziwo jak żywy pies trudno to zrozumieć) potrafi szczekać, słuchac komend i wogóle. jednak mnie najbardziej wkurzyła forma tej reklamy, a zwłaszcza jej przesłanie żywy pies be, robot mój ukochany. Niestey w zasadzie po dłuższym pomyslunku dla niektórych "rodziców" i ich dzieciaczków lepiej sztuczny pies bo takiego mozna zawsze wyłączyć, a nie wyrzucać ach.... (bo domyślam sie że do takich rozpieszczonych gó*niarzy jest kierowana ta reklama)
  6. C_Walk

    Filmy

    Jackassy to legenda, ale fajny jest te z program z dwójką podstawowego składu "Wildboyz" czyli Steve-O, Chris Pontius czasmi dołancza do nich karzeł. Czym się różni niczym oprócz tego że teraz zabawa toczy się na dzikich kontynentach, czyli karmienie krokodyla, zamykanie się w klatce z pszczołami, zabawa z tubylcami itp. ,bo nie wiem jak wy ale Viva La Bam jest nudny. Z racji że ostatnio trzeba było pochorować, oczywiście w telewizji nic nie było więc jeśli mogłem to oglądałem stare filmy. "Goonies" - film dzieciństwa, bałem się go oglądać aby nie prysnął czar tego filmu sprzed kilkunastu lat, ale nadal jest spoko - wparwdzie film zdziecinniał, albo ja wyrosłem ale cały czas jest dobry. "Młody Einstein" powiem tak inaczej sie go ogląda, cały czas miałem uśmiech na mordzie. Ale bardzo fajnie było go sobie przypomnieć i obejżeć - Yahoo Serious nadal potrafi bawić (piwo z pianą :idea: ). Propo seriali oglądałem w poprzednią sobotę "Burza Stulecia" - udało mi się obejrzeć ostatni odcinek, naszczęście resztę widziałem poprzednio , i jak na serial klasy B który widzę prawie drugi raz nadal mnie przyciągnął, zaciekawł. Cały czas emanuje coś niego że pomimo wiedziałem jak się skończy, oglądałem go i przeżywałem wczuwałem się, nawet nie przysypiałem pomimo nieludzkiej pory w jakiej go puszczali coś koło 1.30 (albo coś takiego). Jednak wrato było.
  7. Z tym zespołem miałem styczność zupełnie przypadkową, mianowicie dostałem od kumpla płytkę "John Digweed - Northern Exsposure", tam właśnie jako przedostatni jest utwór apollo 440 - Liquid Cool - jako osoba która praktycznie nie słucha takiej muzyki na co dzień, muszę powiedzieć że mi si podoba - wprawdzie jest to ciężka piosenka i dłuuuuga prawie 8minut, długo się rozkręca - ale jak już to zrobi to jest coś pięknego, wogóle cała ta płyta jest spoko. Jest coś w niej co mnie ne odepchnęło ,a wręcz przeciewnie przyciągnęło... magia ludzie magia... Co do naszych uroczych młodych gwiazdeczek, podobnie jak wy spadłem z krzesła jak mi kumpel powiedział że są z Polski, ale nie spodowało że bardziej polubiłem/znienawidziłem. Zastanawia mnie jednak tylko jedno czy te dzieci (nie wiem ile mają, ale jak nie mają to mają mało ), musiały się tak rozbierać i tańczyć na wpółnagie na teledysku, bo jakby nie patrzeć gołe dzieciaki mnie nie jarają zwłaszcza z mlecznymi zębami na wierzchu bleee. Jednak jakby nie patrzeć jest to gó*no robione z profesjonalizmem przypomina teledyski zachodnie, jednak mogli zatrudnić starsze i ładniejsze... , bo jeśli by się nie słuchało moznaby było pooglądać niestety w wypadku Blog27 ani jedno ani drugie nie przejdzie .Mandaryna tu zdanie mam mieszane bo ponownie jakość wykonania jest wielka, można by rzecz że profesjonalna znów jak na zachodzie. Wprawdzie jest to disco / techno :?: ,ale zdecydowanie wybijające się ponad przeciętosć, popatrzcie na reszte naszych polskich wykonawców - jeśli chodzi o przedsięwzięcie to nikt nie ma takiego romachu ,a ludzie to lubią.... zresztą ja najbardziej zazdroszcze Mandarynie samochodu którym jeździła w teledysku tego z wyspą i basenem - mianowicie jeździła Cheavy Impala 64 (data chyba), damn głupia zazdrość. Ciąg dalszy fascynacji elektroniką czyli odświezania starych utworów Darude - Feel The Beat, Sandstorm Jednak oczywiście nie zapominam o korzeniach, udało mi sie dorwać praktycznie wogóle nie dostępną płytę Pomona City Rydaz - Walking Game - jako że płyta jest niedostępna to nigdzie nie ma informacji o niej trudno jakieś fakty podać wiem natomiast że ich bodajże dwa utwory znalazły się na ścieżce dźwiękowej do True Crimes. Grupę tworzą trzej członkowie gangu Crips - Weasle loco, Ha Ha Loc, Pimpin Young . jakie pierwsze wrażenia dobre, utwór "Crippin & Pimpin" ma niesamowtą energię i 100% brzmienie WestCoastu, gości jest mało najbardziej znanym jest Kokane i Tray Dee. Jak dokładnie przesłucham, albo znaajdę coś więcej onich to sie podzielę :twisted: . Zapomniałbym - Z racji świąt wypadałoby podsunąć jakiś świąteczny =tekst piosenki= mianowicie piękna piosenka Eazy-E - czyż święta mogą być nudne :twisted:
  8. Praca ciekawy temat ja w swoim krótkim życiu miałem dopiero 2 prace z prawdziwego z zdażenia i dorywcze (gnębienie ludzi ulotkami), z prawdziwego zdarzenia miałem zaraz po liceum, mianowicie składałem grzejniki, robiłem rogi, lepiłem nalepki, wieszaki - wszystkow jednej firmie, byłem do wszystkiego, albo do niczego. Obecnie udało mi się złapać robotę u wujka, robię jako "księgowy" czyli oblatuje firmy zbieram papiery i wklepuje do kompa, numeruje, i pytam duuuuzo pytam zawiłości prawne :shock: . Pierwsza wypłata/każda wypłata uszczęśliwia jednak ląduje szybko u obcych , życie w otoczeniu pokus jest paskudne, a potem tak się żałuje wydanych własnych pieniędzy. Chociaż trzeba odnotować że własna kasa zmusza do myślenia i kombinowania jak tu zrobić żeby się pobawić, obudzić a kasy jeszcze starczyło na cały miesiąc (dobrze nie musze płacić w pełni za mieszaknie albo jakieś inne niezbędniki lokatora). Jednak praca to luksus, człowiek jest taki, taki dumny z siebie :o
  9. Łażąc ostatnio po tematycznych stronach, natknąłem sie na teledysk do jednego z lepszych utworów (podkład!!!) mianowicie Pezet/Noon - W Branży tutaj .Teledysk nawet fajny - mozna zatęsknić za beztroskim latem ech... Z sekcji nowe doznania muzyczne, dobiły mnie ostatnio kawałki techno(or somethin') ATB - You're Not Alone, The Summer ,Deep Deesh - hello, i trochę niejakiego Dj Tiesto. Wtrząsnęły mną te kawałki tak mocno że ATB leci nadal w kółko (szum morza) depresja i tęsknota za latem jak nic... Tymczasem na horyzoncie pojawiła się ciekawa płytka GZA (Wu-Tang Clan) Dj Muggs (Cypress Hill) - Grandmasters, nie będę się rozpisywał się o warstwie tekstowej, napisze o muzyccznej to w końcu dwaj DJ nagrali płytę. Krążek jest bardzo fajny zwłaszcza kozacki mroczny utwór - "Illusory Protection"....(wdech zabiera), czy choćby piosenka która mogłaby byc czołówką do horroru klasy B (w pozytywnym słowa znaczeniu) czy chocby halloween "Those That's Bout It". reszta jest na naprawde wysokim poziomie "Advanced Pawns" , "All In Together"(na wschodzie słabo sie znam ale te utwory taki wu-tangowe). Płyta naprawde jjest super od strony muzycznej - tu nie ma lukrowych bicików, tu zawiera się prawdziwa kuracja słuchacza który tęsknił za prawdziwym i mocnym ulicznym g*wnem ..... Ya knuw wut a meeeeen
  10. C_Walk

    Media

    Dzisiaj w USA starcono Stanleya "Tookie" Williamsa, jednego z załozycieli i oczywiście członka gangu Crips. Było o nim głosno swego czasu, przez np. Snoop Dogga który próbował go ocalić jak i rzeszy innych ludzi. Więcej info : http://wiadomosci.onet.pl/1211509,12,item.html, lub na www.streetgangs.com .Dlaczego tym pisze z pozoru to nieważna wiadomośc ale jako fan MUZYCZNEJ działalności gangu Crips & Bloods, wypadało wspomnieć o tym. Zwłaszcza że Stanley w oczekiwaniu na karę śmierci spędził w więzienu 26 lat, według wielu środowisk związanych z Młodzieżą w gangach tzn. niosących pomoc dla nich, mógł dostac nagrode nobla, działał aktywnie na rzecz pomoc dla tych dzieciaków. Dziwna sprawa, wprawdzie czterokrotne morderstwo to coś, jednak w stosunku do kary smierci zawsze pozostają wątpliwości...
  11. C_Walk

    Filmy

    Z filmów w telewizji ostatnio oglądałem "Wróg u bram", jeden z moich bardziej ulubionych filmów wojennych. Jest coś takiego w tym filmie co przyciąga/odrzuca, napawa ludzi złem wojny. Film mimo iż jest w nim mało "akcji" jest cholernie dobitny. Niby powierzchownie to tylko opowiastka o pojedynku snajperów (ogólnie napisane), a jak się ogląda to zaczynają pojawiać się dalsze tematy typu: ZSRR, komunizm, wojna co jak działa, czym jest jednostka. Mnie ten film psuje motyw miłości między głównym bohaterem (Wasilij Zajcew) ,a kobietą Tanią - psuje mi to obraz brudu stalingradu. Jednak za każdym razem jak go oglądam, wczuwam się - co dla mnie oznacza dużą klasę filmu. Ostatnio po setny oglądałem bez wachania powiem swój ulubiony film "Dazed And Confused" - "Uczniowska Balanga". Film jest o ostatnim dniu szkoły 28 maj 1976, ludzie z liceum organizują wielką imprezę i otrzęsiny "kotom". Ci ludzie to dokładnie ziomki ze szkoły Pink, Slater, Don Dawson, Benny O'Donnell, O'Bannion itp. tu pełna obsada http://www.filmweb.pl/Uczniowska,balanga,%...lmRoles,id=4915 . Wedle tytułu polskiego to film o mega zabawie pod MoonTower, idąc tropem angielskiego tyułu Odurzeni i Zaklopotani to film którego impreza jest tylko tłem prawdziwym tematem jest przyszłośc, dorastanie. W zasadzie ten film trzeba obejrzeć, niektórzy mówili że film jest nudny, inny jak mój kumpel powiedział że taki film można oglądam jest tu wszystko czego chcą "ludzie" piwo impreza, trawa, ostatni dzień szkoły . Jednak ja ten film już traktuje jako coś bez czego się nie obejde, muszę przynajmniej raz go w tygodniu obejżeć poprostu uwielbiam ten film... Inna sprawa ździwiło mnie jak dzisiaj wchodze na filmweb, news o Gutekfilm (gunshoot), którego działania doprowadziły do zawieszenia działalności serwisów z DARMOWYMI napisami do filmów. Jest tam też oficjalny list ciołka który wpadł na ten genialny pomysł. Ogólnie rzecz biorąc list jakby był papierowy to "wsypał bym zielska i zapalił" (tekst z filmu Dzaed and confused ), ewentualnie zgniótł go i wywalił, jest poprostu stekiem bzdur, farmazonów i robieniem z ludzi idiotów, przypomina tu się sprawa płatności za demka gier (wiem że jest inaczej i tak dalej ale jednak...), czy to nauczy ludzi że ściaganie filmów jest złe, ludzie przestaną być "piratami" mnie osobiście ręce opadły.... poprostu brak słów.
  12. Tematycznie o kupowaniu płytek, mam trochę oryginałów mam też piraty, oryginały kupuje głównie na aukcjach bo można dużo zaoszczędzić, a ściągam płyty które są praktycznie są niedostępne w Polsce, a cena na sklepach internetowych przekracza 150 za sztukę trochę mija się z celem (Chociaż za jedną płytkę dałem 70zł, sprowadziłem "The Chronic" jakieś 6 lat temu, teraz ta płyta lata za 40 ,byłem smarkaczem teraz kasa już coś dlamnie znaczy ). Kupuję to co mogę, to co lubię więc zakupy są dobrze przemyślane i żadnej płytki nie zamierzam się pozbywać poprostu uważam je za coś ważnegho i cennego. Gdybym miał kupe hajsu i czasu to na pewno kolekcja powiększyła by się o duuuużo płytek. KMR by C_Walk W moje gorące łapska i paszcze wieży wpadło parę płytek którę muszę opisać. Tha Relativez - czyli Big Wy i Suga Buga w mocno Pimpowym klimacie na albumie "Money Respect Money". Obaj raperzy reprezentują gang Bloods - Inglewood Family Bloods dokładnie. Jaka jest płytka jak wcześniej napisałem mocno zajeżdża klimatami pimpowymi, utwory niewszystkie ale większość mocno przesłodzone i plastikowe, rymy średnie pomieszanie gangsterskiego g*wna i kompletnej dowolnej jazdy np. "Me'Chelle" . Flow Big Wy jak na grubasa i twardego OG. jest nawet spoko ale jego śpiewanie to istna katownia np. "Sometimes We Sell Dope", brrrr jeszcze mnie ciarki przechodzą, Suga Buga ten Mc bawi się swoim głosem to sobie piszczy, to sobie śpiewa cieniutko - grubo i nawet mu wychodzi, generalnie normalnymi głosami oboje mają podobny typ rymowania powolny ale muzyczny. Podkłady mówiłem słodkie, ale jednak mnie przypadły do gustu np. "What Would U Do ?", "Like We Do", czy odmienny bausowy "Soo Whoop Gangsta", a "They Don't Know" z udziałem Kokane to prawdziwie chory swoje robi Kokane który jest jednym z lepszych psychodelicznych raperów (jeśli chodzi o flow). Szczerze na płytce się rozczarowałem, nie jest słaba jednak rewelacja to też nie jest, a utwór który jest również jako teledysk to porażka "Ride Wit Me Feat. Butch Cassidy" bleee. Krayzie Bone - Gemini Good Vs. Evil - to chyba najbardziej udany album jaki słyszałem ostatnio. Krayzie Bone znany z legendarnego składu z Oakland Bone Thugs-N-Harmony. Album jest taki jakie czasy, jaki BNTH miał wpływ na Krayzie Bone-a. Gangsterski może, popowy Hell No, czyli naprawde jest zrównoważony i lepszy niż ostatnie albumy. Przedewsyzstkim Flow robi dużo jest bardzo szybki składny, na pewno nie na siłe. W tekstach czuć duża siłę odźiałowywania starych albumów na Krayziego np. "Nuthin But Music". Podkłady lekkie i przyjemne niektóre podstają pod baus, ale są do wysłuchania na dłużej. Jedynie utwór "Don't now Why" to tandeta podkład i refren wzięty i zremixowany z jakiegoś rockowego badziewia. Oprócz tej pomyłki utwory są niesamowte flow podkład robi swoje np. "Hi Di Ho", "That's That Bone" itd. Goście to głównie ziomki z macierzystego składu najbardzie widoczny to Wish Bone reszta jest na drugiej wersji utworu "Getchu Twisted", oryginalna wersja jest również jako teledysk swoją drogą baaaaaardzo fajny jak na dzisiejsze czasy normalny . Tą płytkę polecam z czystym sercem.
  13. C_Walk

    Na Luzie

    Wrzucę parę homofobicznych i religinych żarcików jak zwykłych Dlaczego Mojżesz przeszedł przez Morze ze swoim ludem? -Bo wstydził się iść przez Miasto Dlaczego wszystkie geje wstają wcześnie rano? -Bo kto rano wstaje temu Pan Bóg Daje Dlaczego Blondynka je ziemię -Bo Grunt To Zdrowie Był sobie Rusek, Niemiec, Polak, dostali zdanie zabić smoka, jeśli to zrobią otrzymają standardowo rękę księżniczki i połowę królestwa... Pierwszy poszedł Rusek, idąc do Jaskini smoka zobaczył małego ptaszka, nie wachając się z chamca go przydeptał, następnie mijał mrowisko i rozwalił je mieczem, kiedy był już u wrót Jaskini zawołał: -Wyłaź smoku chcę z tobą walczyć Smok tylko zionął ogniem i spalił żywcem Ruska Następny poszedł Niemiec, idąc do Jaskini smoka zobaczył małego ptaszka zdeptanego przez Ruska, nie wachając się z chamca bardziej go przydeptał, następnie mijał mrowisko i bardziej rozwalił je mieczem, kiedy był już u wrót Jaskini zawołał: -Wyłaź smoku chcę z tobą walczyć Smok tylko zionął ogniem i spalił żywcem Ruska Ostatni poszedł Polak, idąc do Jaskini smoka zobaczył małego ptaszka, wdepniętego w ziemię pomógł mu i obandażował ptaszeka, ten z wdzięczności powiedział -zagwiżdż raz ,a przylece ci pomóc następnie mijał mrowisko, pomógł mrówką je odbudować, te z wdzięczności krzyknęły -Zagwiżdż dwa razy ,a przyjdziemy ci pomóc kiedy był już u wrót Jaskini zawołał: -Wyłaź smoku chcę z tobą walczyć Smok tylko zionął ogniem i spalił żywcem Polaka Trzej młodzi ludzie chcieli zpalić lufkę, niestety nikt nie miał pieniędzy na towar, jeden z nich rzucił pomyśł aby pójść do dila może im coś da kreche, niestety ten odmówił. Wtedy trzeci z nich przypomniał sobie o kolesiu który pierdzi THC, nie wachając sie ruszyli do niego. Pierwszy się zaciągnął, pozostała dwójka pyta jak jest ten mówi że zarąbiście, drugi również potwierdza klase towaru, podchodzi trzeci zaciąga się nagle robi dziwną minę -Co się stało - pytają -miałem kometę :twisted:
  14. Sorry, ale nie rozumiem o co Ci chodzi. Dla Ciebie bylo to Wzgórze i Liroy byli pierwsi, czy ogólnie ? Bo jesli uwazasz ogólnie to sie grubo mylisz... Posty czytaj z uwagą, a nie będziesz miał pytań :!: , napisałem że dla mnie młodego słuchacza (miałem 12 lat, damn i to ja najeżdżam na wiek słuchaczy :oops: ) wtedy swoimi utworami zawojowali Liroy i WYP3, a co do mylenia się , ja się nigdy nie myle :twisted: Uuuu tak jak fan Kalibra to masz w wszystko w małym palcu i jesteś Kozak , przeczytaj sobie co napisałeś bo wychodzisz na słuchacza małolata który idzie z modą i lubi to co kumple z klasy :roll: ,tu nie chodzi o to czego lub kogo słuchasz i jak długo tylko jaką masz wiedzę i jak ją wykorzystujesz i zgłębiasz . Ja zaczynałem od Liroya i WYP3 nie wstydze się tego, potem przeszedłem do 3-Ha itd. (N.A.S też się przewinoł ale jego to wszyscy znają), tak szperając jeszcze wczoraj po kasetach znalazłem coś fajnego mianowicie T-Raperów Znad Wisły (pamięta ktoś jeszcze), i album pt. "Poczet Królów Polskich" dla mnie małolata było to coś fajnego, teraz patrze na to i się czerwienie musiałem być bardzo młody... Nie chodziło mi o to żeby wywyższać Snoopa do Boga (chociaż), ale o to aby popowa gwiazdeczka 50cent nie była utożsamiana z prawdziwym gatunkiem Gangsta Rapu, ani tym bardziej przyrównywana i określana jako twórca 100% hardcorowy :idea: Co do kwesti dodatku to się zgadzam, gdy mam już wszystko przesłuchane poprotu włączam piosenkę i sobie leci poprotu żeby coś grało... No chyba że tak, to cie źle zrozumiałem, chociaż jakby nie było te albumy są firmowane jego twarzą, ksywką itp., ale są to zbiory starych utworów lub ich remix-y, które głównie zrobił Dr.Dre ale rymują pod to inni wykonawcy. Cyego teraz słucham wróciłem do Nationwide Rip Ridaz i Damu Ridas i narazie nic tego nie zmienia, chociaż nowy album Dj Quika - Trauma z pierwszym singlem "Black Mercedes" Feat. Nate Dogg wzbudził moje nadzieje na coś nowego i świeżego, lub nowy Krayzie Bone - Gemini – Good vs. Evil który jest już w oficjalnej sprzedaży, musze się pokręcić po muzycznych sklepach.
  15. Nie wiem, nie rozumiem dlaczego większość ludzi komentując polski Hip-Hop odrazu najeżdża na Tedunia i stawia go obok tych pseudo popowych gwiazdek "brukowej miłości" (żeby było jasne nie jestem fanem polskiego H-H, słucham sporadycznie, ale zostaje wiernym tym co mnie za uszy wciągnęli w raj rymów). Tedunioo ja się na tym wychowałem w zasadzie to 3-ha (pierwsze było Wzgórze i Liroy ale oby dwoje artystów już nie darze takim szacunkiem jak kiedyś, acz kolwiek lubie wracać do nagrań wzgórza, a Liroy moim zdaniem stracił się nie polepszył swojej techniki, nie ewoluował klapa), którz nie pamieta "Letnia Miłość", czy choćby Demo "WuWuA", albo wręcz kultowa płyta "Nastukafszy". Prawdą jest że Tedunioo troche zmienił swoje oblicze , ale dla mnie jest dobrze dopuki nie nagrywa z popudałymi gwiazdkami (Kukulską jnestem w stanie wybaczyć) to jest dobrze. TeDe w przeciwieństwie do reszty starzów zalicza się do stałego kanonu słuchacza wyjadacza ,nawet najbardziej bausowy numer nie jest w stanie go zepsuć zresztą jak on sam to mówi "Znienawidz mnie jeszcze bardziej" :twisted: i taki jest przekaz do osób dla których TDF/TeDe/TeDunioo (i jeszcze wiele innych ksywek) jest utożsamiany z upadkiem (Gunshoot) . Nie obraź się Zib ale stawianie 50cent-a koło Snoop Dogga jest poprostu nie na miejscu, o ile 50-cent popadł w kompletną komere (plasticzne i tandetne rymy i teledyski np. "Candy Shop", "Just Lil Bit" itp. ma wprawdzie pare fajnych "Ski Mask Way", "Disco Inferno" ale to nie jest ta droga), natomiast Snoop Dogg to klasa sama w sobie ,a ostatnia płyta w dobie plastiku jest tego potwierdzeniem np. Genialny "zielony" utwór "Let's Get Blown", "Perfect" itp. mistrzostwo nie moge tylko przeboleć utworu "Signs" z Justinem Timberlakiem po co? mógł przecież dać Nate Dogga albo Warrena G ach trudno... Teraz kącik mini recenzji - KMR by C_Walk Płytkę jaką dostałem chciałem usłyszeć, od dawna ponieważ od wakacji na serio zaczołem się jarać Bone Thugs-N-Harmony na całego więc i album Flesh-N-Bone-a - 5th Dogg Let's Loose musiał być mój, jest to drugi i na razie ostatni album wydany w 2000 roku (obecnie Flesh przebywa w więzienu za posiadanie broni chyba, i coś jescze ale nie pamiętam). Jednak zawiodłem się na tym albumie obdarzony mistrzowskim flow Flesh (rymy wypluwa z szybkością i wspaniałym brzmieniem) dobrał sobie nudne podkłady które jednak stają nie do znieśienia, jest tam pare utworów które posłuchałem np. "Kurupted Flesh" z Kuruptem, ale to za mało, pewnie aby docenić ta płytę będę musiał jeszcze pare razy ją przesłuchać, zobaczymy na razie powiem tak Flow i rymy są bardzo fajne, natomiast podkłady nie...
  16. Przeklinanie - ja raczej stronie od tego, niestety kiedy się wkurzam takie wyrazy wychodzą automatycznie i zastępują przerwy między wyrazami ale tak chyba jest u każdego. Przeklinanie może być zresztą zabawne ("Dzień Świra" i dla mnie kultowa scenka z To Be K*rwa ). Co do przeklinania u Kobiet, z tych co znam i słyzałem przeklinają niesamowicie pięknie , sklecenie przekleństwa w zdaniu, lub poprostu wymamrotane niechcący przekleństwo brzmi ślicznie z ust kobiety (naturalnie nie pełna soczysta wiązanka bo wtedy psuje image) . Zresztą czym byłby świat bez przekleństw jak wielu ludzi tłumiłoby w sobie złość, a jak ukaja nerwy wyładowanie się słownie czyli pokojowo PEACE Ksywka - Muzycznie, Thug-owo, West-owo czyli krok członków Gangu Crips (gdzieś tam w muzyce dab dawał link do takiego kozaczenia), i prosze bardzo nie mylić tego z tańcem bo "Ganxtaz Can't Dance" . Tak propo coś wcześnie zima przyszła w tym roku budzę się rano, śnieg, wychodzę śniegu ponad 5cm i pada dalej :? szkoda miałem nadzieje na powtórke tamtego roku gdzie chyba snieg spadł dopiero w styczniu...
  17. He, nato się czeka z niecirpliwością przecież ma to być "najbardziej zaawansowny album w Rapie",ostatnio miałem Pretox mixtape głównie podkłady z 2001. Detox ma wyjść podobno w 2006 zresztą data wypuszczenia była wiele razy przekładana i sam już nie wiem kiedy wyjdzie, raczej wątpie aby taki album wypłynął, acz kolwiek z ciekawości sprawdziłem czy na P2P jest Detox no i jest ale równie dobrze może to być fake. Na Amazonie jeszcze go nie ma w sprzedazy na Oficjalnej stronie milczą. Zresztą nawet jeśli już jest na P2P to wole poczekać na oryginał mam wszystkie 2 najważniejsze albumy Dr.Dre oryginalne i ten też taki będzie. Zresztą niema nic bardziej ekstyjącego niz oczekiwanie (np. Daz & Young Gotti II), a potem słuchać i słuchać... D A M N niemoge się doczekać :cry: ,tak na marginesie Dr.Dre wydał duuuużo więcej albumów np. Back-n-Day, Concert Roots tylko że wieją one World Class Wreckin' Crew, tzn. harkorowy oldschool pochodzący pod disco.
  18. Ostatnio byłem na imprezie, gdzie ku mojemu niezadowoleniu leciał crunk, jednak po paru godzinkach spędzonych przy tym typie muzyki nawet zaczeło mną ruszać , natychmiast dobiłem się o pozyczenie tej płyty z której głównie leciały "przeboje". Płyta nazywała się "Crunk Juice" ,a jej twórcami są Lil' Jon i Eastside Boys. Cóż w warunkach domowych rzuciłem krążek na wieże i z głośników poleciał a do mnie mało inteligętna wiązanka Lil' Jona, czyli Intro jednk podkład rzucił mnie odrazu na głęboką wodę ,pomieszanie gitarowej metalowej jazdy i rytmicznego "bębna":), i Lil Jon (Jak to w "Klanie" było kiedyś napisane głos Lil Jona to gwałt na uszach słuchacza ), niezły freak już na początku. Nie tracąc zachęty przesłuchałem całą płytę, (z paroma numerami miałem proble ale przeszło). Jakby nie było jest to crunk, głupia nawijka do jednego upierdliwego bitu który dobrze wychodzi tylko na imprezie bądz w klubie uwierzcie mi... . Na płycie znajdują wcześniej wymienone "szalone numery", jak i spokojniejsze w podkładzie np. : "Lovers and Friends","In Da Club", "Bitches Aint Shit", reszta to ostra jazda mnie najbardziej rozkręcił hardkorowy i brutalny utwór "White Meat" z 8Ball MJG - znów gitarowy podkład i kozacki refren przy który zgodnie głowa sama się porusza. Reszta jest taka sama imprezowa. Teksty o tym nie ma co wspomoinać bo przy bausie to tekst jest badziewie ,a przesłanie ma tylko do kobiet o większe wdzięki . Jeszcze na uwage zasługują skity które robił min. Chris Rock nawet zabawne . Jakbym zakończył spotkanie z Crunkiem którego nie lubiłem, że troszke polubiłem, ale zdania nie zmieniłem płyty nigdy bym za własne pieniądze nie kupił, ale pozyczyć i posłuchać od niechcenia to można. Druga płyta jaka do mnie trafiła to wyczekiwana "Daz Dillinger And Young Gotti II - Tha Saga Continuez". Daza wszyscy znają i kochają za niesamowite i kozackie podkłady, Young Gotti to Kurupt zsłużony weteran sceny WestCoast. Razem działają w DPGC i tam wydaja płyty pierwszej części nie dało mi jeszcze słyszeć JESZCZE ale wkrótce to sie zmieni:) . Płytę otwiera nudne intro, a potem jest pięknie "DPGC Muzzic" o nim juz pidsałem, ale napisze jeszcze raz ten utwór jest niesamowity i muszą do niego zrobić normly teledysk, by można było pooglądać iposłuchać i napawać się Clai' Crips Doggz . Duże wrażenie na moich uszach zrobił też utwór "Cuz I'm A Gangsta" ja cholernie lubie takie podkłady, wczuwasz się dzięki nim tak w piosenke że niezauważasz kiedy się kończy i co mają do powiedzenia . Ja dla siebie takie podkłady nazwałem "przestrzennymi" bo dają "myślenice" i najlepiej słucha ich się wieczorem aby ukoićnerwy . Podobne podkłady reprezentuje też "Hittin Donutz In The Streetz", "I Luv When U", "Ride & Creep" (to normalnie mi przypomina "How We Do It" Ice Cuba, z dużą pozytyką w tym porównaniu). Reszta numerów jest Bausowa, ale nie jak crunk (na szczęście), da się pobujać ale ja w takich utworach nie tyle co niegustuje ale poprostu mi się znudziły od natłoku tych samych i podobnie brzmiących utworów. Najgorszy numer na płycie to "Say It" dziwadło niby westowe, ale zbyt lekkie i popowe argh ochyda. Płyta jednym zdaniem Godna Polecenia mnie zresztą okropnie sie podobała, i nadal jej słucham (podczas pisania tegotekstu też ). Teksty dawno nie miałem kontaktu z produkcjami DPGC, ale mnie się podobają ot zwykłe teksty o Gangsterce, Panienkach, Imprezach podanych w Westowym wydaniu czyli Najlepszym Trzecia ale niestety nie pełna płyta to Sir Dyno - Brown Persuation najnowsza solówka członka Darkroom Famili. Mnie ta płyta wcieł mocno w fotel, a z głośników płynęła cięzka mroczna muzyka prosto z Norte Cali'. Na płycie brakuje pare numerów, ale jej moc jest tak duża że musiałem o niej napisać. Najbardziej w tej płycie podobają mi się podkłady, typowe dla Darkroom Famili, proste muzyczki (nawet bardzo proste, niektóre melodyjki na komórke wyprzedzają je o klase ) jednak mają taką moc, a ja jeszcz do tego uwielbiam takie proste klasyczne podkłady. Pierwszą taką jest "Brown Persuation" (kumpel po wysłuchaniu pierwszej minuty powiedział żeto ślubne disco mieniące się nazwą Gangsta Rap, głupek ),wpadłem w trans słuchania tego w kółko poprostu super, ale reszta była dopiero przedemną. "A Man Aint Supposed To Cry" to klasyczna nawijka gangsta shit do klasycznego podkładu z perkusji i jednego cichego podkładziku który podkreśla schizowatość tego kawałka zwłaszcza mówiony refren Sir Dyno jak w transie mistrzostwo. "Daddys Home (Original)" tutaj klasyczna rodzinna nawijka ale do ciekawego podkładu z bardzo mocnym basem który rozwalał mi głośniki utwór taki sobie. "Why Do I Hear My Barrio Cry" podkład znów podkład jak z horroru ciężka cholernie schizo muza klimatyczny utwór nie powiem. "In The Centro Valle" podkład jak na pogrzeb mroczny, cholernie wstawiający słuchacza w słowa Sir Dyno. "Barrio Funk (Rola To Rap To 2)" to instrumental , super kawałek, podkład nie niewszystkim się spodoba ale jest miły dla ucha, fajnie się go słucha siedzi i nic nie robi poprostu numer-towarzysz przy pracach (nauka, pisanie,). Płyta jak dla mnie jest poprostu niesamowita klimat i schizo w czasach plastiku i g*wna jest wart zaznaczenia i na plus. Jednak płyta nie każdemu się spodoba jest to cięzki rap, wymyka się większości z tego co słuchaja ludzie nie w temacie. Ja jednak mimo iż płyta nie jest w całości siadła mi i siedzieć na wieży będzie długo. Narazie tyle nasłuchałem się i słucham dalej, podzieliłem się wrażeniami i będę się dzielił dalej, narazie wracam do Barrio ... Ya Know Whut Am Sayn'....
  19. Jako że wszystkie moje argumenty zostały podważone , musze je jakoś wybronić zreszta spróbuje (z racji że niechce mi się cytować, podziele je na grupki): ROZBITE ZWIĄZKI - wyobraźcie sobie że sam jestem z rozbitej rodzinki, wiem wiem co napisałem bo miałem w zyciu taki okres że nie byłem w stanie przystosować się do nowego trybu, matka napewno nie dała mi tego co dałby mi ojciec (zresztą się starała i stara żeby nie było że nie doceniam trudu wychowania) . Tylko że mnie chodziło o porównanie "mało obrazowe" ale jasne jak to jest jak dziecko wychowują osoby jednej płci są rzeczy których nauczy cię ojciec lepiej (nie mam tu na myśli rodzin faktycznie patologicznych bo to mija się z celem) a gdzie indziej matka nauczy lepiej, rodzina składa się z dwóch osób przeciwnej płci od wieków, każdy rodzic ma coś wnieść w rozwój dziecka. Co wnieśie w rozwój dziecka dwóch facetów zachowajucych się jak baba pacyfizm, miłosć do bliźniego NUDA, lub dwie kobiety zachowujące się jak faceci ... PARADY - tu faktycznie ktoś mnie zagioł, demokracja jest i każdy ma prawo do wygłaszania swoich racji przyznaje racje, tyle że zabrzmi to "głupio" ja mam swoją myśl pojmowania demokracji, coś można ale jednak niektóre rzeczy jakby nie było są niedopuszczalne. Nie widze parad heteroseksualistów pomimo że niektórzy mają problemy z partnerami, nie widze parad porzuconych kobiet przez partnerów i odwrotnie, nie widze parad rodziców gejów czy lesbijek którzy czują się skrzywdzeni takim wyborem swoich pociech ,a problem jest. Poprostu czasy nie są te jeśli tego g&l nie widzą to ich wina poprostu w tych kilku-kilkunastu lat nie widze miejsca dla nich wśród społeczeństwa-zabrzmi brutalnie dla niektórych "bezmyślnie" ale co poradzic reprezentuje jak ktoś to określił "średniowiecze" STRACH - jakby nie było jednym z wpływów na moją niechęć jest strach (przyznaje bez bicia), tak jak niektórzy boją się dresów, narkotyków tak ja mam homofobie. Zresztą pytanie do wszystkich "ZA", jakbyście mieli przekonać RACJONALNIE do zmiany poglądów na dany temat?? bo teksty typu, otwórz swój umysł, bądz na czasie do mnie trafiaja bo mój poglądnie jest staroświecki ,a miara czasu nie odmierzam puszczaniem swoich hamulców poglądowych. Tyle z mojej strony o tych związkach, przyznaje również rację temu który mówił że taka dyskusja równiez rozmija się z celem niektórzy uważają się za otwartych bo myślą inaczej niz większość inny jak ja mysli że ma racje bo to jest normalne. DRAGI 2 - mały paradox teraz, wielu ludzi którzy są za legalizacją związków jest przeciw legalizacji narkotyków "miękkich" dlaczego uważaja to za zło , ludzie którzy są za legalizacja uważaja że trzeba być otwrtym przecież nie żyjemy w "średniowieczu" , ja zaliczm się do ludzi których taki paradox dotyczy, podkreśle jescze raz mam swoja zajawkę określania swobód demokracji jak każdy jeden chece by była tolerancja i wogóle miłośc ale niechce by ktoś palił przy nim, całował przy nim, przeklinał przy nim trudne to do pojęcia. Wracajac do tematu dziwnym jest że tytoń nie jest zakazny gdy mocniej się zaciągniesz objawy są jak przy trawce (zawroty, mgła), alkohol ile złego przez niego, ile śmierci, trawka nie stwierdzono, zresztą z marihuany szyje się odzież, dlaczego to nie jest zabronione bo pozbawione thc, napoje z wyciagu krzewu - wszystko co zakazane sprzedaje sie lepiej, smakuje lepiej itp. RELIGIA - Jam jest Bezbożnik, nie czekam do ślubu, uzywam zabezpieczeń, interesuję sie innymi religiami, nie wierze w instytucje kościoła na ziemi. W Boga wierze do kościoła nie chodze bo księża zawsze po swojemu przedstawiają fakty, modlę się w zaciszu bo wiem że modlitwy trafią do boga,a nie odbija się od powypychanych świątyń. Wole pieniądze przeznaczyć na potrzebującego niz budowe kolejnej świątyni która nikomu nie służy. Wole żyć według własnych zasad niż 12 niemożliwych do spełnienia zadań. Jeszcze jedno uważam że religia nie powinna być punktem odnosnym w polityce, głosujesz na niego był w kościele więc pewnie jest dobry, a tamten to nawet krzyzyka nie ma . polityka - religia powinny być dwiema różnymi rzeczami chyba że chemy skończyć w państwie takie jak Muzułmańskiim, rób co chcesz byle nie to na co Bóg nie pozwala i lista zakazów z bilbli wyysanych z palca lub pozmieniana przez zachłannych księzy PATRIOTYZM - znów własne pojmowanie, ktoś jest z nami jest dobry, ktoś przeciw nam zły. Jestem przeciwko władzom (nie społeczeństwom, bo wiem że władza ma zawsze inne zdanie od ludu) państw Francji, Rosji, Niemiec bo najbardziej mają do nas pretensje o wszystko, o wojne bo pamietamy, o mentalność bo nie znikliśmy z mapy, o patriotyzm bo jako jedyni walczyliśmi ze wszystkimi i o wszystko. Jestem typowym Polakiem jeśli chodzi o sparwy patriotyczne obraza Polaka, państwa czy czyn antypolski wyzwala u mnnie agresje i chęc zemsty czyli nadal "średniowiecze"
  20. Geje - Homoseksualiści - Lesbijki - NIE jestem tolerancyjny dla tych grup społecznych, jestem twardym HOMOFOBEM, dlatego wielu sadza mnie w końcie z nazistami , fantykami, księżami - to też oznaka nietolerancji. Ja jestem nietolerancyjni wobec nich - oni wobec mnie, ja wkurzam się na nich - oni na mnie, za poglądy. Żyjemy w demokracji więc mogę głośno powiedzieć że Geje i Lesbijki (zresztą te słowa istnieją jako "obraźliwe" :idea: ) nigdy nie będą mogły liczyć na moją aprobate w -legalizacji związków - dwaj faceci, dwie kobiety to nonsens widząc to każdy się skrzywia i myśli się po co ? -dzieci to kwestia nie tolerancji ale psychologi (powidziane wcześniej takie dziecko jest łyse emocjonalnie dwaj tauśowie - dwie matki, niektórzy wiedzą jakie jest życie w rozbitej rodzinie bez jednego rodzica to tragedia w wychowaniu i przygotowaniu do życia, u "innych" jest gorzej bo tam jest silny impuls tylko ze strony jednej płci - dzieciak uczy się, wychowuje w takiej konstelacji sfiksuje na starość) -parady - chamstwo ze strony G&L ,chwalą się swoimi przekonaniami seksualnymi, pokazują jak całują się itp. ale kiedy kończy się parada nie jest już taki odważny ,czego się boi przecież przed chwilką pokazywał się jak on to nie jest odważny, a teraz boi się wyjść i narzeka że go biją i wyzywają ciekawe... TYLE w tym temacie , poztym nikt, ale to nikt nie jest TOLERANCYJNY bo to niemożliwe przykłady osoby palące/niepalące, muzyka(tu tylko wiele kłótni w kąciku na tymże forum), itp. Dragi - ostatnie słowo (mamnadzieje że nie wylece z forum ) - uzależnienie to kwestia ludzkiego organizmu jeden odrazu się uzależni i będzie mu mało i wpełznie w twarde narkotyki (jedna kwestia ja rozróżniam twarde i miękkie narkotyki - wyjaśniam bo znajują się tacy którzy to wszystko traktują jak jedno i to samo), ja jade na miękkich nigdy nie wpełzłem w rzeczy ostre, nie pale papierosów jestem ewemenentem nie, poprostu taka jest rzeczywistość wielu żyje jak ja i daje rade (jedynym minusem jakim jest takie "smoke-a-lot":) są małe dziury w pamięci , ale tak samo działa alkohol ,a jest legalny). Oba tematy zabrzmią jak paradox każde będzie się wykluczało, ale takie jest moje zdanie dziwne ale własne...
  21. W sumie mysle ze juz nie o sam wiek chodzi jak wlasnie o tę drugą kwestie, czyli chec poznania kultury i jej korzeni. Zasadniczo im szybciej się zacznie tym lepiej. Tymczasem mój światopogląd runął, bo dorwalem pierwszą plyte Snoop'a i co? Ha, podoba mi sie xD Powiem wiecej, jaram sie. Ogolnie to sie bardziej otwarty stalem na te westowe, g-funkowe, gangsta klimaty. To w sumie dobrze. Rage Aganist The Machine - nimi zawsze sie jaralem, teraz dostalem wiecej plytek no i tak sie przymierzam zeby przesluchac. Poki co jestem na etepie ze wszystko brzmi bardzo podobnie i krece sie wokol klasykow typu 'Guerilla Radio' czy 'Wake Up'. O, ale teraz leci na przyklad 'Know Your Enemy' i tez bardzo dobre. Yeah xD W zasadzie to racja nie wiem czemu jestem taki uczulony na wiek, korzenie to podstawa poznawiania muzyki możesz zaczynać od game-a ,a jeśli naprawde polubisz tą muzyke to zaczynasz się wgłębiać i wgłębiać i zanim się obejrzysz ten artysta/muzyka jest ci naprawde bliska. I oto chodzi nie o powierzchowność poprostu musisz "czuć to sercem" :idea: Pierwsza płyta snoopa ja musiałem ją posłuchać pare razy by się przekonać, a jak się już przekonałem to ... takie utwory jak "Ain't No Fun" (refren jest taki jest w "don't tell"), "Tha Shiznit", "Gin And Juice" na stałe trafiły do mojego thug serca . Takie klimaty uzależniają musisz je dawkować odpowiednio . Rage Against The Machine również lubie acz kolwiek jest to ciężkie (zwłaszcza nagła przeżutka z geeez na gitare), wake up to coś fajnego, ja tam uwielbiam "Killing In The Name" i ten długą linie na gitarze.
  22. JA sobie ostatnio z racji że znów od niedzieli mam łącze z internetem, przeskanowałem wszystkie strony wytwórni płytowych i co na Ball'r Records (Tha Relativez, Krayzie Bone), można zaciągnąć 4 mp3 (niektóre ucięte) mnie najbardziej przypasiła "Bompton" Tha Relativez klimatycznie i podkładowo podobna do "Money Boyz", Krayzie Bone też ma nowy album i są 2 niepełne utwory do śćiągnięcia też fajne (jeden z macierzystym składem rmx Bone thugs-n-harmony). Jeśli ktoś chciałby sobie zobaczyć np. "money boyz" albo inne ciekawostki na westcoast to http://members.lycos.co.uk/jamalbig/ jest ta strona. Był temat upadku popularnośći Hip-hop-u, zabrzmi dziwnie ale z jednej strony się ciesze bo wreszcie przestaną napływać nowe syfy, a i może wiek słuchaczy się podniesie, jak i chęć poznania kultury. Niestety z drugiej strony nie wierze w to Hip-hop jakby nie było to nadal maszynka do robienia pieniędzy, hity za hitem a porzesłania żadnego. Niestety to ludzi kręci jak żabka z fiutkiem w pseudo rytmach (polecam artykuł Noviki chyba w premierach (skoryguje potem) właśnie o tej bezdennie głupiej muzyczce). Jako że mamy piękną jesien byłem na imprezie plenerowej z duża dawką muzyki elektronicznej itp. adaptery i wzmacniacze ATb i inni wykonawcy tego pokroju, a nawet cięzke piłowanie przez pare minut (aż głowa bolała) i hicor tej wyprawy pamiętam tylko refren który wykonuje niemiec z zarąbiście niepoprawną angielszczyzną "The Roof Is On Fire, we don't need mo water, let's get mutherfu*ker burn" poprostu niektórzy mieli polew na całą impreze
  23. Pierwszy raz się tu dopisze bo całkiem fajne wyznania tu są - Ubiór - teraz już bardziej normalnie, lecz czasami dickies, albo szerokie spodnie, zegarek i pancerka (uwielbiam takie srebra zwłaszcza że kupione nad morzem). bluz z kapturem niewygodne jedynie z rozpinką przejdą .Markowe czy nie różnie byłem np. w Warszawie u rodzinnego wygnańca i byłem na stadionie (tak,tak tym) i kupiłem sobie fajne rzeczy markowe:) prawie za nic bo licytować się jest fajnie . Komp - uzalężniony jak chol*** bo w robocie , w szkole, w domu WIĘCEJ... ,granie to w brzydkie ponure dni i wtedy gine w czeluściach mojego pokoju wpatrzony w monitor na całe godziny,dni weekendu. "Nałogi --> Dokonam małego rozdrobnienia:" - skorzystam papieroski - nigdy, za nic na świecie wszyscy wokół mnie palą tylko ja walcze i wygrywam. Widze jak to kasę ciągnie i śmierdzi porażka. Z stresem radze sobie inaczej trunki - niegdyś wszystkie fosforyzowane 1,5L napoje - tesco,żywiec itp. teraz to ograniczyłem jeden na tydzień. Piwo non stop w knajpie, czy domu musi być poprostu go uwielbiam. Wódka nein mam taki żołądek że cierpie, wino tym bardziej boże złe wspomnienia :? . Używeczki - miękki pozytytw nie ma co ukrywać, wprawdzie jakby się rodzinka dowiedziała miałbym pozamiatane. Swoją drogę dziwne że bardziej tolerują piwo niż "fufkę", pierwsze wydaje mi się bardziej szkodliwe? Wszystkich świętych - w tym roku bez smutku głębszego bo były urodziny 50 czyli przycmiły nieco to święto. Propo widzieliście moze cygańską czy tam innych narodowości zwyczaj picia na grobach (któreś wiadomośćo 1,11) fajnie to wyglądało ławeczka jak przed blokiem tyle że ten blok to grób i ludzie z kieliszków poijających, i wylewających "za tych których tu niema", u nas katolików by to nie przeszło
×
×
  • Utwórz nowe...