Recenzja "Firefall" popełniona przez enki to kpina. Jak można recenzować grę w którą grało się 3 godziny nie oddalając się zbytnio od lokacji startowej? To tak jakby opisywać "Władcę pierścieni" na podstawie pierwszych 50 stron. Dlaczego sądzę że utknąłeś na początku? Bo jak inaczej wytłumaczyć że nie wspomniałeś o głównym przeciwniku - Wybrańcach? A spotkać ich można już przy kopalniach Accordu dla 1 - lvl. Przyczepiłeś się do questów, nie zauważając że wcale NIE MUSISZ ich robić by awansować swoją ramkę. Nie zauważyłeś że w tej grze jesteś wolny? Możesz robić co Ci się podoba: masz ochotę kopać minerały - kopiesz, masz ochotę pochodzić bez celu od miasta do miasta - idziesz, masz ochotę porobić zadania - robisz (i marudzisz że są takie same jak w tysiącu innych grach). A mapa Broken Peninsula jest dostępna od początku, możesz się tam udać z Copacabany mając 1lvl.
A w Sunken Harbor masz arenę PvP jeśli tak żądny jesteś krwi innych graczy. To wszystko odkryłbyś, drogi/a enki, pewnie gdybyś grze poświęcił wiecej niż sobotni wieczór, btw porównywać popularność gier: Borderlands 2 premiera 2012, Firefall 2014 troszkę mnie dziwi.
Rozumiem ze recenzent nie mógł skupić się na Firefall, bo tańczył w Destiny ;p, ale pieniądze bierze za to aby RZETELNIE przedstawić daną grę, a nie odwalać pańszczyzne i wprowadzać innych w błąd.
CD-Action 11/2014 - zawartość
w Magazyn CD-Action
Napisano · Raportuj odpowiedź
Recenzja "Firefall" popełniona przez enki to kpina. Jak można recenzować grę w którą grało się 3 godziny nie oddalając się zbytnio od lokacji startowej? To tak jakby opisywać "Władcę pierścieni" na podstawie pierwszych 50 stron. Dlaczego sądzę że utknąłeś na początku? Bo jak inaczej wytłumaczyć że nie wspomniałeś o głównym przeciwniku - Wybrańcach? A spotkać ich można już przy kopalniach Accordu dla 1 - lvl. Przyczepiłeś się do questów, nie zauważając że wcale NIE MUSISZ ich robić by awansować swoją ramkę. Nie zauważyłeś że w tej grze jesteś wolny? Możesz robić co Ci się podoba: masz ochotę kopać minerały - kopiesz, masz ochotę pochodzić bez celu od miasta do miasta - idziesz, masz ochotę porobić zadania - robisz (i marudzisz że są takie same jak w tysiącu innych grach). A mapa Broken Peninsula jest dostępna od początku, możesz się tam udać z Copacabany mając 1lvl.
A w Sunken Harbor masz arenę PvP jeśli tak żądny jesteś krwi innych graczy. To wszystko odkryłbyś, drogi/a enki, pewnie gdybyś grze poświęcił wiecej niż sobotni wieczór, btw porównywać popularność gier: Borderlands 2 premiera 2012, Firefall 2014 troszkę mnie dziwi.
Rozumiem ze recenzent nie mógł skupić się na Firefall, bo tańczył w Destiny ;p, ale pieniądze bierze za to aby RZETELNIE przedstawić daną grę, a nie odwalać pańszczyzne i wprowadzać innych w błąd.