-
Zawartość
467 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez sarmat
-
-
Sesja dla początkujących, a mój post spotkał się z olewką, jak mam pisać kartę postaci, skoro nawet nikt mi nie raczy odpowiedzieć na nurtujące mnie pytania.
-
Idę razem z Ann korytarzem. Nagle rzuca mi się w oczy coś nietypowego... Złapałem towarzyszkę za ramię i powstrzymałem przed wkroczeniem w pułapkę. O mały włos.
- O cholera byłoby ze mną krucho gdybyś mnie nie zatrzymał, dzięki - powiedziała
- Następnym razem uważaj trochę bardziej - odrzekłem z niepewnym uśmiechem. Wciąż pamiętałem że gdzieś tu znajduje się szaleniec.
Ann zapytała się mnie czy potrafię rozbroić ładunek, lecz niestety ja jestem medykiem, a nie saperem. Lepiej poczekać na kogoś kto się na tym zna, no chyba, że wolimy oglądać okolice z lotu ptaka.
Dziewczyna udała się na schody.
-Ubezpieczam cię - szepnąłem. Uważaj, jest uzbrojony
Chwyciłem swoją broń i ostrożnie omijąjąc pułapkę poszedłem za nią.
Ekwipunek:
MP5 i trzy magazynki do niego
Torba z podstawowymi przyrządami lekarskimi, opatrunkami i lekarstwami
ID pracownika szpitala, portfel z dokumentami
Telefon komórkowy
Apteczka otrzymana od Annie Thompson
-
"(...)Panują tam rządy terroru, indoktrynacja ludności, fanatyzm religijny, wreszcie komunizm ze swym podstawowym hasłem "wszystko jest wspólne". Co więcej zarówno technika oparta na Syberycie jak i magia inna niż pochodząca z błogosławieństw Strażnika są surowo zakazane."
Cóż to za magia kapłanów strażnika?
Czy dobrze rozumiem- biała nekromancja to głównie modlitwy, obrządki, rytuały polegający na wzmocnieniu mocy/rzuceniu zaklęcia? Pisano także poziom mocy przy atucie "nekromancja" wynosi 1 i nie może przekroczyć 5. Czy jeżeli postać będzie miała ów atut można dorzucić punkty umiejętności by zwiększyć jej poziom?
Kto jest w końcu MG?
@Dagar11
Na pewno jakieś są. Uważam że umiejętność jak "Wiedza o magii" pomoże określić co jest np. zaklęciem rzuconym przez człowieka, a co pozostałością dawnej magii, zidentyfikować miejsca obrządków magicznych "Ohohokrew , baranie łby - niee to tylko stanowisko rzeźnika, odurzający zapach ziół, świece, ołtarzyk - taaa... tu byli magowie" dzięki tej umiejętności będą mogli wykryć magię. Poza tym atut np. "Czułość na magię" lub "Wyczuwanie aury" czy też umiejka "Widzenie nadnaturalne" pomogła by w odnajdywaniu czarów i osób zajmujących się magią. Można też pokusić się o wyekwipowanie herosa w artefakt - coś na wzór wiedźmińskiego amuletu - przy aktywności magicznej by np. drżał. To tylko moje porady, nie musisz absolutnie się nimi sugerować

-
Gdyby walka ze smokami wyglądała jak w Shadow of the Colossus byłbym wniebowzięty. Ewentualnie takie rozegranie: szarpiemy bosowi jakieś 50% hp standardowo, a później walka jak w SotC. Tylko czy to by nie zabiło RPG'ietawości podczas walki... HM...
-
Sesja Realms Beyond... ta... to miała być moja pierwsza sesja PBF - oczywiście nie wypaliła
Teraz nabrałem co nieco doświadczenia - podkreślam: co nieco i znowu mam chętkę na tą mieszaninę postapokaliptycznego świata z steampunkiem i magią. Co ciekawe od chwili dostania się na jakąś inna sesję uważałem kartę postaci do RB za wyjątkowo kiepską i przepakowaną. Ależ jakie było moje zdziwienie gdy przeczytałem ją wczoraj i okazała się być nie aż taka zła. Owszem jest mocno przepakowana, widać iż pisząc ją mocno wzorowałem się na opowiadaniach o Wiedźminie - podobny styl itp, chociaż bohater ma całkowicie inną mentalność. Ale gdybym trochę "odpakował"(nie wiem jakie słowo to przeciwieństwo podpakować
) postać i "odwiedźminił", ze poprawił kilka błędów, które zdołałem wyłapać karta być może by się nadawała do sesji. No i mam dylemat bo właśnie mam w głowie wstępny plan innej KP. Trudno mi się zdecydować czy wybrać już gotową kartę, wymagającą jedynie kilku poprawek, czy może pisać od nowa. Obie postaci wydają mi się równie ciekawe.I kilka palących pytań do MG:
-Krzyżówki ras. Czy istnieją, jak wyglądają itp. Można np ustalić że krzyżówka po prostu przejmuje zdecydowaną większość cech po jednym z rodziców, dlatego np. mieszanka elfa i człowieka, który odziedziczył cechy po człowieku, wygląda jak człowiek i jest jedynie nieco bardziej utalentowany magicznie, czy też bardziej interesuje się "elfimi" dziedzinami. Moim zdaniem to dobre rozwiązanie, uniknie się przy tym pisania nowych opisów ras i rozkładania im umiejek
-Temat tabu w fantastyce. Pytanie nasuwa się samo, a jednak wszyscy unikają odpowiedzi. Autorzy opowieści fantasy słysząc je wgapiają się w podłogę i udają, że nie słyszeli. KRASNOLUDZICE. Jak wyglądają? Mają brody? Piją piwo na umór? Walczą toporem? Jak to wygląda w RB?
-
"Gdy zabijemy np. właściciela sklepu, który miał dać nam questa, pojawi się jego siostra, która przejmie sklep w ramach spadku, da nam questa, ale będzie z nami rozmawiać zupełnie inaczej
"dynamiczność" dotyczy również innych wydarzeń w świecie gry - np. gdy upuścimy broń na ulicy, może to wywołać bójkę przechodniów o to, który z nich ją podniesie - albo jakiś dzieciak może ją podnieść i zwrócić nam oręż
będzie można wyzwać dowolnego mieszkańca świata gry na pojedynek
dynamiczna będzie również kamera w rozmowach, cały czas "pracując", by jak najlepiej pokazać rozmówców. Gdy zaczniemy rozmowę z kimś, kto wykonuje jakąś czynność, będzie on prowadził konwersacje, robiąc ją dalej (np. układając coś na półkach)"
Jaaaaasne uważajcie że uwierzę. Przepraszam panowie z Bethesdy, ale już mnie wrobiliście z AI przeciwników (niesławny filmik z bibliotekarką)
Zmniejszenie umiejętności? OMFG już się boje. Na szczęście tylko o 3, myślę że po prostu zlepią brakujące szkoły magii z innymi umiejkami, usuną średni pancerz oraz złączą akrobatykę z atletyką. Takie mam przeczucie. Swoją drogą i tak było za mało umiejek w Oblivionie, bo jeżeli walka Claymorem, krótkim mieczem i sztyletem zalicza się do jednej umiejętności... Można by było wprowadzić: długie ostrza, krótkie, obuchy, włócznie, celność. Każdy typ broni powinien mieć swoje specjalne właściwości - długie ostrza - szermierka, obuchy - łatwiejsze powalanie przeciwników, włócznie - walka na pół dsytans, podcinanie nóg itp.
-
Czy jest jakiś termin do zgłaszanie kart?
-
Hmm niektóre żarty Pratchetta są kapitalne, inne powodują tylko uśmiech pod moim nosem, jakaś większa połowa gagów autora mnie śmieszy, chociaż nie tak jak pewnego mojego znajomego, który potrafiłby godzinami opowiadać o książkach Pratchetta i o tym co go w nich śmieszy. Sporo w Świecie Dysku jest odniesień do współczesnej kultury i może po prostu trudno ci je wyłapać i dlatego Pratchett cie nie śmieszy. Czasami też tekst jest zbyt pogmatwany i trzeba go przeczytać dwa razy zanim się zrozumie o co chodzi, tak miałem w przypadku czytania niektórych fragmentów ''Straży Nocnej". Co do Koloru Magii nie jest on jakiś mega fenomenalny i następna część "Blask Fantastyczny" dużo bardziej mi się podoba.
-
Sabaton - dobry kawalek power metalu, z ciekawymi tekstami ale brak im oryginalnosci. Tak jak pisali moi poprzednicy wiekszosc (co nie znaczy ze wszystkie!) utworow sprowadza sie do podobnego tematu, sa grane w podobnym stylu i podobniez zaspiewane, ale trafiaja sie perelki. Troche smierdzi mi komercja od nich - kilka piosenek o polakach + sporo koncertow w pl jednak przynosi spore zyski. Solowki sa niezle, chociaz nie powalaja. Tak naprawde to wlasnie Sabaton mnie wprowadzil w swiat metalu, postanowilem poznac inne zespoly metalowe, Iced Earth, Metallica, Behemoth, ktore z kolei popchnely mnie w swiat rock'a, a tam znalazlem drzwi do krainy bluesa

-
Przepraszam za brak kilku polskich znaków w moim sesyjnym poście. Po prostu klawiatura mi nawala i w nie każdym podkreślonym wyrazie jest odpowiednia opcja do poprawienia.
-
Shaun Bogdanov
Czy mi się wydaje, czy własnie ta dziewczyna wbiegła sama do budynku w którym siedzi ten psychol? Idiotka! Nie zastanawiając się ścisnąłem swój karabin i pobiegłem za nią. Stanąłem przed drzwiami. Nie zauważyłem jej w pierwszym pomieszczeniu. Cholera! Po co ja zgrywam bohatera? Juz za późno by się wycofać. Przeładowuję bron i idę uważnie się rozglądając. Podłoga straszliwie skrzypi pod ciężarem moim stop. Nie ma juz odwrotu. Przeżegnałem się. Idę. Słodki Jezu miej mnie w opiece...
Ekwipunek:
MP5 i trzy magazynki do niego
Torba z podstawowymi przyrządami lekarskimi, opatrunkami i lekarstwami
ID pracownika szpitala, portfel z dokumentami
Telefon komórkowy
Apteczka otrzymana od Annie Thompson
-
Wstępnie jestem chętny na druga sesje Murezora, tylko prosiłbym o nieco więcej informacji. Mam nawet pomysł na postać osadzona w tych realiach, a mieszanina kultury bliskiego wschodu z fantasy, czy tez z baśniami i w czasach wypraw krzyżowych brzmi wyjątkowo smakowicie.
-
Dama to świetny znak, podobnie jak każdy dający jakieś premie do współczynników, czyli kochanek, rumak etc.
Dla magów natomiast polecam Atronach - świetna sprawa, absorbcja many daje nam spore szanse ze spotkaniami z czarodziejami, a blokada many nie jest aż tak bardzo przeszkadzająca w rozgrywce. Wystarczy mieć kilka punktów many by przywołać zjawę przodka na kilka sekund, która nam podładuje energię magiczną. Duży mnożnik powoduje, że od początku można już inwestować w mocne zaklęcia, nie przejmując się zasobem many.
-
Hmmm ten motyw ze
sztormem chyba był, ale tą lalkę w srebrnej puszce wrzucił do jeziora
No mogę się się mylić, ale chyba takie było zakończenie. Ale to nie zmienia faktu, że było świetne. Gorąco polecam tą książkę.
-
W Morka da się grać każdym, byle ci pasowała postać klimatycznie
Tutaj dialogi są bardzo płytkie, nie ma zbyt wielu wyborów, więc spersooonocośtam swojej postaci jest trudniejsze. W KotOR lub w Baldurs Gate czy też w Tormencie to było proste, gdyż rozbudowane dialogi oraz wybór charakteru bohatera pomagał nam się wczuć w postać, w takim Gothicu mieliśmy już narzuconego, całkiem sympatycznego herosa, w Falloucie bardzo ważną rolę spełniała karma, a w samym Morrowindzie nadanie charakteru swojej postaci jest trudne, trzeba samemu "w głowie" go obmyślić
Przynajmniej ja tak robię
Dlatego mój Inkwizytor dołączył do Świątyni by niszczyć plugastwo i zło za pomocą ognia i buzdyganu, dlatego rozpierniczam wszystko w daedrycznych kaplicach, rozwalam szajki bandytów i nie współpracuje z takimi organizacjami jak Morang Tong lub Gildia Złodziei. Więcej musze sobie dopowiedzieć samemu, ale granie spersonalizowaną postacią daje dużo więcej frajdy niż zwykłe nawalanie czarodziejem/wojownikiem/złodziejem. Trochę chaotycznie napisane, ale łapiecie o co biega :] -
Ja bym proponował zakończenie obecnego scenariusza (bo jakoś nie widzę ogromnego ruchu, regularnych odpisów i ogromnego zainteresowania sesją) w mniej lub bardziej brutalny sposób, znalezienia kilku graczy i rozpoczęcia nowej rozgrywki, w którą mógłby zagrać każdy bez znajomości poprzednich.
-
Jestem zaznajomiony z twórczością Preczeta, ale akurat "Wiedźmikołaja" nie czytałem przed obejrzeniem filmu. I to był błąd, gdyż w kilku miejscach się zgubiłem, szczególnie końcówka fabuły. A poza tym film jest świetnie zrealizowany, choć momentami są dłużyzny, świetne postacie (jedynie Nobby był za bardzo... ludzki), Śmierć mimo plastikowatego wyglądu był świetnie zrealizowany. Nie wiem jak się ma zgodność z książką, bo nie czytałem, ale uważam że film jest naprawdę udany. Mimo wszystko nie przebija "Colour of Magic" i "Going Postal" z tegoż samego cyklu. Polecam każdemu fanowi twórczości Pratchetta, ale sugeruje by najpierw zapoznać się z książką

PS
Czy poza "Wiedźmikołaj", "Kolor Magii" i "Piekłem Pocztowym" są jakieś inne filmy osadzone w Świecie Dysku?
-
Rękę Mistrza czytałem dawno i mogłoby sie wydawać, iż początek (a właściwie też i środek), w którym nic się nie dzieje odrzuci mnie od tej książki, lecz było wręcz przeciwnie. King świetnie budował klimat i ukazywał psychikę bohaterów, rozwijanie się talentu (jak on miał? Gordon? <szybkie obczajenie na wiki> achh Edgar
dawno czytałem), walkę z samym sobą Edgara i jego przyjaźń z Wiremanem. Ostatnie 50-100 stron to już ostra jazda, nie mogłem się oderwać od książki, klimat był gęsty jak syrop. Polecam tą książkę wszystkim fanom Kinga
Szkoda tylko, że tyle osób umiera, szczególnie Wireman, który swoją drogą był moim ulubionym bohaterem, a zakończenie jest nieco niepokojące(to akurat mi sie podoba) - z dna jeziora prędzej czy później ktoś wyłowi ową "puszkę Pandory"
-
Shaun Bogdanov
Umiejętności:
5 - Medycyna
4 - Reanimacja, Odporność psychiczna (postać potrafi zachować zimną krew, a widok trupów, krwi i odór palonych zwłok nie powoduje odruchów wymiotnych
)3 - Wytrzymałość, Znajomość chemii i biologii, Percepcja
2 - Strzelectwo, Walka improwizowana, Pływanie, Znajomość rosyjskiego
1 - Pływanie, Wiedza ogólna, Kierowanie pojazdami, Siła, Walka wręcz
Ekwipunek:
MP5 i trzy magazynki do niego
Torba z podstawowymi przyrządami lekarskimi, opatrunkami i lekarstwami
ID pracownika szpitala, portfel z dokumentami
Telefon komórkowy
Apteczka otrzymana od Annie Thompson
-
Shaun Bogdanov
Słysząc strzał, automatycznie padłem na ziemie i zasłoniłem głowę. Po chwili ostrożnie uniosłem ją, kurczowo ściskając swój karabin. Ujrzałem leżącego na ziemi człowieka. Krwawił. "O cholera, niedobrze, niedobrze!" Podbiegłem do niego i delikatnie chwyciłem go, tak by przypadkiem nie trącić jego uszkodzonego barku. Staram się odciągnąć go w jakieś w miarę bezpieczne miejsce.
-Mamy rannego! Niech ktoś tu przyjdzie i nas ubezpiecza, gdy będę go opatrywał!
"Rana postrzałowa barku. Jeśli kula przeszła na wylot wystarczy zdezynfekować ranę i unieruchomić bark. Natomiast jeśli utknęła, lub co gorsza podruzgotała kość możemy mieć problem. Cholera jasna, czemu ten gość do nas strzelał?
Biorę jeden z opatrunków z torby i tamuje krwawienie. Przyglądam się uważnie ranie, oceniając stan nieszczęsnego "pacjenta".
-
Shaun Bogdanov
"Cholera jasna znowu kłopoty! Mam dość tego śmierdzącego [beeep] pałętającego się po całej okolicy
Odbezpieczyłem bron i wycelowałem w najbliższego truposza. Jeśli tylko się ruszy to ustrzelę tego ch***
-Radze nie dyskutować, tylko udać się do chatki, albo chociaż do jakiegoś miejsca, w którym nie zdołają nas otoczyć. Szybko, bo zaraz nas dostrzegą, a w tedy nie będzie miło.
Zacząłem się powoli i starając się stąpać jak najciszej posuwać w stronę chatki, nie spuszczając jednak z oczu truposzy.
-
Hahaha I did it! Założyłem struny! ^^ W 20 min już mam założone i nastrojone uff:) Tylko dziwnie brzęczą przy zmianie progów, ale chyba się wyrobi

-
Ruchomy? Chodzi o tą wajchę tremolo czy jak jej tam? Co ją się naciska i dźwięk się zniża lub podnosi? No to mam taką wajchę przy gitarzę (nie orientuje się w terminach gitarowych ;>)
Moja gitara to Behringer V-Tone (stratocoaster)
http://www.copystars.com/images_products/b...pack_s16470.jpg
-
Witam! Kupiłem nowe struny do swojego elektryka i mam pytanie: jak je założyć. W internecie są strasznie pogmatwane instrukcje, a tu mam nadzieję że napiszecie mi to prostym językiem. No i wszystko co trzeba robić po nastrojeniu np. coś tam z menzurą (co to w ogóle jest?)
Pomożecie? ;>


Sesja Dead Rising
w Archiwum
Napisano · Raportuj odpowiedź
Shaun Bogdanov
Jedyne co poczułem to silny wstrząs i huk. Wpadłem do pomieszczenia z szaleńcem. Szybko wstałem i wycelowałem w snajpera. Wciąż mi się kręciło w głowie, nieznośny pisk wciąż rozbrzmiewał w moich uszach. Ann stojąca obok mnie mnie, z lekkim drżeniem rąk celowała w szaleńca. Gwizd powoli ustępował, dotarły do mnie słowa towarzyszki:
-...nie chcemy cię skrzywdzić!
Opanowałem zawroty głowy. Przesuwając się wzdłuż ściany chciałem powoli okrążyć oponenta. Gdyby był otoczony z dwóch stron nie miałby szans. Mówię do niego uspokajającym tonem
- Nazywam się Shaun Bogdanov. Jestem lekarzem. Możemy ci pomóc, tylko musisz dam nam szansę. Jak Ci na imię?
"Mam nadzieje że te cholerne sztuczki z filmów o zakładnikach działają. Inaczej po mnie. Albo po Ann. Słodki Jezu miej mnie w opiece"
Ekwipunek bez zmian