Skocz do zawartości

MacTavish

Forumowicze
  • Zawartość

    666
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez MacTavish

  1. Pogłaskałem Leszcza! :D

    Jestem hardkorem!

  2. -_- uroczy?

    Cóż, to ja nic do powiedzenia nie mam juz w tej sprawie ;D

    Mój awik jest uroczy!! XD

  3. Jaki straszny? Altair to go bierze na raz... ;]

  4. Jak to, no taki dziadyga? ;D

  5. Łoo, gratuluję samozaparcia i cierpliwośći! Niezły Rankin (g) ! Nawet moje poprzednie wcielenie się znalazło... ;]

  6. E, stary awik lepszy :P

  7. i skoro juz ci spamię w komentach to dodam, że postawiłem ci 5 gwiazdek, i ci się podniosło z 3 na 4 :D

  8. a co, chcesz pograć? ;]

    znajdź mnie w steamie, mój nick steam: radwys

  9. Dobrze mi się w multi powodzi, tylko że mój bezprzewodowy net potrafi mi popsuć zabawę doszczętnie >_<

  10. dobrze, że nie ma na liście codziennego spamu modom na gg, bo bym miał duuuuży problem ;D Niekompetencja to zła rzecz, tu 100% masz rację. Nieodpowiedzialność również jest złą cechą ;] Piractwo. Ja tego nie pochwalam, kupuję gry, a jak nie mam kasy to nie. Ale nazywanie piratów 'niezbyt inteligentnymi' to dziwna rzecz... w końcu nazywasz tak pół polski, Lordzie... Niestety. I uważam, że wyśmiewanie ludzi kupujących oryginały to wkurzająca rzecz. Człowiek jest uznawany za frajera, bo jest uczciwy. Najbardziej mnie wkurza ta ich ignorancja "ale dlaczego płacić za coś co mogę mieć za darmo?", "przecież inni to kupią"... O nałogach dużo nie wiem, bo nie piję ani nie palę ani nie biorę - jak Lord Hipokryzja... to jakby niekompetencja i nieodpowiedzialność naraz ;] Ja bym jeszcze dodał, ze wkurza mnie niemiłosiernie, gdy ludzie do mnie strzelają bykami ortograficznymi. To nie jest taka 'cecha', ale człowiek za to wiele traci w moich oczach. Można coś spudłować literkę, napisać taką a nie inną, ale jak ktoś palnie 10 'bykuw' na jedno zdanie to mam ochotę po prostu powiedzieć "mószę jurz iść". Co ty mysłisz, Lordzie?
  11. Dam 5 gwiazdek na pocieszenie, bo jedna gwiazdka tak słabo wygląda :(

  12. Dam 5 gwiazdek na pocieszenie, bo jedna gwiazdka tak słabo wygląda :(

  13. Price to przeszłość. Ja, MacTavish jestem Kapitanem TaskForce 141 ;]

  14. <W milczeniu otworzył okno, włączył maskowanie kostiumu, i wyskoczył. Zasunął okno, i ruszył sprintem. Na telewizorku w barze było widać wszystko - jak asasyn odbija się od ściany, przeskakuje na krawędź dachu, i wspina się. Sprintem przebiegł przez dach, i przeskoczył na następny. Zwolnił, i położył się na brzuchu. Podczołgał do krawędzi. Miał niezły widok na federalnych przeszukujących okolicę. Rzekł do bogów w barze> - Umoczcie sztylet. <znowu się zerwał do szaleńczego biegu, i przeskoczył jeszcze kilka dachów. W końcu wskoczył na balkon, i wszedł w głąb mieszkania>
  15. Pff... Nie lubię jej! Zabrała mi granata. :[ Mówisz, żeby ich nie zabijać. Mogę zabić jednego, na moim asasyńskim wypadzie?
  16. <Asasyn wstał, i wysunął ukryte ostrza. Popatrzył na nie, i schował. Zwrócił się do bogów> - Możemy walczyć. <Zaczął wyjmować swój ekwipunek. Dwa pistolety, które wyglądały na stare i cenne, mały obrzyn z inskrypcjami, wygięty sztylet, prosty sztylet, długi, myśliwski nóż, scyzoryk, mały nóż z miejscem na wlanie trucizny, cztery granaty, i dwa ostre 'kółka'> - Bierzcie. <Wziął oba pistolety, scyzoryk i prosty sztylet. Nałożył sobie płaskie kółka na ukryte ostrza, i uruchomił mechanizm. Zaczęły się kręcić, jak piły tarczowe. Wyłączył mechanizm, i wziął jeden granat> - Nie wezmą mnie żywcem. <schował wróbelka do kieszeni>
  17. <asasyn wstał> - Rzuciłem granat. Ale upewniłem się, że nikogo nie było. <pokazał granat zbudowany zaraz po tym, jak barmanka mu zniszczyłą poprzedni> - Nic wam nie jest. Weź jeden, w ramach rekompensaty. <dał granat nieznajomemu, i usiadł z powrotem. Lekko zły, że musi ciągle gadać, pozbierał rzeczy do woreczka, pogłaskał wróbla po głowie, i posiedział chwilę. Po tej chwili, rzekł> - Lokal jest słabo widoczny, szczególnie w nocy, gdy wiele osób lubi sobie popić. Przydałoby się lepsze oświetlenie. <zakreślil ręką koło w powietrzu> - I tu trochę więcej siedzeń. <wzdycha> - Mam dla was ofertę... współpracy. Jest tu właściciel lokalu? Chciałbym pomóc to miejsce ulepszyć, i dostać z tego zysk procentowy. I nie 'ulepszyć' w taki sposób, jak ci... chuligani. Ulepszyć w sposób... uczciwy. <patrzy na bogów, i oczekuje reakcji, ciągle poirytowany, że dał się tak łatwo znokałtować przez Ravenosa, i że musi tyle mówić>
  18. Absolutnie. Żadnych wybryków. Dzięki za tą ostatnią szansę.
×
×
  • Utwórz nowe...