Jump to content

Przemek2

Forumowicze
  • Content Count

    5
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Neutralna

About Przemek2

  • Birthday 10/09/1992

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  1. Dziękuję za pochwałę W sumie teraz przesiadłem się na Xperię S którą mam już blisko miesiąc dlatego powinienem wrzucić jej recenzję w niedzielę. Mogę powiedzieć tyle że jestem zachwycony A co do wytrzymałości Nokii: Owszem jest baaardzo trwała. Mi moja szczerze mówiąc wypadła na przykład z kieszeni na asfalt gdy jechałem na rowerze co skończyło się jedną niewielką ryską obudowy...
  2. Miłe dobrego początki. Nokia 5800 Trzy lata temu zakupiłem Nokię 5800 XM. Pamiętam to jak dzisiaj. Pudełeczko nieduże, zgrabne i sprawiające wrażenie całkiem ładnego. W pudełku standardowo: Zestaw słuchawkowy, ładowarka, kabel USB, płytka z OVI Suite oraz oczywiście sam telefon z kartą microSD wielkości 8 GB. Sam telefon prezentuje się całkiem ładnie: Prosta konstrukcja z zaokrągleniami wykonana z plastiku, który może nie wygląda przepięknie, ale jest wytrzymały, nie ściera się i jest przyjemny w dotyku. Tylna klapka zaś jest pokryta warstwą czegoś, co w dotyku przypomina gumę, co jest świetnym pomysłem, bo telefon pewnie trzyma się w ręce i nie ma mowy, aby się nam wyślizgnął. Należy wspomnieć, że pomimo wykonania z plastiku konstrukcja jest bardzo wytrzymała. Telefon miał przygodę, która zakończyła się spotkaniem bliskiego kontaktu z asfaltem (wypadł w trakcie jazdy na rowerze z kieszeni) i wyszedł bez zarysowań. Jeśli chodzi o wagę i wymiary to nie ma co zagłębiać się do liczby. Po prostu jest dość lekki i niezbyt duży, przez co wygodny w trzymaniu i obsłudze. Kolejną zaletą widoczną jeszcze przed włączeniem telefonu jest ilość przycisków. W dobie obecnego minimalizmu w tej kwestii dwa lub trzy to standard. Zaś Nokia oferuje nam ich aż osiem. Tym bardziej cieszącą gdyż okazuje się, że każdy z nich jest naprawdę przydatny i dobrze wywiązuje się ze swojej funkcji. Mamy, więc pięć podstawowych: włącznik, przycisk cofania, czerwoną i zieloną słuchawkę (odbieranie i odrzucanie połączeń, wybieranie numeru itd.) i blokady ekranu oraz trzy już niekoniecznie typowe, ale szalenie przydatne a mianowicie: dwa służące do regulacji głośności i dedykowany przycisk do aparatu. Ten jest bardzo przydatny, ponieważ zależnie od naszego położenia albo włącza nam aparat albo staje się spustem migawki, co bardzo ułatwia robienie zdjęć a czego w obecnych telefonach niestety brakuje. Na ekranie dotykowym w prawym górnym rogu, także znajduje się jeszcze jeden przycisk, który jest bardzo funkcjonalny. Służy on do włączania jednej z rzeczy typu: odtwarzacz mp3, otwarcie galerii, uruchomienie przeglądarki internetowej itd. Bateria w tym modelu ma pojemność 1320 mAh i spełnia swoje zadanie utrzymując telefon do 2 dni przy dość intensywnym użytkowaniu. Do telefonu mamy także dołączony rysik wykonany z plastiku, który po prostu dobrze spełnia swoją funkcję i niewiele więcej można o nim powiedzieć. Jeśli mówimy o wadach związanych z konstrukcją to chyba jedyną poważną, ale w pewnych momentach niesamowicie uciążliwą jest umieszczenie złącza karty sim. Aby wyciągnąć kartę musimy wyjąć baterię i kartę wypchnąć rysikiem, co sprawia, że wymiana simki zajmuje parę razy dłużej niż w innych telefonach a w dodatku wymaga rysika albo innego cienkiego przedmiotu. System operacyjny i ekran. Kiedy kupowałem telefon była już aktualizacja systemu, która poprawiała naprawdę ogromną ilość niedociągnięć oraz dodawała sporo nowych przydatnych dodatków (przykładowo przewijanie kinetyczne w odtwarzaczu). Opisywany tutaj system jest oceniany już po wgraniu rzeczonej poprawki. Pierwsze włączenie daje naprawdę pozytywny efekt: ekran dosyć duży (3,2 cala), wysoka jasność i dosyć duża (360x640) rozdzielczość. Na pokładzie Symbian S60v5, który jest systemem podobnym do S60v3 tyle, że przystosowanym do ekranów dotykowych. Tak czy owak początkowo chodzi szybko i sprawuje się bardzo miło. Cieszy także możliwość częściowej personalizacji pulpitu poprzez umieszczenie na nim skrótów do kilku aplikacji lub najczęściej używanych kontaktów. I tak może być przez długi czas pod warunkiem, że nie wgracie zbyt wielu aplikacji. Niestety w momencie, gdy mamy na telefonie ponad 70 aplikacji Symbian zaczyna działać bardzo wolno, ponieważ kończy się pamięć wewnętrzna telefonu (nawet, jeśli aplikacje są wgrywane na kartę pamięci, ponieważ część danych i tak idzie do pamięci telefonu). Sam system w tamtych czasach był właśnie w okresie świetności, gdy Android dopiero raczkował, Apple zaczynało produkcję iPhona. Na dzień dzisiejszy jest niestety dosyć przestarzały, zaczyna brakować na niego aplikacji, we znaki daje się kiepska optymalizacja np. Problemem jest także niestabilność systemu, który np. przy przerwaniu połączenia internetowego potrafi zresetować telefon. Jednak w tamtych czasach to było naprawdę coś. Sam ekran także nie zdumiewa, gdy obecnie mamy już ekrany HD, ale nadal daje radę. Niestety z dotykiem jest znacznie gorzej, ponieważ ekran oporowy wymaga dużej siły nacisku, potrafi niedokładnie odczytać wciśniętą ikonkę i stwarza kilka innych problemów. Jednak pomimo tych wszystkich wad do tej pory sprawuje się całkiem dobrze i umożliwia w miarę komfortową pracę o ile nie korzystamy z telefonu więcej niż pół godziny na dzień. Samo pisanie smsów lub e-maili nie nastręcza trudności. Mamy do wyboru kilka rodzajów klawiatur (numeryczna, qwerty, pismo odręczne), co pozwala na wybór najodpowiedniejszej i wedle własnych upodobań. Działanie odręcznego rozpoznawania pisma sprawuje się bardzo dobrze, jeśli korzystamy z rysika, jednakże czasami działa zbyt wolno dla kogoś, kto ma wprawę w takim wprowadzaniu tekstu. Oczywiście telefon posiada także słownik T9 wyposażony w standardową ilość słów i zwrotów. Standardowo także możemy wysyłać wiadomości MMS (chociaż patrząc na iPhone to może jednak standardem to nie jest?), otrzymywać raporty dostarczenia wiadomości, zapisywać kopie robocze itd. Ilość pamięci na wiadomości przychodzące jest praktycznie nieograniczona (można zapisać tyle ile zmieści się na karcie), natomiast maksimum wiadomości wysłanych to 999. Funkcje multimedialne W tej kwestii jest naprawdę dobrze. Odtwarzacz jest prosty, ale posiada wystarczającą liczbę funkcji jak chociażby ściąganie tekstu danej piosenki z internetu, wyświetlanie okładki albumu itd. Mamy także możliwość tworzenia playlist, wyszukiwania utworów po wykonawcach. Wbudowany equalizer ma wystarczającą liczbę dedykowanych trybów pracy, przy czym zawsze można stworzyć kilka własnych profili do zapisania w pamięci urządzenia, co jest przydatne, gdy korzystamy z kilku rodzajów słuchawek lub nie pasują nam domyślne ustawienia. Same słuchawki dołączone do zestawu jednak nie zachwycają, dlatego polecam zakupić inne typu Creative EP630 czy Sennheiser HD201, które pozwolą cieszyć się bardzo dobrą jakością dźwięku. Oczywiście telefon ma wbudowane gniazdo słuchawkowe 3,5 mm, dzięki czemu możemy podłączyć do niego dowolne słuchawki. Wbudowane dwa głośniczki sprawdzają się nad wyraz dobrze i są jedną z najlepszych konstrukcji w swojej klasie. Oczywiście nie należy oczekiwać cudów, ale gdy istnieje taka potrzeba można śmiało puścić dowolny utwór i słuchać go bez chęci jak najszybszego wyłączenia. Telefon posiada także wbudowane radio z funkcją RDS, które sprawuje się poprawnie tak na oryginalnych jak i nieoryginalnych słuchawkach. Jeśli chodzi o odtwarzacz filmów obsługuje tylko podstawowe formaty typu .flv czy .mp4 jednakże jest to wystarczająca ilość, ponieważ na oglądanie filmów pełnometrażowych mamy za mały ekran, zaś filmiki z youtube czy inne można obejrzeć bez przeszkód. Internet Telefon posiada wbudowane Wi-Fi, co pozwala w obecnych czasach na dostęp do internetu w każdym miejscu. Odbiornik sprawuje się bardzo dobrze, nie gubi zasięgu i nie jest wcale dużo słabszy od karty sieciowej wbudowanej w tańsze laptopy. Przykładowo sygnał z Livebox?a, który wcale nie ma dużej siły nadawczej możemy odbierać na całym parterze 130 metrowego domu. Sama prędkość internetu może wynosić do 3,6 Mb/s, co jest wartością więcej niż wystarczającą. Wbudowana przeglądarka daje mieszane odczucia. Z jednej strony jest całkiem wygodna w obsłudze, nie działa źle jednak przy stronach, które przekraczają 500 kB potrafi zawiesić telefon a po jakiejś minucie po prostu się wyłączyć. Interfejs jest w miarę intuicyjny jednak zdarza mu się nie reagować właściwie na polecenia użytkownika, a niektóre opcje są w umieszczone mało intuicyjnie. Dlatego osobom, które korzystają w znacznych ilościach z internetu i telefon służy im do przeglądania także dużych stron polecam ściągnięcie Opery, co powinno znacznie zwiększyć na komfort przeglądania. Aparat i nawigacja Nokia 5800 posiada wbudowany aparat 3,2 Mpx z optyką Carl Zeiss wraz z podwójną lampą błyskową. Taka ilość megapikseli może nie wydawać się zbyt duża, ale w zupełności wystarcza o ile nie zamierzamy używać telefonu, jako zamiennika aparatu. Gorzej jest w momencie, gdy chcemy zrobić zdjęcie bez lampy a mamy słabe oświetlenie. Wtedy już na ekranie telefonu widać bardzo duże szumy i ziarnistość zdjęcia. Zawsze jednak możemy włączyć flesza, który dwiema diodami zazwyczaj wystarczająco doświetli zdjęcie. Podsumowując można powiedzieć,że aparat idealnie nadaje się do robienia zdjęć notatek, ponieważ na komputerze są one ostre i wyraźne, w czym spora zasługa wbudowanego autofocusa, ale nie polecałbym go do ambitniejszych zastosowań. Jeśli chodzi o nagrywanie wideo to najwyższa rozdzielczość wynosi 640x480 w formacie mp4 i nagrania wyglądają zadowalająco jednakże raczej jest to mało używana funkcja. Nawigacja oferowana przez Nokię z zestawem map jest, co najmniej bardzo dobra. Pochwalić należy darmowość, dokładność, szybkość działania i kilka innych rzeczy. Przydaje się ona w praktycznie każdej sytuacji. Ma dedykowany tryb samochodowy, więc może śmiało zastąpić urządzenie dedykowane do nawigacji. Mapy są aktualne i wystarczająco dokładne. Mamy kilka widoków trasy np. satelitarny, mapy, mapy w 3D. Dodatkowo dostępne są wskazówki głosowe w kilkudziesięciu językach (w tym polskim). Mamy także wbudowaną wyszukiwarkę restauracji, hoteli czy kawiarni, co także bardzo ułatwia życie. Ponadto możemy także wprowadzić własne lokalizacje typu dom czy szkoła, co pomaga przy szybkim planowaniu tras. Sama nawigacja ma też tryb nocny i kilkanaście innych funkcji. Dla kogoś, kto nie jest zawodowym kierowcą nawigacja prawie idealna. Prawie ze względu na trzy minusy. Pierwszym jest bateriożerność, ponieważ nawigacja wyczerpie naładowaną w pełni baterię w około 4 godziny. Kolejnym minusem są występujące od czasu do czasu problemy z namierzeniem lokalizacji użytkownika, co powoduje, że szukanie tejże może trwać nawet kilkanaście minut. Ostatnią bolączką jest niedokładność namierzania w przypadku braku połączenia z internetem. W momencie, gdy mamy połączenie nasze położenie pokazywane jest z dokładnością do 1m. Zaś bez tego położenia niedokładność może wynosić do 150m, przez co użycie jej w samochodzie staje się problematyczne, bo bardzo łatwo np. przejechać ulicę, w którą trzeba było skręcić. Przesyłanie danych Telefon jest wyposażony w Bluetooth w wersji 2.0 co pozwala na komfortowe przesyłanie plików między telefonami. Do łączenia z komputerem służy gniazdo microUSB i kabelek dołączony do zestawu. Dzięki temu możemy szybko przesłać muzykę, filmy, zdjęcia czy cokolwiek innego. Korzystając z Ovi Suite możemy także instalować na telefonie aplikacje, przeglądać smsy, kontakty stworzyć kopię bezpieczeństwa a nawet zamienić telefon w modem, który w dodatku sprawuje się naprawdę dobrze (coś dla osób mających kartę Aero2). Poprzez bluetooth możemy także podłączyć się do komputera jednakże funkcjonalność takiego połączenia jest ograniczona choćby ze względu na niemożność przesłania plików z komputera na telefon. Inne dodatki i funkcje. Prócz wymienionych wyżej funkcji i udogodnień telefon posiada jeszcze kilkadziesiąt przydatnych zwykłemu użytkownikowi rzeczy wymieniając kilka najważniejszych: - Akcelerometr ? Odpowiadający za rotację ekranu w menu i aplikacjach. Początkowo trzeba się do niego przyzwyczaić bo obraca ekran tylko jak znacznie przechylimy telefon przez co czasem nie zareaguje tak jak powinien? Z drugiej strony zapobiega to przypadkowym obrotom wyświetlanego obrazu a to zdecydowana zaleta. - Czujnik światła ? regulujący podświetlenie ekranu zależnie od natężenia światła w miejscu w którym się znajdujemy. Sprawdza się znakomicie ponieważ przykładowo gdy w nocy odblokujemy telefon nie oślepia nas on. Zaś idąc w pełnym słońcu nadal możemy odczytywać wyświetlane informacje. Za to zdecydowany plus. - Kamerka 0,3 Mpx do wideo rozmów. Sam skorzystałem z niej może kilka razy ale jeśli ktoś rzeczywiście chce prowadzić wideo rozmowy przez telefon to może być to bardzo przydatny gadżet. - Sklep z aplikacjami ? obecnie to standard wtedy parę lat temu to standardem nie było. Możemy tam znaleźć gry, przydatne aplikacje (na przykład program którym robiono zamieszczone w tej recenzji zrzuty ekranu czy aplikacje zamieniającą diody LED z aparatu w latarkę), słowniki i wiele innych. Miejsce do obowiązkowego odwiedzenia dla każdego posiadacza tego telefonu. Podsumowanie Oceniając telefon z perspektywy czasu i momentu w którym wszedł na rynek trzeba powiedzieć że jest to bardzo dobra konstrukcja. Na obecne standardy troszkę przestarzała ale jednak w momencie premiery oferowała naprawdę dużo za wcale nie ogromną cenę. I nawet w obecnej chwili nie jest to telefon zły. Dla niektórych osób wciąż może okazać się dobrym wyborem. Szkoda że Nokia nie próbowała rozwijać Symbiana w stronę MeeGo i w ten sposób trafić do użytkowników. Zwłaszcza że Symbian S60v5 połączony z MeeGo mógłby dać naprawdę ciekawy efekt. I może gdyby tak się stało parę lat temu teraz to Nokia byłaby pionierem w branży. Bo obecnie największą według mnie wadą Lumii nie są parametry ? ale właśnie system.
  3. Spojrzenie z trochę innej strony. Ostatnimi dniami czytam regularnie Metro w drodze na uczelnię. Mówi się bardzo dużo o akcji społecznej skierowanej do osób korzystających z usług ZTM. Chciałbym tutaj pokazać troszkę inne spojrzenie z perspektywy studenta i osoby pracującej. Daleki jestem od nieustępowania miejsca komuś starszemu czy osobie chorej. Jeśli jest taka potrzeba to może i pomyślę, że wygodniej byłoby nie zauważać tego że ktoś kto potrzebuje usiąść stoi. Ale wstanę zawsze. Często nawet gdy jest miejsce to i tak nie usiądę bo wiem że za przystanek lub dwa i tak bym wstał aby komuś ustąpić. Wiem że za ileś tam lat będę sam osobą starszą, może sam będę potrzebował tego aby mi ustąpiono miejsca. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na kilka dość istotnych faktów. Jesteśmy w momencie gdy ceny biletów zostaną po raz kolejny podniesione w najbliższym czasie. Wspominam teraz o tym chociaż to będzie tyczyło się mojej puenty. Ale zaczynając. Wstaję o 6 rano. Idę na pociąg który ma odjechać o 7.15. Codziennie tak powinien odjeżdżać. Zwyczajowo jest około 7.20-7.25 ale powiedźmy że to nie duża różnica. O godzinie 7.08 jestem blisko peronu i co widzę? Mój pociąg odjeżdża. Fantastycznie ? poczekam na następny 25 minut i będę spóźniony na zajęcia. Przyjeżdża następny? I jest tak zatłoczony że gdy widzę naklejkę mówiącą aby nie stać między wagonami ogarnia mnie pusty śmiech? Ludzi jest tyle że kilkorgu nawet nie udaje się wsiąść. Dojeżdżam już zmęczony na uczelnię po 40 minutach ścisku i chłodu bo to stary skład w którym ogrzewanie chyba nie działa wcale? Na uczelni mam basen, zajęcia z laboratoriami itd. Idę na przystanek tramwajowy aby dojechać na basen i co widzę? Że nie ma rozkładów jazdy. Więc czekam nie wiedząc kiedy przyjedzie mój tramwaj czy za minutę czy za 30? O tym jakie tramwaje odjeżdżają wiem tylko z naklejek na przystanku. Gdyby nie to że znam na pamięć trasy to nawet nie wiedziałbym w co wsiadać? Po basenie wracam na uczelnię mam trochę zajęć? Kończę o 17. Jestem zmęczony trochę. Miło by było usiąść albo chociaż postać bez ścisku? Ale nie autobus jest pełniusieńki.. W dodatku to stary Ikarus więc jest w nim zimno, głośno itd. Przy okazji jadąc tramwajem widzę ekrany na których powinny być wyświetlane rozkłady jazdy. Ale ekrany są wyłączone. Wszystkie na trasie od Placu Narbutta do Centrum. Czyli ładna z nich ozdoba. Z perspektywy osoby która pracuje wyglądać może to podobnie. Tyle że ktoś spóźni się do pracy i dojedzie tam już zły i zmęczony. A nawet praca umysłowa wcale nie musi być niemęcząca. I będzie wracać ten ktoś do domu tak jak ja. Tyle że ta osoba płaci za bilet dwa razy tyle co ja. Do czego dążę? Opłata za kartę 2-strefową teraz będzie to 235 zł dla mnie na 90 dni i 470 dla kogoś kto nie ma ulgi. Nie są to małe pieniądze. Kiedy ktoś ma gdzie zaparkować za darmo i ma powiedźmy 10 km do biura to paliwo na miesiąc by go wyszło? 20km na dzień. Czyli powiedźmy 400km na miesiąc po 9l/100km? Czyli tak 36l. Po 6 zł? No to około 200 zł. Troszkę ponad. Czyli 600 z kawałkiem na 3 miesiące. Niewiele drożej niż karta miejska. Tyle że człowiek jedzie od domu do pracy, nie martwi się że nie przyjechał pociąg, spokojnie siądzie, posłucha radia? A co oferuje mi komunikacja? Ścisk, zimno w zimę i zaduch w lato, niewygodę, brak miejsc, opóźnienia, brak rozkładów? Wolę zapłacić więcej troszkę ale mieć jakiś komfort. Z perspektywy pracującego. A z perspektywy studenta? 235 zł dla studenta to także dużo zwłaszcza dla takiego który studiuje dziennie a jednocześnie sam się utrzymuje. Dlatego płacąc tyle oczekiwałbym jakiegoś komfortu. Tego że dojadę na czas, tego że nie zmarznę, tego że kiedy będę zmęczony po pracy/zajęciach to usiądę albo przynajmniej nie będę zgniatany ze wszystkich stron. A tutaj nawet nie poczytam bo jest za ciasno żeby książkę wyciągnąć. Dlatego powiedziałbym nie ?Płacę więc mogę być chamem? bo nie mogę. Ale za to stwierdziłbym że ?Płacę więc wymagam.? a ?Im więcej płacę tym mam większe wymagania?. Przemysław M. P.S. Wiem że nie wziąłem pod uwagę w przypadku auta OC, kupna, przeglądów itd. Tyle że jak już mamy to auto to jest to jakby według mnie wliczone w koszta. Dlatego liczyłem sam koszt jazdy.
  4. Hmmm. Może faktycznie coś w tym jest Bardzo fajne punkty widzenia w tych dwóch dopiskach, nie powiem A że jest to problem nie tylko Polski to fakt, też coś takiego zauważyłem :|
  5. Małe co nieco o nas ? czyli o myśleniu Polaków. Jesteśmy bardzo ciekawym narodem.Bardzo lubimy narzekać, bo i w sporej ilości przypadków jest na co. Ale czasem odrobinkę przesadzamy. Jak to wygląda? Na pytanie zadane w 30-osobowej klasie o tym, na jakim poziomie jest polskie szkolnictwo, wszyscy jak jeden mąż odpowiadają: ,,słaby, niski, beznadziejny?. No i dobra. Tyle że na pytanie,czym zajmuję się PAN (Polska Akademia Nauk), zadane tym samym osobom, żadna nie potrafi odpowiedzieć A tak jakby bez takiej wiedzy ciężko oceniać nasz system szkolnictwa. Ten przykład pokazuje, jak jesteśmy podatni na stereotypy iw jaki szybki sposób przyjmujemy cudzą opinię. Często przyswajamy ją sobie tak łatwo, że nawet tego nie zauważamy. Ciekawe,co by było, gdyby wykorzystali to tacy np. komuniści? Zawsze odgradzali nas od informacji, a my dążyliśmy do ich uzyskania. A być może gdyby nas nimi zasypali,to mogliby nam przekazać praktycznie wszystko... Ale na szczęście nie spróbowali
×
×
  • Create New...