Klekotsan

Forumowicze
  • Zawartość

    2707
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    7

O Klekotsan

  • Tytuł
    Here comes a new waifu!
  • Urodziny 10.10.1991

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    http://
  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Outer Heaven
  • Zainteresowania
    Książki, dobre seriale i filmy, zwierzęta, historia, polityka

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Okami Persona 4 Deus Ex Tekken 5 Resident Evil 4 Devil May Cry(saga) Hitman Splinter Cell Metal Gear Solid God of War Half-Life
  • Ulubiony gatunek gier
    Akcja

Ostatnie wizyty

33436 wyświetleń profilu
  1. @Xerber Tytuł na początku autentycznie mnie zmroził xD
  2. Sukces - o grze, która normalnie zniknęłaby w medialnym szumie, się mówi. Spicie śmietanki - twórcy zarobią. No Holy, o grze trąbi się praktycznie na każdej stronce, po premierze trailera fora wybuchły, a poprzedni trailer, gdy go ostatnio oglądałem w niedzielę, miał wtedy prawie 2 miliony wyświetleń. To naprawdę potężna baza, na której można dalej prowadzić promocję gry. Świadomość istnienia produktu została zaszczepiona, teraz tylko utrzymać atmosferę wokół. Przypominam w tym momencie o istnieniu czegoś takiego jak "Goat Simulator". Gra nie musi być dobra, by się sprzedać; wystarczy, że wyląduje na odpowiedniej półce cenowej i będzie rozpoznawalna. Świadomych graczy, którzy znają się na graniu i wiedzą, na co wydawać pieniądze, nie jest tak wielu. Większość stanowią niedzielni, którzy często kupują pod wpływem impulsu czy ciekawości. Zresztą, wystarczyło rzucić okiem na obskurne fora, by ujrzeć iż Destructive Creations znalazło jakąś "niszę" - typów, którzy Hatred kupią "na złość lewakom".
  3. Więc autorzy sukces odnieśli i jeżeli nie przestaną szokować to uda im się spić śmietankę, niezależnie od poziomu gry. Nie jest to fajne.
  4. @mongol13 Kocham takie zabiegi erystyczne, w których "Hatredosceptyków" rysuje się jako hipokrytów i znaffców, bo "przecież to tylko gra". Ignorują fakt, że dyskusja nad Hatred toczy się w zupełnie innym kierunku. Zadaj sobie pytanie: czy gra, która promuje się tylko poprzez epatowanie przemocą, powinna być w centrum naszego zainteresowania? Nie tyle jestem zniesmaczony, co rozbawiony, głównie samą filozofią stojącą za grą. Autorzy kreują się na męczenników w walce z jakąś rzekomą "poprawnością polityczną" i "uładzaniem gier", ignorując fakt, że ciągle większość gier jest brutalna i odwołuje się do "power fantasy". W pełni akceptuję ten fakt, dlatego też twórcy Hatred mnie śmieszą niemiłosiernie, próbując sprzedać mi jakieś dziecinne fantasmagorie, w których są silniejsi, bardziej bezkompromisowi i brutalniejsi niż reszta. Tymczasem od strzelania do cywili mam GTA, krwawą sieczkę urządzam w God/Gears of War, na śmierć zamęczam w Manhuncie czy Punisherze, a od zabijania na punkty mam Hotline Miami. Te wszystkie gry mają coś, czego Hatred nie chce mi pokazać - swój własny styl i pomysł. Także sorry, ale nie zamierzam w Hatred grać - mam za mało czasu, by męczyć się ze średniaczkiem starającym się mnie bezskutecznie zaszokować.
  5. No nie wiem. Może dlatego, że obserwowanie rosnących cyferek na ekranie jest czymś kompletnie innym od urządzania wirtualnej masakry z dobijaniem rannych w zestawie? Umowna konwencja - mówi to panu coś?
  6. Mówiłem raczej o Postalu 2. Nie ma to jednak znaczenia dla dyskusji. Zresztą, 1997 był 17 lat temu i przez te 17 lat zmieniły się standardy.
  7. Postal i Alien Shooter mają całkiem dużo zawartości i o ich sile stanowi nie tylko tępa rzeź (Postal - klimat i bronie; AS - DUŻO agresywnych wrogów na planszy). Na razie teoretyzuje, bo gra nie wyszła, ale nie wygląda na to, by Hatred sprostało konkurencji. Nie jako gra, bo osiem plansz, jeden bohater i ograny do bólu sprzęt to zdecydowanie za mało jak na gierkę typu arcade. Nie zaistnieje także jako projekt artystyczny, bo trailer kojarzy mi się jednoznacznie z jakimiś infantylnymi rojeniami, a jego otoczka wzbudza tylko chichot. Zwykły clickbait, którego będą mielić gryzipiórki z Kotaku.
  8. Nie jestem przekonany. Ani trochę. Pal licho strasznie dziecinny projekt bohatera (wygląda jak mokry sen jakiegoś licealnego metalucha) i jego wręcz śmieszny monolog. Nie obchodzi mnie też strzelanie do cywili, bo to jest mielone na setki sposobów i już się opatrzyło. Po prostu nie widzę nic innego w tej grze jak przynętę na streamerów/dziennikarzy, którzy rzucą się w wir dyskusji o grze i zrobią jej darmową reklamę. Trailer nie zapowiada, by do tematyki autorzy podeszli w oryginalny czy ciekawy sposób. Po prostu - tania sieczka próbująca wylansować się na skandalu. Problem w tym, że do cywili mogę sobie postrzelać w GTA, a ludzi zamęczać na śmierć w Punisherze, a w tych grach stanowi to tylko czubek góry lodowej. Nie jestem świętoszkiem, często w GTA biegałem po ulicach z miotaczem ognia, jednak po piętnastu minutach kończyłem i brałem się za resztę zawartości. Tutaj poza sieczką nie będzie niczego. I po co? Dla punktów? Czyli sprowadzamy masakrę cywili do poziomu Pac-Mana? Wybaczcie słownictwo, ale tylko jedno określenie ciśnie się na usta - gówniarstwo.
  9. @Abyss Ale jeżeli <beep> czy <beep> upadną, to kto będzie dostarczał niezgłębionych pokładów beki? To trochę jak z Frondą - w życiu nie chciałbym by padli, bo internety nagle zrobiłyby się nudne :3 Ale nazw podmiotów nie przekręcamy, m'kay?
  10. Gwarantuję Ci, że wszystkiego jesteś w stanie nauczyć się w praniu. Pierwsza misja w grze to wielka piaskownica, gdzie możesz spokojnie pobiegać i poeksperymentować z różnymi mechanizmami. Co do prostych sposobów - nie odbieraj sobie frajdy. Run&Gun jest możliwą taktyką, ale wręcz balansuje on na granicy grywalności. Polecam styl mieszany a'la Cyberpunkowy Ninja-Haker :3 Zdecydowanie najbardziej użyteczny, fajny do prowadzenia i pozwala zobaczyć większość zawartości gry. Czy warto? Zdecydowanie, ale miej na uwadze, że DX to nastolatek i pod wieloma względami bywa archaiczny. Tym niemniej jest on modowalny, więc polecam wgranie tekstur w wyższej rozdzielczości.
  11. A)Cmentarz Ziemia jest fajna. Ciepła. Przytulna. Nagle jednak twój wieczny odpoczynek zostaje przerwany. Widzisz wielki snop światła i po chwili wychodzisz na powierzchnię. Zaczynasz na zmianę płakać niczym noworodek i wypluwać ziemię z płuc. Wtedy słyszysz głos: -Twoja rola jeszcze się nie wypełniła. Obok znajduje się kałuża. Przeglądasz się w niej i odkrywasz, że zamieniłeś się w ziomble - takie inne zombi, co robi "ble" jak ma zjeść mózg. Obok przechodzi grabaż A)Zapytaj o drogę do Pacanowa B)Zjedz mózg i zrób "ble"
  12. NIE Zaciekle szczotkujesz zęby, żeby tylko usunąć włos, zostawiający ci dziwny posmak łojotoku i łupieżu. Kiedy tylko włos wysunął ci się ze szczeliny między zębami, usłyszałeś głos wołającego na pustyni: -Co żeś zrobił!? Zerwałeś pieczęć! W tym momencie zabrzmiały trąby jerychońskie, a cały świat zawirował. Obudziłeś się na pustkowiu. Twój kibel zredukował się do stojącego samotnie w polu klopa, a Biedronkowe czipsy gdzieś wcięło. Nagle spod kamienia wyskoczył Pan Jeż, który powiedział: -Idź żółtym chodnikiem. Idziesz chodzikiem czy dajesz Panu Jeżowi w mordę? A)Chodnik B)Klepiesz lamusa
  13. Masochizm? EDIT Rane, przegrałeś :-DDDDDDDDD http://kotaku.com/thousands-rally-online-against-gamergate-1646500492/all