Jump to content

Leaderboard

  1. MajinYoda

    MajinYoda

    Zwycięzcy Smugglerków


    • Points

      41

    • Content Count

      1,026


  2. Przemyslav

    Przemyslav

    Akademia CD-Action [ALFA]


    • Points

      23

    • Content Count

      136


  3. goliat

    goliat

    Akademia CD-Action [ALFA]


    • Points

      12

    • Content Count

      3,409


  4. SerwusX

    SerwusX

    Akademia CD-Action [GAMMA]


    • Points

      3

    • Content Count

      2,092


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 06/12/2020 in Blog Entries

  1. Dawno nie było takiego miszmaszu w MSMach. Czego tu nie ma! Gry, książki, muzyka, filmy… A wszystko w jednym tekście! Oto przed Wami Jarosław Jarosz i jego tekst pt.„Okultyzm – wybrane zagrożenia duchowe w perspektywie wychowawczej”, zamieszczony w czasopiśmie „Ateneum Przegląd Familiologiczny” i opublikowany w 2015 roku (link znajdziecie na końcu). Dla wyjaśnienia dodam, że Autor - według opisu – jest duchownym Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. Może to wyjaśniać pewne kwestie znajdujące się w tym tekście ;). Początek tego tekstu jest wyjątkowo nudny, więc przejdę od razu do sedna:
    3 points
  2. Autor niniejszej publikacji – Sylwester Bębas – już dwa razy pojawił się na moim blogu (pierwszy i drugi), co oznacza, że wciąż nie zaczął faktycznie interesować się tematem. Aczkolwiek, w poniższym tekście gry komputerowe są „przy okazji” kwestii uzależnienia od internetu (swoją drogą - Autor wciąż pisze „Internet”…). Przed Wami tekst „Zagrożenia dzieci i młodzieży w sieci – formy, zjawisko, uwarunkowania”, który został opublikowany na łamach czasopisma „Pedagogika Rodziny” (numer 2/2019). Link do całości znajdziecie – tradycyjnie - na końcu (trzeba się zalogować na konto ceeol.com). Niestety
    3 points
  3. Ogrywając AC: Valhalla (trochę mi wolno idzie, wiem) zwróciłem uwagę na pewną rzecz – napadając na kolejne klasztory ani Eivor ani żaden z jej podwładnych nawet nie wyciągnął ręki, by ukraść stojące wokół złote kielichy. Zdziwiło mnie to i zacząłem się zastanawiać nad tą kwestią nieco bardziej. Uświadomiłem sobie, że taka „dziwność” towarzyszy Asasynowi od „dwójki”, gdy pojawiły się pieniądze. Można otwierać skrzynie, zbierać ukryte skarby i otwierać tajemnie przejścia, ale nigdy bohaterowie nie podnosili stojących wokół złotych klamotów. Nawet pirat Edward Kenway (choć w jednym z filmikó
    3 points
  4. Zanim zacznę opisywać dzisiejszego MSMa muszę napisać, że tym razem Autorka ma sporo racji i problem powinno się zbadać nieco głębiej – dlatego dodałem także tag MoG. Niestety, te naprawdę przydatne i mądre słowa toną w odmętach typowej spychologii. Szkoda, bo do szczęścia było blisko. Przed Wami Agnieszka E. Taper i jej artykuł pt. „Dewiacja jako norma – „ścieżki zwycięstw” bohaterów popularnych gier komputerowych dla młodzieży”, który został opublikowany w piśmie naukowym „Przedsiębiorczość i Zarządzanie” w 2015 roku. Już sam tytuł daje dużo do myślenia… Korzystam z wersji cyfrowej, wię
    3 points
  5. Oto kilka ciekawych faktów na temat magazynu CD-Action: 1. Jak pierwotnie miał się nazywać magazyn? CD-Power - ale okazało się, że w Australii jest już taki magazyn, więc nazwę pośpiesznie zmieniono. 2. Kto wymyślił nazwę CD-Action? Tego nie pamięta już nawet pierwszy naczelny magazynu, czyli Jerzy Kucharz, wiadomo tylko, że wymyślanie nazwy odbyło się w atmosferze ostrej burzy mózgów. 3. Kto zaprojektował stare logo CDA? Poczciwego dyskobola, które CDA planowało odesłać na emeryturę już w 2010, ale zrobił oto dopiero w numerze, czyli 1/2021 zaprojektował Sebasti
    3 points
  6. W polskich serwisach o grach dużym echem odbił się news o braku choćby polskiej kinowej wersji językowej dla ósmej, głównej części Resident Evil (nie liczymy oczywiście spinoffów typu Revelations). Polski dystrybutor twierdzi, że taką decyzję podjął Capcom, ale czy sprawa nie ma drugiego dna? Postarajmy się rzucić okiem na kilka faktów? 1. Czy w Polsce jest za mało fanów Resident Evil? Bardzo mało prawdopodobne, sam wątek tematów braku polskiej wersji językowej liczy się już w dziesiątkach, zaś wątek o braku greckiej wersji to zaledwie jeden temat. Oczywiście sprawa wywołuję duże por
    3 points
  7. Niezmiernie miło jest mi powitać Was w kolejne edycji Wielkiej Gali! Nie spodziewaliście się tego, prawda? Tym razem ponownie udało nam pobić się rekord liczby dni dni, które udało nam się przeżyć, chociaż z niejakim frasunkiem muszę dodać, że niestety nie wszystkim. Pokłosiem wydarzeń z zeszłego roku jest także sposób, w jaki spotykamy się tutaj, by uczcić moją, hm, chęć do życia? Wygraną z prokrastynacją? Nieistotne! W każdym razie, nie spodziewałem się, że już druga edycja Gali odbędzie się za zamkniętymi drzwiami. Na szczęście dzięki uprzejmości właściciela obiektu – a raczej jego chw
    3 points
  8. Niezmiernie miło jest mi powitać Was w kolejne edycji Wielkiej Gali! Nie spodziewaliście się tego, prawda? Tym razem ponownie udało nam pobić się rekord liczby dni dni, które udało nam się przeżyć, chociaż z niejakim frasunkiem muszę dodać, że niestety nie wszystkim. Pokłosiem wydarzeń z zeszłego roku jest także sposób, w jaki spotykamy się tutaj, by uczcić moją, hm, chęć do życia? Wygraną z prokrastynacją? Nieistotne! W każdym razie, nie spodziewałem się, że już druga edycja Gali odbędzie się za zamkniętymi drzwiami. Na szczęście dzięki uprzejmości właściciela obiektu – a raczej jego chw
    3 points
  9. Naprawdę starałem się wymyślić tytuł, który nie brzmi jak najnudniejsza rzecz pod słońcem. Mniej więcej w okolicach dziewiętnastki założyłem (z pomocą taty) moje pierwsze konto bankowe. Główne kryteria wyboru? Brak opłat za prowadzenie konta oraz promocja, po spełnieniu której do portfela wpadły chyba ze dwie stówki. Ja się jeszcze wtedy nie przejmowałem tak bardzo pieniędzmi, ale tata się zajarał promocjami bankowymi. Przeważnie proste warunki do spełnienia, a przecież zakupy (=płatności) robi się tak czy siak. Pozakładaliśmy więc jeszcze kilka kont. Ja w szczytowym momencie miałe
    2 points
  10. Ogrywając AC: Valhalla (trochę mi wolno idzie, wiem) zwróciłem uwagę na pewną rzecz – od dłuższego czasu korzystam z tej samej broni – miecza kupionego za Opale (czyli tak jakbym kupił je ze sklepu Ubisoftu). Nie byłoby w tym nic dziwnego (w końcu przedmioty z shopa zawsze są lepsze), ale uderzyło mnie coś innego – przeciwnicy atakują mnie rozmaitym orężem, które po ich śmierci staje się dla mnie bezużyteczne. I nie mówię tu tylko o statystykach, lecz o braku możliwości nawet podniesienia i sprzedania go u handlarza. Zastanawiając się nad tym fenomenem, uświadomiłem sobie, że w poprzednie
    2 points
  11. Chciałbym nigdy nie musieć wybierać między świetnie wyglądającą, ale cienką wiedźmińską kurtką a babcinym sweterkiem dającym +20 do pancerza. W grach często możemy zdobywać przeróżne elementy ubrań, stroju czy kostiumu. Nierzadko też nowa zbroja daje nam bonusy do statystyk. Często jednak pojawia się dylemat, który trapi graczy od zarania dziejów. W jednej ręce trzymam strój ze świetnymi statystykami, lecz wyglądający jak „idź stąd”. W drugiej trzymam lśniącą zbroję bogów, która wygląda pięknie… I nic poza tym. Co wybrać? Jak zdecydować? Co jest ważniejsze? JAKI JEST SENS ŻYCIA?
    2 points
  12. Dzisiaj dostęp do internetu ma około 30 mln. mieszkańców Polski, jednak w latach 90 XX wieku sytuacja wyglądała zgoła inaczej, informacji o grach trzeba było szukać w magazynach poświęconych tej tematyce lub oglądając programy o grach. Oto, jak ja wspominał określone programy: 1. Escape - pierwszy poważny kanał o grach, emitowała go stacja Polonia 1 (swoją drogą na tym kanale można było pooglądać tak kultowe anime, jak Kapitan Tsubasa, Yattaman, Generał Daimos, czy też Zorro), prowadzący był kultowy polski lektor Tomasz Knapik. Jak ja uwielbiałem jego dowcipy, najbardziej zapadła mi pue
    2 points
  13. W stwierdzeniu, że Pożegnanie Białego Wilka jest ciekawe, kryje się ziarno prawdy. Posłuchałem zatem głosu rozsądku i sprawdziłem. Choć przejście go wymagało ode mnie trochę poświęcenia, mod nie zostawił we mnie okrucha lodu. Czy to dobry mod? To… Coś więcej. Wybaczcie grafomanię. Pożegnanie Białego Wilka to fanowski mod do Wiedźmina 2, stworzony przez garstkę zapaleńców za pomocą narzędzia REDkit. Dodatek Mod zabiera nas z powrotem do Kaer Morhen, gdzie nasz ulubiony wiedźmin bierze ślub. Czeka nas weselisko, jakie się Wyspiańskiemu nie śniło. Zanim jednak do niego dojdzie, weź
    2 points
  14. Wiele lat temu (jakieś 5 czy 6) odkryłem demo gry Papers, Please autorstwa Lucasa Pope’a. Gra uwiodła mnie swoją mechaniką – sprawdzanie dokumentów osób, które chcą dostać się do Arstoczki (państwo bloku wschodniego) dawało mi całkiem sporo frajdy. Niedługo później tę produkcję – już pełną – kupiłem na STEAM. I od tamtego czasu wracam do niej. Jeśli nie znacie tej produkcji to serdecznie ją polecam ;). Osobiście polubiłem sprawdzanie tych wszystkich dokumentów do tego stopnia, że wszystkie postacie posądzałem o próbę oszukania mnie. Źródło Dlaczego jednak o tym piszę? Otóż
    2 points
  15. Niedawno minęło dwadzieścia lat od rozpoczęcia serii gier, która wpłynęła także na mnie – oczywiście mam na myśli Gothica ;). Przy czym, co muszę zaznaczyć, z tą serią jestem nieco krócej – mniej-więcej od 2003 roku. Dodatkowo, moją pierwszą grą z serii była „dwójka”. Ogólnie, Gothic 2 zapisał się w mojej świadomości jako pierwsza gra RPG, którą naprawdę polubiłem. Moje wcześniejsze próby – choćby z Neverwinter Nights – kończyły się fiaskiem. Wprawdzie grafika i animacja już wtedy nie były zachwycające (aczkolwiek mi się podobały), to – z czym fani serii pewnie się zgodzą – najważniejsze
    2 points
  16. Na to, jak ważny jest czas, zwraca uwagę wiele źródeł historycznych (Interstellar, Harry Potter i więzień Azkabanu, Odyseja Homera) i uznanych na całym świecie naukowców (Matthew McConaughey, Albus Dumbledore, Gaunter O’Dim). Postaram się nie wchodzić tutaj w memento mori i inne tego typu rzeczy, ale idea jest taka, że czas jest ważny (jeśli nie najważniejszy). W sieci tysiące stron kombinują, jak tu zwrócić na siebie uwagę, jak ukraść trochę Twojego czasu – czy to Facebook, YouTube ze swoim genialnym algorytmem, czy randomowi blogerzy. I moim zdaniem nie ma w tym nic złego. Jes
    2 points
  17. Przemyślenia poparte szczątkową ilością researchu. No właśnie, jak? Skoro relatywnie często zdarza mi się narzekać na taką czy inną implementację znajdziek w grach, to może teraz ruszę głową i samemu trochę pomyślę, jak to zrobić tak, żeby było dobrze? No to po kolei. Skąd w ogóle wzięły się znajdźki i dlaczego niemal wszyscy developerzy chcą je zawrzeć w swoich tytułach? Moim zdaniem stoi za tym zwykła ludzka potrzeba zbierania. Lubimy kolekcjonować monety, znaczki, pocztówki, figurki. Normalka. Tylko jeśli by to wystarczyło, to już zbieranie flag w pierwszym Assassin’s Cr
    2 points
  18. Tim Sweeney go nienawidzi! Odkrył jeden prosty trik, jak zintegrować EGS ze Steamem [ZOBACZ JAK]. Uściślając… Nie integrowałem Epic Games Store ze Steamem, nie odkryłem żadnego prostego triku, a Tim Sweeney mnie… Chyba… Lubi? Bo lubię Epica? To skomplikowane. Wróciłem sobie jakiś czas temu do Arkham Knighta i chciałem go przejść na PC, ale na padzie. Standardowa procedura: gra wspiera pada od PS4? Z tego co kojarzę, niby tak, ale jednak nie. Wynikły jakieś problemy. Odpalam więc DS4Windows, zaufanego kompana, który jak dotąd nigdy mnie nie zawiódł. I psinco, nadal nie mogę grać
    2 points
  19. Tim Sweeney go nienawidzi! Odkrył jeden prosty trik, jak zintegrować EGS ze Steamem [ZOBACZ JAK]. Uściślając… Nie integrowałem Epic Games Store ze Steamem, nie odkryłem żadnego prostego triku, a Tim Sweeney mnie… Chyba… Lubi? Bo lubię Epica? To skomplikowane. Wróciłem sobie jakiś czas temu do Arkham Knighta i chciałem go przejść na PC, ale na padzie. Standardowa procedura: gra wspiera pada od PS4? Z tego co kojarzę, niby tak, ale jednak nie. Wynikły jakieś problemy. Odpalam więc DS4Windows, zaufanego kompana, który jak dotąd nigdy mnie nie zawiódł. I psinco, nadal nie mogę gr
    2 points
  20. Kiedy ponad miesiąc temu planowałem przejść wreszcie Gothica, nie spodziewałem się, że Sony wespół z Guerilla Games postanowią te plany popsuć. Gdyby tylko wszystkie moje plany psuły się w tak piękny sposób! Horizon Zero Dawn to bardzo fajna gra, bo można ją opisać jednym zdaniem: polujesz z dzidą i łukiem na mechaniczne zwierzęta. I wszyscy wiedzą, o co chodzi. Do tego jest doklejona fabuła, jakieś tam zadania poboczne, znajdźki i inne duperele. Rdzeń rozgrywki jest jednocześnie najjaśniejszą stroną Horizona – i to się liczy. Nie od razu jednak będzie nam dane skoczyć z włócznią na
    1 point
  21. Jak tam Wasze zdrowie psychiczne po zeszłotygodniowym wpisie? Mam nadzieję, że dobrze, bo czas na drugą część przygód w demoniczno-satanistyczno-okultystyczno-ateistycznym świecie Harry’ego Pottera. Tym razem będzie to wyglądało ciut inaczej. Autorka poświęciła cały rozdział opisaniu i jednoczesnym skomentowaniu wydarzeń z Zakonu Feniksa – na jednej stronie znajduje się streszczenie a na drugiej – komentarz. U mnie nieco to zmodyfikuję – komentarz będę zaczynał od ukośnika „/” i zapisywał kursywą. Do tego mocno to skrócę – choć robię to z bólem, wierzcie mi. Wszystkie boldy pochodzą z ksi
    1 point
  22. Jeśli czytacie mnie regularnie to wiecie, że jedną z moich ulubionych mechanik w grach jest budowanie. Uwielbiam to – niezależnie od tego, co buduję. Stąd zapewne moja miłość do Fallout 4 . Jednakże, ostatnio naszła mnie ochota na coś zgoła przeciwnego – destrukcję. Długo zastanawiałem się nad właściwą grą, ale – zainspirowany kilkoma filmikami znalezionymi na YouTube – kupiłem grę Teardown. Nie będę jej tu jednak recenzował, bo na to za wcześnie – nie ukończyłem jeszcze głównej kampanii . Dodatkowo, gra wciąż jest w Early Accesie, więc nie wszystko (jeszcze) działa jak należy. Co m
    1 point
  23. O ile przed pierwszymi Wrotami Baldura firma CD Projekt nie miała zbyt dużo gier w wersji PL w swojej ofercie to po potężnym sukcesie produkcji Bioware w Polsce w jej katalogu aż się od nich zaroiło. Warto wspomnieć, że przed erą Baldurowską firma spolonizowała tylko 2 gry - Ace Ventura oraz Ecstatica 2 (obie były w pełni spolszczone, co w roku 1997 roku wcale nie było standardem, celowo pomijam też polskie gry wydawane przez tą firmę, jak Lew Leon Longsoftu czy też Katharsis od studia Metropolis). Do katalogu w polskiej wersji dołączały nie tylko nowości, ale także starsze tytuły, z tej drugi
    1 point
  24. No właśnie. Zwiedzając ogromny świat w Horizon Zero Dawn, możemy zebrać strategicznie rozmieszczone, rozsiane po całej mapie dwanaście kubków, każdy z innym nadrukiem. Ponieważ akcja gry dzieje się lata po jakiejś nieznanej katastrofie na Ziemi, nowa cywilizacja postrzega nasze kubki jako artefakty starej cywilizacji. W jednym z miast spotkałem kolekcjonera kubków, który był przekonany, że naczynia te służyły do odprawiania tajemniczych, arcyważnych rytuałów. Prawdopodobnie był osamotniony w swojej opinii, ale kto wie…? To skłoniło mnie do myślenia. Jaką rolę pełnią w nasz
    1 point
  25. Rok 1989 i zburzenie muru Berlińskiego oraz Okrągły Stół oznaczał dla Polski nową, demokratyczną formę ustroju. Oznaczało to także, że z czasem będzie do nas wchodził kapitał zagraniczny, jednakże jeśli o gry byliśmy przez światowych wydawców traktowani jak trzeci świat. W pierwsze połowie lat 90 XX wieku oprócz polskich produkcji typu Electro Body, Teenagent, AD 2044 o polskim języku mogliśmy co najwyżej pomarzyć. Jedyne zagraniczne gry przełożone na nasz rodzimy język w tym czasie to pierwszy System Shock od Origin System oraz Legend of Kyrandia: Hand of Fate od IPS Computer Group. Syt
    1 point
  26. Wiedzieliście, że Rozdział I w Wiedźminie da się przejść bez pomagania Zoltanowi? Wtedy, jeśli się nie mylę, spotkamy go na ulicach Wyzimy Klasztornej w Rozdziale II, zupełnie tak, jak gdybyśmy mu pomogli. Nie będzie jednak efektu w stylu (jak by to ujął złotousty Zoltan): na włochate jaja Lwiogłowego Pająka, myślałem, że nie żyjesz!. Zoltan będzie traktował Geralta tak, jakby nic się nie stało pięć lat wcześniej w Rivii. I co ma wtedy powiedzieć gracz, który swoją znajomość z Białym Wilkiem rozpoczął właśnie od pierwszej gry? Przecież nie zna on Zoltana, Shani, Jaskra i całej plejad
    1 point
  27. Studio Neversoft znane jest wśród graczy głównie dzięki powołaniu do życia serii gier o Tonym Hawku. Zanim jednak zostali na dobre wciągnięci w seryjne produkowanie kolejnych deskorolkowych zręcznościówek wypuścili na Playstation produkcję o przygodach Człowieka-pająka, która świetnie sobie poradziła sobie na rynku, co doprowadziło w przyszłości do przeportowania jej na wszystkie ówczesne sprzęty, które były w stanie ją uruchomić. Dzisiaj chciałbym przedstawić oryginalną wersję na szaraka i jednocześnie zastanowić się co jest w niej takiego dobrego
    1 point
  28. Ostatnio mam jakieś szczęście do spychologów – ciągle trafiam na jakiś ich tekst. Tym razem trafiłem na artykuł Zbigniewa Małysza pod okropnie długim tytułem: „Gry komputerowe a agresywność i agresja/zachowania agresywne dzieci i młodzieży. Przyczynek do psychopedagogicznej analizy problemu”, który został opublikowany w 2019 roku. Link do oryginału znajdziecie na końcu. Pomijam wprowadzenie, bo nie ma tam nic ciekawego dla mnie (i muszę oszczędzać miejsce ) i przejdę od razu do części zatytułowanej „Rola aktywności ludycznej i gier komputerowych w życiu człowieka”. Ten tekst jest
    1 point
  29. Wyjątkowo ciężko mi żartować z tego tematu. Valiant Hearts to przygodówka od Ubisoft Montpellier, odpowiedzialnego między innymi za Rayman Origins i Legends. Gra zabiera nas w realia I Wojny Światowej, „wojny, która zakończy wszystkie wojny”. Tam pokierujemy losami czterech postaci – poczciwego dziadka Émile’a, jego zięcia Karla, amerykańskiego żołnierza Freddiego, oraz sanitariuszki, której imienia nie pamiętam. Valiant to gra wojenna inna niż wszystkie – ani razu nie wystrzelimy tutaj z karabinu. Raz na czas przyjdzie nam za to strzelić z działa, a nawet przejechać się Mark
    1 point
  30. Czyli o tym, jak razem z kumplami rozbijaliśmy się po galaktyce. Witajcie w Mass Effect 3. Przed przeczytaniem zapoznaj się z Mass Effect 1 i 2 bądź skonsultuj się lekarzem lub farmaceutą, gdyż (prawie) każdy paragraf tu wystosowany zagraża spoilerami i nie rymuje się. W „jedynce” zgładziłem Żniwiarza Suwerena w bitwie o Cytadelę. W „dwójce” rozwaliłem bazę Zbieraczy i ocaliłem załogę Normandii w ramach Misji Samobójczej. W „trójce” zajmiemy się Żniwiarzami, o nadejściu których Shepard trąbił już parę lat. W ramach wojny będziemy wyświadczać przysługi i prosić o nie, zawierać so
    1 point
  31. Jakieś dwa tygodnie temu znajomy podesłał mi link do facebookowej strony „Mamy Przeciwko Brutalnym Grom Komputerowym” (na wszelki wypadek nie dam Wam linku :P). Zainteresowało mnie to z wiadomych powodów ;). Na początek przyjrzałem się treściom zamieszczanym przez Autorki: w większości są to materiały, które sam wrzuciłbym jako MSM. A to pojawi się jakaś lista brutalnych gier, a to zaraz jakiś artykuł o zabójstwie spowodowanym przez gry. Wisienką są opowieści „od rodziców” (o nich za chwilę), by nagle dostać w twarz polityką (Autorki wspierają Jedyną Słuszną Partię, rzecz jasna) albo wrzu
    1 point
  32. Dzisiaj o grze, którą chciałem przejść w zasadzie od chwili jej premiery, ale przez moją nabytą chciwość czekałem (mniej lub bardziej świadomie) na odpowiedni moment zakupu. Ten moment jest teraz, a mowa tu o Titanfall 2. Przed kupnem pograłem trochę w demo na Originie, które samo w sobie było spoko. Nie była spoko zagrywka EA, które wprowadziło blokadę regionalną. Co to oznacza w praktyce? Szeroki wybór obu języków. Polskiego i rosyjskiego. Tak. Na Originie nie pogracie w Titanfalla 2 po angielsku, ponieważ EA wymusiło tam pełną polską wersję z dubbingiem. Wybrańcom podobno udało si
    1 point
  33. Jak prezentuje się Assassin’s Creed III na PC po ośmiu latach? Tekst może zawierać spoilery, spoilerki i śladowe ilości orzechów. Najpierw trochę backgroundu. Jako członek istniejącego od stworzenia świata tajnego bractwa (i siostrzeństwa) Asasynów szukamy sposobu na powstrzymanie końca świata, mającego nastąpić 21.12.2012 roku. W międzyczasie prowadzimy wojnę z Zakonem Templariuszy, który chce przejąć kontrolę nad światem. W celu zapobieżenia Armagedonowi, za pomocą specjalnej maszyny rodem z Matriksa musimy przeżyć wspomnienia naszego przodka z niedawno skolonizowanej i dopiero wal
    1 point
  34. Słyszałem, że Watch_Dogs to taka fajna gierka. Odpaliłem, powiedziałem: sprawdzam!. Nie podjąłem jednak tej decyzji od razu. Miałem ochotę popykać trochę w jakiegoś ubisandboksa i stanąłem przed wyborem: albo stary, dobry, sielankowy, ograny chyba ze trzy razy Black Flag, albo nieznany, szarobury, owiany mgłą kontrowersji Wash_Dogs. Zgadnijcie, co wybrałem, i dlaczego nie Black Flag. Najpierw trochę backgroundu. Wskakujemy w buty, płaszcz oraz czapkę niejakiego Aidena Pearce’a, domorosłego hakera, który przez swoje cyfrowe wojaże tak naraził się chicagowskiej mafii, że wystawiono na
    1 point
  35. Pora spojrzeć na (słusznie) miniony 2020 rok i podsumować parę rzeczy. Po pierwsze primo – gry. Już od ponad dwóch lat skrzętnie notuję w ramach konta na GryOnLine.pl., co kiedy przeszedłem. Oczywiście wyłącznie w celach badawczych. Zachęcony przez bzdurne nazwy konkurencji ze Steam Awards (babciny obiadek rządzi), postanowiłem sam zrobić growe podsumowanie roku 2020, z moimi własnymi kategoriami. Tyle że z zeszłorocznych gier grałem w całe trzy, z czego przeszedłem jedną. Dlatego będą to raczej polecajki, a nie pełnoprawne podsumowanie. Tak czy inaczej… Kolejność dowolna,
    1 point
  36. Wszyscy znamy to z autopsji. Siedząc za kółkiem wypaśnego auta, uciekasz przed wrogim gangiem lub policją w GTA, Watch_Dogs, czy innej wielkomiejskiej grze z otwartym światem. Nagle podejmujesz decyzję o skróceniu sobie drogi ucieczki przez czyjeś podwórko, licząc w duchu, że jego właściciele mają dobre ubezpieczenie na dom. Gdyby to było takie proste… Nagle dwadzieścia metrów przed maską wyrasta ci żywopłot. Niczego nieświadomy wjeżdżasz weń z pełną prędkością licząc, że za 0,05 sekundy znajdziesz się po drugiej stronie. Tymczasem spektakularnie zderzasz się czołowo z niewzruszonym
    1 point
  37. Jak twoja osobowość określa to, w co lubisz grać? Czy w ogóle? Jakiś czas temu natrafiłem na badania o typach osobowości graczy. Nie miałem w sobie tyle zaparcia, by przeczytać je całe, ale zapoznałem się z tą częścią o moim typie osobowości – INTJ, tak zwanym architekcie. Po pierwsze (według badania), analitycy (do których należą też architekci) to grupa najchętniej grająca w gry – ponad 61% twierdzi, że gra ponad trzy godziny tygodniowo. Znajduję się w tych 61% bez problemu. No tutaj zaśmiałem się gorzko. Na lekcjach zrobiłem kiedyś jakąś protezę średniowiecznej san
    1 point
  38. Witajcie w 2021 roku! Zacznę od pewnej myśli - choć mamy już trzecią dekadę XXI wieku to wciąż pojawiają głosy, że gry komputerowe "tworzą" morderców. Często widząc gdzieś na Facebooku komentarz napisany z taką "tezą" dorzucam swoje trzy grosze pytając np. „czy przemoc nie istniała przed grami komputerowymi?”. Zwykle dostaję wykrętną odpowiedź, ale całkiem niedawno otrzymałem link do strony ciekawe.org. I okazało się, że to całkiem niezły materiał na MSMa. Bowiem ta strona określa się mianem "popularnonaukowej" (nie zetknąłem się z nią nigdy wcześniej – może macie jakieś doświadczenia?),
    1 point
  39. Zgodnie z obietnicą, wracam do tekstu z zeszłego tygodnia. Zacznę od punktu „6. Gry licencjonowane i nielicencjonowane”. Uwaga - będzie dziwnie: Po przeczytaniu tych dwóch zdań myślałem, że Autorce chodzi o gry oryginalne i pirackie. Nie wiem czym by się różniły w swojej budowie, dlatego z zaciekawieniem czytałem dalej: Chyba w interesie każdego przedsiębiorcy jest zarobić, prawda? Fakt, że nie ma w Polsce przepisu regulującego te kwestie nie jest winą ani sprzedawcy ani producentów gier. Nullum crimen sine lege – tak to się chyba nazywa w prawie. Tu pretensje należy mi
    1 point
  40. Niniejszy tekst został opublikowany na łamach „Roczników Administracji Publicznej” w 2020 roku (online był to 16 grudnia tegoż roku), zatem jest bardzo świeży… Przed Wami mgr Wioletta Pawska i jej tekst pt. „Prawo małoletnich do wolności od hazardu, uzależnienia od Internetu i gier komputerowych”. I już sam tytuł wprawił mnie w nieliche zdumienie – to jest jakiś nakaz grania w gry komputerowe, że dzieci muszą mieć prawo do wolności od nich? Macie jakieś pomysły? Bo w tym kształcie równie dobrze można napisać „Prawo dziecka do wolności od bycia rozjechanym przez samochód” albo „Prawo dziecka do
    1 point
  41. Jak prezentuje się Assassin’s Creed III na PC po ośmiu latach? Tekst może zawierać spoilery, spoilerki i śladowe ilości orzechów. Najpierw trochę backgroundu. Jako członek istniejącego od stworzenia świata tajnego bractwa (i siostrzeństwa) Asasynów szukamy sposobu na powstrzymanie końca świata, mającego nastąpić 21.12.2012 roku. W międzyczasie prowadzimy wojnę z Zakonem Templariuszy, który chce przejąć kontrolę nad światem. W celu zapobieżenia Armagedonowi, za pomocą specjalnej maszyny rodem z Matriksa musimy przeżyć wspomnienia naszego przodka z niedawno skolonizowanej i dopiero w
    1 point
  42. Witajcie w 2021 roku! Zacznę od pewnej myśli - choć mamy już drugą dekadę XXI wieku to wciąż pojawiają głosy, że gry komputerowe "tworzą" morderców. Często widząc gdzieś na Facebooku komentarz napisany z taką "tezą" dorzucam swoje trzy grosze pytając np. „czy przemoc nie istniała przed grami komputerowymi?”. Zwykle dostaję wykrętną odpowiedź, ale całkiem niedawno otrzymałem link do strony ciekawe.org. I okazało się, że to całkiem niezły materiał na MSMa. Bowiem ta strona określa się mianem "popularnonaukowej" (nie zetknąłem się z nią nigdy wcześniej – może macie jakieś doświadczenia?), le
    1 point
  43. Jak twoja osobowość określa to, w co lubisz grać? Czy w ogóle? Jakiś czas temu natrafiłem na badania o typach osobowości graczy. Nie miałem w sobie tyle zaparcia, by przeczytać je całe, ale zapoznałem się z tą częścią o moim typie osobowości – INTJ, tak zwanym architekcie. Po pierwsze (według badania), analitycy (do których należą też architekci) to grupa najchętniej grająca w gry – ponad 61% twierdzi, że gra ponad trzy godziny tygodniowo. Znajduję się w tych 61% bez problemu. No tutaj zaśmiałem się gorzko. Na lekcjach zrobiłem kiedyś jakąś protezę średniowiecznej san
    1 point
  44. Słyszałem, że Watch_Dogs to taka fajna gierka. Odpaliłem, powiedziałem: sprawdzam!. Nie podjąłem jednak tej decyzji od razu. Miałem ochotę popykać trochę w jakiegoś ubisandboksa i stanąłem przed wyborem: albo stary, dobry, sielankowy, ograny chyba ze trzy razy Black Flag, albo nieznany, szarobury, owiany mgłą kontrowersji Wash_Dogs. Zgadnijcie, co wybrałem, i dlaczego nie Black Flag. Najpierw trochę backgroundu. Wskakujemy w buty, płaszcz oraz czapkę niejakiego Aidena Pearce’a, domorosłego hakera, który przez swoje cyfrowe wojaże tak naraził się chicagowskiej mafii, że wystawiono
    1 point
  45. Pora spojrzeć na (słusznie) miniony 2020 rok i podsumować parę rzeczy. Po pierwsze primo – gry. Już od ponad dwóch lat skrzętnie notuję w ramach konta na GryOnLine.pl., co kiedy przeszedłem. Oczywiście wyłącznie w celach badawczych. Zachęcony przez bzdurne nazwy konkurencji ze Steam Awards (babciny obiadek rządzi), postanowiłem sam zrobić growe podsumowanie roku 2020, z moimi własnymi kategoriami. Tyle że z zeszłorocznych gier grałem w całe trzy, z czego przeszedłem jedną. Dlatego będą to raczej polecajki, a nie pełnoprawne podsumowanie. Tak czy inaczej… Kolejność dowo
    1 point
  46. Wszyscy znamy to z autopsji. Siedząc za kółkiem wypaśnego auta, uciekasz przed wrogim gangiem lub policją w GTA, Watch_Dogs, czy innej wielkomiejskiej grze z otwartym światem. Nagle podejmujesz decyzję o skróceniu sobie drogi ucieczki przez czyjeś podwórko, licząc w duchu, że jego właściciele mają dobre ubezpieczenie na dom. Gdyby to było takie proste… Nagle dwadzieścia metrów przed maską wyrasta ci żywopłot. Niczego nieświadomy wjeżdżasz weń z pełną prędkością licząc, że za 0,05 sekundy znajdziesz się po drugiej stronie. Tymczasem spektakularnie zderzasz się czołowo z niewzruszony
    1 point
  47. Jak tam Wasze zdrowie psychiczne po zeszłotygodniowym wpisie? Mam nadzieję, że dobrze, bo czas na drugą część przygód w demoniczno-satanistyczno-okultystyczno-ateistycznym świecie Harry’ego Pottera. Tym razem będzie to wyglądało ciut inaczej. Autorka poświęciła cały rozdział opisaniu i jednoczesnym skomentowaniu wydarzeń z Zakonu Feniksa – na jednej stronie znajduje się streszczenie a na drugiej – komentarz. U mnie nieco to zmodyfikuję – komentarz będę zaczynał od ukośnika „/” i zapisywał kursywą. Do tego mocno to skrócę – choć robię to z bólem, wierzcie mi. Wszystkie boldy pochodzą z ksi
    1 point
  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...