Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 09/21/2019 in all areas

  1. 8 points
    Bardzo Wam dziękuję za te wszystkie ciepłe słowa. I jestem przekonany, że koledzy i koleżanki z redakcji też je przeczytają i też im się robi ciepło na serduchach. Choć z różnych powodów nie mogą na razie wypowiadać się na temat sytuacji. Ja mogę, bo raz, że jestem tylko współpracownikiem, a dwa, że wychyliłem parę piw więc mi się poluzowały hamulce. Ja też przeżyłem już kilka takich sytuacji, gdy padało moje ulubione pismo. Najpierw - gdy byłem jeszcze szkrabem - to był Top Secret, potem Gambler, Reset, Secret Service, a w końcu Świat Gier Komputerowych. To były bardzo różne magazyny, ale za każdym razem ich upadek bolał tak, jakby odchodził członek rodziny. No i w końcu zostało mi dane, by doświadczyć tej sytuacji z drugiej strony. Uczucie jest chyba jeszcze bardziej nieprzyjemne, bo do wrażenia, że kończy się w życiu coś ważnego, dochodzi poczucie, że sprawiło się zawód tysiącom czytelników. Z perspektywy czasu bardzo żałuję dwóch rzeczy. Po pierwsze tego, że nie zacząłem pisać do CDA 7 lat temu, gdy po raz pierwszy mi to zaproponowano. Zdecydowałem się dopiero w 2018. Ale gdybym wcześniej wiedział jaką frajdą będzie współpraca z tym kapitalnym zespołem ludzi, na pewno nie wahałbym się ani chwili. I ten niesamowity etap w życiu trwałby dłużej. Po drugie żałuję tego, że nigdy nie zobaczyliście w pełni tej wizji pisma, jaką miała redakcja. Czasem czytam w komentarzach argumenty, że redakcja CDA przespała pojawienie się internetu i zmian rynkowych. Ostatnie dwa lata dostarczyły mi przekonania odwrotnego. Bo widziałem ludzi bardzo wsłuchanych w głosy czytelników, jednocześnie zatroskanych, ale pełnych pomysłów jak wyjść z impasu. Rzucających pomysłami, jakich jeszcze w Polsce nie było. Gdyby choć 10% z koncepcji powstałych w ramach burzy mózgów zostało zrealizowanych, to myślę, że pismo byłoby w innej sytuacji. A nawet gdyby odeszło, to zrobiłoby to z wielkim hukiem. Ale cóż, wysoko nad redaktorem naczelnym są ludzie, którzy nigdy nie grali w Far Cry 3 i nie słyszeli jak Vaas przedstawia definicję obłędu. Oczywiście jest prawdą, że los CD-Action nie jest przesądzony... Myślę jednak, że nawet gdyby to miał być koniec, to te 24 lata mogą być powodem do dumy dla wszystkich, którzy przyczynili się do powstawania pisma. Nawet dla mnie, mimo, że dołożyłem do tego cegiełkę małą i skromną. Następny numer, który ukaże się 5 maja nie będzie zawierał wzmianki na temat sytuacji pisma. Redakcja została poproszona o oddanie go do druku wcześniej niż zwykle, więc nie miała okazji odnieść się do tego na łamach - wiadomość o wypowiedzeniach gruchnęła dziś. Ale wygląda na to, że ze względu na okres wypowiedzeń (dla części redaktorów to miesiąc, dla niektórych 3 miesiące), jest szansa, że pojawi się jeszcze jeden numer CDA - na początku czerwca. Być może do tego czasu wiele się wyjaśni. A zatem jeszcze raz dzięki za wszystkie miłe słowa. Tylko nie rozlewajcie zbyt wielu łez. Tych numerów, które już wydaliśmy, nikt Wam nie odbierze
  2. 4 points
    Nawet miałem z ciekawości zrobić jakieś statystyki zamykające istnienie forum, ale... Chyba była po drodze jakaś masywna czystka, bo wychodzi mi mniej postów teraz niż było w statystykach z 2018 (!). A poza tym to próbując korzystać z LibreOffice dostałem raka. Więc zadowolcie się finalnymi statystykami z plusów i postów dla całego forum od początku istnienia: Posty względem lat: Rok Liczba % Plusy % 2003 27625 1,04% 2004 74106 2,79% 2005 72335 2,73% 2006 118443 4,47% 2007 83476 3,15% 2008 122355 4,61% 2009 292958 11,05% 2010 400186 15,09% 2011 345398 13,02% 2012 290916 10,97% 24150 13,71% 2013 261165 9,85% 18313 10,40% 2014 241604 9,11% 45941 26,09% 2015 181136 6,83% 41918 23,80% 2016 100781 3,80% 37677 21,40% 2017 39724 1,50% 8093 4,60% 2018 17813 0,67% 1356 0,77% 2019 10899 0,41% 726 0,41% 2020 6982 0,26% 173 0,10%
  3. 3 points
    Zebrało mi się na czytanie na nowo starych numerów i przypominanie sobie tekstów dawnych redaktorów. Ile ja bym dał by zebrać choć część dawnej ekipy, obecną i... zrobić na bazie tego publicystyczny portal. Nawet z płatnym dostępem - płaciłbym. Powiedzmy stałe cykle, recenzje, możliwość łatwego kontaktu z autorem, dodatkowo kanał YT gdzie autorzy mogliby nam pokazywać część tego co przechodzą i opowiedzieć na bazie tego kilka wniosków. Do tego miłym akcentem na takim portalu byłaby możliwość stworzenia na jego bazie czegoś takie jak FA za najlepszych lat... ehh rozmarzyłem się.
  4. 3 points
    Pomyślimy, ale decyzja do nas nie należy.
  5. 3 points
    jezu co za krincz XD A ty też ich zapytaj, ale o Jedwabne, Goniądz, Rajgród, czy Wąsosz. Śmiało. Co wspólnego mają zbrodnie wojenne i upadek CD-Action?
  6. 3 points
    Witam wszystkich bardzo serdecznie w kolejnym, 2020 roku. Tym razem ponownie pobiliśmy rekord dni, które udało nam się przeżyć, chciałbym zatem złożyć na Wasze dłonie moje szczere gratulacje! Cóż, skoro nasze elitarne grono zebrało się i jesteśmy wreszcie w komplecie (lub nie, ale nie będziemy dłużej czekać na spóźnialskich!), przedstawmy zatem krótkie podsumowanie minionego roku w wykonaniu Serwusa! Oddaję mikrofon. Dziękuję, dziękuję. Wiem, że wszyscy pragniecie usłyszeć w co moje skromne moi grało i co porabiało przez ostatnie dwanaście miesięcy. *Wyciąga kartkę i bierze oddech* Moi mili! Na początek garść statystyk. Ukończonych zostało 13 gier. Jedna z nich została zaczęta jeszcze w roku 2018, natomiast napisy końcowe w każdym przypadku zostały osiągnięte w roku A.D. 2019. We wszystkich grach łącznie spędzono 36525,95 minut, co daje łącznie 608,77 godzin, czyli 25,36 dnia, średnio ok. 1 godzinę 40 minut dziennie. Tak, wiem, nie mam życia, ale na co komu życie, gdy mamy gry! Jakkolwiek rekord z poprzedniego roku raczej nie został pobity, tak niestety nie dysponuję pełnymi statystykami. Już miałem powiedzieć, że ani jedna gra, które ukończyłem nie miała premiery w zeszłym roku, ale na szczęście dostrzegłem to w porę i nie popełniłem tego błędu. Brawa dla Catherine Classic, ponieważ gra została wydana 11 stycznia 2019! *Na sali słychać szybko niknące, pojedyncze oklaski, ktoś nerwowo kaszle. Serwus wypuszcza resztę powietrza z płuc i bierze kolejny, świszczący oddech.* A teraz to, na co czekało miliony moich fanów. Lista gier z zeszłego roku, wraz z ocenami oraz krótkim opisem. Kolejność od moim zdaniem najsłabszej do najlepszej, której nadany zostanie tytuł gry roku. Zapraszam! *Oczywiście jest problem z przejściówkami, cholerne Apple! Po chwili jednak na planszy z tyłu sceny pojawia się obraz. W tle słychać muzykę z openingu Looney Tunes.* Miejsce 12. Penumbra: Requiem Listę otwieramy zdecydowaną porażką. Największym problem tego tytułu jest to, że po ograniu poprzednich części można było się spodziewać godnego zakończenia rozpoczętych wątków. Requiem natomiast jest po prostu zbiorem dziwnych, czasami nielogicznych łamigłówek przestrzennych. Najgorsze jest jednak to, że gra nawet nie jest horrorem. Dla mnie wielkie rozczarowanie. Ocena 3+/10 Miejsce 11. A Way Out O grze było głośno z dwóch względów. Po pierwsze, jest to tytuł czysto kooperacyjny i nie było opcji przejścia go w pojedynkę. Po drugie, wystarczyło, że tylko jedna osoba kupiła grę, żeby móc cieszyć się pełną zawartości. Co nie zagrało? Przede czynności wymagające interakcji obu osób, sztucznie urozmaicające rozgrywkę, np. otwieranie bramy czy przepychanie obiektów większych obiektów. Dodatkowo eskalacja skali działań również wydawała się co najmniej dziwna – etap w dżungli był naprawdę przerysowany. Zakończenie gry natomiast było autentycznie niespodziewane i jak dla mnie uratowało ten tytuł – w końcu prawdziwego mężczyznę można poznać po tym jak kończy, a nie jak zaczyna! Ocena: 6+/10 Miejsce 10. Deltarune Po przejściu Undertale'a pozostał wielki niedosyt, więc Deltarune pochłonąłem poniekąd z marszu. Nie była to historia emocjonalnego kalibru poprzedniczki, ale miło znowu było zobaczyć znajome twarze. Historia była naprawdę wciągająca, motywy bohaterów zrozumiałe i w każdym z nich było coś, z czym można było się utożsamić. Pozostaje mieć nadzieję, że Toby Fox nie porzuci tworzenia gier i pewnego dnia światło dzienne ujrzy jeżeli nie kolejna gra w tym uniwersum, to coś równie przyjemnego. Ocena: 7+/10 Miejsce 9. Amnesia: A Machine for Pigs Amnesia: A Machine for Pigs często jest ukazywana jako ta gorsza Amnesia w porównaniu do genialnego Mrocznego Obłędu. I chociaż jako horror straszy gorzej od poprzedniczki, to jest to spójna i emocjonalna wędrówka Oswalda Mandusa we wnętrze rzeczonej Maszyny dla Świń oraz własnych wspomnień. Posunąłbym się nawet do stwierdzenia, że to nie potwory straszyły w tej grze, ale filozofia jaką obrał protagonista w obliczu horroru nadchodzącego stulecia (i tradycyjnie ktoś nie zrozumiał, że nowy wiek zaczyna się pierwszego stycznia PIERWSZEGO a nie zerowego roku). Ocena: 7+/10 Miejsce 8. Catherine Classic Gra od wielu lat chodziła mi po głowie i szczęśliwy zbieg okoliczności (wydanie na komputery osobiste oraz kupno gry przez kumpla ;)) pozwolił mi wreszcie zapoznać bezpośrednio z tym tytułem. Pomijając czasami niezbyt przekonujące zachowanie bohaterów, wszystko w tej grze zagrało: historia, przyjemny styl graficzny, muzyka i łamigłówki. Żałuję tylko, że dodatek Full Body nie ukazał się w wersji pecetowej. Ocena: 7+/10 Miejsce 7. Starcraft II: Wings of Liberty Fakt przejścia tej gry przeze mnie można skwitować krótko: wreszcie. Istotnie zabierałem się do tego jak pies do jeża, ale w końcu się udało. Uważam grę za całkiem przyzwoitą, a przede mną jeszcze całe dwa dodatki. Chociaż gra miała swoje mankamenty (dla mnie był to niezbyt czytelny interfejs graficzny - dlaczego wszystkie jednostki Terran na miniaturach wyglądają praktycznie identycznie?), to finał jak i poszczególne misje były na tyle satysfakcjonujące, żeby zapewnić Starcraftowi II wysokie miejsce na tej liście. Ocena 8/10 Miejsce 6. Penumbra: Czarna Plaga Chociaż moim zdaniem Przebudzenie straszyło bardziej, to Czarna Plaga rozwinęła rozgrywkę poprzez dodanie nowych nowych przeciwników, urozmaicenie lokacji oraz wprowadzenie genialnego motywu choroby głównego bohatera, objawiającej się pod nazwą Clarence. Uważam, że dla fana gatunku jest to pozycja obowiązkowa (wspomniane wcześniej Requiem można sobie spokojnie odpuścić – ani to straszne, ani ciekawe). Ocena: 8/10 Miejsce 5. GTA: San Andreas Ileż ta gra napsuła mi nerwów. Wystarczy powiedzieć, że pierwszy raz zagrałem niedługo po premierze, a ukończyłem ją właśnie dopiero zeszłym roku. Zawsze kończyłem ją w identycznym momencie: w misji z lataniem samolocikiem po mieście. I to bynajmniej nie przez poziom trudności, ponieważ późniejsze misje z pełnowymiarowymi samolotami był nieporównywalnie trudniejsze. Nie mogę nie docenić wysiłku włożonego w stworzenie praktycznie otwartego świata. Pomimo, że podstawowe działanie praktycznie wszystkich niefabularnych NPCów w grze sprowadza się do spacerowania, to mnogość reakcji na wydarzenia jest po prostu przytłaczająca. Ocena: 8+/10 Miejsce 4. Outlast Gra innowacyjna pod tym względem, że głównym elementem generującym strach są nie siły nadprzyrodzone, lecz ludzie. Nie obyło się też bez kilku nielubianych przeze mnie jumpscare'ów. Ich znaczenie blednie jednak przy natężeniu poczucia osaczenia, narastającego przez całą grę. I to jest właśnie to, co lubię w horrorach: nie same straszaki, ale całą tę klimatyczną otoczkę. Gra odrobinę zdewaluowana przez scenę jutuberską, ale nie ma się co przejmować, stąd zasłużone wysokie miejsce. Ocena: 9/10 Miejsce 3. Twierdza HD Wkraczamy na podium, a na nim, na miejscu trzecim, znana i lubiana Twierdza. Coś w sobie ta gra ma, że regularnie do niej wracam. Ma to niewątpliwie związek z tym, że swego czasu moim ulubionym gatunkiem były strategie czasu rzeczywistego posiadające aspekt ekonomiczny – Faraon, Alien Nations, Cultures 2, Wyprawa na Północ, Age of Empires 3, Settlers: Dziedzictwo Królów i oczywiście wspomniana Twierdza. Spędzając dziesiątki godzin na zielonych łąkach kampanii poznałem taktyki, o jakich się mało komu śniło! I nie mogę się nie pochwalić, całą kampanię (poza jedną, jedyną misją) ukończyłem na najwyższym poziomie trudności. Ocena: 9/10 Miejsce 2. Outlast: The Whistleblower Wydawało się to niemożliwe, ale w tym przypadku dodatek przebił podstawową wersję gry pod każdym względem. Weźcie wszystkie wymienione przeze mnie zalety Outlasta i podnieście je do kwadratu. Do tego dochodzą jeszcze mocne sceny gore, które naprawdę potrafiły zjeżyć włos na głowie. Ocena: 9+/10 Miejsce 1. (Ex aequo) Planescape: Torment Pierwsze miejsce dla prawdziwego nestora gatunku, znanego wszystkim klasycznego erpega. Nie mogę powiedzieć, że Planescape: Torment urzekł mnie od samego początku w każdym aspekcie. Gra powstała na drugiej wersji systemu Dungeon & Dragons (ujemny pancerz, ha!), w dodatku bardzo toporna walka i momentami niezbyt czytelna grafika nie ułatwiała odbioru tego arcydzieła. Tak, uważam, że gra jest arcydziełem. I jak z każdą wielką rzeczą, obcowanie z tym tytułem nie jest proste. Gwarantuję jednak, że jeżeli przebrniecie przez powierzchowną siermiężność, zostaniecie nagrodzeni przez niezwykle bogaty świat. W dodatku niepodobny do niczego, co widzieliście, ale i nie uderzający w oczy swoją dziwnością. I jak to jest, że świat w grze o wręcz symbolicznej grafice potrafi urzec i utkwić głęboko w pamięci, a współczesne tytuły uderzają wręcz swoją nijakością i prymitywnością? Dlaczego w takim Mass Effecie 2 po 15 godzinach gry nie jestem w stanie zapamiętać imion głównych bohaterów? Ocena: 10/10 Miejsce 1. (Ex aequo) Undertale I tutaj niespodzianka, bo najwyższy stopień podium musi pomieścić jeszcze jedną grę. Nie mogę powiedzieć, że była to miłość od pierwszego spojrzenia. Do Undertale miałem chyba ze trzy podejścia na przestrzeni dwóch lat. Gdy tylko wyszedłem z Ruin, wsiąknąłem tak mocno, że całość ukończyłem praktycznie za jednym zamachem. Wiem, może i mam słabość do tego typu krótkich, niecodziennych produkcji, ale gra jest zaiste czymś, czemu warto dać szansę. A nuż wkręcicie się równie mocno? Nie mogę nie docenić też twórczej sceny fanowskiej, której efekty objawiają się w postaci modyfikacji, ale i tworów wykraczających poza medium – złożonych interpretacje tej bądź co bądź prostej gry, rozważanie alternatywnych zakończeń, komiksy... Powstał nawet musical, dostępny w całości na jutubie. Ocena: 10/10 Jeszcze słów kilka... W tym miejscu muszę (acz z niechęcią) napomknąć o jeszcze jednym tytule, a właściwie trybie, czy może nawet wydarzeniu: Diablo 3: Ciemność nad Tristram. Niestety, nic nie odda mi moich pięćdziesięciu trzech minut życia, która mógłbym poświęcić na sen, drapanie się po nosie czy choćby wpatrywanie w sufit. Granie w ten tytuł można porównać jedynie do zbijania much klapką – przez chwilę się męczysz, a gdy widzisz, że to generalnie nie ma sensu, wyciągasz raid preparat biobójczy i załatwiasz sprawę. Moja ocena za ten bezczelny gwałt na legendzie to okrągłe 0. Porażka, tragedia, blamaż. Szerzej o tym tytule wypowiedziałem się w innym miejscu i czasie, dlatego nie będę dalej wgłębiał się w ten temat. Na zakończenie, chciałbym jeszcze pomówić o rzeczach bardziej przyjemnych! W tym roku udało się: Przejechać ponad 850 kilometrów na rowerze (wiem, niektórzy robią tyle w tydzień, ale i tak jestem dumny!) Przepłynąć prawie 50 kilometrów Polecieć samolotem (drugi (i trzeci) raz w życiu i pierwszy (i drugi) raz rejsowym) Odwiedzić Grecję Przepracować cały rok na pełen etat Zakończenie Dziękuję wszystkim serdecznie za tak liczny udział w gali. Muszę, acz z niechęcią, w tym miejscu napomknąć, że darmowy poczęstunek, którym was zwabiłem na salę nie odbędzie się z uwagi na cięcia budżetowe. Do następnego roku! *W tle słychać gwizdy i buczenie, Serwus kłania się, zwija sprzęt i pośpieszenie opuszcza scenę. Oddziały ZOMO zaprowadzają porządek*
  7. 2 points
    Jeśli możesz sobie na to pozwolić - czemu nie. Za jakiś niedługi czas pojawią się jednak prawdopodobnie wersje z 20GB VRAM.
  8. 2 points
    @Ralven z tą logiką CD-Action zyskał najwięcej przez pyskówki Smugglera. Najlepsze wyniki były, gdy Smuggler był najbardziej aktywny. Odkąd siedzi cicho nakład leci na łeb na szyję.
  9. 2 points
    Hej. Skoro CD-Action zwija swe podwoje, a strona i blogi niedługo przepadną, chciałem zrobić sobie nostalgiczny tour po moich ulubionych blogach, a swego czasu spędzałem tu mnóstwo czasu. Znalazłem kilka najciekawszych twórców sprzed lat, ale ku mojemu rozczarowaniu, blog na który najbardziej liczyłem zniknął. Otóż blog do którego chciałem wrócić najbardziej był praktycznie całkowicie poświęcony grze Train Simulator, z pojedynczymi wpisami o innych symulatorach albo grach o kolei. Pisał o lokomotywach i trasach, prawdziwych i ich odpowiednikach w Symulatorze. O nowych scenariuszach, historii kolei i innych powiązanych tematach i wiem, teraz na pewno myślicie, ze to jakieś nudne bzdury, ale zapewniam was, mogłeś się całkowicie nie interesować koleją ani Train Symulatorem ale wpisy Nano360 były pisane tak ciekawie, że wciągały jak najlepsza książka. Nie wierzysz? Sprawdź nominacje do bloga roku z np. 2013. https://forum.cdaction.pl/topic/241701-nominacje-2013-blogopis-roku/page/2/#comments No i nie ma go, nie ma wpisów, nie ma bloga. Szkoda, bo był niesamowicie dobry. Poszukałem, pogooglalem, nie ma ani śladu. Może ktoś wie co stało się z Nano 360? Może ma bliźniaczego bloga gdzieś indziej? Za umierającą blogosferę, za wspomnienia i za Nano360!
  10. 2 points
    Jakiś czas temu pisałem o najtwardszym materiale w grach komputerowych, znanym także jako drewniane drzwi i meble. Przyszła mi wówczas do głowy jeszcze inna myśl. Mianowicie – w realnym świecie do zabezpieczenia drzwi stosuje się różnego rodzaju zamki, skoble itd. W grach niby też, ale czasami mam wrażenie, że twórcy nie do końca wiedzą jak ten temat ugryźć. Szczególnie mam tu na myśli korzystanie z wytrychów. Na przestrzeni lat w różnych grach pojawiały się rozmaite mini-gierki związane z włamywaniem się. Jedne były mniej, inne bardziej frustrujące. Mi najbardziej zapadła w pamięć ta z Obliviona (podobna pojawiła się chociażby w Mafii 2), w której przy pomocy wytrychu trzeba było odpowiednio zamykać zapadki, by otworzyć drzwi itp.: Źródło Moim zdaniem byłą to jedna z najlepszych tego typu mini-gierek. A jakie jest Wasze zdanie? Oczywiście, najbardziej realistyczne (no, dobra – może bez przesady ) było otwieranie zamkniętych drzwi w… SWAT 3 z 2000 roku. Tam można było otworzyć drzwi wytrychem, ładunkiem wybuchowym lub przestrzelić zamek. Jednak skoro już o tym piszę to najbardziej zastanawia mnie co innego. Otóż, w danej krainie istnieje zawsze tylko jeden rodzaj zamka – najwyżej jest trudniejszy. I o ile w takich grach jak wspomniane TES IV i Mafia 2 da się to wytłumaczyć skomplikowaniem zamka… tak nie bardzo mogę pojąć logiki zamków w Fallout 4. Rozumiem, że jest to ta sama mini-gierka co w TES V (o nim też za chwilę), ale jedna rzecz wydała mi się głupia. Dlaczego zarówno skrzynia pod łóżkiem rozwalonego domu w Bostonie, jak i drzwi w zaawansowanym technologicznie Prydwen czy nawet odciętym od świata i korzystającym z własnych techonolgii Instytucie są zabezpieczone tak samo badziewnymi zabezpieczeniami? Mam tu na myśli zarówno zamki (skąd się wzięły w Instytucie?) jak i terminale, które hakujemy. Może i są trudniejsze, ale na Innosa – przynajmniej leniwi twórcy mogli dać inną teksturę. Ale wszystko przebija Skyrim, w którym pojawia się Klucz Szkieletowy (czy jak to tam). W rękach Mercera Freya jest narzędziem absolutnym – wszystko może nim otworzyć, nawet bramę w podziemiach (my musimy szukać głupiego Szponu). A jak Dragonborn dostanie Klucz w swe ręce to jedyne czym się różni od zwykłego wytrychu to to, że się nie łamie. No, do momentu, w którym Bohater zdobędzie perk wyłączający łamliwość wytrychów – wówczas jest to zbędny przedmiot, który i tak musimy oddać. BEZSENS! Na koniec wrócę do kwestii AC i najlepszej mini-gierki w historii – sposobu otwierania wszelkich skrzyń przez Edwarda Kenwaya :D. Źródło Ciekawe jak skrzynie będzie otwierać Eivor? Może powinna użyć topora – jak sądzicie? Do zobaczenia za tydzień!
  11. 2 points
    Właśnie otworzyłem nr 8/2020 i z nieukrywanym niesmakiem przeczytałem żenujący tekst na temat logo LGBT u CDPR. Rozumiem, że jesteś wielbicielem PO, bo tego nigdy nie ukrywałeś - wspominam przynajmniej agitowanie na GOLu - ale przytaczanie wypowiedzi posła Czarnka bez rzeczywistego kontekstu, w jakim go wypowiedział, to już jednak dno i wodorosty. Tak się akurat składa, że oglądałem tamten program i był to komentarz wypowiedziany wyłącznie w odniesieniu do obrzydliwego zdjęcia aktywistów LGBT paradujących przed pubem z genitaliami na wierzchu. Gratuluję rozpuszczania fake-newsów, sugeruję dołączenie w następnym numerze czegoś równie dennego np. tego o tym, że Prezydent RP ułaskawił pedofila albo ma kochankę-psychofankę (to drugie to akurat prawda tzn. jest jakaś psychofanka, którą brukowiec pod nazwą "Wyborcza" próbuje w roli kochanki wcisnąć). Jeżeli więc walczysz o taką wolność i równość to ja jednak bez cienia refleksji nazwę to właśnie tępą propagandą. To samo zresztą dotyczy obrony rzekomego prawa CDPR do dostosowywania tęczowego loga do potrzeb rynku czyli ukrywania go na rynkach wrażliwych tzn. krajów muzułmańskich. Mylisz różne "systemy walutowe" - albo się coś popiera i walczy w imię Boże, albo traktuje to logo jak komercha, a ludzi związanych z tym ruchem czy ideologią upadla w ten sposób chyba bardziej, niż nazywając ich zboczeńcami (ideologia LGBT jest błędem pojęciowym, chodzi oczywiście ideologię gender). A zanim zaczniesz czemuś zaprzeczać polecam poczytać o Marshallu Kirku oraz o tym, co się wyprawia w Hiszpanii w tym temacie. Co do samego Cyberpunka to akurat go nie kupię z prozaicznego powodu - nie interesują mnie FPSy w żadnym wydaniu, a co do CD-Action, wolałbym jednak, byście pozostali jak najdalej od sporów polityczno-ideologicznych, bo jak będę miał ochotę na ten dział, to są lepsze wydawnictwa, przeznaczone właśnie do tego, ale które chociaż zanim coś palną to sprawdzą źródła. Przynajmniej niektóre, oczywiście.
  12. 2 points
    Chyba jednak wolałbym Napoleona od Mandorfa - przy nim przynajmniej wiadomo kim był . Tu akurat wydaje mi się (nie prowadziłem badań), że problem braku zainteresowania czymkolwiek istniał od zawsze. Tylko kiedyś tacy ludzie nadmiernie czytali poezję, a teraz grają. Bo to brzmi jakby byli ekspertami od gier . Ale wystarczy zapytać o dowolny tytuł AAA a pewnie rzucają, że "tego akurat nie znają" czy coś. I to ze wszystkich możliwych światów fantasy. Nawet Moist von Lipwig by się załapał .
  13. 2 points
    https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-05-01/telewizja-polsat-kupuje-interie-liczymy-na-dynamiczny-rozwoj/?ref=slider&fbclid=IwAR1R5egPgKMtDLDO9zRh5RWZ4JCAXrIjCziuQneDIpzKd3TsFWvip-uf13Y - ciekawa sprawa. @DaeL @Smuggler Czy będziecie mieli możliwość umieszczenia skanów starszych roczników na Waszej stronie (czy gdziekolwiek indziej)? Od czasu do czasu dodawaliście "CD-A" w PDF-ach na płytkach (chyba udało się umieścić wszystko do 2007 r.). Wydaje mi się, że byłaby to piękna pamiątka na zakończenie tej wspaniałej podróży. Z tego co pamiętam, Bauer nie sprzedaje numerów archiwalnych, więc pieniędzy - które dla wydawnictwa są priorytetem - i tak z tego by nie było.
  14. 2 points
    @Deathroll2097 w sposób dziecinny afiszujesz się ze swoimi wewnętrznymi animozjami i tyle. To nie jest temat do tego. Ja np. bardzo nie lubię polaków i nie mam potrzeby o tym nigdzie pisać, to moje osobiste odczucia i opinia. Jak już Pomarańczowy Kocur zauważył, Bauer przez 20 lat wydawał CDA i jak to w korporacji bywa, dziś jesteś cool jutro już cie nie ma. Tabelki mają się zgadzać i tyle - taki świat. Może korona to zmieni i może z CDA wszystko się jeszcze odwróci jak w pamiętnym konkursie w Oslo gdy Małysz wskoczył z 13 miejsca na 2 pozycję.
  15. 2 points
    Nie lubię niemców i mam ku temu powody. Nie twierdzę, że wszystko co złe to ich zasługa, ale tak już historia pokazała, że raczej nam nie po drodze. Tylko nie wiem po co cały mój post zacytowałeś, bo tylko na początku wspomniałem o niemcach.
  16. 2 points
    Przykro mi w takim razie, ale żyjemy w innej rzeczywistości. Widziałeś te legiony jutuberów? Co drugi dostaje za friko gry do "recenzji" (w większości marnych i wymuszonych), a nie dysponuje marką taką jak CD-Action. W ogóle sama marka CD-Action zmalała przez lata. Pamiętam, jak ktoś z redakcji pisał, że nazwa wzbudza w wydawcach i innych ludziach z branży uśmiech politowania. To jest fakt. A jeśli chodzi o "granie przez Bartka" - ci jutuberzy tworzący marny tak zwany "kontent" napędzają dzisiaj machinę reklamową. Niestety no... Też mi się to nie podoba, wolałbym, aby ktoś z większym autorytetem to robił, ale nic na to nie poradzę. Mogę tylko ubolewać, że banda dzieciaków woli obejrzeć jakąś pseudowideorecenzję niż przeczytać konkret. Znak czasów.
  17. 2 points
    Nie mogę napisać by był to dla mnie szok. Poziom pisma spadał, czytelników ubywało, duch CDA był w sercach starych czytelników takich jak ja i wielu innych osób z tego forum. Człowiek podświadomie wiedział, że koniec nadjedzie ale jednak się łudził, że jeszcze nie teraz, może za 2-3 lata. W końcu sprzedaż dalej była IMHO zadowalająca, poziom choć spadał dalej był niezły, większy niż wielu redaktorów z ery internetu. Odnoszę wrażenie, że korona to przyśpieszyła, gdyż nic tego nie zapowiadało na zewnątrz. Tak, wiem jak wyglądała teraz redakcja, jakie były zmiany, ze smutkiem czytałem post Papkina. Smuci mnie jednak to, że odkładałem list do redakcji, który miał być podsumowaniem od starego czytelnika, możliwe, że nie zdążę. A szkoda, bo wiem, że w CDA są ludzie który kochali tę pracę, masa osób która przewinęła się przez redakcje, w jakiś sposób stała się częścią mojego życia. I sądzę, że kilka słów czytelnika o tym jak Was miło wspominam, u każdego spowoduje malutki uśmiech. Nie ma co się oszukiwać, z gier wyrosłem, teraz gram tylko w wyjątkowe tytuły, CDA jednak wciąż kupuję, nie tylko z sentymentu, ale także a nawet przede wszystkim by przez kilka dni w miesiącu poczuć się tak jak wtedy gdy miałem 12 lat, świat smakował lepiej, wszystko było prawdziwsze, emocje silniejsze, słońce jaśniejsze, zieleń bardziej nasycona a w ziemie był śnieg i wspaniała rodzinna atmosfera w grudniu i gdzieś tam we wspomnieniach pamięta się, że w koncie, długimi zimowymi wieczorami czytało się CDA. Niezapomniany dla mnie emocjonalny numer z 2004 roku z Warhammerem i Football managerem Niezapomniany bo wtedy u 14 latka działo się w życiu dużo dobrego a CDA było częścią tego okresu. Zakup CDA to także był rytuał, bardzo długo w Krakowskim Empiku (niestety nie istniejącym) na Rynku Głównym, który odbywał się każdego miesiąca z mamą, potem szliśmy w jakieś ciekawe miejsca Z CDA pod pachą. Potem czasy gdy CDA człowiek zaczął sobie kupować sam, pamiętam, że na moim stole zawsze była elektrogiełda i CDAction. Uwielbiałem i dziś niesamowicie miło wspominam jak człowiek z CDA zasiadał na tronie albo spędzał we wannie nawet ponad godzinę czasu czytając CDA, dla wielu pewnie to błahostka ale dla mnie dzisiaj to są wspaniałe wspomnienia, w tym cięzkim wyjałowionym z emocji świecie, bez czasu dla siebie. Przypominam sobie jakiś numer CDAaction? Zaraz potem przypominam sobie grę w piłke z kolegami, różne zabawy - coś co poprawia mi humor w najgorszych momentach:) Wypada mi podziękować za ten kawał dobrej prasy. Choć do Waszych czytelników dołączyłem późno, bo dopiero w epizodycznie gdzieś koło 99 roku, potem na stałe w 2002 bardzo zżyłem się z redakcją. Nawet udało mi się niektórych z Was poznać osobiście, w tym Świętej Pamięci Andrzeja Sawickiego. To była super sprawa dla 17 latka interesującego się fantastyką. Byliście moim pierwszym pismem które czytałem i jedynym do którego mam sentyment. Przegląd Sportowy, Niebieski Dziennik, Click ,PCFormat, nawet nie wiem czy jeszcze istnieją, ale kompletnie nic nie czuję gdy o nich myślę - a zaznaczyć muszę, że także byłem stałym czytelnikiem. Mało tego to forum, na którym założyłem konto dopiero w 2007 roku było moim pierwszym forum internetowym (zalety życia na obrzeżach miasta - długo brak internetu ) Waszych wielu redaktorów pamiętam do dziś, nawet ich niektóre recenzje, mini felietony z game walkera. Qnik, Eugeniusz Siekier, Eld, Yas,Mister Jedi, Ghost, Cormac!, Czarny Iwan, Jaspin, Smuggler (oczywiście), Phnom, Nino, MikeL, Krigore, Zibi (wódz naczelny:) ), Spikain, Allor, MAREK LENC (ponad wszystko;) ) - wam i wielu innym należy się szacunek za coś wyjątkowego na scenie gier. Podziękował za lata świetnej publicystyki. Chciałbym wierzyć że; a) to nie koniec b) jest jeszcze miejsce na rynku dla czasopisma takiego jak CDA! Zastanawiałem się nawet ostatnio czemu powoli znikacie z horyzontu zdarzeń, rozumiem, że młody czytelnik woli YouTube, stary czytelnik albo Was kupi z nostalgii, przywiązania albo z Was zrezygnuje. Dla mnie od 2004 roku najważniejszymi działami był dział sprzętowy, na luzie, game walker, publicystyka, i action redaction - gry to było tło, najważniejsi byli właśnie ludzie i to co chcą przekazać. Często czytam opinie, że zespół redakcyjny nie przetrwał próby czasu - zgodzę się z tym, nowy narybek to nie to samo co stare wygi (albo nawet bardzo stare), pytaniem otwartym pozostaje jednak czy poziom nowych osób był niższy, niski czy może byliśmy przyzwyczajeni do poprzedniej ekipy? Wiadomo, że ludzie nie lubią nowinek tam gdzie widzą, że coś jest dobre. Nie zgodzę się, też z głosami w internecie, że poziom nowych redaktorów był żenujący - był po prostu inny, bo i ludzie piszący wychowali się w innych czasach. Tak na prawdę przez 24 lata Waszego istnienia jestem w stanie obiektywnie znaleźć, jednego redaktora przeciętnego - Berlin, jednego którego nie lubiłem ale obiektywnie doceniam i pochylam głowę dla łatwości z jaką pisał i zabawy słowem - Papkin. I ciężko mi uwierzyć by jednym z gwoździ do trumny była 9kier. Ok, sam przestałem czytać CDA na pewien okres po recenzji The Binding of Isaac: Rebirth. 9kier wniosła sporo niskiej loty tekstów, słaby a raczej brak humoru i zniszczyła Action Redaction. Ale to tylko jedna, jedyna taka osoba przez 24 lata istnienia CDA! Swoją drogą poważnie, odbiór 9kier jest tak zły wśród czytelników, że nie wiem czemu było jej aż tak wiele. Nie jestem specjalistą i nie będę oceniał też głosów, że przespaliście ostatnie 15 lat i nie przenieśliście się do internetu. Znam z osobistej relacji Waszego redaktora, że Wy, ludzie tworzący CDA, chcieliście to zrobić ale z różnych względów się nie udało. Ja mocno wierzę, że jest dalej miejsce dla papierowego CDA na rynku, tylko może po pewnych zmianach. Wielka szkoda, że umarło Na Luzie, że Action Redaction obniżyło loty, że zabrakło mini felietonów. Może faktycznie nie ma już miejsca na CDA jako publicystykę głównie o grach, może gdybyście otworzyli się bardziej na filmy, książki, stali się ogólno-kulturalnym medium? Może oparcie się jednak na internecie i czasopiśmie jako dodatku dałoby lepszy efekt? Ciężko mi dywagować jako osobie z boku. Wiem jedno, chciałbym aby CDA przetrwało w tych czasach i żeby nie było kolejną śmiertelną ofiarą COVID-19 Tak wiele chciałem napisać, że aż ciężko to zebrać do kupy i wysłać, czy tam spuścić... No już wiem, tak fajna grupa stworzyła jedno z najlepszych polskich forum jaki jest forum.cdaction. Pamiętam jak tętniliście życiem tutaj, w 2006, 2007, 2009. Pamiętam tez niektórych użytkowników jak wies,niak, YoYo. RoZy, Bazyliszek, SpookAlbert, PzkW, NickWazalski. Nie widziałem Was nigdy na oczy a jakoś o Was pamiętam Najszczersze życzenia dla WSZYTKICH twórców jak i współtwórców CDA. Życzę Wam przede wszystkim zdrowia, sukcesów w pracy tej czy innej i radości z życia. No i przede wszystkim życzę Wam aby CDA przetrwało tę próbę. PS1. Niezmiernie mi smutno, że nie mogę napisać tego postu ze swojego konta, o którego odbanowanie nie mogę doprosić sie od dawna. Więc pozdrawia Was były Ekspert działu Sprzęt - M@TH3V. Nie, nie zapomniałem o Was : ) PS2. W tych wyjątkowych dniach, proszę jeszcze raz o odbanowanie! @Ghost PS3. Można kupić w redakcji archiwalne numery CDA? PS4. Nie no, musicie przetrwać. Pismo to jest coś co po 20 latach można trzymać w ręcę i cieszyć się tym tak samo jakby czytało się to te 20 lat wcześniej. A strona internetowa zniknie, youtuberzy zniknął, treść cyfrowa przepadnie. PS5. @SmuggIer pamiętam też wyjątkowy, emocjonalny wpis od chłopaka, albo brata chłopaka który umierał na (o ile mnie pamięć nie myli) na raka. Jednym z widzów jego końca byliście także Wy, w tak ciężkim czasie rodzina napisała list do redakcji, to było poruszające i wyjątkowe na skalę światową. Tytuł listu coś z Salut.
  18. 2 points
    To my dziękujemy za to, że tak długo byliście z nami.
  19. 2 points
  20. 2 points
    Dokładnie trzy tygodnie temu pisałem o tym, że „tradycyjne” media wciąż zrzucają winę za rozmaite tragedie na gry komputerowe. I w tym tygodniu muszę do tego wrócić za sprawą zabójstwa dokonanego przez czternastoletniego Łukasza W. - choć miałem w planach zupełnie inny wpis. Ale cóż zrobić - życie. Źródło Przyznam szczerze, że wcześniej nie miałem ochoty pisać tekstu o tym zdarzeniu. Ale zmieniłem zdanie, gdy zobaczyłem reportaż programu „Uwaga!”, w którym usłyszałem wypowiedź spychologa (w programie jest błąd, bo został podpisany jako „psychoterapeuta”) Karola Łojka (9'50''): Ta dość nieskładna (musicie przyznać) wypowiedź mną wstrząsnęła… a w zasadzie powinna, ale już przywykłem do tego typu tekstów . Szczególnie spodobało mi się słowo-wytrych. A skoro gry zostały wywołane do tablicy to ja bardzo chętnie zająłem się tą sprawą bazując na wiedzy pochodzącej z reszty tego reportażu: 1. chłopak zabił swoją macochę, z którą nie do końca jasne są jego relacje. Ojciec chłopaka twierdzi, że wszystko było dobrze, ale internetowa znajoma podejrzanego informuje, że „czuł się zaniedbywany” i „poświęcano mu zbyt mało czasu”; 2. podejrzany fascynował się morderstwami (szczególnie tym z Rakowisk), bronią palną oraz, jak już wiecie, „brutalnymi grami komputerowymi”; 3. Łukasz W. upodobał sobie również masakrę w Columbine High School w Littleton. Tak, tę samą, za którą - w swoim czasie – również obwiniono gry komputerowe, i o której pisałem na tym blogu; 4. kilka miesięcy przed zabójstwem groził, ze wysadzi szkołę w powietrze. Tłumaczył potem, że to był żart - i wszyscy mu uwierzyli! Normalnie nie brałbym tego pod uwagę – bo ilu z nas tak mówiło wśród znajomych ;), ale tutaj chłopak miał wyraźne zaburzenia; 5. do tego wyciął sobie żyletką inicjały pseudonimu morderczyni z Rakowisk, razem z datą popełnienia przez nią zbrodni. Poza tym – szukał z nią kontaktu; 6. chłopak był badany przez psychiatrę – jedyne zalecenie, jakie dał to - zgadza się! - ograniczenie chłopakowi dostępu do komputera… 7. dzień przed zabójstwem chłopak napisał na swoim profilu na fb: „Pora zabijać, ty szmato pijacka”; 8. Jego wybryki i słowa nie zainteresowały NIKOGO. Każda sprawa została skrupulatnie olana przez wszystkich - od ojca, przez nauczycieli, po znajomych. Po przeanalizowaniu tych wszystkich informacji mogę stwierdzić jedno – pan spycholog powinien dostać Nobla w dziedzinie spychologii stosowanej. Pięknie odwrócił uwagę (nomen-omen) od innych źródeł tej tragedii, skupiając się na jednym wycinku – tym, że chłopak uwielbiał „brutalne gry komputerowe”. Wygląda na to, że dla wszystkich spychologów oczywistym jest, że samookaleczanie jest normalną rozrywką. A i uwielbienie dla morderców nie jest niczym nagannym – jedni zbierają znaczki, inni obrazki z psychopatycznymi mordercami. Jedynie zabijanie wirtualnych wrogów jest ZŁEM.
  21. 2 points
    Zawsze tak jest przy sprawach z grami w tle - "na gorąco" media trąbią o "winie gier", a dopiero potem, gdy okazuje się, że powody były inne - gdzieś tam szepczą, że "a jednak chodziło o coś innego". Ale opinia publiczna i "naukowcy" już wiedzą swoje... Bo przecież dwa dni po tragedii nikt już nie zwrócił uwagi na te słowa (za tvn24.pl): "- Wbrew temu, co podają niektóre media, prokurator nie ustalił jeszcze motywu zbrodni. Proszę wszystkich o powściągliwość. To bardzo delikatna sprawa. Śledczy potrzebują spokoju, żeby przeprowadzić wszystkie czynności - powiedziała Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koninie Aleksandra Marańda" Podejrzewam, że gdyby gry komputerowe istniały w 1939 roku to za wybuch II Wojny Światowej w pierwszej kolejności zostałyby one obwinione .
  22. 2 points
    Wydajnościowo lepiej wypadają oczywiście moduły pracujące w Dual Channel, jeden będzie wolniejszy. Jednak różnica jest minimalna. W konfiguracji 2x8 + 16GB żaden moduł nie będzie działać w Dual Channel. Nie zrobi to różnicy jeśli chodzi o prace płyty głównej. Gdybyś miał do wyboru 2 moduły 16GB lub cztery 8GB to lepiej byłoby wybrać pierwszy wariant (mniejsze obciążenie kontrolera pamięci), ale przy rozważaniu między 2x8+16 a 4x8 nie będzie różnicy. Podsumowując - bierz kolejne 2x8GB, chyba że planujesz dołożyć kiedyś kolejne 16GB.
  23. 2 points
    Czołem. Nie ja recenzowałem CoD-a, ale się jednak odniosę. Kwestię tego czy nasz aktualny światowy hegemon jest fajny czy nie odstawmy na bok. Istotna jest sama kwestia Autostrady Śmierci. Otóż w trakcie pierwszej wojny w Zatoce Perskiej, w lutym 1991 roku, Amerykanie zaatakowali wycofujące się z Kuwejtu wojska irackie (głównie armię, z jakimiś elementami gwardii republikańskiej). Rozbili ich w kompletny pył, niszcząc około 2 tysiące pojazdów, zabijając kilkuset żołnierzy i biorąc parę tysięcy do niewoli. I to bez żadnych strat własnych. Wszystko fajnie, ale są dwa problemy. Po pierwsze - wśród uciekających żołnierzy było trochę cywilów, którzy też zginęli. Po drugie - armia iracka wycofywała się z Kuwejtu, więc w myśl mandatu jakiego ONZ udzieliło USA na operację, Amerykanie powinni byli zostawić ich w spokoju. Zdania na temat tej operacji są do dziś podzielone, jedni mówią, że działania były usprawiedliwione, inni, że to zbrodnia wojenna. Generalnie sprawa nie jest prosta, ale dość powiedzieć, że nazwa - Autostrada Śmierci - wiąże się z raczej niefajnym epizodem w historii działań wojennych. Problemem w przypadku CoD-a nie jest sam fakt, iż twórcy pokazali podobną, acz jeszcze gorszą masakrę w wykonaniu Rosjan w fikcyjnym kraju. Bo Rosjanie mają za uszami jeszcze gorsze rzeczy. Problemem jest to, że nazwali to Autostradą Śmierci. Wyobraź sobie, że Niemcy robią na przykład grę, o ludobójstwie dokonywanym przez Belgów. No dobra, to już trochę stoi na glinianych nogach, ale OK, Belgowie istotnie dokonywali w swej historii ludobójstw (konkretnie w Kongo - kto czytał Jądro Ciemności ten wie), można ich potępić. Git? Dobra, a teraz wyobraź sobie, że to dokonywane przez Belgów ludobójstwo niemieccy programiści nazywają Ostatecznym Rozwiązaniem. Widzimy problem, nie?
  24. 2 points
    wszyscy pewno happy, że The Last of Us 2 przełożone, będzie więcej czasu an uzbieranie kasy kupił ktoś to drewniane Left Alive na premierę bo jak nie to jest bodajże pierwsze promo LEFT ALIVE® - MECH EDITION [PS4] za 69,99 EUR
  25. 2 points
    Nie widzisz, że to cytat z regulaminu strony kopiuj/wklej? Jesteś nowy w internecie? Napisałem wyjaśnienie, a Ty zamiast podziękować piszesz o jakichś "faktach". Ja nie wiem co Ty prenumerowałeś 25 lat temu (zakładałem, że piszesz o cd-action skoro tu jest wpis i dla mnie "kiedyś" to nie 30 lat temu) i jak działała wtedy PP ale odkąd prenumeruję jakiekolwiek pisma od 2010 roku poczta polska wozi tak samo, a regulamin ma na pewno taki sam od przeszło 20 lat jeśli chodzi o doręczenia przesyłek ekonomicznych niepoleconych. Wystarczy też przejrzeć temat by zauważyć, że nie jesteś jedyny, który dostaje później pismo. 30 lat temu poczta miała parę paczek na krzyż i trochę listów, a teraz rynek rośnie rokrocznie o ok. 10-30% (w okresie świątecznym nawet o 40-60% więcej niż w każdym wcześniejszym roku) czym chwali się np PP na swojej stronie (w 2017 mieli już 120 mln paczek), płace są tam słabe, pracowników nie ma, a kurierzy (przynajmniej tych co znam) wożą paczki od poniedziałku do soboty czasami nawet od 8 do 20 mając po 200 punktów dziennie. A i wiesz, 30 lat temu to i lepsze lodówki robili itd itd, moja ma 22 lata i ciągle działa bez zarzutu i bez napraw (2 agregaty), teraz lodówka wytrzyma najwyżej 5-10 lat przy dobrych wiatrach więc przestaw się na nowe czasy
  26. 2 points
    Dzis wreszcie zabralem sie za najnowszy numer CDA i... mam mieszane uczucia. Nowy format pisma mi nie przeszkadza. Problem mam natomiast z drukiem. Nie wiem, czy to przez nowy papier, czy tez moze trafil mi sie jakis felerny egzemplarz, ale moj sprawia wrazenie wyblaklego. To co powinno byc czarne wyglada jak kupiona na bazarze czarna markowa koszulka po pierwszym praniu. Screenom brakuje nasycenia barw i przejrzystosci, kojarza mi sie z proba rozjasnienia zbyt ciemnej gry przez podbicie gammy. Przez dluzsza chwile przypatrywalem sie screenshotowi na 66. stronie w recenzji WoW Classic probujac dojrzec w nim szczegoly pokazanej sceny (a wlasciwie to rozszyfrowac, co sie na niej znajduje) i ostatecznie stwierdzilem, ze taka jakosc druku to mam drukujac zdjecia na mojej domowej drukarce w trybie ekonomicznym, z pewnoscia nie jest to cos, co moglbym uznac za jakosc pisma, ktore wyszlo w drukarni. Jesli moj egzemplarz nie jest pod tym wzgledem wyjatkowy i od teraz tak to bedzie wygladac, to moze powinniscie rozwazyc sens wstawiania screenshotow, bo bardziej szpeca one szate graficzna pisma niz prezentuja jakosc grafiki w recenzowanym tytule...
  27. 2 points
    Z Age of empires 2 miałem taką przygodę jeszcze za czasów kiedy to u mnie w okolicy była kawiarenka internetowa. (Teraz jest tam drogeria) Gram sobie w AOE2 z moim kumplem, a ten po raz kolejny został rozgromiony przez moje wojska i ten z frustracji postanowił zresetować komputer....pech nie swój a jakiegoś kolesia co grał w Tibie. Ten odwraca głowę w stronę kolegi i mówi do niego -Ty frajerze straciłem mój loot -I co z tego mówi kolega, kiedy to ja straciłem całą armię wartą więcej niż twój głupi loot
  28. 1 point
    @predatorekk Wrzuc tu screena pierwszej strony biosu.
  29. 1 point
    No to musze przyznac - na radiatorze dolaczanym do Pro czerwonego jest o wiele mniej, wiec nawet sam producent to sugeruje
  30. 1 point
    SX8200 Pro to jest dokładnie ten sam dysk co S11 Pro, zatem nie wiem skąd to "zdecydowanie szybsza". Różnicą jest brak radiatora.
  31. 1 point
    I to jest najlepsze rozwiazanie EDIT: Z tego co widze w necie, kable beda z niej wystawac tak jak z kazdej obudowy. Co musisz podlaczyc do wejsc zewnetrznych na plycie, bedzie wystawac, do grafy to samo, chyba zasilke da sie zamontowac w sposob pozwalajacy puscic kabel zasilajacy od sciany serwisowej zamiast tam gdzie reszta. Skrzynka ogolem jest spoko, wiec jesli zalezy Ci na tym wygladzie i nie bedzie Ci przeszkadzalo ciagle odkurzanie, to wporzo opcja.
  32. 1 point
    601 ma pod blachą maty wygłuszające jak R6 i jak dla mnie też jest całkiem ok. Jest większa od Pure Base 500, tylko ma zabudowany front, więc Eclipse P500A po dołożeniu wentylatora 14fi na tył będzie przewiewniejsza. Fractal R6 ma już 3 wentylatory, więc na na przedni panel 601 można dokupić drugi fan Pure Wings-a 2 14fi 1000rpm. Do modelu 700 można dokupić drugi fan Silent Wings 3 14fi, bo takie ma 2x w standardzie.
  33. 1 point
  34. 1 point
    Wiadomość dosłownie sprzed kilku sekund (live CormaCa i spikaina na FB): Forum zostaje, spikain jedynie stwierdził, że i tak jest nowocześniejsze niż strona główna, ale już nic więcej panowie nie dodali. https://www.facebook.com/CDAction/videos/2651611814940441/?t=1961
  35. 1 point
    @reloxart14 Zaliczylem przesiadke z FHD 24" na AOCa z sygnaturki. To poszerzane 27". Gra sie po prostu tak jak powinno - kozacko Grajac w gry z widokiem z pierwszej osoby, widzisz niemal tyle, ile widzialbys w realu, wiec domyslasz sie, ze lepiej i wczuwka jest. Osobiscie w przyszlosci ide tylko jeszcze szerzej, ale nie 32:9. Na poczatku bylo dziko, bo duzy, szeroki, wiec ruszalem glowa, ale teraz sie przyzwyczailem i ogarniam oczami. Jednak to kawal panelu - przewidz 80-90 cm odleglosci od oczu. Mozna i mniej, bo kazdy ma inna tolerancje, ale w moim przypadku to odleglosc, ktora nie meczy przy calodziennym siedzeniu przed kompem. 1070 to nie jakies govno. Grasz teraz w Full HD 16:9? Odejmij sobie 25% klatek. Do tego zapomnisz o zabkowanych krawedziach, wiec klatki nie beda leciec na antyaliasing. Majac 3700 i planujac 3070 w ogole nie ma dyskusji Na monitorze zwykle siedzimy pare lat, wiec warto na nim nie oszczedzac, a biorac 16:9 bedziesz jak ten, co do dzis nie ma w aucie klimatyzacji - cos tam oszczedzil, ale temu co klime ma, nie miesci sie to w glowie. Chocbys mial 21:9 na raty brac, bierz!
  36. 1 point
    @Kirkor223 Masz calkiem niezly config, a sens na teraz jest zmieniac tylko procka. Wspomniany z Ryzen 3600 to najlepsza cena/jakosc opcja, ale nie jest to mocny procek do FullHD. Osobiscie zawiesilbym plany na pare miesiecy. Przed premiera Cyberpunka powinny wyladowac nowe Ryzeny, wiec prawdopodobnie w cenie 3600 dostaniesz cos lepszego. Pomijam jego refresha, ktory wyjdzie za miesiac, bo bedzie - wg przeciekow - drozszy, stawiam ze nieimponujaco bardziej wydajny i bedzie juz zbyt blisko do premiery Zen 3, by robic jakiekolwiek ruchy. Istotnie przydaloby sie zmienic ramy na zdecydowanie szybsze, ale koszt wymiany procka na 3600 (850 PLN), coolera, bo Fera pewnie starczy, ale w bardzo zlym stylu (200), plyty pod niego (400-500) i 16 GB szybkich ramow (400, a najlepiej byloby wziac od razu 32 GB) wykroczy poza budzet. Sierpien-wrzesien maja pojawic sie tez nowe karty Nvidii. 1070 to obecnie granica bycia spoko do najnowszych gier w 60 fpsach na wysokich detalach w FullHD, wiec wtedy - jesli budzet pozwoli - bym ja zastapil. Bedac na twoim miejscu, zdecydowanie bym poczekal.
  37. 1 point
    @Jamnik123 Tez jestem za Silentium PC. Ogolem wolalbym BQ, ale trudno przewidziec, jak bedzie pracowac 500ka w tym configu. Powinna nawet z lekkim zapasem wystarczyc, a BQ to jednak wyzsza klasa zasilaczy, ale z jakimkolwiek przyszlym upgradem (pierw pewnie wymienisz grafe) najprawdopodobniej musialbys zmieniac zasilacz. Akurat ten model BQ ma nizszy ceftyfikat i mniejsza moc, wiec jest sumujac z powyzszym gorszym wyborem, ale jakbys jakos fajnie wytargowal 600ke...
  38. 1 point
    @Kisiel94 Wchodza w gre karty uzywane, czy chcesz nowa?
  39. 1 point
    @Quantro Bardzo prosze. Wszystko nowe i dobrej jakosci, bez przycinania: https://www.morele.net/procesor-amd-ryzen-5-1600-af-3-2ghz-16-mb-box-yd1600bbafbox-976702/ https://www.morele.net/plyta-glowna-asrock-b450m-pro4-f-6047641/ https://www.morele.net/pamiec-ballistix-ballistix-sport-lt-ddr4-16-gb-3000mhz-cl15-bls2k8g4d30aesbk-5675565/ https://www.morele.net/dysk-ssd-crucial-mx500-500gb-2-5-sata3-ct500mx500ssd1-979472/ https://www.morele.net/zasilacz-silentiumpc-vero-m2-bronze-600-w-spc166-977144/ https://www.morele.net/obudowa-silentiumpc-regnum-rg4-pure-black-spc177-978269/ Cena na Morelach 1997,66 PLN. Ukladam tutaj zestawy, bo mi najwygodniej, wiec posprawdzaj ceny w innych sklepach. Warto przed zakupem zapisac koszyk i wyslac do handlowca zapytanie o oferte. Dostaniesz znizke rzedu parudziesieciu zlotych. Niby nic, ale tez za nic. Z rozszerzajacych budzet sugestii pomyslalbym nad bezkompromisowym dyskiem SSD NVMe: https://www.morele.net/dysk-ssd-adata-xpg-sx8200-pro-512gb-m-2-2280-pcie-gen3-x4-nvme-asx8200pnp-512gt-c-5342180/ Podmianka rozciagnie budzet o 60-pare zlotych, a roznica klas jest niebo a ziemia. Przesiadlem sie z bardzo podobnego SATA do Cruciala na wlasnie ta Adate, wiec mam dobre porownanie A mowie tu tylko o grach. By komputer pracowal zdecydowanie ciszej, warto zamienic stockowy cooler AMD na ten: https://www.morele.net/chlodzenie-cpu-deepcool-gammaxx-400-dp-mch4-gmx400-991037/ Starszy, zapomniany, a byc moze najbardziej oplacalny cooler w historii. 100 PLN za konstrukcje, ktorej w wydajnosci i kulturze pracy moga podskoczyc jedynie dwa razy drozsze. Najlepsza pasta przewodzaca na rynku zapewni najnizsze mozliwe temperatury i jeszcze wyciszy wentylator: https://www.morele.net/thermal-grizzly-pasta-termoprzewodzaca-kryonaut-1g-tg-k-001-rs-757743/ Gram starczy Ci na 2 aplikacje, czyli na 4-6 lat. Nie zamawiaj z tanszych adresow, bo mozna naciac sie na podrobke. Obudowa posiada takze nieznacznie drozsza opcje z oknem. Sam nie jaram sie wygladem czesci, a wydajnoscia, ale lubie widziec, czy wypada juz odkurzyc wnetrze: https://www.morele.net/obudowa-silentiumpc-regnum-rg4t-pure-black-spc178-978270/
  40. 1 point
    Osobiście zawsze uwielbiałem klimat Włoch. Szczególnie, że wówczas namiętnie czytałem książki Mario Puzo . Dla mnie po świetnym Brotherhood (także pod względem multi), Revelations nie było już tak dobre. Dlatego uważam, że ten element był wciśnięty do gry na siłę. Na szczęście Ubi już nigdy więcej do niego nie wróciło. Szczerze pisząc to uważam, że Ezio był świetną postacią, ale jego wątek się skończył. Szczególnie, że moim zdaniem Edward Kenway, Shay Cormac i Kassandra byli równie interesującymi postaciami. Szczególnie w porównaniu np. z Connorem czy Arno .
  41. 1 point
    @HurtT Generalnie wybor pomiedzy 2600 a 1700 nie zrobi Ci wielkiej roznicy. Jako, ze chcesz kupowac uzywki zdecydowalbym sie na ten w lepszej cenie. Glowna roznica pomiedzy 1700 a 2600 jest to, ze ma 8 rdzeni i 16 watkow oraz generuje nieznacznie mniej klatek (~2) mniej od 2600. Na procku z wieksza iloscia rdzeni/watkow bedziesz mogl komfortowo grac przez dluzszy okres czasu. Inna sprawa, ze nie sa to najmocniejsze procesory, wiec siedzenie na nich przez dlugie lata bedzie rozwiazaniem sensownym jedynie budzetowo. Porownywalny jest jeszcze 1600AF, ale to nowsza konstrukcja, wiec trudniej bedzie dostac uzywke. Wymienione Ryzeny warto krecic, a z tego co widze z opinii uzytkownikow w necie majacych podobny config 450 powinien wystarczyc. Z chlodzen eSports34 to absolutnie najlepsza konstrukcja w budzecie i w pelni Ci wystarczy. Taniej mozna tylko gorzej. Jedyna sensowna alternatywa jest Fortis od SPC, ale za ta sama cene jest nieznacznie slabszy cisza/wydajnosc. Oba powinny Ci tez wejsc absolutnie na styk do obudowy. Maxymalna wysokosc coolera dla twojej budy jest od nich wieksza o raptem 1 mm : ) Fera jest od nich o 3-4 stopnie slabsza i 3-4 decybele glosniejsza. Dla mnie nie jest to warte paru dyszek, a przy podkreconym procesorze bedziesz mial w budzie zwyczajnie glosno. Plytke proponuje dobrac, gdy bedziesz miec klepniety procesor. Trudno powiedziec, kiedy go kupisz i co wtedy bedzie najlepszego na internetowych targowiskach. Co do RAMu. Obecnie najbardziej oplacalnym rozwiazaniem sa dwie kosci po 8GB 3200 Mhz, CL 16, z obsluga Dual Channel. Dobrze wycenione sa np. G-Skille Ripjawsy. Przyznam, ze nigdy nie oszczedzalem na RAMach, ani nie ladowalem sie w kosztowne konstrukcje, wiec nie wiem jakie konsekwencje ma uzywanie no namow. Jednak czytajac fora, na cudzych doswiadczeniach z komputerami nauczylem sie, ze na niczym nie warto zbytnio przycinac, ale tez wiedzec za co doplacasz, gdy wychodzisz ponad srednia cene. Zloty srodek jak we wszystkim w zyciu. Co do kart. Jedyny sensowny upgrade to 1080/1080TI. Zalezy, za ile je dorwiesz, a sa tez przeciez RTXy. Jednak biorac 1080Ti polecalbym przeniesc sie z FullHD do QHD. Laczy sie to z zakupem monitora, poniewaz w FullHD wymienione procesory moga Ci ta karte chwilami ograniczac. Z kolei skok w QHD odcina Ci 20% klatek, wiec w moim mniemaniu slabsze karty sa do tego za slabe (jesli chcesz grac na wyzszych detalach).
  42. 1 point
  43. 1 point
  44. 1 point
    Coś takiego: https://www.morele.net/inventory/info/46d2fc1f/ Natomiast zdecydowanie warto byłoby wyskrobać jeszcze 2 stówki i dorzucić do 6-rdzeniowego Ryzena 5 1600 - https://www.morele.net/procesor-amd-ryzen-5-1600-3-2ghz-16-mb-box-yd1600bbaebox-976702/ - bo do nowych gier te 4 rdzenie / 4 wątki z Ryzena 3 1200 to już mało.
  45. 1 point
    SSD zmień na Crucial BX500 bo ten GoodRAM to badziewie. Ta karta graficzna to bardzo słaby model, z przegrzewającą się sekcją zasilania (MSI dało ciała z termopadami). Już lepiej dorzucić do Gigabyte - https://www.euro.com.pl/karty-graficzne/gigabyte-karta-graficzna-gigabyte-rx5700-gamoc8g.bhtml - też nie jest to idealny model, ale lepszy od tego MSI. Najlepszym wyborem byłby https://www.euro.com.pl/karty-graficzne/msi-karta-graficzna-msi-rx-5700-gam-x-8g.bhtml - tutaj tych problemów co w tańszym Mechu nie ma, no ale cena dość zaporowa. Reszta zestawu wygląda w porządku, chociaż osobiście wolałbym zamiast do Fortisa względem Fery dorzucić do lepszego zasilacza - https://www.euro.com.pl/zasilacze-do-komputerow-pc/silentiumpc-supremo-l2-gold-v2-550w-80-gold.bhtml
  46. 1 point
    Zrobić zerowanie tego SSD Vivardem i system od nowa i zobaczymy co dalej. SSD są upirdliwe w diagnozie. Narazie dałbym sobie spokój z pozostałymi programami.
  47. 1 point
    Przyznam nic nie mam do konwentów, choć byłem na takim jednym w Gdańsku i staram go zapomnieć. Ale mimo to powiem o co poszło, otóż ten konwent miał być dwu dniowy, ostatni dzień oferował wstęp wolny bo przyznam 50zł za wejście jak na tak niewielką imprezę to trochę zdzierstwo. Tak też byłem na miejscu około godziny 11, bo chciałem tam spędzić połowę dnia, idę do takiego faceta co chyba tym wszystkim kierował. A ten mi mówi że konwent już się zakończył.... -Jak to już koniec, co z drugim dniem? -No właśnie drugi dzień jest końcem tej imprezy(uśmiecha się) -Trochę to naciągane i wstyd że napisaliście że będzie trwało dwa dni, a tak naprawdę tylko jeden dzień -Trzeba było przyjść wczoraj -Tak się składa że chciałem ale 50zł za wejście jak na tak niewielką imprezę jest zdzierstwem -Przykro mi ale to nie ja to ustaliłem -Domyślam się, zresztą jak wrócę do domu to napiszę do organizacji tego konwentu że zostałem oszukany -A proszę bardzo bo mnie jakoś to nie obchodzi No i tak zrobiłem, na Facebooku tego organizatora, i ku mojemu zaskoczeniu było z 6 może 8 osób co dopisało do mnie że też czuło się oszukane, jedna z osób napisała mniej więcej tak "Święta racja! ten konwent miał trwać dwa dni, a drugi dzień wypowiedzieli tylko same podziękowania za uczestnictwo i tyle bo nie wolno było nam zostać jeszcze przeglądać tam mang i grac na konsolach bo zamierzają się zbierać, był nawet taki jeden chłopak co chciał sobie kupić pamiątki ale odmówili mu bo już po imprezie....wstyd organizacja wstyd!"
  48. 1 point
    Oj, to nie za bardzo się przykładałeś przy przechodzeniu Dragon Age Inkwizycja. Tam jest mnóstwo odniesień i nawiązań do ichniej religii. W ogóle w całej serii Dragon Age jest to dosyć mocno uwydatnione. Pewnie gdzieś na internetach znajduje się jakiś tekst dokładnie opisujący religię w świecie Dragon Age.
  49. 1 point
    Odpowiednikiem RX 56 jest GTX 1660 Ti - https://www.morele.net/karta-graficzna-gigabyte-geforce-gtx-1660-ti-oc-6g-6gb-gddr6-gv-n166toc-6gd-4144273/
  50. 1 point
×
×
  • Create New...