Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 05/19/2019 in all areas

  1. 3 points
    Napisanie tego MSMa chodziło mi po głowie od dłuższego czasu. Podczas poszukiwań materiałów wielokrotnie natrafiłem na stronach internetowych szkół na artykuły o szkodliwości gier komputerowych w zakładkach typu „Dla Rodziców”. Zwykle jest to kopiuj-wklej-podpisz się, więc szukałem czegoś autorskiego. I kiedy już myślałem, że wreszcie znalazłem… Okazało się, że tekst pt. „Przemoc i agresja płynąca z gier komputerowych”, opracowany przez Beatę Jackowska – pedagog szkolną z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 14 Integracyjnej w Radomiu – był niemal całkowicie spisany. Dokładnie tak – spisany kropka w kropkę, bez najmniejszej próby dodania czegoś od siebie. Właściwie tylko podpis i bibliografia zostały sporządzone przez tą Panią. Reszta to kopiuj-wklej. Przy czym niemal 70% to tekst Anny Andrzejewskiej i Józefa Bednarka pt. „Aspekty wychowawcze i zdrowotne” (2011). I to właśnie nim się dzisiaj zajmę, a konkretniej częścią zatytułowaną „Przemoc i agresja płynąca z gier komputerowych”. Co ciekawe - Autorzy mieli słuszne założenia, choć szkoda, że nie widać tego w całym tekście. Link, tradycyjnie, na końcu. Wszelkie pogrubienia i kursywy pochodzą z treści, nie są moje. Gotowi? Szkoda, że niemal od razu Autorzy wrzucają wszystkie produkcje do jednego wora. Pomijam też, że w ok. 99,99% gier i zabaw (nawet w bierkach, że o szachach nie wspomnę) chodzi o to, by wygrywać. Oraz dobrze się bawić ;). To zdanie jest o tyle ciekawe, że aż zacząłem się zastanawiać skąd Autorzy wzięli te rewelacje. Bowiem, standardowo, nie ma żadnego przypisu, ale czego się spodziewać? To samo zdanie można napisać np. o książkach. Też mogą nas przenieść w „świat fantazji, gdzie wszystko jest łatwiejsze i ciekawsze”, wszystko zależy od doboru lektury ;). Tu, dla odmiany, mądry fragment. Szkoda, że tekst nie składa się tylko z takich, to dałbym MoG jako główny tag ;). Tak, jak wcześniej pisałem – jakiegokolwiek źródła tych rewelacji brak. Autorzy zapewne korzystali z IDzD, bo inaczej nie mogę sobie tego wyobrazić. Moją uwagę przykuło jednak ostatnie zdanie – jakieś pomysły, co Autorzy mieli na myśli? Że co – że gracze są prowodyrami np. bójek? Czy skoków z dachu? A to głupich pomysłów dzieciaki nie miały przed erą gier? Kolejne mądre zdania :). Znowu zapytam – jakieś źródło? Ktoś-coś? Szczególnie, że po grach dziecko nie staje się Nieśmiertelnym Wojownikiem z Odległych Krain i odczuwa ból. Tak samo jeśli ma więcej niż 10 lat to tłumaczenie, że „myślał, że osoba ożyje, jak w grze” nie ma najmniejszego sensu. Taka osoba jest najzwyczajniej w świecie chora psychicznie. Dane? Na jakiej podstawie Autorzy to oszacowali? Jasne, ze względu na długość rozgrywki takie GTA wygra z Piłą. Ale, o czym Autorzy tu zapominają, tego typu gry nie nadają się dla uczniów szkół podstawowych (czyli 7-15), lecz dla nieco starszych odbiorców (zwykle 16 a najczęściej jednak 18+). Pisałem o tym wyżej. Jednakże, zadziwił mnie ten „podział” – w literaturze przedmiotu jeszcze czegoś takiego nie widziałem. W sumie to nawet nie wiem co mam tu napisać. Dalej są… przykłady „zabił, bo grał”. Choć, co nawet ja muszę przyznać, nie są to złe przykłady, co się rzadko zdarza. Oczywiście, ponownie źródeł brak – ale od czego internet – sam je odnalazłem: Informację o tym zdarzeniu znalazłem na stronie tygodnika Wprost i jest to praktycznie kopiuj-wklej ze strony Autorów. Do zdarzenia doszło w 2009 roku. Są tu jednak spore nieścisłości – jako podaje angielska Wikipedia – Daniel Petric najpierw zabił matkę a potem próbował upozorować samobójstwo ojca. Jednakże, nie użył do tego celu karabinu, a pistoletu Taurus PT92. Jak sądzicie – skąd go wziął? Z gry? NIE! Z sejfu ojca. Niestabilny psychicznie siedemnastolatek miał zakaz grania w brutalne produkcje (poniekąd słusznie), ale dostęp do broni miał niemal nieograniczony. Ale o tym przecież Autorzy nie napiszą, bo by do tezy nie pasowało ;). Choć akurat w tym przypadku muszę napisać, że mu odwaliło na punkcie Halo 3. Jednakże, nijak nie jest to wina samej gry, a zabójcy. Tak samo jak nie jest to wina pistoletu :). Informacja o tym krąży po Sieci (przykład) już od lat. Ponownie – uzależniony (czyli w stanie patologii) chłopak powinien być leczony psychiatrycznie a nie traktowany „oj biedny – to wszystko przez te złe gry”. Na ten temat znalazłem informację jedynie na stronie Super Expressu. Ponownie mamy tu do czynienia z patologią, a nie normą. Jestem też ciekaw czy chłopak nie miał innych zaburzeń psychicznych. Oraz czy mama i babcia go wychowywały czy jedynie "hodowały", ale to i wiele innych pytań spychologia nie odpowiada, bo by do tezy nie pasowało i trzeba by było przyznać, że gry komputerowe nie ponoszą tu winy . A takie coś żadnemu z nich nie przeszłoby przez papier. Jak widzicie, nie są to złe przykłady i byłoby okej, gdyby nie to, że są mocno ogólnikowe, to jeszcze Autorzy, z jakiegoś powodu, ich nie skomentowali w żaden sposób. Najwyraźniej trzy doniesienia prasowe wystarczyły i nie było sensu zgłębiać tematu :). Źródło Dalej jest całkiem mądrze – hura! Nie będę się rozpisywał, ale wymienione przez Autorów zasady powinniście sobie przeczytać z linku na końcu. Szczególnie, jeśli jesteście rodzicami . A teraz pora na Telet… „NIEBEZPIECZNE GRY, W KTÓRE DZIECI GRAĆ NIE POWINNY”. Autorzy wymienili i krotko opisali dwadzieścia (20!) całkiem nowych, jak na standardy spychologów, tytułów gier. Oto one: Manhunt 1 i 2, F.E.A.R., GTA, Carmageddon 2, The Punisher, Postale, Hitman, Leisure Suit Larry: Magna Cum Laude, Ojciec Chrzestny, Assassin’s Creed, Call of Duty, The Darkness, Jerycho, Fallout, The Guy Game, Mortal Kombat, Rumble Roses, Doom i Counter Strike. Kłopot w tym, że Autorzy nie podali najważniejszej informacji – prawie wszystkie powyższe tytuły mają oznaczenia PEGI 16 lub 18+ (poza Rumble Ross, który jest grą o kobiecym wrestlingu i ma oznaczenie 12+) lub M+ (czyli 17+) w ESRB. Ale lepsze są opisy. Dwa przykłady: Widać, ze Autorom coś się o uszy obiło. Tu jeszcze nie ma tragedii - martwi mnie jednak podkreślenie na samym początku "dziecko-gracz" (ta fraza pojawia się też przy kilku innych produkcjach z listy), gdy jest mowa o produkcie z PEGI 18. No serio - zamiast powiedzieć rodzicom "patrzcie na oznaczenia! Są w widocznym miejscu na pudełku! halo!! te gry są dla osób DOROSŁYCH!" wolą wypisywać swoje "mądrości". Odnośnie samego opisu: czemu ich zdaniem Hitman, Agent 47 (skąd 0?) jest nieśmiertelny? Ile to razy zginąłem w Blood Money... Jest też dość kiepską instrukcją - trochę jakby traktować Jamesa Bonda jako instrukcję bycia agentem wywiadu (te wszystkie drogie restauracje, hotele, laseczki...). W rzeczywistości to tak nie wygląda, szanowni Autorzy... chyba... nie wiem - nigdy nie próbowałem ;). Ale wątpię, by jakikolwiek profesjonalny zabójca liczył, że akurat trafi na strażnika/kelnera/kogokolwiek takiej samej budowy jak on, by móc mu ukraść ubrania ;). Źródło Tu jest podobnie. Każdy, kto grał w pierwszego Asasyna powinien w tym momencie zauważyć, że Autorzy wymyślili ten tekst na podstawie jakiegoś marnego opisu gry. No serio – niby wszystko się zgadza, a jakoś tak niezbyt. Przede wszystkim – Altaïr nie jest płatnym zabójcą. Zabija raczej z przyczyn politycznych i, jakby to nazwać, dla dobra swojego Bractwa. Trudno też powiedzieć, że nie przejmuje się polityką – jest dość ważną jej częścią - w końcu to on zabija polityków, nie? Oczywiście, polega na informacjach od swoich zwierzchników, ale taka jest struktura Bractwa. Dodatkowo - nikt mu za to nie płaci! No, chyba, że Autorzy mają na myśli sprzęt, który dostajemy z czasem (ta, jasne). Nie wiem też czym są "upodobania socjalne". Nie znam tego terminu, ani nie mogę go znaleźć w necie. Jakby ktoś wiedział to proszę mi napisać ;). Zresztą - sam Altaïr przez cały ciąg gry zmienia się nieco - od samolubnego aroganta, traktującego z wyższością swoich współbraci dupka do osoby, która potrafi przeprosić za swoje dawne błędy (scena z Malikiem) oraz decyduje się wystąpić przeciw swemu Mistrzowi, by go powstrzymać. Oczywiście, w kolejnych częściach pokazane jest więcej - m.in. jego reforma Bractwa oraz miłość do byłej Templariuszki. Ponadto - każdy z zabitych przez niego podczas gry celów był w jakiś sposób zły - handlarz ludźmi, okrutny "lekarz", człowiek, który skazywał niewinnych na śmierć... Oczywiście, każde zabójstwo jest złe, lecz nie oszukujmy się - nie żyjemy w idealnym świecie. Nie wspominając już o tym, że Altaïr ma zakaz zabijania niewinnych i gracz jest za takie czyny karany - o czym też nie warto wspominać w tekście naukowym, bo do tezy nie pasuje. Jest dla mnie oczywiste, że Autorzy, dość typowo dla spychologów, nie zapoznali się z przedstawioną w grze historią i snują swoje brednie. Dziwi mnie też ostatnie zdanie – Trzecia Krucjata jest właściwie tłem dla wydarzeń. Fakt, są pewne nieścisłości (np. data śmierci Roberta de Sable), ale to przez błędy Animusa :P. Pomijam też, że rok 2011 to Brotherhood, który, w sumie, byłby tu chyba ciekawszym przykładem niż jedynka. Ale czego ja oczekuję po spychologach :P. Na tym zakończę dzisiejszy wpis – resztę możecie doczytać tutaj. Do zobaczenia za tydzień!
  2. 1 point
    Merytorycznie ciut lepiej niz poprzedni autorzy, ale dalej mamy do czynienia z dobieraniem tytulow pod przyjeta na poczatku teze z pominieciem klasyfikacji wiekowej omawianych gier. Niestety ale nawet najlepszy psycholog bez merytorycznej wiedzy o grach nie bedzie w stanie napisac obiektywnej pracy o nich. Tak samo jak nawet najlepszy dziennikarz sledczy bez porzadnego przygotowania merytorycznego nie napisze wartosciowego artykulu o motoryzacji czy najnowszych trendach w modzie, bo ta tematyka jest poza jego specjalizacja zawodowa. Autorzy cytowanej pracy moga znac na psychologii czy uzaleznieniach (i przede wszystkim na tym powinni sie skupiac), ale gdy zaczynaja zaglebiac sie bezposrednio w tematyke gier, na wierzch wychodzi ich niewiedza w tym temacie i tendencyjny dobor przykladow tak, by potwierdzaly z gory przyjete przez nich wnioski. Na tej samej zasadzie mogliby napisac “obiektywna” prace pt. “Czy Nutella jest zdrowa i dlaczego”.
  3. 1 point
    Dla starszych wersji BIOS schemat partycjonowania: MBR Dla nowszych wersji BIOS dla UEFI schemat partycjonowania: - GPT zapewnia korzystanie z nowych funkcji BIOS lub - CSM (inaczej legacy mode) zapewnia korzystanie ze starszych funkcji BIOS jak MBR Wybór schemat partycjonowania MBR / CSM / Legacy obsługuje rozmiar partycji ograniczony do pojemności 2 TB Ograniczenie do założenia czterech partycji podstawowych i wielu logicznych. Instalacja systemu możliwa jest zarówno na partycjach podstawowych jak i logicznych. Wybór schematu partycjonowania GPT znosi limit starszych schematów GPT posiada ograniczeń rozmiaru partycji do 256TB (zalecany dla partycji powyżej 2TB) oraz ilość partycji dla dysku wynosi 128 (na jeden dysk). Instalacja systemu dla GPT ma jednak ograniczenie dla utworzenia instalatora systemu pod pendrive. - Pendrive musi być sformatowany w systemie plików FAT32 - Obraz systemu operacyjnego nie może być większy niż 4GB - Systemy operacyjne posiadające wsparcie dla GPT to wersje 64 bitowe Obraz systemu operacyjnego możesz pobrać ze strony Microsoftu przez ich program link: https://www.microsoft.com/pl-pl/software-download/windows10 Umożliwia pobranie obrazu systemu lub bezpośrednie przygotowanie pod pendrive lub aktualizację systemu Najlepiej pobrać obraz systemu (rozszerzenie .ISO) i przygotować instalację programem RUFUS dla GPT pod UEFI korzystając z obrazu link do programu: https://rufus.ie/ Podczas instalacji systemu jak będzie komunikat o niemożliwości instalacji na dysku lub dysk będzie niewidoczny należy dysk SSD przygotować do instalacji z poziomu instalatora windows oto poradnik: 1) W czasie instalacji naciśnij Shift+F10 2) Otworzy się okno wiersza poleceń 3) Wpisz "diskpart" i wciśnij Enter 4) Wpisz "list disk i wciśnij Enter 5) Zobacz który jest dysk na którym chcesz instalować system i zapamiętaj numer Wpisz "select disk (wpisz numer dysku)" np. "select disk 3" i wciśnij Enter 6) Wpisz "clean" - całkowicie usuwa wolumin i wciśnij Enter 7) Wpisz "convert gpt" i wciśnij Enter Gotowe dysk będzie możliwy do instalacji jak opisaną procedurę wykonałeś w menu instalacji wyboru dysku do instalacji cofnij wstecz i ponownie wybierz ten dysk proces instalacji zacznie operację instalowania systemu.
  4. 1 point
    Tak - litery dysków (oprócz C:) też możesz przypisać dowolnie w systemie jak chcesz nie wpłynie to na "boot". Ukryte partycje obu dysków z systemem zawierają pliki rozruchu systemu - są niedostępne dla systemu operacyjnego. Po starcie windows 7 dysk z windows 10 jest widoczny jako dysk na dane z folderami systemowymi ale ingerencja w pliki folderów systemowych wymaga dodania uprawnień z poziomu systemu. Instalacja wielu systemów na fizycznych dyskach jest łatwiejsza niż na wielu partycjach przy jednym dysku. Każdy system na wielu dyskach ma przypisaną ukrytą partycję rozruchu. Natomiast systemy znajdujące się na wielu partycjach na jednym dysku mają jedną ukrytą partycję rozruchu zwierające pliki rozruchu systemów.
  5. 1 point
    Instalacja dwóch systemów operacyjnego na dwóch dyskach jest bezproblemowa. Ukryte partycje "boot" zostają utworzone dla każdego dysku oddzielnie. Wybór systemu będzie dostępny przed startem windowsa. Ustawienia w BIOS kolejności dysków również umożliwia wybór pierwszego dysku który powinien uruchamiać się jako pierwszy (kolejność można zmieniać dowolnie w razie potrzeby) - efekt to start systemu w pierwszej kolejności automatyczny (po czasie np. 30 sekund - zmiana czasu w systemie windows w "msconfig" --> "rozruch" ---> "limit czasu") bez potwierdzenia wyboru. Instalować można również z pendrive lub DVD. Proces instalacji nie wymaga instalacji jako uaktualnienia systemu. Jeżeli użytkownik posiada darmowy system windows 10 w ramach promocji darmowego uaktualnienia z windows 7. Posiadanie systemu windows 7 "klucz" i windows 10 "licencja cyfrowa" może mieć oba systemy na tej samej platformie bez problemu licencja jest zachowana. Również kiedy system windows 10 "licencja cyfrowa" znajduje się na innym urządzeniu. Po starcie systemu windows 7 litera dla drugiego dysku zostanie przypisana inna niż "C" w kolejności np. "D" ale nie ma wpływu na działanie kolejnego systemu windows 10. Natomiast po starcie windows 10 dla drugiego dysku z windows 7 również zostanie przypisana inna litera np. D. Nie ma wpływu na proces startowy obu systemów partycje "boot" to partycje ukryte oddzielne dla obu dysków więc każdy start systemu zawsze przypisuje literę "C" dla systemu który aktualnie jest używany.
  6. 1 point
    Nie jestem specjalista w dziedzinie dzieciecej psychologii, nie jestem psychiatra z rozlegla wiedza o zaburzeniach. Jestem za to graczem, ktory pierwszy kontakt z grami elektronicznymi (w postaci odpalonego na Atari 2600 Froggera) mial w okolicach roku 1986. Mozna wiec powiedziec, ze jesli chodzi o elektroniczna rozrywke, to mam ponad 30 lat doswiadczenia. W tym czasie mialem okazje ograc niezliczona liczbe tytulow na kilkunastu roznych platformach, poczynajac od gier pochodzacych z epoki piksela lupanego (czyt. powstalych jeszcze w latach 70. i wczesnych 80. ubieglego wieku), a konczac na tytulach przeznaczonych na gogle VR. Przez ponad trzy dekady nabylem chyba calkiem sporo wiedzy praktycznej, obserwowalem postep technologiczny i rozwoj gier, sukcesy i porazki, narodziny i upadek gatunkow oraz wielkich serii, zmiany w typach nosnikow i modelu dystrybucji, pojawienie sie trybu sieciowego. Z cala ta wiedza sam moglbym sporo napisac o rozrywce elektronicznej, jej jasnej i ciemnej stronie, kontrowersjach, ryzyku uzaleznienia sie od niej i jego objawach, popierajac to wszystko przykladami konkretnych tytulow i dodajac kontekst. Przy okazji nie zapomnialbym wspomniec o takim “szczegole” jak to, ze gry maja podzial na kategorie wiekowe i zamiast demonizowac gry jako calosc, zaznaczylbym, ze choc moze wydawac sie to absurdalne, to rozne gry celuja w roznych odbiorcow i obowiazkiem rodzicow jest zwracanie uwagi na to, czy tytuly, przy ktorych ich pociechy spedzaja czas, sa dla nich odpowiednie oraz ile czasu na to przeznaczaja. W przytaczanych przez Ciebie cytatach nie widze, zeby ktorykolwiek z autorow zamiast straszyc grami zwrocil uwage na te wlasnie kwestie. Jest to tym dziwniejsze, ze np. w przypadku ogladanej pasywnie telewizji wielu rodzicow ma wieksza swiadomosc tego, ze nie wszystkie filmy sa odpowiednie dla najmlodszych, a na wymagajace aktywnego zaangazowania w rozgrywke gry nie zwraca uwagi. Gier nie nalezy demonizowac, wszystko jest dla ludzi, ale do ich rzetelnego przedstawienia i opisania zwiazanych z nimi potencjalnych problemow potrzeba zdrowego rozsadku i obiektywnego podejscia do tego zagadnienia. Niestety zdecydowanie czesciej mamy do czynienia z pracami pisanymi moze i przez doswiadczonych psychologow, ale majacych nikle pojecie o grach, przez co ogrom stosowanych przez nich uogolnien, uproszczen, przeklaman czy wrecz oderwanych od rzeczywistosci tez odbija sie negatywnie na jakosci ich “dziel”.
  7. 1 point
    Znalazlbys w koncu jakas ksiazke, ktorej autor/autorka maja jakas wieksza wiedze o poruszanej tematyce i nie pisza pod przyjeta wczesniej teze. To juz sie robi nudne, ze w wiekszosci przypadkow autor stawia jakis zarzut operujac ogolnikami typu “w wielu grach”. W tym konkretnym przypadku jest mowa o czestym ukazywaniu scen pornograficznych w grach. To ja jako osoba bardzo zainteresowana tematem chcialbym sie dowiedziec, ktore dokladnie gry autorka ma na mysli. Czy mowa o jakims ich konkretnym gatunku? Czy pornografia czyha na moje dzieci wszedzie? Czy zostana zdeprawowane w ciagu pierwszych 5 minut od uruchomienia Mario, Minecrafta, Paw Patrolu, Forzy albo Simsow? Czy wsrod tych nieokreslonych blizej gier z pornograficznymi scenami znajduje sie cos lepszego od VR Kanojo (pytam dla kolegi :P)? To samo chcialbym wiedziec odnosnie gier wykorzystujacych symbole satanistyczne. Zdaje sobie sprawe, ze nowe gry wciaz wychodza i takie publikacje dosc szybko traca na aktualnosci, ale jako zatroskany rodzic zamiast mglistych ogolnikow chcialbym otrzymac bardziej sprecyzowana liste przykladowych tytulow, ktore moje dzieci powinny omijac szerokim lukiem. Oczywiscie powinna jej towarzyszyc lista tych gier, ktore sa bezpieczne dla dzieci, bo zakladam, ze autorka zdaje sobie sprawe z tego, iz takie tytuly istnieja. No chyba, ze nalezy do tej grupy ludzi, ktorzy lubia uogolniac w stylu “wszyscy ksieza to pedofile”. Niestety po raz kolejny odnosze wrazenie, ze mamy do czynienia z osoba, ktora cos tam o grach slyszala, ze dwie kiedys nawet widziala i doszla do wniosku, ze to jej wystarczy do napisania ksiazki. Otoz nie, nie wystarczy. Gry, jak wiele innych czynnikow, moga miec negatywny wplyw na rozwoj dziecka i ja tego nie neguje. Jednak jesli ktos decyduje sie profesjonalnie zabrac za ten temat, to, na Elune, niech sie do tego odpowiednio dobrze przygotuje i zrobi to rzetelnie, a nie sypie ogolnikami, ktore lyknac moga tylko laicy, bo dla osob bardziej zorientowanych w temacie jakosc tej pisaniny jest mocno watpliwa.
  8. 1 point
    Mam do gry mieszane uczucia z jednej strony klimat jest w porządku mimo że nie ma nic wspólnego z tą klasyczną mafią. Ale bugi i inne wpadki mogą nieco napsuć w rozgrywce. A tym bardziej sztampowe odbijanie terenów. Normalnie czułem jakbym to podchodził do finałowej misji w GTA San Andreas gdzie wymaga przejęcia ileś procent wrogich terenów zanim otrzymamy finalną misję.
  9. 1 point
    XCOM 2 oraz dodatek War of Chosen to: - ta sama gra - ta sama historia - dodatek posiada dodatkowe cele i misje oraz frakcje i zdolności Ogólnie włącz od razu dodatek jak chcesz mieć pełną doświadczeń rozgrywkę. Nie warto uruchamiać podstawowej wersji bo zagranie w dodatek będzie powtarzaniem tych samych treści. Dodatek zapewnia to samo ale zapewnia więcej i rozgrywka jest pełniejsza i ciekawsza oraz rozbudowana. Pliki zapisu stanu gry są oddzielne. Migracja zapisu nie jest możliwa tak samo jak progres gry. Dlatego warto od razu włączyć dodatek.
×