Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/23/2018 in all areas

  1. 1 point
    BUM! Nie spodziewaliście się kolejnego posta, co? I to jeszcze przed premierą nowego wydania. Ten was zaskoczy. No, zaskoczyłby, gdybyście nie przeczytali wcześniejszych. Wciąż nie znalazłem czasu (i chęci), żeby przeczytać cały numer, ale nic nie stoi na przeszkodzie do zamieszczenia kolejnych pytań (te za chwilkę). Wygląda na to, że promocja (powiązana z problematyczną zdrapką) jest prostym sposobem na zwielokrotnienie liczby komentarzy o zawartości najnowszego wydania. Ponad 800 komentów robi wrażenie, ale do tysiaka w tydzień trochę zabrakło. Musicie się bardziej postarać i kontynuować (nie)chlubne trendy. Na to z pewnością was stać, bo historia lubi się powtarzać nie tylko po burzy poprzedzonej ciszą. Propsy za szybkie odpisywanie czytelnikom przy problemach z "dodatkami", które od dawna są integralną częścią CDA. Czytelnik kolejny raz umacnia się w przekonaniu, co tak naprawdę jest najważniejsze w tym magazynie i zakłamywanie rzeczywistości nie ma sensu, jak to niektórzy mają w zwyczaju robić przy definiowaniu pełnych wersji gier do czasopisma. Pojawiły się pomysły na zmianę nazwy "gazety" (na co i tak nie ma szans). Moim zdaniem wystarczy odświeżyć logo i dodać trochę symboliki. Dyskobol powinien mieć więcej "pary" w ramionach, na czole przybitą zdrapkę, z której samodzielnie kodu nie odczyta, usta zaklejone taśmą z rysunkiem szatańskiego uśmiechu Smugglera, kontener na śmieci w zasięgu wzroku, żeby było gdzie wyrzucać płyty i dodatkowo wyhodować na plecach trzecią rękę z fakulcem skierowanym w stronę dociekliwych nabywców. Niektórym tak niewiele potrzeba do szczęścia i poczucia spełnienia. Jeszcze jakiś zylion zmian i sam z uśmiechem zacznę przygotowania do kremacji. To co, "maglowania" ciąg dalszy? No to jedziemy: - Dlaczego Papkin zaprasza na stronę 109, skoro nie zachwyca się tekstami Smugglera? - Dlaczego w GameWalkerze nikt nie chwali tekstów sprzętowców? Boicie się, że od nadmiaru sztuczności zachorują na oba typy cukrzycy? - Recenzja Phantom Doctrine zaczyna się od strony 48 czy 62? - Unavowed zrecenzował spikain czy Papkin? Recka zaczyna się od strony 52 czy 64? To gra na Switcha czy PC? - Tekst o We Happy Few startuje od strony 56 czy 66? - Pierwszy z odcinków Finałowego Sezonu TWD wyszedł na Switcha czy nie? Wygląda tam lepiej niż kiedykolwiek? - Papkin ma smaka na kaszankę ze strony 84 czy 89? Demontuje pecetowy szwindel niedostępny na PS4? Na gwałt prezentuje tam niby ubogie, wcale srogie słownictwo? - Rozdziałka 1366 x 786 cieszy się popularnością wśród graczy i testerów? - "Porzygodówka" to coś jak porodówka, z tą różnicą, że walczy się tam z rodzącą się w bólach trzeźwością po "udanej" imprezce? Chwila moment... Tylko nie piszcie, że ta specjalna lokacja to... redakcja?! Brnąc dalej, "przygotówka" to lepsza miejscówka, brzmi ciekawiej i bardziej bogato. Warto dla niej poświęcić kącik na piętrze, bo to idealna przestrzeń na łapówki. - Kiedy redakcja spróbuje wykroczyć poza swoją strefę komfortu? Nagle zapadła głucha cisza... - Z uwagi na wasz duży staż i szkolne błędy warto zapytać, kto udzieli redakcji lepszej lekcji poglądowej o różnicy między pogonieniem na Kilimandżaro czytelnika i współpracownika: Wania z drapieżnym uśmiechem i wypolerowanym bejsbolem, a może Lord Voldemort z wiadomo czym? - Czy nazywanie CD-Action gazetą lub gazetką to świetna (i niewulgarna!) obelga? - Od nr 02/2016 do samozaorania Smugglera to długo czy krótko? - Czy MrJedi zagląda do gotowych magazynów dla przyjemności? Dostawanie na złotej tacy masy błędów podchodzi pod przyjemną formę, bonus, a może "przekopywanie się przez masy informacyjnych śmieci"? Dlaczego to czytelnicy muszą dokopywać się do błędów za was? - Kiedy CDA doczeka się wielkiego patcha? - Jak często zdarza wam się tworzyć zbyt "ambitne" teksty i przy okazji obierać niewłaściwą drogę, porzucając temat błędów tam zawartych? Czy chęć przedstawiania swoich tekstów w jak najlepszym świetle jest wystarczającym powodem do wybaczenia identycznych (i licznych) potknięć i upadków? Czym w tym przypadku są oczywiste oczywistości, które wcale oczywiste nie są? Chodzi o "taki znowu Dziki Zachód"? Jak obecnie przedstawia się akcja "One man's lie - dwa miesiące później"? Da się obrać piątą drogę, by wyjść z tego z twarzą? Jak w tym kontekście oceniacie poniższą "laurkę"? - Czy Allor cienko śpiewa w duecie? - Czy 9,99 zł to uczciwa cena za rozpadający się magazyn? - Ilu członków ekipy nie potrafi żyć i oddychać bez genialnego zapachu farby drukarskiej? - Czy Smuggler zarobi kilka ostrzeżeń przed zgaszeniem świateł w redakcji? - Czy numer w nieprzezroczystej folii rzeczywiście jest mniej narażony na uszkodzenia od "gołego" wydania? - Dyszka w złociszach to dobre remedium na niedobór dyszek w recenzjach? - Czy (nie)udany debiut zdrapkowy wpłynie na dalsze tempo zmian w CDA? - Skoro z pomocą płyt można stworzyć poduszkowce, to jakich cudów można dokonać ze zdrapką? - Ile znaków w kodzie Smugglera trzeba poprawić, żeby zaczął sprawniej działać (wyłączanie i włączanie nie pomaga)? - Skoro o jeden znak wybuchają awantury, a pierdyliard błędów pozwala zachować redakcyjne status quo, to jak tu znaleźć kompromis i gdzie ta zasmarkana maczeta, kiedy jest najbardziej potrzebna?! - Kiedy się obudzicie i do niemiłych komentarzy dopiszecie: "Wiecie co, jednak szczerze przepraszamy, nie uczymy się na błędach. Bycie czytelnikiem CDA to ogromne wyzwanie"? - Czy nadmiar rysunków Marka Lenca będzie teraz lądował na zdrapce? - "Zrolowanym" czytelnikiem łatwiej zabić sprzedaż czy ubić interes? - Dacie szansę "zakochanym w gazecie bez pamięci po przeczytanu kilku numerów" na odkochanie? - Na pewno zmądrzeliście "już po 20 latach"? - Czy akcję w stylu: "Przegrałem ze starannością, ale czytelnik mi wybaczy, bo się przyzwyczaił" można uznać za ciekawe doświadczenie? - Od ochoty do kopnięcia w monitor do połamania deski ratunkowej (nie mogłem się powstrzymać) droga krótka czy daleka? - Ryba psuje się od głowy a CD-Action od... Smugglera? Lepsza dycha w garści niż gazeta na dachu? Wiem, wiem, słabe banały. - alkochochlik wie, że igi eja kan ngbe mi lori? - Ten zwycięzca konkursu grzbietowego (wielbłąd) nie powinien mieć logo CDA w widocznym miejscu i bardziej sflaczałych garbów (bo wiecie, krzywe grzbiety i te sprawy)? Znów zapadła głucha cisza... - Ilu sprzętowców potrzeba do wkręcenia żarówki? Nie ma co silić się na przesyłanie odpowiedzi na adres redakcji, bo najciekawszych z pewnością nie opublikują. To tylko niektóre z pytań, jakie zadawać sobie będzie każdy, kto sięgnie po ten numer i pobieżnie przejrzy jego zawartość (oraz powiązane komentarze). Chłonę redakcyjną olewczość i opieszałość jak gąbka wodę, więc ponownie nie musicie się spieszyć z odpowiedziami na większość nurtujących mnie pytań. Jeszcze coś na dokładkę: Czyżby kolejna (zapowiedziana) wizyta ciotki Irmy? Może warto w tym czasie odłączyć mu internet? Na taką okoliczność Papkin powinien fruwać po okolicy na czarodziejskim dywanie z okrzykiem: "Redakcja jest kobietą!" Jak to jest z tymi brzydkimi słowami? Dalej są przywilejem redakcyjnej szlachty, czy po wpadkach Smugglera każdy czytelnik ma możliwość od czasu do czasu dosadniej skomentować np. braki jakościowe i haniebne zachowania? Mocne słowa potrafią ustawić do pionu i dodać animuszu, więc może zorganizujecie konkurs na najlepsze wiązanki podwórkowe, skoro i tak zdarza się wam podchodzić do cennej krytyki w bardzo dyskusyjny sposób? Powinniście też zamieścić kolejny filmik instruktażowy pt. "Jak komentować i przeklinać, żeby kary nie otrzymać?". Szacun za odzew, ale nie prościej zamieścić newsa z konkretnymi informacjami na głównej i go tam zostawić do premiery kolejnego numeru? I PO CO TE KRZYKI?! Drukarnia spokojnie zrobiłaby karierę w przysłowiowym "najstarszym zawodzie świata", zaraz obok koleżanki Tłoczni na tej samej ulicy. Normalnie szacuninio za refleksy, panowie! Łapcie po sześciopaku i nie zapomnijcie zgłosić się do przygotówki po zasłużoną podwyżkę. Biada starej gwardii, niech żyje nowy narybek! Nawet najwięksi wpadkowicze potrafią napisać coś mądrego. Dodam, że powinno to być ważne dla serwujących ten magazyn z grami, jeśli dalej nie potrafią stwierdzić, kim tak właściwie jest ich czytelnik. Kolejne objawienia mogą trafić się tuż za rogiem (lub, jak w tym przypadku, tuż pod postem). A skoro "marzenia się spełnia", ale z nieprzesadną dosłownością, to również żądam (!) rozszerzenia jakiegoś działu (podoba mi się przemycanie wzmianek i polecanie mniej lub bardziej niszowych treści), ale kosztem dwóch stron AR. Kogo należy (nie) obsypywać plikami banknotów w ramach łapówki? Smugglera, czy pozwoli (nie) nachapać się innym? Może czas przerzucić się na (grupę) AA, porzucając porzygodówkę? @Deathroll2097 Też nie miałem najmniejszych problemów z uzyskaniem kodu, ale generalnie jakość CDA od dawna mnie nie satysfakcjonuje, dlatego wolę płacić dychę za numer ze zdrapką, zamiast przepłacać za wydanie z płytą i demkami. Integralnym elementem pozostają pełniaki, bo są ważniejsze od wiekowych nośników. "Cedeki" od teraz powinny pojawiać się odświętnie w wydaniach, które z urzędu zasługują na to, by wyróżniać się jakościowo i ilościowo. Nie wyobrażam sobie trzysetnego numeru za "ledwo dychę" z byle zdrapką, kodami na darmowego Asasyna i "jakieś Forsaken", "zniżką" na coś tam i wirtualnym złotem do czołgowania. Dla mnie idealnym rozwiązaniem byłoby wydawanie dwóch wersji magazynu, droższej (wypasionej, z płytami i fizycznymi dodatkami) oraz tańszej dla zwolenników cyfrowych wypożyczalni, ale jest to nie tylko, jak już wspomniano, nieopłacalne, ale też nieosiągalne, patrząc na obecne problemy z tylko jedną ("słuszną") wersją. @CreazyGremlin i @Scouser Jakość numerów za 17 zł była dla mnie, pisząc kulturalnie, dyskusyjna. Obecną cenę uważam za adekwatną do oferowanej zawartości i jakości. @Writer Ja wciąż zachowałem wszystkie folie. Dawniej myślałem, że kompletne numery po latach będą coś warte, ale byłem głupi, bo nie przewidziałem zagrania z porzucaniem CDA poza szkolnymi murami, gdzie popadnie (Woodstocku wróć!). Kaloryferowy to ma jednak łeb (a nawet dwa) do akcji przynoszących spektakularne rezultaty. Już pal licho te, jak to napisałeś, tandetne nadruki, z tymi foliami problem miałem taki, że sporo zakrywały i kupowało się takiego "kota w worku". Z "gołym" numerem tego problemu nie ma i lepiej widać, co się zabiera z półki. Zapachem mniej dającym po nosie nie zamierzam się jarać (a zdarzało mi się zaciągnąć pamiętną, latami wietrzejącą podkładką), podobnie jak okładkami, bo CDA ma większe problemy, z którymi sobie nie radzi. Zakończę tego posta w sposób iście "kreatywno-enigmatyczny": Kącik poezji, moi drodzy, przemili Dla spokoju i słów piękna tej chwili Mrok wieczorny — babcia siwa... To nie moje, nosz choliwa! Ale serio, brak budżetu To nie powód dla tupetu W dechę krzyczy, wdycha i pryka Insajderskim żargonem se ostro bryka Imprezuje, chleje, zapomina, z kim bywa Ledwo dycha, gdy wena przypływa Nuci, pomarudzi, gupa rżnie w niedoli Niewolnikiem makabry jest w swej swawoli Ziewem bez aktywnego alta tryb "rage" tuszuje Na sterydach, na haju "odjazdami" bawi, szokuje Parszywy diabeł twarzy nie pokazuje Poległe wezwania do zapłaty ekshumuje Były i są z nim spore przeboje, kwasy Swobodny remake mógłby zawitać tej masy O kim autor tu ino wspomina? Waćpan Hę? to, czy inna chłopina? Pewno strawnie to wszystko ogarniecie Gdyż oklep znów ktoś dostanie po necie Trzaska każdego, mimo redakcyjnych pieleszy "Poletko retro" - tak paszczę znów cieszy Naczalstwo szybko przedramię mu "przyczesze" W "gułagowym" stylu, porykując w uciesze Obrazowo zawiesiste "SPADAJ, PIERDOŁO!" zawita I "Spoko, spoko!" - mądrze miód na me serce powita Ubolewając, smutno kredyt zaufania i cierpliwość zatraci Napalony na singla, wierny w uczuciach ryknie: "Wariaci!" Polecam sympatycznie "pójść do piachu" (Nie)brzydko, przaśnie, bez rozmachu Zarży radośnie z gracją - odruch warunkowy W łeb!, w łeeb!!, w łeeeb!!! go i koszmar z głowy Inspirację znajdzie, bezboleśnie, (nie)sprośnie Obiecanki cacanki, Fredro, Przedwiośnie? "Phi" - odbąknie, plus "Same starocie" Do sielanki wróci, teraz i po robocie
  2. 1 point
    W sklepie sferis.pl sporo promocji na gry cyfrowe, większość to steam - LINK "POPULARNE" Połączyli się z gram.pl, więc większość gier z ich sklepu. M.in - Cities: Skylines - Deluxe Edition 33 złzł/ na steam 143 zł Gothic II Gold Edition lub Gothic 3 - 7,48 zł / na steam 40 zł Painkiller Overdose - 5 zł / na steam 20 zł Wiadomo, nie są to najnowsze gry, ale może komuś brakuje do kolekcji na steam. 265 tytułów na przecenie.
  3. 1 point
    To może obczaj jeszcze: https://www.x-kom.pl/p/443795-notebook-laptop-156-asus-vivobook-r520uf-i5-8250-16gb-256ssd1tb-win10.html https://www.x-kom.pl/p/426852-notebook-laptop-156-huawei-matebook-d-156-i5-8250u-8gb-1281000-win10-mx150.html
×
×
  • Create New...