Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/18/2014 in all areas

  1. 10 points
    TruthDefender Dawny banioszy HeadShotRocks wrócił do swoich trollerskich zwyczajów na multikoncie, więc nie widzę powodu by go tu trzymać. Żegnamy.
  2. 9 points
    Ludzie jarający się średnimi i wynikami z egzaminu jeszcze głupszego niż matura
  3. 5 points
    Ok, tylko się ogolę P.S. tru story
  4. 5 points
    Historia Kina - Piękna propaganda, czyli uderzenie Związku Radzieckiego (?Strajk?, reż. S. M. Eisenstein) Strajk/Stachka Reżyseria: Sergei M. Eisentein Rok: 1924 Występują: Aleksandr Antonov, Mikhail Gomorov, I. Ivanov, Vladimir Uralsky, Boris Yurtsev Kino propagandowe jest z zasady uznawane za rzecz podłą, bowiem przy pomocy kina twórca pragnie zaszczepić w niczego nieświadomych widzach swe poglądy, myśli i czasami fałszywie przedstawić fakty historyczne. Wielkie potęgi totalitarne szczodrze opłacały reżyserów, zdolnych wykonać dla nich filmy zawierające potężną moc agitacyjną ? z usług takich korzystała m. in. III Rzesza, Chiny czy Z.S.S.R, w którym po prawdzie moda na propagandę się zaczęła. Problem w tym, że reżyser? okazał się być geniuszem. Co prawda nie mamy podstaw, by nazywać komunistyczną Rosję państwem, w którym narodziło się kino propagandowe (wszakże opisywane w amerykańskie ?Narodziny Narodu? to propaganda w czystej postaci), lecz nie możemy zaprzeczyć, że to właśnie w kraju rządzonym przez ?lud? ten rodzaj kina miał najlepsze warunki, by prosperować. Problem w tym, że tego rodzaju kino jest dobre dla przeciętnego człowieka, zdolnego uwierzyć przypadkowo zasłyszanym plotkom czy roznoszonym ulotkom ? poważni krytycy, myśliciele i ogółem ludzie wykształceni raczej z łatwością rozbijali w pył niedbale wznoszone przez reżyserów fałszywe fundamenty. Eisenstein postąpił inaczej. Zapewne znacie to nazwisko ? Eisenstein zdobył światową sławę także na kapitalistycznym zachodzie, gdzie każdy produkt komunistyczny był uważany za zło wszelakie. Jego najsłynniejsze dzieło (?Pancernik Potiomkin?) było i jest wciąż cytowane przez setki reżyserów w setkach różnych scen, a rozwiązania stworzone przez tego reżysera do dziś znajdują odbicie w kinematografii. Sergei Eisenstein stworzył kompletnie nowy rodzaj kina, znanego do dziś jako ?Kino pięści?, a ?Strajk? ? pierwszym jego przykładem. Jak możecie się po tytule spodziewać ? ?Strajk? przedstawia nam niemalże dokumentalny zapis z początków pięknej rzeczywistości socjalistycznej, co rozumiem poprzez nieco naciągany, lecz zawierający wiele prawdy z tamtych czasów materiał. Bohaterem zbiorowym jest Lud, a miejscem akcji ? Rosja za czasów caratu. Każdy znający historię wie, że car Aleksander II sprowadził do Rosji zarazę kapitalizmu swoimi reformami, czego wynikiem były rosnące jak grzyby po deszczu wielkie fabryki, zapewniające miejsce pracy dla setek ludzi ? niejednokrotnie zdarzało się, że cała wioska pracowała w tej samej fabryce. W takim też miejscu zaczyna się nasza opowieść ? w fabryce. Lud pracuje ciężko, dobrze i wytrwale, zapewniając sobie środki na przeżycie, lecz nic ponad to, gdy tymczasem paskudni, otyli kapitaliści ze śmiechem obżerają się smakołykami i piją wytrawne trunki w złoconych pałacykach. Myliłby się ten, kto twierdzi, że owi źli dręczyciele siedzą sobie bezczynnie ? poza korzystaniem z pracy innych, dowodzą także siatką agentów specjalnych oraz przekupują carską milicję. Praca w fabryce to nie przelewki ? 10-12 godzin pracy dziennie, pod czujnym okiem okrutnych kierowników i do nieprzyjemnej biurokracji. Pewnego dnia jeden z pracowników odkrywa brak kosztownego narzędzia ? zaniepokojony postanawia zgłosić to ?górze?, gdzie niestety nie znajduje zrozumienia ? ohydni biurokraci, lizusy i słudzy szefów nie wierzą w jego wersję i oskarżają go o kradzież. Dla pracowitego mężczyzny to tragedia, stracił cały swój honor przez kłamstwa ? nie mogąc z tym żyć, biedny pracownik wiesza się w szopie. Pozostali robotnicy szybko go znajdują, rozpoczyna się wrzawa, lud pragnie sprawiedliwości. A gdy powstały masy pracujące, urzędników wygnano ze śmiechem, a głównego szefa spuszczono do bagna w taczce ? wtedy rozpoczął się strajk. Od tego momentu akcja, bardzo dynamiczna od samego początku, dodatkowo przyspiesza, ukazując nam coraz to gorsze rezultaty tego jednego kłamstwa ? wpierw ludzie odmawiają przyjścia do pracy, potem atakuje ich milicja, lecz dzięki mądremu, młodemu przywódcy ludu nikomu nie dzieje się krzywda, potem zaczyna się brak pieniędzy z powodu braku pracy, a więc i głód, następnie sabotaż kapitalistów, pułapka i ostateczna rzeź strajkujących ? pod szablami przekupionej kawalerii giną całe rodziny, łącznie z kobietami i małymi dziećmi. Brzmi to agitacyjnie, owszem, ale ten film ma w sobie coś, co spowodowało, że siedziałem jak zahipnotyzowany, nie mogąc oderwać od niego wzroku. Cóż takiego było tego powodem? ? zapytacie, a ja odpowiem: Geniusz reżysera. W swej wędrówce poprzez twórczość filmową nigdy dotąd nie zetknąłem się z tak potwornie silnym, mocarnym przekazem z filmu. Każda akcja, każdy czyn, każde słowo i każdy kadr ma swą własną potęgę, urok i działanie. Wielka w tym zasługa nowatorskiego montażu i doskonałej ścieżce dźwiękowej, składającej się czasami z terkotu maszyn i karabinów. Choć aktorzy byli głównie po prostu ludźmi z tłumu i na dodatek często grającymi w stylu ?overacting?, to i tak nie przeszkadza nam to ani trochę, głównie za sprawą świetnej pracy kamery, kręcącej w setkach różnych pozycji i pod każdym możliwym kątem. Wcześniej myślałem, że mistrzem operatorskich dyrektyw był Alfred Hitchcock, ale to, czego dokonał Eisenstein przechodzi ludzkie pojęcie ? nawet tak pozornie nudne ujęcia, jak praca w fabryce, potrafią przyciągnąć i już nie puścić. Eisenstein był geniuszem ? to wie każdy, kto choć trochę na kinie się zna. Problem w tym, że przeważnie wspomina się dwa jego dzieła ? ?Pancernik Potiomkin? oraz ?Październik?, pomijając wcześniejszy ?Strajk?. Taka sytuacja jest błędna, albowiem mając za sobą wymienione tytuły muszę stwierdzić, że najlepsze wrażenie zrobił na mnie właśnie ?Strajk? ? niezapomniane arcydzieło, pełne świeżości do dziś i w sumie pozbawione nachalnie głupkowatego chwalenia rewolucji komunistycznej, choć przekaz jest zrozumiały. Poza tym posiada sporo wartości artystycznej. Jeżeli nie gardzicie dawnymi tytułami ? dajcie szansę Eisensteinowi, by jego kino pokazało wam prawdziwą siłę filmowej pięści. Część filmu (zawiera brutalne sceny!) Cały film
  5. 4 points
  6. 3 points
  7. 3 points
    HIHIHIHIHIHISZPANIA POLEGŁA XDDD [szpakowski]czi czi czi le le le wiwa czile[/szpakowski]
  8. 3 points
  9. 3 points
    Kiedy większość z nas zaczynała swoją przygodę z grami cały przemysł wyglądał zupełnie inaczej. Żebyś mógł grę sprzedać, musiała ona być dobra i najlepiej mieć demo. A dzisiaj? Dzisiaj gry sprzedaje marketing. I darmowa poprzednia część. Chwila. Co? Dochodzimy powoli do czasów, o które walczyli nasi dziadkowie, ojcowie i w sumie również my. Gry dawno przestały być rozrywką dla pryszczatych nastolatków albo tematem tabu w towarzystwie. Weszły na salony. Zagościły w domach ?normalnych? ludzi. Stały się codziennością dla sporej grupy nowych graczy. Z jednej strony to dobrze, bo upowszechnia się coś co kochamy, ale z drugiej źle. ?Niedzielni gracze? nie patrzą kto grę robi i jak ich traktuje. Nie mają pretensji, że jest wtórna, liniowa i taka sama jak rok wcześniej. Klienci idealni. Dla nich liczy się hype. Trochę na tym cierpimy, bo poziom wydawanego produkt spadł wyraźnie na przestrzeni ostatnich kilku lat, wydawcy przestali brać słowa graczy na poważnie, a na miejsce jednego hardcore?a przypada 10 casuali, ale ma to też swoje plusy. Na przykład nowe strategie promocji. Ostatnie cztery lata to dla naszej branży okres dużych zmian. Wszystko zaczęło się w maju 2010 roku, kiedy to światło dzienne ujrzał nowy projekt firmy Wolfire Games o ładnie rymującej się nazwie Humble Indie Bundle. Zebrali kilka mniejszych gier, ustalili szczegóły z fundacjami charytatywnymi i postanowili zrobić coś niebywałego. Pozwolić graczom zapłacić tyle ile chcą. Mogłeś dać 1 centa, mogłeś 1000$. Wszystko było w twoich rękach. Sami mogliśmy zdecydować ile procent kwoty trafi na konto organizacji pożytku publicznego, a ile do twórców. Czegoś takiego wcześniej nie było. Akcja odniosła spektakularny sukces (o czym świadczy masa naśladowców) i jej dobra passa trwa do dziś. Jednak za przełomowy z punktu widzenia podjętego tematu uznaję THQ Bundle. http://i.imgur.com/8mZzeFv.png Wszyscy pamiętamy, jak to wyglądało. Upadłość wielkiego wydawcy, pozwy, licytacje marek. Wydawało się, że to jeden z tych końców bez happy endu, Pulp Fiction branży gier. Tymczasem jak coś nie walnęło, jak coś nie wybuchło. Wrzucają swoje największe hity do Humble Bundle. Darksiders, Saints Row 3, Red Faction Armagedon - gry, które miały na karku kilkanaście miesięcy, teraz praktycznie (słowo klucz) za darmo! Tak zrodził się nowy rodzaj promocji dużych ale niekoniecznie udanych gier. Wrzucanie ich do paczek i sprzedawanie w pakietach za grosze. Wydawałoby się, że to świetny sposób na zarobek dla małych twórców niezależnych, ale przychody zwróciły uwagę innych wielkich. 5,09mln dolarów w ciągu dwóch tygodni sprzedaży to wystarczająca suma, żeby zachęcić do poszukania sposobu na jej zdobycie. Nie czekaliśmy długo, pojawiło się Double Fine (1,27mln USD), później Deep Silver (2,49mln USD), rekordowe i nie pobite do tej pory EA z Origin Bundle (10,5mln USA) w między czasie wprowadzono Humble Weekly Sale (jak sama nazwa mówi, te trwały tylko tydzień), a tam Remedy Entertainment (0,65mln USD), Telltale Games (1,05mln USD), Croteam (0,48mln USD), 1C Company (0,25mln USD) i mógłbym tak jeszcze długo. Najciekawszy jest zdecydowanie Origin Bundle. Nie tylko z powodu gier (Dead Space 1 i 3, Battlefield 3, The Sims 3 itd.), ale również dlatego, że EA zrobiło coś czego nikt się po nich nie spodziewał. Takie hity (jeśli jesteśmy snobami) praktycznie za darmo!? W takiej ilości!? Hurr durr, tak nie można! To nieprzyzwoite! Informacja obiegła sieć z prędkością światła, a Allegro zaroiło od ofert sprzedaży paczki po zadziwiająco niskich cenach, setki giveaway?ów i co najważniejsze ? nowych graczy. Te paczki nie są bezcelowe, wielka korporacja sterowana przez akcjonariuszy nie rozdaje gier od tak, żeby pomóc ?chorym dzieciom?. To się po prostu opłacało. I nie chodzi tutaj o miliony dolarów. Zyskali coś cenniejszego ? graczy. Paczkę kupiono dokładnie 2 136 747 razy. Przyjmijmy, że zaledwie 1% z tej sumy to osoby, które zagrały w Dead Space, wciągnęła je historia, w paczce mają jeszcze Dead Space 3, no ale przecież nie będą tak przeskakiwać bo popsują sobie całą fabułę. W skrócie postanowią nabyć Dead Space 2. Obecna cena? 19,99? (według niemieckiej wersji Origina). Ładna suma biorąc pod uwagę, ze miała wtedy dwa i pół roku na karku. Był przecież jeszcze Crysis 2 (a trójka miała niedawno premierę) i Battlefield 3 obładowany możliwością dokupienia wszelakich dodatków i konta Premium (a czwarta część nadchodziła). Przywiąż ich do czegoś, a później każ płacić za więcej. Diler z tej ciemnej uliczki za rogiem byłby z PRowców dumny (albo złożył wniosek o naruszenie praw autorskich zgodnie z metodyką rywali). Wziąłem tutaj za przykład konkretnie EA (a to ze względu wydarzenia ostatnich dni), ale to podejście tyczy się dokładnie każdej większej firmy wymienionej w zestawieniu kilka linijek wyżej. To ile na takiej paczce zarobią to kwestia drugorzędna, chodzi o ilość potencjalnych nowych klientów jakie przyniosą i darmową reklamę we wszystkich miejscach odwiedzanych przez graczy. Ciekawym sposobem były do tej pory Steamowe ?darmowe weekendy? oferujące możliwość przetestowania chociażby kolejnych odsłon CoD. Zarówno one jak i bundle nie okazały się ostatnim słowem i zdecydowano się pójść o krok dalej. Oczywiście nie mówię, że wcześniej tak nie było (zaznaczam, że nie chodzi mi o transformacje na F2P) lecz obecnie to zjawisko się nasiliło (dobrze dla nas). Koniec grudnia, święta w pełni, świat się jednoczy, a Valve proponuje mu spędzenie wolnego czasu na mordowaniu hord umarlaków. Left 4 Dead 2 zupełnie za darmo. Przypisz do konta, a będzie twoja na wieki (czyt. do momentu aż się zwiniemy i zamkniemy serwery). Świetna decyzja. Wielu moich znajomych, którzy nie zakochali się w tej produkcji wcześniej, naprawiło swój błąd. Sporo graliśmy i wspólnie podjęliśmy decyzję kupna 3 na premierę jeśli tylko się pojawi (w co wątpię bo Gabe otwarcie neguje istnienie tej cyfry). W kwietniu udostępniono powoli starzejącą się już Red Orchestra 2 ? twórcy zyskali wieli nowych graczy, a po 3 miesiącach produkcja Triplewire Interactive wciąż utrzymuje się w TOP 100 gier na Steamie http://i.imgur.com/a3hIzTf.png <Teraz grają werble, a publice zapiera dech w piersiach> Na kilka dni przed E3 na podobny ruch zdecydowało się EA z Battlefieldem 3. O matko, kto o tym nie mówił. Nie potrafię wymienić serwisu, który poskąpił sobie tej nośnej i jakże chętnie otwieranej na kartach przeglądarek informacji o promocji, i znajomego, który nie przypisał gry do konta. Językiem Internetu. 1. Rozdaj za darmo podstawkę świetnej gry obładowanej płatnymi dodatkami. 2.Piszą o tym wszystkie serwisy, masz darmową reklamę. 3.Popraw swój wizerunek w oczach x% graczy. 4.Zbuduj sobie świeży fanbase. 5.Serwery pękają w szwach, część osób kupuje dodatki. 6.Zapowiedz niedługo potem kolejną część serii. 7.PROFIT ??? http://i.imgur.com/Cex1Hyq.png Tym razem to diler by się powstydził bo nie stać go na działanie na taką skalę (przynajmniej klientów ma wierniejszych). Kurz nie zdążył opaść, a legendarni twórcy jedynego prawilnego AvP - studio Rebellion - wrzucili na Steama darmowego Sniper Elite V2 ? swego czasu konkurenta naszego rodzimego Ghost Warriora. I znowu: 1. Rozdaj za darmo podstawkę dobrej gry. 2.Piszą o tym wszystkie serwisy, masz darmową reklamę. 3.Popraw swój wizerunek w oczach x% graczy. 4.Zbuduj sobie świeży fanbase. 5.Steam pęka w szwach, jesteś w TOP5 gier serwisu. 6.Premiera kolejnej części serii za kilka dni. 7.PROFIT ??? http://i.imgur.com/aaJlBZp.png Rozdawanie za darmo to mimo wszystko trochę inna bajka niż wrzucanie do płatnej paczki jaką jest Humble Bundle. Odbiorca docelowy zmienia się w dość znacznym stopniu. Podejrzewam, że wyraźniej widać to na rynkach wschodzących. Przykład, z grona moich ?realnych? znajomych HB kupiłem ja i? no właśnie, tylko ja. Darmowe dodali do konta wszyscy. Również Ci, którzy wyznają definicję, że płaci się tylko za dostęp do Internetu. Ile osób z tego towarzystwa kupi cokolwiek związanego z daną serią? Raczej nikt, ale mam również znajomych, którzy już pytali mnie jaki dodatek polecam dokupić do BF?a bo chcieliby zobaczyć inne mapy. Bardziej niż w jakość odbiorcy (która przy HB i tak zapewne jest jedynie pewnym procentem zważywszy na handlarzy żerujących na takich okazjach) poszli w jego ilość - bez porównania większą. W takim wypadku zarobione sumy powinny być podobne, ale nie ma to żadnego znaczenie jeśli weźmiemy pod uwagę jak ogromną reklamę można osiągnąć takim ruchem. Byli wszędzie, a media społecznościowe zapewniły dodatkowy zasięg, nawet wśród ?poważnych ludzi nie grających w gry?. <sarkazm mode on> Sniper V2? Kto do cholery pamiętał o jakimś Snajperze z 2012 roku? Był taki rok w ogóle? Serio? A no tak, Euro wtedy było, ale Snajper? Pierwsze słyszę. Dają za darmo? Super, będzie w co pograć z Januszem dziś wieczorem bo ten CS już mnie trochę nudzi. Sniper V2? A tak, grałem kiedyś w demo, całkiem fajne, ale nie kupiłem bo strzały rentgenowskie nie były tak fajne jak się spodziewałem. Jak za darmo to sprawdzę całą. Że trójka wychodzi? A coś tam słyszałem, ale nie jestem zainteresowany. Serio poprawili te strzały? I samochody można rozwalać? To już mi się podoba. Sniper V2? No, ja gram od premiery, ale Sebix nie chciał kupić bo za droga i został przy WoTcie. Teraz jak była za darmo to pobrał i bardzo mu się spodobała. Przekonał się, że jest fajnie i kupujemy razem V3. <sarkazm mode off> Każda darmowa gra cieszy mnie tak samo jak ta, za którą zapłaciłem. Nie boli mnie, że kiedyś wydałem na nią pieniądze, a teraz pół Internetu (?he he frajer z ciebie Janusz, płaciłeś kasę, a ja mam za darmo, he he?) może grać razem ze mną. Takie akcje to zwykle dla gry druga młodość. A poza tym niezła farma noobów. Na serwerze czujesz się jak Bóg. Jesteś szybszy, lepszy i to oni są #tfwnogf. Cóż. Tak to widzę ja. Chcesz coś dopowiedzieć, zapraszam do komentarzy. Z chęcią przedyskutuję każdy swój argument. PS. Na Originie jest teraz za darmo Peggle. Przypiszcie do konta do 5 sierpnia. Swego czasu dużo w to grałem. PS2. OMG, ale dawno niczego nie pisałem. Wszystko przez maturę i przygotowania do niej. Przez najbliższe 4 miesiące obiecuję poprawę. I dlaczego do cholery nie mam "uprawnień do dodawania obrazków"??? ocb? Nie czyta obrazków imgura? To na co mam wrzucać? Na fotka.pl? Czy regulamin jest jeszcze bardziej powalony niż ostatnio kiedy tutaj pisałem?
  10. 3 points
  11. 3 points
    [22:40] <CebulordNargogh> kojarzycie takie okreslenie [22:40] <CebulordNargogh> 'organiczna zywnosc' [22:40] <CebulordNargogh> i cri evritim [22:40] <CebulordNargogh> 'janusz, ale te organiczne jajka sa dobre' [22:40] <CebulordNargogh> 'nie to co te cybernetyczne i mechaniczne ze sklepu' [22:45] <CebulordNargogh> teb stracil obie nogi w tragicznym wypadku z soją i wędzonymi śliwkami [22:45] <<CebulordNargogh>> pi*******ł takiego kasztaniaka że mu urwało obie nogi [22:49] <CebulordNargogh> a propos srania [22:50] <CebulordNargogh> kojarzycie ta fale bąków jaka czlowieka ogarnia tuz przed sraniem [22:50] <CebulordNargogh> dzisiaj zasmrodzilem caly pokoj ze matka miala lzy w oczach od cebuli [22:50] <CebulordNargogh> 'JEZUS MARIA CZEMU BALKON JEST ZAMKNIETY' [22:50] <CebulordNargogh> 'CZEMU JEST ZAMKNIETY'
  12. 2 points
    Znudziła się Wam szybka jazda za kierownicą porsche czy innego wypasionego wozu? Motocykle również nie nęcą tak jak kiedyś? Co zatem powiecie na wyścigi poczciwych ciągników? Jeśli jesteście żądni nietypowych motoryzacyjnych doświadczeń, wystarczy odpalić grę pt. Maszyny Rolnicze 2014: Wielkie Mistrzostwa. Tylko potem nie płaczcie, że straciliście czas i kasę. Za opracowanie Maszyn Rolniczych odpowiada rodzime studio PlayWay, które specjalizuje się w produkcji niskobudżetowych tytułów. Tworząc Wielkie Mistrzostwa, polscy programiści wykorzystali popularność symulatorów farmy, lecz jednocześnie postanowili dodać coś od siebie i podejść do tematu wsi z przymrużeniem oka. Zamiast klasycznej symulacji, zaoferowali graczom utrzymane w rustykalnej konwencji rajdy. O fabule nie da się zbytnio cokolwiek powiedzieć, gdyż ten aspekt praktycznie tu nie istnieje. W końcu to wyścigi, a nie przygodówka czy RPG. W każdym razie, w pewnej wiosce zorganizowano zawody, których zwycięzca zostanie obwołany mistrzem pośród rolników. Czy impreza odbywa się w wyniku kaprysu sołtysa, czy też zażyczył sobie tego spragniony igrzysk lud? To już musi pozostać słodką tajemnicą. Bo sam pomysł to za mało Twórcom przyświecała całkiem ciekawa idea, która zresztą nie jest zupełnie oderwana od rzeczywistości. Podobna zabawa miała swego czasu miejsce w Turzy Wielkiej w ramach dożynek obchodzonych przez gminę Lipowiec Kościelny.* Zadanie uczestników owych zawodów polegało na pokonaniu ciągnikiem toru przeszkód, zaś na najlepszych czekały puchary oraz bony na paliwo. Niemniej jednak sama koncepcja nie gwarantuje sukcesu, co dobitnie pokazuje recenzowana przeze mnie produkcja. Dobry pomysł trzeba jeszcze porządnie zrealizować, a ta sztuka nie udała się niestety polskiemu zespołowi. Częściowo winę za taki stan rzeczy ponosi brak zaplecza fabularnego, który wyeksponowałby humorystyczny potencjał Maszyn Rolniczych. Szkoda, że deweloperzy nie pokusili się chociażby o szczątkową historię, np. w formie statycznych, komiksowych plansz pomiędzy poszczególnymi etapami mistrzostw. Nudno i powolnie Głównym winowajcą okazał się natomiast najważniejszy dla gier wyścigowych element, czyli rozgrywka. Odniosłam wrażenie, iż autorzy produkcji uznali potencjalnych odbiorców za wyjątkowo niewybredne osoby. Być może doszli do wniosku, że wystarczy wsadzić gracza do ciągnika i reszta jakoś się potoczy. Tak to jednak nie działa, a efekt prac ekipy z PlayWay wywołuje co najwyżej uśmiech zażenowania. Wielkie Mistrzostwa są śmiertelnie nudną pozycją, której mechanizmy rozgrywki zirytują nawet mało wymagających graczy. Przede wszystkim ta wątpliwej jakości zabawa kłóci się z istotą wyścigów, dla której ludzie sięgają po tytuły pokroju Need for Speed czy dwukołowe MotoGP. W wyżej wymienionych produkcjach, cała frajda płynie właśnie z możliwości osiągania ponadprzeciętnych prędkości, dynamicznego wyprzedzania przeciwników itp. Tymczasem Maszyny Rolnicze proponują coś zgoła odmiennego, ponieważ nasz traktor najzwyczajniej w świecie się wlecze. Z jednej strony, rozumiem, że powolne tempo wynika ze specyfiki takiej maszyny. Z drugiej, człowiek nie kupuje gier po to, aby przy nich zasypiać. Ospale suną również pojazdy komputerowych oponentów, którzy bynajmniej nie grzeszą inteligencją. Są przy tym uczciwi i sumiennie jadą wyznaczoną trasą. Można więc wykorzystać prawość rywali, wyprzedzając ich na zakrętach. Aby oddać twórcom sprawiedliwość, muszę wspomnieć, iż klasyczne rajdy nie są jedynym typem zmagań w rodzimej produkcji. Poza tradycyjnymi wyścigami, przyszykowano takie zadania jak oranie pola, slalom z przyczepą, sadzenie ziemniaków czy odbieranie zboża od kombajnu. Gra składa się w sumie z 40 misji, podzielonych na 11 konkurencji. Poszczególne rodzaje wyzwań zostały odpowiednio wymieszane, dzięki czemu teoretycznie nie powinna doskwierać nam monotonia. Niestety, Maszyny Rolnicze boleśnie uświadamiają tych, którzy liczą na różnorodność prawdziwego zdarzenia. Przygotowane przez deweloperów konkurencje sprowadzają się w głównej mierze do jazdy po wyznaczonym obszarze i zmieszczenia się w jak najkrótszym czasie. Trzeba tego dokonać nawet wtedy, kiedy na bieżącym terenie nie przebywają nasi współzawodnicy. W takich sytuacjach, na ekranie widnieje czas, który uprawnia do otrzymania pierwszego miejsca. Jeżeli go przekroczymy, zobaczymy, jak długo możemy jeździć w celu zdobycia drugiej, a potem trzeciej lokaty. Zakończenie danej misji na podium skutkuje odblokowaniem następnego zadania, a także innymi profitami. Co prawda trofeum w postaci medalu (złotego, srebrnego bądź brązowego) ma czysto prestiżowe znaczenie, lecz jak najbardziej praktyczną nagrodę stanowi oczywiście mamona. Napływające za efektywny udział w zawodach fundusze pozwalają zainwestować w zakup części do naszej ?bryki? oraz tuning optyczny. Szkoda tylko, że sklep nie cierpi na nadmiar towaru. Chcąc podkręcić pojazd, zostaniemy postawieni przed listą paru komponentów oraz opcji zmiany wyglądu ciągnika. W ramach oszczędnego gospodarowania pieniędzmi, najkorzystniej zainteresować się skórą reklamową. W ten sposób trafimy pod swoisty mecenat bliżej nieokreślonego sponsora, który w podzięce opłaci wstęp na zawody. Oprócz tego, za zarobione pieniądze wolno nam dokupić nowe traktory, ale nie nastawiajcie się na bardzo szeroki wybór wśród dostępnych maszyn. Techniczny zbuk Wielkie Mistrzostwa nie są wolne od błędów i niedoróbek, które uwypuklają niechlujne wykonanie produkcji. Zachowanie ciągnika ma z realizmem tyle wspólnego, co piosenki zespołu Weekend z thrash metalem. Kiedy traktor zaczyna się przewracać w wyniku zderzenia, wygląda jak zabawkowy klocek, a nie jak ciężka i sapiąca maszyna. Nierzadko blokuje się też na różnych obiektach, co w połączeniu z topornym sterowaniem jeszcze bardziej zwiększa frustrację. Mało tego, istnieje ryzyko przeniknięcia przez niepozorne ogrodzenie i utknięcia w nim na amen. Ponadto kilkukrotnie zdarzyło mi się uruchomić aplikację, by po planszy ładowania zostać uraczoną białym ekranem. Bieda aż piszczy Co się tyczy oprawy wizualnej, Maszyny Rolnicze nie należą do szczególnie urodziwych pozycji. Po prostu widać, że gra powstała przy użyciu niewielkich nakładów finansowych. Tereny, jakie przyjdzie nam obserwować, są mało zróżnicowane. Poruszamy się bowiem w otoczeniu monotonnych pól, płotków i nie obfitujących w detale budynków. Furory nie robi również nieliczna gawiedź, która kibicuje uczestnikom zawodów. Po pierwsze są brzydcy, a po drugie deweloperzy nie przygotowali zbyt wielu modeli postaci. Dźwiękowa strona produkcji wtóruje pozostałym elementom gry pod względem jakości wykonania, zmuszając do słuchania denerwujących na dłuższą metę farmerskich melodyjek. Ceny za edycję na nośniku oscylują na poziomie 10-20 zł, co na pierwszy rzut oka nie wydaje się wygórowaną kwotą. Mimo wszystko lepiej taką sumę przeznaczyć na zakup czegoś innego, np. na film czy grę z wyprzedaży. A już na pewno nie warto wydawać na Maszyny Rolnicze 2014 tyle, ile obecnie kosztują na Steamie. Na platformie firmy Valve, premierowa cena produkcji (opatrzonej angielskim tytułem Farm Machines Championships 2014) wynosi aż 13,99 euro. Wielkie Mistrzostwa to projekt żerujący na fanach wirtualnych wsi, a także kuszący niespełnioną obietnicą tzw. zabawy z jajem. Jeżeli otrzymalibyście tę pozycję w prezencie, osoba, która zdecydowała się na taki podarek, albo potrzebuje pilnej edukacji w dziedzinie gier, albo Was serdecznie nie lubi. Ocena: 2/10 Plusy: + pomysł humorystycznego spojrzenia na jazdę ciągnikiem + różne rodzaje konkurencji Minusy: - zmarnotrawiony komediowy potencjał gry - liczba konkurencji nie przekłada się na różnorodny gameplay - nudna i męcząca rozgrywka - toporne kierowanie pojazdem - błędy natury technicznej - uboga oprawa wizualna - słaby soundtrack * http://kuriermlawski...l#axzz34ec35eex
  13. 2 points
    Youtube Video -> Oryginalne wideo W poprzednim odcinku udało się zdobyć łódź podwodną i uniemożliwić Shinrze ucieczkę z kolejną Huge Materią. W tym odcinku nie waham się użyć nowego podwodnego pojazdu i zwiedzam zatopiony samolot, pokazuję Emerald Weapon w środowisku naturalnym i przedstawiam flashback z Vincentem i Lucrecią. lol nope 02:33 - tutaj widzimy odlot samolotu Gelnika. Jest to bardzo ważne, bo jeśli ruszymy dalej z wątkiem głównym bez oglądania tego, to przepada nam jedna, bardzo ważna lokacja zawierająca unikatowe przedmioty i będąca kluczem do maksowania postaci. 03:30 - tam po prawej stronie pływało sobie coś, będzie o tym później w tym odcinku oraz we wpisie. 06:02 - zniszczona łódź podwodna jest zawsze w tym samym miejscu, więc tutaj nikt nie powinien mieć problemów z jej odszukaniem czy generalnie ze zgarnięciem wszystkich fantów z podwodnej lokacji, wystarczy trzymać się "ściany", a wszystko będzie po drodze. am I cute uguu~ 07:21 - tak, to Emerald Weapon, drugi najpotężniejszy przeciwnik w caluśkim Final Fantasy VII. Jak przebiega walka z Emerald Weapon? Dla nieprzygotowanej ekipy: raczej krótko, zresztą zobaczcie sobie . Filmik jest trochę stary, bo nagrałem to na kasetę VHS 15 lat temu, gdy byłem jeszcze w trakcie maksowania swojej ekipy. Najgroźniejszym atakiem Emerald Weapon jest Aire Tam Storm, które klepie tym mocniej, im więcej masz materii w slotach. Przy moim radosnym zapełnianiu wszystkich slotów przeważnie było 9999 HP na całej ekipie, więc bez game-breaking Final Attack + Life 2 może być ciężko. Można mu zabijać te szkiełka z których strzela (zabierają HP albo MP), ale potem się one odnawiają. Emerald Weapon ma milion HP. Tak. (Drugi z superbossów na zalinkowanym filmiku to Ruby Weapon, który jest dużo groźniejszy od Emeralda, ale w tym momencie letsplaya jeszcze nie ma do niego dostępu.) 08:20 - tak, ten wrak to zatopiony samolot Gelnika. To w nim znajduje się save point o nazwie "Hallway", czyli to samo miejsce, gdzie jest zasejwowana ta moja mocna ekipa (slot, który widzicie za każdym razem gdy sejwuję i wczytuję grę). To w tej lokacji atakują stworki o nazwie "Unknown" (oraz inne), a morfując je uzyskujemy różnorakie "source" items, po spożyciu których różne statystyki postaci wzrastają. Tak jak mówię na filmiku: jeśli ktoś ma zamiar wymasterować grę, to spędzi tutaj dużo czasu morfując stworki - jest też pewien wesoły sposób jak za pomocą umocowania gałki pada nastawić swego rodzaju "autopilota" i przy odpowiednim ustawieniu materii można zostawić grę na chodzie i source'y będą przybywały same... 12:52 - poznajemy przyczynę katastrofy: samolot został zaatakowany przez Weapon. Może dlatego Emerald Weapon lubi sobie od czasu do czasu czekać w tej lokacji? kiedyś będę musiał przeczytać cały ten komiks 13:48 - Double Cut to ekstremalnie przydatna materia. Jaki atak ma najkrótszą animację w grze? Zwykły atak fizyczny. Później spokojnie osiąga się 9999 damage'u jednym hitem, więc jedną komendą i w bardzo krótkim czasie zadajesz prawie 40k hp (2x cut potem awansuje na 4x cut). 29:57 - Conformer był w lewym górnym rogu pomieszczenia i dobrze szukałem, tylko po pierwsze mały ekran podglądu, po drugie niechęć do dalszej eksploracji tego bardzo niebezpiecznego miejsca w poszukiwaniu itemu, którego nie będę używał, sprawiły że wyszedłem bez niego. Ta ostateczna broń dla Yuffie jest bardzo przydatna do morfowania stworków, więc jeśli ktoś zamierza maksować grę to bardzo polecam jednak to zdobyć. 33:06 - tutaj widzimy flashback Vincenta który wyjaśnia jego przeszłość i relacje z Lucrecią. Jest to praktycznie jedyny fragment gry gdy jest coś konkretnego na temat przeszłości Vincenta i wykorzystałem tę okazję by rzucić parę niestosownych tekstów. Sam flashback wydaje mi się na tyle jasny i zrozumiały, że nie potrzebuje dodatkowych komentarzy. (albo dobra: w grze jest to przedstawione w sposób nieinwazyjny, bez zbytecznych słów i ten sposób według mnie bardzo pasuje do backstory Vincenta; nie mogę udawać, że ? ekhem ? głośne rozwinięcie tego backstory istnieje w grze Dirge of Cerberus, ale mogę próbować) w tym momencie trudno mi ocenić czy ten obrazek to spoiler czy nie, więc uwaga 38:55 - znajdujemy hu hu klucz, który będzie niezbędny by popchnąć fabułę do przodu w odcinku 39 letsplaya. W kolejnym odcinku: Kiepskie gry słowne! Kosmos! Zaduma!
  14. 2 points
    @Kathai_Pyro_Nanijka Jo TYŻ
  15. 2 points
    HYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYPEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE Po weekendzie gram non stop.
  16. 2 points
    Jak patrzę na trudność zadań, to cokolwiek niżej niż 100% jest powodem do wstydu.
  17. 2 points
    Następnym razem opisz przed spoilerem co może zawierać. Nie wszyscy chcą oglądać martwe myszy w worku.
  18. 2 points
  19. 2 points
    Germotta jak nie jesz mięsa, to ci w cycki też nie pójdzie.
  20. 2 points
    8azyliszek Dzisiejszego dnia żegnamy 8azyliszka, bohatera ciemiężonego przez system, który to bohater próbował walczyć z niesprawiedliwą moderacją postów przez zakładanie multikont. Zawiódł.
  21. 1 point
    Jak na moje, to dziś Hiszpanom (pomijając obronę) zabrakło w dużym stopniu skuteczności, bo według mnie obrońcy tytułu mieli nie mniej dogodnych okazji do strzelenia gola, niż ich oponenci, ale absolutnie nie umieli ich wykorzystać. Inna sprawa, że brakowało kogoś, kto podjąłby się wykończenia akcji, gdyż często wyglądało to tak, jakby zawodnicy wręcz unikali oddania strzału i kolejne akcje kończyły się na wymianie masy bezsensownych podań i przechwycie Chilijczyków.
  22. 1 point
    Patrzyłem na to w sklepie i się zastanawiałem kto ją rozebrał i/lub zniszczył
  23. 1 point
    Do obu jeśli się nie mylę.
  24. 1 point
    W takim razie zgadzam się z Tobą. BTW Ja też uwielbiam psy, szczególnie mojego .
  25. 1 point
    Zgodnie z zapowiedzią lecimy dalej - co czeka za kolejną gwiazdą? <tak, znowu chroni nas Avast...>
  26. 1 point
    Pogrubienie moje. Proszę... popraw :[. PlayWay ma na KickStarterze ciekawie się zapowiadającą produkcję - The Way. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Tym bardziej, że uzbierali więcej, niż chcieli. Btw., na KickStarterze mamy aż 3 osoby stojące za PlayWay... Wiele wyjaśnia :].
  27. 1 point
    Nie spodziewałem się na blogach produkcji "PlayWay", pomysł z zawodami maszyn rolniczych to nie nowość w tym studiu, ale poprzednie edycje chociaż zapewniał odrobinę krótkiej zabawy. Tymczasem recenzowana produkcja to jedynie nieszczęsny odprysk od "Professional Farmer 2014", który mimo że zjadliwy nadal pozostaje w tyle za konkurencją. Jedyną słuszną symulacją farmerską jest seria "Farming Simulator" od Giants Software, a nowa odsłona zapowiada się wybornie.
  28. 1 point
    Olso: WE CANNOT TELEPORT BREAD ANYMORE
  29. 1 point
    Za pieniądze przeznaczone na GTA mogłabyś nakarmić i ubrać przynajmniej trójkę dzieci w afryce. Mam nadzieję, że jesteś z siebie dumna.
  30. 1 point
    Gdy ci smutno, gdy ci źle, kup wódeczkę, napij się!
  31. 1 point
  32. 1 point
    Zasilacz lepiej wymienić na coś o wyższej mocy, lepszym okablowaniu i ogółem bebechami z wyższej półki. Co do problemów - płynność generowanego obrazu na dwóch kartach jest mniejsza niż na jednej (tzn. trzeba wyższego FPS do utrzymania tej samej płynności), do tego dochodzi wyższe obciążenie procesora. Nie mówiąc już o tym, że taki zestaw ma kiepską wydajność jak na to ile żre prądu, trzeba też kupić droższą płytę główną i zasilacz - koszty zakupu i utrzymania zdecydowanie nie są mocną stroną Crossfire/SLI. Nadal utrzymuję, że lepiej byś wyszedł sprzedając te karty. W każdym razie - Płytę główną proponuję ASRock Z87 Extreme3 (najtańsza nadająca się pod dwie karty), a procesor i5-4670k (jak podkręcasz) lub i5-4590 (jak nie podkręcasz). Ew. jest jeszcze E3-1231V3 (niepodkręcalny i7 w niskiej cenie). Z zasilaczy jak chcesz jak najtaniej to SilentiumPC Deus M1 650W.
  33. 1 point
  34. 1 point
    Ale lepiej mieć możliwość niż nie mieć.
  35. 1 point
    Właśnie miałem coś zjeść. Wielkie dzięki
  36. 1 point
    Długie nogi >>> Szpilki Dat Więc wpierniczaj mięso, jak panbuk przykazał. ^^
  37. 1 point
    Płyta na Z87? Nie lepiej wsadzić tu Z97? Budżetu i tak zostało sporo.
  38. 1 point
  39. 1 point
    Quality time 'av a faptastic day
  40. 1 point
    Dotacji nie potrzebuję Właściwie skoro zostało trochę kasy, to można trochę zainwestować w ciszę: 204,41 EUR Intel Xeon E3-1231v3 4x 3.40GHz So.1150 BOX http://www.mindfactory.de/product_info.php/Intel-Xeon-E3-1231v3-4x-3-40GHz-So-1150-BOX_960054.html 559,25 EUR 3072MB ZOTAC GeForce GTX 780 Ti OC Splinter Cell Aktiv PCIe 3.0 x16 (Retail) http://www.mindfactory.de/product_info.php/3072MB-ZOTAC-GeForce-GTX-780-Ti-OC-Splinter-Cell-Aktiv-PCIe-3-0-x16--Reta_953962.html 69,85 EUR MSI Z87-G41 PC Mate Intel Z87 So.1150 Dual Channel DDR3 ATX Retail http://www.mindfactory.de/product_info.php/MSI-Z87-G41-PC-Mate-Intel-Z87-So-1150-Dual-Channel-DDR3-ATX-Retail_948931.html 45,08 EUR 1000GB Seagate Desktop HDD ST1000DM003 64MB 3.5" (8.9cm) SATA 6Gb/s http://www.mindfactory.de/product_info.php/1000GB-Seagate-Desktop-HDD-ST1000DM003-64MB-3-5Zoll--8-9cm--SATA-6Gb-s_775365.html 147,08 EUR 16GB TeamGroup Vulcan Series Orange DDR3-2400 DIMM CL11 Dual Kit http://www.mindfactory.de/product_info.php/16GB-TeamGroup-Vulcan-Series-Orange-DDR3-2400-DIMM-CL11-Dual-Kit_943924.html 92,12 EUR 650 Watt Corsair RM Series Modular 80+ Gold http://www.mindfactory.de/product_info.php/650-Watt-Corsair-RM-Series-Modular-80--Gold_932932.html 12,20 EUR LG Electronics GH24NSB0 DVD-RW SATA intern schwarz Bulk http://www.mindfactory.de/product_info.php/LG-Electronics-GH24NSB0-DVD-RW-SATA-intern-schwarz-Bulk_929382.html 95,19 EUR CoolerMaster Silencio 652S gedämmt Midi Tower ohne Netzteil schwarz http://www.mindfactory.de/product_info.php/CoolerMaster-Silencio-652S-gedaemmt-Midi-Tower-ohne-Netzteil-schwarz_961050.html 24,35 EUR CoolerMaster Hyper T4 Tower Kühler http://www.mindfactory.de/product_info.php/CoolerMaster-Hyper-T4-Tower-Kuehler_821796.html 83,77 EUR 256GB Crucial MX100 2.5" (6.4cm) SATA 6Gb/s MLC (CT256MX100SSD1) http://www.mindfactory.de/product_info.php/256GB-Crucial-MX100-2-5Zoll--6-4cm--SATA-6Gb-s-MLC--CT256MX100SSD1-_964957.html = 1 333,30 EUR Cichsze chłodzenie, półpasywny zasilacz, wyciszona obudowa. Dałem od razu te 16GB RAMu.
  41. 1 point
    Tak. Przy czym jak zamierzasz mieć więcej niż 16GB pamięci, to lepiej teraz kupić 1x8GB (czy nawet od razu 2x8GB, aczkolwiek tyle się nie przyda...)
  42. 1 point
    1. To praktycznie najwydajniejszy obecnie procesor do gier (jak nie podkręcasz). Wydajność ma identyczną jak i7-4770. 2. Najszybsza jedniordzeniówka AMD (R9-290X) jest jednak nieco wolniejsza. 3. Miałoby to sens tylko wtedy, jeśli jednak koniecznie byś się upierał przy możliwości dołożenia drugiej karty w przyszłości (choć przy braku podkręcania to i tak byłaby przesada). Ale do Crossfire/SLI trzeba by też było dać droższą płytę główną.
  43. 1 point
    204,41 EUR Intel Xeon E3-1231v3 4x 3.40GHz So.1150 BOX http://www.mindfactory.de/product_info.php/Intel-Xeon-E3-1231v3-4x-3-40GHz-So-1150-BOX_960054.html 559,25 EUR 3072MB ZOTAC GeForce GTX 780 Ti OC Splinter Cell Aktiv PCIe 3.0 x16 (Retail) http://www.mindfactory.de/product_info.php/3072MB-ZOTAC-GeForce-GTX-780-Ti-OC-Splinter-Cell-Aktiv-PCIe-3-0-x16--Reta_953962.html 69,85 EUR MSI Z87-G41 PC Mate Intel Z87 So.1150 Dual Channel DDR3 ATX Retail http://www.mindfactory.de/product_info.php/MSI-Z87-G41-PC-Mate-Intel-Z87-So-1150-Dual-Channel-DDR3-ATX-Retail_948931.html 45,08 EUR 1000GB Seagate Desktop HDD ST1000DM003 64MB 3.5" (8.9cm) SATA 6Gb/s http://www.mindfactory.de/product_info.php/1000GB-Seagate-Desktop-HDD-ST1000DM003-64MB-3-5Zoll--8-9cm--SATA-6Gb-s_775365.html 74,88 EUR 8GB TeamGroup Xtreem Vulcan orange DDR3-2400 DIMM CL11 Dual Kit http://www.mindfactory.de/product_info.php/8GB-TeamGroup-Xtreem-Vulcan-orange-DDR3-2400-DIMM-CL11-Dual-Kit_856522.html 76,69 EUR 550 Watt Seasonic S12G Non-Modular 80+ Gold http://www.mindfactory.de/product_info.php/550-Watt-Seasonic-S12G-Non-Modular-80--Gold_936922.html 12,20 EUR LG Electronics GH24NSB0 DVD-RW SATA intern schwarz Bulk http://www.mindfactory.de/product_info.php/LG-Electronics-GH24NSB0-DVD-RW-SATA-intern-schwarz-Bulk_929382.html 50,71 EUR Corsair Carbide Series SPEC-01 mit Sichtfenster Midi Tower ohne Netzteil schwarz http://www.mindfactory.de/product_info.php/Corsair-Carbide-Series-SPEC-01-mit-Sichtfenster-Midi-Tower-ohne-Netzteil-_962207.html 23,39 EUR Raijintek Themis Tower Kühler http://www.mindfactory.de/product_info.php/Raijintek-Themis-Tower-Kuehler_935140.html 83,77 EUR 256GB Crucial MX100 2.5" (6.4cm) SATA 6Gb/s MLC (CT256MX100SSD1) http://www.mindfactory.de/product_info.php/256GB-Crucial-MX100-2-5Zoll--6-4cm--SATA-6Gb-s-MLC--CT256MX100SSD1-_964957.html = 1 200,23 EUR Czterordzeniowy procesor z Hyper Threading (odpowiednik i7), wydajna karta graficzna, porządna płyta główna, szybki dysk 1TB, 8GB pamięci, modularny zasilacz z zapasem mocy, nagrywarka, przewiewna obudowa, chłodzenie na procesor, SSD 256GB. Zostało trochę kasy w zapasie, ale niespecjalnie jest co z nią dalej robić. Dokładanie drugiej karty bym odradzał, lepiej będzie w przyszłości wymienić na coś z nowej generacji.
  44. 1 point
    Słuchałbym.
  45. 1 point
  46. 1 point
    EnjoyXD Pierwszy post był poniżej wszelkiej krytyki w kwestii przekleństw, obrażania i stylistyki. Nawet jak na Luźną Jazdę. Żegnamy.
  47. 1 point
    deBug Odbanowany na życzenie, kilka dni później zaczął obrażać mniejszości seksualne. Wracaj tam, skąd przybyłeś.
  48. 1 point
    Witam. Mam problem z AC II (edycja Ubisoft Exclusive). Tak jak widać chodzi o błąd 02 Ubisoft Game Launchera. Przeinstalowywanie gry nie pomaga, nawet po czyszczeniu kompa z wszelkich plików AC oraz Ubisoftu, tak samo czyszczenie rejestru nic nie daje. Czytałem o pliku .dll który należy wrzucić do folderu z UGL - niby pomaga. Niestety, nie mam takiego folderu, UGL w tym przypadku jest tak jakby wbudowany w grę
  49. 1 point
    Gothic 1: - Ilekroć ktoś pyta cię o imię - milczysz. I tak nie da ci dokończyć. - Nie straszne ci nawet najstraszniejsze przepaście - przecież w odpowiednim momencie zrobisz krok w bok, i zatrzymasz się w powietrzu. - Fakt, że palanie dziwnych ziół nie dodaje ci siły strasznie cię dziwi. - Gdy widzisz błyskawice zaczynasz się cofać - widocznie jesteś zbyt blisko bariery. - Pod nieobecność gospodarzy wchodzisz do ich domów, i sypiasz w ich łóżkach. - Jeśli idąc przez las nie napadną Cię wilki zaczynasz się niepokoić - coś jest nie tak. - Masz zwyczaj wyrywać komarom skrzydła po ich zabiciu - w końcu są sporo warte.
  50. 1 point
    Baldur's Gate - zaglądasz do swojego dzienniczka i dziwisz się, czemu nic tam nie pisze, przecież brałeś questa po ziemniaki - MUSISZ ZEBRAĆ DRUŻYNĘ PRZED WYRUSZENIEM W PODRÓŻ - dziwisz się, czemu jeszcze nóż się nie rozpadł, pewnie masz szczęście - patrzysz na ludzi noszących więcej niż dwa pierścionki i krzyczysz "CZITER" - gadasz do kurczaków w nadziei że któryś odpowie - próbujesz przekonać księdza żeby cię uleczył zaklęciem
×
×
  • Create New...