Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/29/2013 in all areas

  1. 5 points
    Nawet lubiłem serię Dead Space. Pierwsza cześć była całkiem porządnym survival horrorem, niekiedy przewidywalnym lecz także potrafiącym raz na jakiś czas zjeżyć włosy na głowie. Druga część kierowała się już chyba bardziej w stronę szokowania brutalnością i rozgniataniem nekromorfich niemowlaków pod kosmicznym buciorem, była niezła, choć czasami za bardzo przypominała prostego TPSa. Trzecia część po zagraniu w demo przypomina mi trochę ułomne dziecko Capcomu i EA, nie wiem czemu się urodziło. Żartuje, wiadomo przecież, że takie dzieciaki rodzą się by zbierać pieniądze. Nie chciałbym, aby wpis wyglądał na kolejny z miliarda, w których zrzędzi się na EA i to jakie jest komercyjne, ale w pewnych fragmentach po prostu tego nie unikniemy. Dlaczego ułomne dziecko Capcomu i EA? Ano dlatego, że Capcom stworzył Lost Planet - bardzo fajnego TPSa, w którym zajmowaliśmy się głównie strzelaniem w podświetlone na pomarańczowo fragmenty różnych kosmicznych paskud. Teraz również EA postanowiło przenieść DS z klaustrofobicznych stacji kosmicznych na planetę chyba żywcem wyjętą z Lost Planet właśnie, wszędzie śnieg i mróz, czasem jakaś jaskinia i stacja badawcza/kompleks mieszkalny gdzie przyjdzie nam strzelać w witalne punkty różnych kosmicznych "straszaków". ''Czy to coś złego? Przecież jest setka shooterów bazujących na tych samych schematach i niemal identycznych lokacjach" powiecie. Ja jednak uważam, że taka zmiana raczej nie pasuje do gry aspirującej do miana survival horroru, po prostu taka lokacja mnie kompletnie nie przekonuje. Ciekawe czy pod koniec jeden z nich też będzie boksować wielką skałę Innym powodem dla którego mianowałem Dead Space 3 ułomnym dzieckiem EA i Capcomu jest widoczna inspiracja znanym tworem tego drugiego, czyli ostatnimi dwiema częściami Resident Evil. Wygląda na to, że DS3 będzie tak samo jak RE ostatnio nastawiony na kooperacje i załapie się nawet na tak samo komicznych głównych antagonistów - tajemny zakon, który chce przywrócić do życia tajemne ohydne zło. Skąd oni ich do diabła biorą? Wspomniana kooperacja według mnie kompletnie odbiera produkcji EA szansę na choćby zachowanie pozorów grania w survival horror, tak samo jak stało się to przy okazji grania w Resident Evil 5. To już nie była walka o przetrwanie tylko drużynowe strzelanie do zmutowanych krabów przerywane okazjonalnie gapieniem się na tyłek Shevy. Szkoda tylko, że DS3 oferuje nam dwóch facetów. Żeby nie być takim kompletnie sceptycznym - ciekawym patentem mogą okazać się zapowiadane omamy naszego towarzysza, zaufanie pomiędzy graczami ma być wystawiane na próbę i ciężko będzie odróżnić sojusznika od wroga. Podobny motyw ostatnio pojawił się chyba przy okazji Kane & Lynch i kooperacji. Od ostatniego Residenta Dead Space zapożyczyło również paskudny trend wrzucania do gry cover systemu i strzelających przeciwników, którzy przed śmiercią lubią się trochę zmutować. Ciekawi mnie czy z tym wszystkim przejmie również totalnie negatywną opinie i średnią ocen. Cover system, tego nam było trzeba! Najdziwniejszym, a zarazem najgorszym z tego wszystkiego wydaje mi się kuriozalny pomysł wprowadzenia do single playera systemu mikropłatności. Jak twierdzi John Calhoum z Visceral Games: Tutaj nie obędzie się bez złośliwości. Muszą się także upewnić, że poszerzają uniwersum Gears of War i wkurzą mnóstwo starych fanów. Standardową wypowiedzią pozostaje oczywiście, że mikrotransakcje pozostaną całkowicie opcjonalne, w to jestem akurat w stanie uwierzyć. Uważam jednak, że pakowanie ich do ''singla" nie jest na pewno dobrym znakiem, no, ale EA games. Nie jest to jeszcze poziom ''p2win" jednak to niepokojący sygnał, bo takich głupich akcji może pojawiać się więcej i więcej. Doliczmy sobie DLC, ostatnią podwyżkę cen gier EA + kupowanie surowców do ulepszania broni za realną kasę i widzimy, że z gry można wycisnąć znacznie więcej niż nam się początkowo wydaje. [ Aby ulepszyć do końca wykup pakiet surowców za 20 zł Na koniec filozofowania na temat podobieństw do gier Capcomu i mikropłatności powiem, że mimo wszystko w Dead Space strzela się dość porządnie i przyjemnie, a sama gra nie wygląda źle, system craftingu broni wydaje się być całkiem rozbudowany i porządny. Jednak wraz z numerkiem 3 za tytułem stoi już bliżej prostego generic shootera i znudzi nam się jeszcze szybciej niż część druga. Dead Space jako survival horror nie przetrwał i tyle. Właściwie po co się bawić w jakieś dziwne nazewnictwa gatunków, w końcu niedługo wszystko będzie shooterem mogącym zawierać śladowe ilości innych gatunków, jak wszystko z masowego marketu zwanego EA games.
  2. 5 points
    RetroKino ? Dyliżans ?Dyliżans? (ang. Stagecoach) Reżyseria: John Ford Rok wydania: 1939 Czas trwania: 1 godz. 36 min. Gatunek: Western Oto początek zupełnie nowej serii recenzji, opisujących bardziej lub mniej zapomniane filmy sprzed lat. Na pierwszy ogień idzie produkcja typu Western z pamiętnego 1939 roku. Ach, 39 rok, era czarno-białego kina powoli zmierza ku końcowi za sprawą wydanego w tym samym roku ?Przeminęło z wiatrem?. Western nadal świecił triumfy na ekranach i nie zanosiło się, aby cokolwiek miało się zmienić. Omawiana przeze mnie produkcja jest 53 filmem reżysera Johna Forda, tworzącego od 1917 roku. Czym jednak wyróżniała się z całej masy podobnych jej filmów z tamtego okresu? Jakim cudem wciąż o niej pamiętamy? Zacznijmy od fabuły, a przedstawia się ona następująco: akcja rozgrywa się w 1885 roku, kilku podróżnych jedzie dyliżansem w stronę Noego Meksyku. Poznajemy ich, gdy wsiadają do niego w małym miasteczku. Dyliżans kolejno zabiera prostytutkę o imieniu Dallas, lekarza pijaka Boone?a, Samuela Peacocka ? producenta whisky, bankiera Gatewooda, żonę kapitana Lucy Mallory, szulera Hatfielda oraz Ringo Kida (granego przez sławnego Johna Wayne?a) ? bandytę, który wcześniej uciekł z więzienia. Pojazdem kieruje woźnica Buck, a o ochronę dba szeryf Curley Wilcox. Pasażerom grozi niebezpieczeństwo ? z rezerwatu uciekł Indianin zwany Geronimo, który bezlitośnie poluje na białe twarze. Obserwujemy całą podróż, aż do ostatniego celu, poznając zaskakujące wątki oraz efektowne sceny (atak Indian). Pewną innowacją było wprowadzenie ciągłej akcji, opierającej się na podróży, dzięki czemu widz ma ważenie niestabilności. Bohaterów wciąż goni czas, niebezpieczeństwo jest coraz bliżej, a sprawy poważnie się komplikują. Co ciekawe, sama podróż jest też wędrówką w głąb ludzkiej psychiki. Mając przed sobą siedem postaci: żonę kapitana, pijaka, szulera-gentelmena, bandytę, bankiera, prostytutkę i handlarza możemy nieświadomie podzielić to grono na bohaterów pozytywnych i negatywnych. To przecież oczywiste, że pijak, bandyta i prostytutka nie mogą być wzorami dla widzów, czyż nie? Ale tu reżyser zaskakuje, zupełnie tasując osobowości pasażerów, ukazując przy tym, że pozycja społeczna nie zawsze jest wyznacznikiem człowieka. Wątek psychologiczny jest bardzo rozbudowany, i to właśnie dzięki niemu ten film został zapamiętany. Jak wspominałem na wstępie, mamy do czynienia z czarno-białym westernem. Scenerie są typowe dla tego gatunku i nie wyróżnia ich nic szczególnego. O wiele lepiej prezentują się role, zwłaszcza Johna Wayne?a jako Ringo Kida oraz Clarie Trevor w roli Dallas. Kostiumy nie sprawiają wrażenia sztucznych, potyczka z Indianami wzbudza emocje, a finał rzeczywiście sprawia, że widz przykuwa wzrok do ekranu. Muzyka nie wybija się, ale też nie przeszkadza. Najważniejszym elementem jest gra psychologiczna, świetnie odegrane role oraz morał, według którego każdy zasługuje na szczęście, bez względu na to, kim jest. Do dziś ten film zestarzał się tylko pod względem oprawy, cała reszta ? fabuła, aktorstwo i morał ? jest warta polecenia. Bardzo emocjonujący film, z ważnym przesłaniem. Polecam serdecznie.
  3. 5 points
    Bullsh*t marketingowy. Gracze "smartfonowi" będą dalej cykać w Angry Birds, fani survival horrorów strzelą wielkiego focha, fani akcji mają już takie gry (choćby przytoczone Lost Planet czy RE5). Robienie gry dla wszystkich to jak robienie gry dla nikogo. To jak własność w PGRach - wszystkich, czyli niczyja, można rozkraść.
  4. 4 points
    Od przyszłego tygodnia w Media Markt i Empik będą do kupienia preorder packi Tomb Raider za 20 zł. W Empiku będzie on z koszulką i DLC, a w Media Markt ze steelbookiem i kodem na ścieżkę dźwiękową. Jak dla mnie, to 20 zł za steelbook jest dobrą ceną. Info z fb Cenegi.
  5. 4 points
    Jesteś niesprawiedliwy. Gold to też dostęp do wersji demonstracyjnych tego samego dnia co reszta świata na innych platformach oraz promocje w postaci Deal of the Weak (błąd celowy). Do tego tylko posiadacze złotych kont mogą korzystać z wszystkich funkcji społecznościowych w grach, które kupili. No i żeby grać w gry free2play trzeba zapłacić. Wbrew pozorom tych funkcji jest sporo i to są bardzo dobrze wydane pieniądze.
  6. 4 points
  7. 3 points
    Czy to że forum aktualnie nie mieści się na ekranie to wina reklamy? Tzn. widzę coś takiego KLIK Podobna sytuacja jest na profilach
  8. 2 points
    Kraven ma rację. A Ci, co dodadzą ten 5-ciozłotowy kluczyk wygenerowany jakimś szemranym key-genem do swojej biblioteki steamowej liczącej kilkadziesiąt lub - o zgrozo - kilkaset pozycji... Cóż, współczuję. Podsumowując: OSZUSTWO. Klucz będzie działał, ale jego dni są policzone... do momentu wyjścia kolejnego patcha. Poza tym na świątecznej wyprzedaży można było kupić na CDP.pl LEGALNY Euro Truck Simulator 2 za 10 zł.
  9. 2 points
    @up Niewątpliwie miały tu do czynienia masochistyczne zapędy bielika. Bo przecież nie obejrzał tego filmu dla przyjemności, toż to jasne jak słońce...
  10. 2 points
    Jeśli wierzyć ludziom, którzy piszą tutaj (oficjalne forum Bethesdy) to niektórzy w Skyrimie, grze przecież znacznie młodszej od Obliviona, mają już nieraz grubo ponad 2000 godzin (ktoś podawał prawie 2500). Przeliczajac ilość dni, które minęły od premiery, ilość przegranych godzin, wychodzi, że tacy musieli by grać np po 5 czy nawet więcej godzin dziennie, codziennie, od dnia premiery.
  11. 2 points
    @Pzkbw VIb Całkowicie zgadzam się z tobą. "Legalizacja" taka jak w Czechach, doprowadziłaby tylko do wzrostu przestępczości. Rozwiązaniem problemu jest tylko pełna legalizacja, jak z alkoholem czy papierosami. I jak pisałem już o tym wcześniej, tą umowę międzynarodową można spokojnie wypowiedzieć. IMHO koszty walki z marihuaną są za duże w stosunku do ewentualnych szkód jakie by wywołał jej legalny obrót. A te szkody i tak są mniejsze niż negatywne skutki spożywania alkoholu. Dlatego ja dalej jestem za referendum i ewentualną pełną legalizacją, jeśli większość powie "tak". Jednocześnie sam nigdy nie paliłem nawet jednego papierosa, o skrętach nie wspominając. A policja i prokuratura mogłaby przestać sobie nabijać statystyki zamykając posiadaczy marihuany a wziąć się za prawdziwych handlarzy kokainą, heroiną itp.
  12. 2 points
    W PS+ jest dokładnie to samo. A nie, przepraszam - oprócz obniżek, DLC, dem i beta testów są jeszcze pełne wersje gier w ramach abonamentu. Więc jeśli byłaby różnica to prędzej na korzyść PS3.
  13. 2 points
    Było by fajnie gdybyś podzielił się swoimi uwagami na forum gry, może twórcy zwrócą na to uwagę i poprawią, przecież to tylko open beta ...
  14. 2 points
    I ja się wypowiem, jako szczęśliwy posiadacz Diablo 3 oraz "tester" PoE jestem w tej dogodnej sytuacji, że mogę mieć je obie. W PoE bardzo mi się podoba gemowanie uzbrojenia, runowanie umiejętności (prawie jak w Diablo 3), drzewko pasywów choć ogromne i łatwe do pogubienia się daje teoretycznie ogromną swobodę w wyborze drogi jaką chcemy obrać. Teoretycznie bo znając życie wyjdzie jak wyjdzie, kilka słusznych buildów i tyle z drzewka. Ale jestem dobrej myśli. Tyle z plusów. Minusami strasznymi dla mnie są: 1. Oprawa graficzna - przypomina D2 z AA na full. Brzydka, nierówna, mało szczegółowa 2. Postacie - niby mamy postacie na każdy archetyp, ale brakuje mi w nich indywidualności tak jak w Diablo 3, niby można olać skille które w naszym mniemaniu nie pasują do klasy ale gra zachęca do takiego mieszania co mnie trochę odrzuca 3. Brak dynamizmu - gra jest wolna, esencja hack and slashy co doskonale pokazał Diablo 3 oraz nadchodzący Lineage Eternal czyli dynamika rozgrywki tutaj niestety leży, niby później gra przyśpiesza ale mam przegrać 100h żeby dopiero dynamika poszła w górę? Dla mnie duży minus 4. Minimapa - kompletnie nieczytelna, wzorowana na Diablo 2 ale dużo gorzej wykonana, często zlewa się z lokacją 5. Kamera - zdecydowanie za nisko umiejscowiona 6. Brak fabuły - mamy kilka zadań nie powiązanych jakoś szczególnie mocno ze sobą ale brakuje tutaj jakiegoś punku zaczepienia 7. Mieszane odczucia co do klimatu - z jednej strony kilka lokacji, zwłaszcza pierwszy akt jest bardzo klimatyczny potem jakoś ten klimat ustaje-moja osobista ocena 8. Brak trybu offline - jedna z najbardziej hejtowanych rzeczy w Diablo 3 jest dostępna i tutaj...odziwo w ogóle nie hejtowana więc będę pierwszy Ogólnie rzecz biorąc, dla kogoś kto po Diablo 3 oczekiwał Diablo 2 w wersji 2.0 gra jak znalazł, ma kilka ciekawych systemów i może się podobać-jednakże dla mnie osobiście brakuje jej tego czegoś co ma Diablo 3, replayability. Będę ją dalej "testował" czekając na 1,07, zobaczymy jak to będzie dalej ale puki co jest to na pewno najlepszy hack and slash po Diablo 3, TL2 kładzie na łopatki i zobaczymy co to z nim dalej się będzie działo
  15. 2 points
    Pogadamy, jak się w kimś zakochasz. I mam tu na myśli prawdziwe zakochanie, a nie wydumane. Kochanie rodziców z takiego powodu to bzdura. Osobiście uważam, że to raczej ich troska, dbanie o dzieci sprawia, że się ich kocha. Sam fakt narodzin o niczym sam w sobie nie świadczy, jest tylko przyczyną późniejszych działań rodzicielskich (obliczonych na przetrwanie potomstwa). Pomijam już znaczenie samej biologii... Kolejna bzdura. Albo się rodzeństwo kocha, ponieważ się nawzajem wspiera, albo się z nim solidaryzuje, ponieważ na ogół rodzina nie wbije ci noża w plecy, co potrafią zrobić zupełnie obcy ci ludzie, ale to już nie jest miłość. Jeśli "kochasz" kogoś, ponieważ tak trzeba, to ty wcale nie kochasz. Miłość to skutek reakcji chemicznych i różnorodnych bodźców, które każą ci zachowywać się tak, a nie inaczej. Oczywiście będziesz twierdzić, że masz nad wszystkim kontrolę, ale tak nie jest.
  16. 2 points
    Batman: Początek - spoko, Mroczny Rycerz - ujdzie, ale to jest film jednej postaci, Mroczny Rycerz Powstaje - średnica Muzyka do TDKR nie podobała mi się o tyle, że jest monotonna. Brakuje w niej różnorodności, choć muszę przyznać, że, przez perkusyjne nastawienie, zostaje na chwilę w głowie. Niemniej uważam, że niektórzy przesadzają z pochlebnymi recenzjami tej ścieżki (Znam recenzenta, który uważa to za najoryginalniejszą muzykę Zimmera od długiego czasu, a paru jego kolegów idzie dalej i niemal nazywa Niemca geniuszem) i lepsza ocena oprócz trói się nie należy. Poza tym myślę, że nieco przesadzasz porównując popcorn do prawdziwego geniuszu. Gwoli ścisłości - Mozart napisał tylko pierwsze szesnaście taktów Lacrimosy, podczas gdy resztę dokończył kto inny. Ja bym wsadził , ale to Twój wpis. Edit: Tak po chwili zastanowienia: podobnie (jak w TDKR) sprawa ma się z Two Steps From Hell, Immediate Music, X-Ray Dog, Markiem Petrie czy innymi, którzy zajmują się muzyką do zwiastunów. Część z ich utworów jest naprawdę piękna i miło się ich słucha (polecam Itinerius Spiritus Thomasa Bergersena), ale reszta (czyli zdecydowana większość) to patetyzm, heroizm, podniosłość, akcja, czyli pusta eksplozja emocji.
  17. 1 point
    Powodów dla których ogląda się najnowszego "Hobbita", czyta kolejną część ?Pieśni Lodu i Ognia? czy gra się "Dragon Age II" jest pewnie tyle ile widzów, czytelników i graczy. Najpoważniejszym z nich wydaje się być chęć oderwania się od naszego znanego, szarego i pozbawionego magii świata. Chęć przeżycia przygody na miare bohatera ?Fable?, chęć nadania swojemu życiu kolorów jakich nie znajdziesz na skrzyżowaniu Piłsudskiego z Mickiewicza. Fantasy, bo to o tym gatunku mowa, wydaje się przeżywać pewnego rodzaju renesans, a mówiąc szczerze zawdzięcza to przede wszystkim kinu i grą komputerowym. Popularyzacja tego gatunku odbyła się chociażby dzięki kasowym hitom na miarę trylogii ?Władcy Pierścieni? czy polskiego ?Wiedźmina?. Tak więc Fantasy trafiło pod strzechy zadomowiło się i chyba nie ma zamiaru nigdzie się na razie wybierać. Niestety jak to bywa w naszym kraju jak coś staje się za popularne, staje się niechciane. Ustalmy jeszcze jeden fakt. Fantasy można dzielić na dwa rodzaje, light fantasy (najnowszy ?Hobbit?, gry ?Fable? czy cały cykl ?Opowieści z Narni?) w którym historia to pewnego rodzaju bajka z mocno zaakcentowanym podziałem na dobro i zło, gdzie magia jest zawsze kolorowa a miecze i zbroje lśnią. Drugim rodzajem jest dark fantasy (filmowa trylogia "Władca Pierścieni", książkowy "Wiedźmin", czy "Dragon Age: Początek"), tutaj rasy zamieszkujące są bardziej ludzkie, świat często kręci się wokół kłamstwa, zemsty i zdrad, a miecze i zbroje ociekają od krwi, często przyjaciół. Przez dorosłych bardziej lubiany jest drugi rodzaj, ze względu na to iż fantasy tym samym udowadnia, że nie jest naiwną bajeczką. Udowadnia, że osadzając akcję w świecie zmyślonym można mówić o świecie realnym, pokazać człowieka jako słabego, z wadami. Być pewną alegorią na aktualne problemy społeczne jak rasizm, wyścig szczurów czy pęd do władzy. Ba, sami twórcy wolą dark fantasy bo ma ona szanse na wybicie się z infantylizmu, ma szansę na trafienie do większej liczby osób, bo nie od dziś człowiek woli to co złe, brudne i niedoskonałe od idealnego, czystego. Ci, którzy starają się nam opowiedzieć baśń, często trafiają do worka z napisem ?nudne opowieści dla dzieci?. A to jest definitywnie niesprawiedliwe. Przed i po obejrzeniu nowego filmu Jacksona przeczytałem kilka recenzji i popytałem znajomych co myślą. Jakież było moje zdziwienie kiedy dosłownie za każdym razem usłyszałem jeden powtarzający się zarzut. ?Film był za bardzo bajkowy?. Fakt ?Hobbit: Niezwykła podróż? to film który sam opisałem jako Narnie zrobioną przez Jacksona. Ale czy to źle? Czy lżejsza forma, przystępniej podana historia i brak scen niczym bitwa w Helmowym Jarze tworzą z tego filmu filmu obraz gorszy od ?Gry o Tron? czy bliższego mu ?Powrotu Króla?? Hobbit to film inny, opowiadający historię w inny sposób, to wreszcie film oparty na książce której nie da się w żaden z możliwych mi sposobów wpisać w nurt dark fantasy. Więc czemu stawiano absurdalne wymagania związane z mrokiem i ciężkim klimatem? Czemu wreszcie coś co jest prostsze okazuje się w opinii innych gorsze? Tego nie wiem. Ja z Hobbita jestem zadowolony, i to właśnie w głównej mierze z tego co napisałem na początku. Film ten daje trochę nadziei, przez trzy godziny zabiera Cię w świat gdzie dobro i zło jest znane od początku, gdzie krasnoludy są rubaszne i śmieszne a przy tym odważne, a magia nadal wzbudza podziw a nie strach. I myślę , że nie tylko u mnie najnowsza produkcja fantasy zaspokoiła głód magii i baśni, myślę, że nie tylko ja nie widzę w luźniejszym sposobie opowiadania problemu. Dlaczego więc milczymy? Cóż ktoś nam kiedyś powiedział, że fantasy są dla dzieci, infantylnych, zbyt ufnych i rozmarzonych dzieci. A dziś przecież nie można się przyznać światu, że od czasu do czasu potrzebuje się infantylizmu, że niekiedy chcemy odpocząć od poważnych dylematów moralnych, niekiedy trzeba po prostu bajki z pozytywnym zakończeniem. Hobbit czy Narnia nie są tworami złymi, nie są gorszę od ?Gry o Tron?. Są inne. Ja nie będę już słuchał bajek o czerwonym kapturku czy królewnie śnieżce, za to bajki o hobbicie Bilbo stają się moimi ulubionymi. A wy lubicie fantasy? Który rodzaj wolicie dark czy light fantasy? A może zupełnie nie rozumiecie tego bumu na krasnoludy elfy i magie? A jak podobał się wam sam "Hobbit" jako film. Zapraszam do komentowania i oceniania tej publikacji.
  18. 1 point
    Zacytuję tylko Equestria Daily: "IA! IA! TWILIGHT FH'TANG!". Dla znających Lovecrafta powinno być jasne. O ile nie popieram pomysłu mutacji Twi to postanawiam dać szansę twórcom na porządne uzasadnienie takiegoż pomysłu. I łapy precz od Fluttershy, tak na przyszłość.
  19. 1 point
    Co zmienia? Paradoksalnie wszystko. 1. Nie będzie tego świetnego klimatu - dzień jak co dzień w mały miasteczku. Sielanka, spokój, błogość i ogólnie przyjemny spokój. Wszyscy się kochają i jest fajnie. Będzie wielkie miasto, ludzie myślący o Twi jak o kimś lepszym, wyższym niż oni. 2. Sam model postaci dla mnie wiele traci. Jako jednorożec jest po prostu świetnie zaprojektowana - zaczynając od kompozycji kolorystycznej, poprzez prosty ogon i grzywę, które są bardzo dobrze w serialu animowane. 3. Ciuszki, biżuteria - to zabija prostotę kreski i projektu postaci w MLP - brak detali + dobre modele i dobranie kolorów to jest to, co chyba w tym całym designie tak się nam podoba. 4. Zupełnie mi się to nie klei. Znaczy widzę to tylko pryzmat chęci zysku Hasbro przez stworzenie nowej serii figurek, zabawek, etc. Fabularnie nie jest całkowicie bez sensu, jednak dostajemy następujący morał - naucz się czym jest przyjaźń w dowolnej wiosce i wracaj na pałace 5. Pożyjemy, zobaczymy. Nie znam jednak serialu/innej społeczności, gdzie podobna radykalna zmiana wyszłaby na dobre. Tak, histeryzuję, bo mam sesję a te Amerykańce psują mi Twi. Jak jednak zrobią ją tylko na 1 odcinek to będzie chyba Best Trolling EVA.
  20. 1 point
    Na pewno będzie lepiej jeśli korzystasz teraz ze zintegrowanej grafiki, w każdym razie teraz kup grafikę a później gdy będziesz mógł 2 rdzeniowy procesor wtedy odczujesz skok w wydajności .
  21. 1 point
    Minimalne wymagania sprzętowe: http://www.gram.pl/news/2013/01/29/wymagania-sprzetowe-tomba-raidera-ujawnione-przez-steama.shtml Niziutkie, wystarczy klasyczny dwujajowiec + 1 GB RAM-u.
  22. 1 point
    Nie podlinkuję Ci, bo raczej czegoś takiego na YT nie ma, ale wpadki? Proszę bardzo. Kupa pustych przelotów, po których były bramki, a przy okazji kontuzja Pepe. Przy bramce Dzeko nie popisał się, bo strzał był w środek bramki. Z Ajaxem, z BVB strzał Reusa był do wyjęcia. Często podejmował też złe decyzje. Pamiętam sytuację z meczu, z bodajże Saragossą, gdy nie złapał piłkę w polu karnym, tylko poza i dostał kartonik. Odkąd wrócił w meczu z Sociedad to puścił tylko wtedy 3 bramki i miał świetny parady z Valencią (zwłaszcza w pierwszym meczu Copa del Rey, gdy wyjął kilka trudnych strzałów). Lepiej grał w polu karnym przy stałych fragmentach gry. Były 4 mecze z rzędu bez straty gola, a przez cały sezon to chyba raz, dwa razy z rzędu Iker zachował czyste konto. A kto powiedział, że Casillas i Mourinho mają napięte stosunki? Dlatego, że posadził go na ławce? Dla mnie to szukanie dziury w całym. I bawi mnie to, bo Iker przyjął to wszystko spokojnie i wszędzie podkreślał, że musi lepiej trenować, by grać lepiej.
  23. 1 point
    Taki proc athlon X2 4200 http://allegro.pl/am...05467.html??już (już poprawiony, ten pasuje) powinien robić swoje ew. pewnie są tańsze to można poszukać dobrej oferty i wziąłbym którąś z poleconych kart przez yojo2.
  24. 1 point
    HD201 są odradzane do muzyki - m.in. ze względu na to, że że mają mało basów (choć nie tylko).
  25. 1 point
    Nooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo! Nie jestem w stanie nic konstruktywnego napisać. Byle NICI nie zrobiły Twi w takiej wersji. EDIT - http://family-room.e...light-princess/ Nie czytałem całości, wystarczyła mi puenta: Nauczcie mnie jak być hipsterem. EDIT 2 Orion: Ja doskonale rozumiem, nowe zabawki i te sprawy, ale nie takim kosztem Weźcie sobie do tego, ja wiem.... kogokolwiek innego. I tutaj właśnie kończy się "współpraca" z Bronies, bo tego nie cofną. Ludzie ponarzekają i za rok przestaną, część odejdzie, przyjdą nowi. No cóż, ale 3 sezony były ładne.
  26. 1 point
    Że dziennikarze ubarwiają to się zgodzę. Ale co z wystawieniem Adana kosztem Cassilasa? Chyba nie kupujesz tej bajeczki o tym że jest w lepszej formie. Jak dla mnie to Mourinho chciał ewidentnie pokazać kto rządzi szatnią, przecież wcześniej takie rotacje mu się nie zdarzały ani w Interze ani w Chelsea i żeby nie szukać za daleko,choćby rok temu. Możemy tylko snuć domysły, ale coś jest na rzeczy. Wiadomo że żaden z piłkarzy nie wyjdzie przed kamery i nie powie czegoś w stylu "tak mamy problem z tym bucem, chcemy jego odejścia".
  27. 1 point
    W Media Markt w całej Polsce trwa wyprzedaż do 31 stycznia można nabyć gry po 9,99. Ja nabyłem F1 2010, Singularity, Star Wars The Force Unleashed II, James Bond 007: Blood Stone i X-men Origins Wolverine. Ponadto do kupienia są: - Worms Reloaded, - The Mark, - James Bond Quantum of Solace, - Prototype, - Blur, - Transformers War for Cybertron, - Transformers Revenge of the Fallen.
  28. 1 point
    Twórcy gier nagle stali się bandą idiotów, którzy mylą podstawowe pojęcia. "Expand an audience" to coś co zrobił Firaxis z nowym XCOM. To co robią z Dead Space 3 (i z masą innych gier) to kopniak w zad wymierzony w najlepszego przyjaciela i zaproponowanie kompletnie obcemu człowiekowi, żeby stał się jego kolegą. Absolutnie obrzydliwe. Przynajmniej mediom się spodoba i DS3 skończy z 91 na meta.
  29. 1 point
    Po pierwszych godzinach z Wiedźminem, powiem, że gra ma potencjał Kurde, podoba mi się! Co prawda, jedną misję zfailowałam (eskortę wnuczki), no ale Geralt był na ciężkiej bani (tak, wiem, to niezbyt dobra wymówka)... Podoba mi się realizm w grze (tak, wiem, ze dziwnie to brzmi w stosunku do gry fantasy), kiedy wiedźmin popije - jest na bani, kiedy w grobowcu jest ciemno - naprawdę ciężko cokolwiek dostrzec i walczy się niemalże po omacku etc. To duży plus. Gra jest wymagająca, co też bardzo lubię, bardzo dawno nie musiałam sięgać do informacji odnośnie talentów i takich tam, a tutaj poczytałam trochę dołączoną książeczkę. Jeśli dalej będzie jak do tej pory, pewnie wrócę do gry, bo obrać inną ścieżkę. Przeszkadza trochę system walki (mam nadzieję, że dalej będzie lepiej), ale mój wiedźmin jeszcze jest dość początkujący, więc może to kwestia niewielkiego doświadczenia. Praca kamery czasem irytuje i modele niektórych postaci są łudząco podobne do siebie, ale to w sumie szczegóły Ogólnie jestem bardzo zadowolona, że w końcu zainstalowałam "Wieśka".
  30. 1 point
    Zostaje jeszcze aktualizacja firmware, jeśli dostępny. Wygląda to na zużycie napędu.
  31. 1 point
    @Dirian Śnieg!!! ŚNIEG!! Ona nie atakuje przez chwilę po zniknięciu. Widzisz, gdzie jest dzięki śniegowi i zadajesz kilka ciosów. Uciekasz. ITD.
  32. 1 point
    Slepym? W wersji mobilnej forum nic takiego nie widze http://www.komputronik.pl/index.php/product/75673/Podzespo_y_PC/Karty_graficzne/GeForce_with_CUDA_GTX_260_Palit_896MB_PCI_E_Core216_Sonic_55nm_.html tu pisze ze maks pobor mocy to 186 w
  33. 1 point
    A ta wersja, którą ściągałeś z Origina była angielska, czy polska ? Jeżeli angielska, to nie ma raczej możliwości legalnego przejścia na wersję PL. Tak mi się wydaje, choć mogę się mylić.
  34. 1 point
    @up W dx11 to może nie na fullach, ale nie będzie tragedii.
  35. 1 point
    Karta tv jest do kompa a tuner to urządzenie do telewizora. Aczkolwiek to nie jest żelazna zasada bo często też tunerami nazywa się karty tv. Karta tv - podłącza się ją do kompa (na usb lub pci) i do niej podłącza się antenę. Zalety: tania - niezłe karty tv z dobrym chipsetem np IT9135 kupisz już za 70zł. Ja np. mam mediatech mt4161 i sprawuje się fajowo. Wady: proces dekodowania odbywa się w komputerze więc musi być on włączony i musi być odpalona aplikacja z obsługą sygnału dvbt i w granymi programami (Media Center, Total Media, VLC) Tuner - podłączasz ją kablem hdmi do monitora. Zalety: - nie musisz włączać kompa bo tuner sam obsługuje dekodowanie - niektóre posiadają możliwość podłączenia do neta i oglądania dodatkowych usług jak youtube czy ipla. Np polsatowski dekoder masz po kablu i w nim masz iplę a jak chcesz z wifi to np. Cabletech URZ0191 Wady: Są zazwyczaj droższe od kart. Za 100zł kupisz średniej jakości tuner a jak chcesz dobry to trzeba wydać 150 i więcej.
  36. 1 point
    Na BC2 grafika za słaba, niestety, RAMu również niedostatek
  37. 1 point
    Ja nie dostałem pakietu powitalnego, mimo, że to było "za Dariusza, bez Łukasza". Jeśli chodzi o wpis, to jak dla mnie temat nudny, bo nie interesuję się wrestlingiem, ale sam w sobie tekst dobry.
  38. 1 point
    Napiszę ogólnie. Aktualnie nowego Xbox'a nie ma, więc na dzień dzisiejszy warto kupować wersję 360 Slim + Kinect. Jak wyjdzie następca 360 ceny jego będą na początku wysokie, do tego mało gier. Moim zdaniem następną generację po wydaniu warto kupować dopiero rok/1.5 po jej wyjściu.
  39. 1 point
    Jedyny komiks jaki się dotychczas w Polsce ukazał ze starym Loganem, to Wolverine: Koniec. Miniseria wydana przez Mandragorę. Istnieje jeszcze jedna historia ze starym Loganem, kompletnie niezwiązana z "Wolverine: Koniec". Nazywa się "Old Man Logan" i jest dwieście razy lepsza od "Wolverine: Koniec". Istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że "Old Man Logan" zostanie wydany w Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela wydawanej przez Hachette.
  40. 1 point
  41. 1 point
    Jest jeszcze jedna cecha, czyniąca grę "klonem Diablo" - rzut izometryczny. Przecież to standard w H'n'sach! ;_;
  42. 1 point
    Wiem, wiem cokolwiek bym ci pokazał i tak coś będzie nie tak, tu ma monitor 17", tu ma różową myszkę i choćby cię ustawił przed monitorem kompa z i3 i Bf w multi na ultra to ty znajdziesz coś nie tak. No nic idę spać z tak uparty człowiekiem nie wygram szkoda życia...
  43. 1 point
    FC Barcelona- Osasuna 5-1 Mecz pod dyktando Barcelony która pewnie wygrała 5:1. Bohaterem spotkania był niezawodny Messi strzelec czterech goli. Mecz rozpoczął się od ataków Barcelony która już w 11 minucie wyszła na prowadzenie po bramce Messiego. W 24 wyrównał Loe. Od 27 minuty Osasuna grała w 10, zawodnik Osasuny Arribas za zagranie w polu karnym ręką otrzymał drugą żółtą kartkę tym samym czerwoną. Karny wykorzystał Messi a przed przerwą na 3:1 do przerwy ustalił wynik Pedro. Losy spotkania były już przesądzone. 2 połowa pod dyktando Barcelony i Messiego który dołożył 2 bramki i ustalił wynik spotkania na 5:1. W środę kolejny pojedynek w Copa del Rey zmierzą się Barcelona z Realem. Czyli wielki pojedynek Ronaldo kontra Messi.
  44. 1 point
    Pierwszy raz spotykam się z taką sytuacją: Pewien użytkownik minusuje moje posty bez powodu,co sam napisał mi w prywatnej wiadomości, bo dałem mu minusa za wpis na blogu. , który nie przypadł mi do gustu- dałem mu minusa tylko za ten wpis. Na razie to 5 minusów, które mi dał, ale pytam się na przyszłość- czy prywatną wiadomość można raportować czy coś podobnego PS. Nie chcę mówić o kogo chodzi- pytam się z przezorności, bo nie wiem jak to będzie w przyszłości
  45. 1 point
    Sprawdź, czy nie masz ustawionego czegoś w stylu blokuj połączenie nierozpoznanym plikom wykonywalnym. A firewall z firmy...?
  46. 1 point
  47. 1 point
    A po resecie próbowałeś zainstalować ? Ewentualnie, może to coś w ustawieniach firewalla.
  48. 1 point
    Dmuchnij w soczewkę (ale tak, żeby nie napluć ). Jak to nie pomoże - dopiero wteyd plyta (jest jeszcze bradziej szkodliwa i radzę stosować jako ostateczność).
  49. 1 point
    http://support.micro...kb;en-us;886549 Tu masz rozwiązanie, ale może też przy okazji zresetować ci pulpit i menu start.
  50. 1 point
    Personifikowanie firmy? Mamy dbać o to, aby jej się przykro nie zrobiło? Polityczna poprawność do potęgi entej. xD
×
×
  • Create New...