WWWeekendowy Konkurs #42 ? Być jak Adam Małysz ? wyniki
Jajko się (w)zbiło i leci sobie w kulki?
Ahoj, załogo! Oto przybiłem do portu zwanego domem. Dziś mijają prawie aż dwa dni, które to spędziłem na podróżowaniu, fotografowaniu i spaniu. Głównie na tym trzecim.
Jako, że podczas mojej chwilowej nieobecności zakończył się ostatni weekendowy konkurs, muszę opuścić bocianie gniazdo i zamienić je na gniazdko elektryczne, a tym samym uruchomić komputerową PoCzwarę, która jakoś dziwnie zmarniała z braku mojego towarzystwa i chociaż kilkoma zdaniami potraktować wyłonionych w tym dniu środowym zwycięzców.
Tym razem rozpocznę może od redakcyjnego faworyta, którym został
karolinho5
wraz z budką dla ptaków i piłą do drewna zawieszoną w bardzo ciekawym miejscu. Naprawdę, ale były to jedyne widoczne na zdjęciu rzeczy, które zapamiętałem. Samą zaś pracę oceniłem poniżej średniej piątki, więc chyba mam całkowicie odmienne od Redakcji zdanie. I dlatego tak bardzo lubię wyczekiwać na moment, w którym możemy poznać ?tego trzeciego?.
Miejsce drugie oficjalnego podium, na które wskoczył
KudlatyNiedzwiedz
również mi niespecjalnie do gustu przypadło. Nie samo to miejsce oczywiście, a praca wspomnianego autora. Piszę o tym, bo jak wiadomo ciężki słownik językowej poprawności czai się tuż za czajnikiem i tylko czeka na stosowny moment by wylać na mnie ze dwa litry wrzątku.
Co zaś się zdjęcia tyczy, to właściwie taką sama ocenę wystawiłem tej, jak i wcześniejszej pracy, czyli słabe trzy oczka. Pamiętajcie jednak, że tym razem tylko zwycięzcy z mojego własnego rankingu przekroczyli szczebelek średniości. Poza tym postać zaprezentowana na tym zdjęciu kojarzy mi się zbyt mocno z niektórymi z bohaterów pewnej serii o ?wampirach? i ?wilkołakach?. Również i tam nagie męskie torsy miały przyciągać uwagę. Chyba nie muszę pisać jaki to efekt wywołało w moim przypadku?
A na koniec mojego komentarza do oficjalnych wyników jaja ze śniegu, czyli komiks, dzięki któremu
AsgarothDaFae
zapewnił sobie chwałę i sławę oraz gest uznania godny podwyższający słupek chwały i sławy o przynajmniej kilka metrów nad poziom śniegu, czyli przekazanie swojej nagrody innemu uczestnikowi zabawy. Tym szczęśliwcem okazał się
mrBone
oraz Jego dwie kulki wyhodowane na diecie z bułki i banana.
O pracach wymienionej dwójki pisałem już wcześniej, więc nic już dodawać nie chcę. Ale już samo podarowanie zwycięstwa mogę odpowiednim swym zdaniem upiększyć. Prawdę mówiąc, mój mały rozumek ? kurczy się na zimę ? podpowiada mi, że forumowicz jestem-niewinny-te-misie-same-chciały wcale taki szlachetny nie jest. Ani trochę można nawet powiedzieć. On po prostu przeżył ogromną traumę po wypadku z dzieciństwa, do którego przyczyniły się stworzone własnoręcznie Turbo Sanki. Nie mógłby teraz tak zwyczajnie spojrzeć na grę, w której również i saneczkarstwo występuje. A Wy wszyscy myśleliście, że taki z Niego człowiek o dobrym serduszku... No dobrze, ja też Go lubię.
I tu chciałbym postawić kropkę, a tym samym zakończyć dzisiejszy wpis i życzyć Wam przespanej godziny drugiej z trzynastoma minutami. Ot tak, żeby było nietypowo.
Zaloguj się, aby obserwować
Obserwujący
0

6 komentarzy
Rekomendowane komentarze