Jump to content
  • entries
    77
  • comments
    914
  • views
    81,713

Kult jednostki - WTF?


Gofer

985 views

 Share

Zawsze mnie zastanawiało co popycha ludzi do kultu jednostki. Niejednokrotnie byłem świadkiem rozmów różnych osób, które to zachwycały się jaki to np. Orlando Bloom jest wspaniały. Jego przyszłych żon i matek jego dzieci znam ze 40. Co sprawia, że dziewczyny tak sikają po nogach na jego widok, chociaż niejednokrotnie mają równie urodziwych facetów obok siebie?

Co sprawia, że są setki osób, które uważają że Kaka to bóg i są gotowi się bić z każdym, kto myśli inaczej?

Co sprawia, że są tysiące dzieciaków, które uważają, że SMG jest najlepsiejszy, a reszta może mu skoczyć?

Przecież to tacy sami ludzie jak my. Jesteśmy w stanie robić wszystko to, co robią oni. Oni tak samo jak my się męczą, tak samo się boją, są głodni i sikać też muszą jak i my. Skąd więc to wychwalanie ich nad niebiosa? Brak wiary w siebie? Brak własnego charakteru? Nie wiem, ale cholernie mnie to wkurza... Ja mam ludzi których cenie, jak chociażby wokalista zespołu Leniwiec, który bardzo lubię i którego często słucham. Facet z mojego miasta. Nie raz mi się zdarzyło iść tym samym chodnikiem co on, minąć go na przejściu dla pieszych, stać za nim w kolejce do kasy. I co? Sikałem, piszczałem i wzdychałem? Nie, bo to facet jak każdy inny i chociaż podziwiam go i jego twórczość, to jest on dla mnie równie obojętny co kierowca autobusu...

 Share

23 Comments


Recommended Comments

Kiedy z zazdrości się ludzi nie lubi, a ją mówię o ludziach, którzy za swoich idoli by się dali pobić.

A jeżeli Ci chodzi o to, że ja tym bożkom zazdroszczę, to się mylisz. Mam jednego fana i więcej mi nie trzeba...

Link to comment

Ja tylko wyrażam swoją opinię, a że to głównie takie właśnie małe protesty, to... Tak, lubię walczyć z wiatrakami i chociaż wiem, że świata nie zmienię, to jednak miło rękawice podjąć.

Link to comment

A poza tym jest jakaś granica w tym "jaraniu się" jak to nazywasz. Jednak zachwycanie się w stylu "Orlando jest boski", a "Naprzód Noga" jest trochę inne. Ja podchodzę do tego raczej z dystansem. Wiem np. że Marcin Gortat jest póki co rezerwowym, a nie gwiazdorem NBA jak w mediach często się go przedstawia. A przykład Nogi to nasz bunt przeciw mainstreamowi czyli "Brawo Robert, bravissimo"

Link to comment

Kubica to w sumie to samo, co małysz. Trochę się ludzie po podniecają i rzucą w kąt, znajdą wtedy innego idola a o Kubicy się zapomni, albo będzie się mówiło o nim, że to leszcz. Swoją drogą to też zabawne. Adaś dalej jest świetnym skoczkiem, znajduje się w światowej czołówce, a jakoś ludzie z niego drwią i mówią, że nie ma formy... Dla mnie to niepojęte.

Link to comment

A dlaczego, Gofrze drogi, nie opiszesz "jarania się" Catheriną Zeta-Jones, jakąś tam Megan Fox czy Larą Croft z krwi i kości? Jeno opisujesz reakcje żeńskiej części społeczeństwa. Jak już silisz się na krytykę jakiegoś zachowania, to uwzględnij i mężczyzn i kobiety ;P

Bo przecież na widok jakiejś mającej czym oddychać dziewoi niejednemu facetowi... skacze ciśnienie z wrażenia. A o komentarzach typu: chętnie bym zrobił z nią to i tamto, już nie wspomnę :/

ed. a o tym jaraniu się Kagiem też jakoś nie słyszałam :> czyżby coś mnie ominęło?

Link to comment

Kath - o facetach wspomniałem przy okazji Kaki xP A jeżeli chodzi o masz kult płci przeciwnej, to wynika to albo z miłości[ale prawdziwej, do osoby, którą znamy osobiście], albo polega na zachwycie nad cycem, tyłkiem i nogami. Nie spotkałem jeszcze faceta, który mówiłby, że jakaś aktorka będzie jego żoną. Co innego dziewczyny...

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...