Skocz do zawartości

Okruszki Gofruszki

  • wpisy
    77
  • komentarzy
    916
  • wyświetleń
    81164

Om nom nom

Zaloguj się, aby obserwować  
Gofer

740 wyświetleń

Ameryka - zdecydowanie najgrubszy naród świata. Nie będę szukał danych procentowych, bo nie o to chodzi. Dzięki uprzejmości znajomej, mogę przekonać się, dlaczego tak jest.

20100113o.jpg

Dobrze widzicie, jest to kupka amerykańskich słodyczy. Grubości Ameryki [hehe] szukałbym właśnie tu. Jak widać na przeróżnych filmach i serialach, w USA są specjalne sklepy, w których kupić można wyłącznie słodycze, które kosztują po parę centów. Na każdym kroku znaleźć można automaty i stoiska ze słodyczami. Skoro mam już te jadalne amerykańskie śmieci, postanowiłem krótko je opisać.

Snickers - smakuje dokładnie tak samo.

Spiderman CandyStick - świetna sprawa. Wygląda to jak cienka kredą do tablicy i na początku smakuje podobnie. Jednak już po chwili 'ciućkania' zamienić się w słodką i smaczną mączkę. Polecam :)

Dubble Bubble Gum - to ta żółta kulka nad Pająkiem. Smakuje dokładnie tak samo, jak nasza dobra guma kulka.

Te kolorowe kulki na lewo od DBG - nic innego jak miniaturowe czekoladowe M&M.

Reszta to już identyczne jak u nas cukierki, gumy, lizaki i cukierkowe bransoletki. No poza tym wielkim czerwonym opakowaniem.

Chewy Atomic FireBall - to naprawdę mnie zaskoczyło. Te czerwone dropsy smakują trochę żurawiną i cynamonem. Smak jest taki... Dziwny. Ale już po chwili zamienia się w smak bardzo pikantny, jak np. papryczka chili. Jeśl kiedykolwiek będę coś z USA importował, to będą to zdecydowanie te cukiereczki [pomijając elektronikę oczywiście].

Wiem, że wpis jest krótki i raczej mało sensowny. Niestety przez najbliższe dwa tygodnie nie napiszę nic innem. Wracam ze szkoły o 15:15, o 15:30 robota... Masakra.

Zaloguj się, aby obserwować  


14 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Chulera! Ja też jem słodycze.. i to czasami wcale nie mało. A mimo to wskaźnic BMI od zawsze mam poprawny... wszystko inne tyż, a co! Po prostu trzeba zachować umiar - jak się coś lubi, to po co sobie odejmować? Lepszy snickers w gębie, niż dymiący "szlug" w łapie.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Ja nie zachowuję czasem umiaru i jeszcze nie dowagę mam :) Na dodatek dużo przy kompie siedzę :)

Vantage nie tylko Ty masz wszystko poprawne :) Jak już to MY mamy wszystko OK :)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

@ luq92 - ano niestety, ale Polacy też do najszczuplejszych narodów nie należą. Szczególnie widać to latem. Choć może i ta norma się poprawia, wszystko zależy nie tylko od diety, ale i ruchu - a te informacje to przecież nie odkrycie Ameryki...

A to, że masz niedowagę, to nie ma się czym chwalić, wręcz przeciwnie.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Ot takie moje krótkie przemyślenia, podczas krótkiej przerwy.

Na mnie te ostre cuksy nie zrobiły wrażenia w stylu 'OMG! WTF?!', ale że 'dobry' ze mnie człowiek, to poczęstowalem dzieci. Oj to dopiero była zabawa :)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Bo dzisiejsze czasy to już nie to samo. Gdy tylko pomyśle sobie o klasycznej porządnej chałwie... To było coś. Teraz niestety są już tylko marne imitacje.

A z moich obserwacji wynika, że Twój kitiket się nie sprzedawał. Czasem pogadam sobie w szkolnym sklepiku o tym, co dzieciarnia kupuje i wyszło, że orzechowy zszedł z wielkim bólem. Nie dziwię się, mi też nie smakował. Ja lubię tylko klasycznego i białego.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Zdarzyło mi się parę razy jeść tego ich Hershey'a, tj. czekoladę.

Okropna w smaku, gdzieś na poziomie czekolady za 1.15 zł

Mam rodzinę w Stanach, od czasu do czasu coś przysyłają, ale wielokrotnie się wypowiadali że nasze słodycze (krówki, pierniki, czekolady) jednak dużo lepsze :)

Swoją drogą, najlepsze pierniki i wafle są z Kopernika (duh), tylko człowiek się zastanawia, czemu u diabła jest tak ciężko je dostać.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
A z moich obserwacji wynika, że Twój kitiket się nie sprzedawał. Czasem pogadam sobie w szkolnym sklepiku o tym, co dzieciarnia kupuje i wyszło, że orzechowy zszedł z wielkim bólem. Nie dziwię się, mi też nie smakował. Ja lubię tylko klasycznego i białego.

Łeee, mi tam smakował. Zawsze wiedziałem, że z Was bezguście totalne.. :D

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Przecież ja zawsze kupowałem całą dostawę kitkatów jak mogły się nie sprzedać :D

Kitkat orzechowy to chyba nie ten sam co peanut butter, różnica jest w kolorze i kolosalna w smaku.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Dokładnie, jest zielony o smaku orzechów laskowych i taki jakby musztardowy, właśnie o smaku masła fistaszkowego. Moim zdaniem lepszy był zielony, oba były słabe, ale to oczywiście kwestia gustu.

A jak już jesteśmy przy orzechach, to porownalem ostatnio smak laskowej Księżniczki i Księcia Polo. Ona miała lepszy smak, ale on był twardszy i fajniej się go gryzło.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...