WWWeekendowy Konkurs #38 ? Szlachetna szlachta ? głosujemy!
Stanęli w konkury, pieją o tym kury,
Stanęli w szranki w opróżnianiu szklanki.
Stanęli jak wryci wstydem cali okryci
Wreszcie usiedli, bo rymów już brakło...
Bo nigdy nie wiesz dokąd Cię szlachecka fantazja poniesie, chciałoby się rzec spoglądając na powyższy tytuł. Niestety, tym razem jakby wyobraźni zabrakło. Choć argument, że najzwyczajniej w świecie wsiadła ona na konia jadącego w przeciwnym kierunku aniżeli konkursowa sprawa też byłby dobry. Bo oto okazuje się, że gdy do szlacheckich stanów opisania przychodzi, lud jakby w schematy zmierza. Macie rację, nawet ja nie jestem bez winy, bo wróciłem do ziemniaczków. Ale ja te kartofle jak rodzinę kocham!
Weto! Nie, to chyba jeszcze nie teraz powinienem to wykrzyczeć. Poczekam z tym do środy, do ogłoszenia wyboru Redakcji.
Powróćmy zatem do naszych baranów jak to mają w zwyczaju mawiać miłośnicy żabich udek. Gdzie dokładnie dopatrzyłem się szablonowego postrzegania szlacheckiej braci? W rysunkach dla przykładu. Już sam fakt, że pojawiło się ich całkiem sporo daje do myślenia. Niby pewne przyzwolenie ze strony
Huta
się pojawiło i wprawni w kredkowym akcie stworzenia licznie się stawili na ubitej konkursowej ziemi, ale... No właśnie. Grunt to jak się okazuje bardzo zdradziecki, podobnie jak ostatnimi czasy udeptany i przygnieciony wielokrotnie biały puszek nazywany popularnie Mistrzem Wywrotek. Osobiście nie wiem dlaczego akurat takim tytułem go mianowano, bo niespecjalnie widziałem jakąkolwiek wywrotkę czy inną piaskarkę.
Ale o zdradzie miało być! Otóż, gdy przyjrzeć się bardzo uważnie wszystkim zaproponowanym przez internautów obrazkom, widocznym staje się fakt, że są one niczym ziemniaki z jednego pola. Zgniłe. Z małymi wyjątkami, bo i takie się pojawiły. Mała rada z mojej strony, bo i do zdjęć się ona także odnosi: Jeśli sąsiedzi widząc Was z ołówkiem (opcjonalnie aparatem) w dłoni natychmiast skaczą za pobliski żywopłot, a tam bardzo starannie się okopują, jest to wyraźny sygnał, że jednak nie macie talentu. Tak, to bardzo ostre słowa, ale chyba lepsza ostra szabla od tępego młotka, prawda?
Szczerze przyznaję, że także moje prace charakteryzują się w pewnym stopniu zróżnicowanym poziomem. Niemniej pod każdą z nich mogę się z czystym sumieniem podpisać z imienia, drugiego imienia i nazwiska. Podobnie by pewnie było z co poniektórymi autorami ?rysunków?. Niestety na obiektywne postrzeganie własnych możliwości i zbyt wybujałą samoocenę jeszcze skutecznego panaceum nie wymyślono.
Na tym chciałbym zakończyć. Prawie. Panie Organizatorze, zwany częściej
Hutem
, czy planowany jest w najbliższym czasie jakikolwiek odzew w sprawie ewentualnych zmian w formule weekendowych zabaw? Myślę, że do tej pory wystarczająca już liczba zainteresowanych osób zabrała głos w tej sprawie. Padło też kilka wartych uwagi propozycji. Czekamy zatem na? Głos Redakcji to chyba nieodpowiednie określenie, bo brzmi troszeczkę jak tytuł zakładowej gazetki.
Czekamy na odpowiedź.
PS.
W ankiecie na temat gier komputerowych udział do tej pory wzięło sto i dziesięć osób. Jestem mile zaskoczony tym faktem.
Możliwość jej wypełnienia będzie jeszcze dostępna do wczesnych godzin porannych. Także spieszcie się Wy, którzy jeszcze nie odpowiedzieliście na moje pytania.
Zaloguj się, aby obserwować
Obserwujący
0

0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia.