Skocz do zawartości

Stary bunkier

  • wpisy
    47
  • komentarzy
    150
  • wyświetleń
    47689

Avatar

Zaloguj się, aby obserwować  
DexKanon

450 wyświetleń

73075793m.jpg

Avatar jest pierwszym dziełem James Camerona od czasów nakręcenia Titanica. Jednak na stworzenie tego filmu nie poświęcono tego całego czasu, a tylko 2 lata. Czy to wystarczyło by mówić o nim, że będzie rewolucją na miarę wprowadzenia dźwięku do filmu?

Historia o? smerfach?

Historia opowiada o żołnierzu, Jake?u Sully?m, który jest sparaliżowany. Ma jednak szczęście w nieszczęściu, gdyż jest bratem bliźniakiem zmarłego naukowca, który miał wziąć udział w projekcie ?Avatar? ? przeniesieniu umysłu i świadomości człowieka do ciała stworzonego na podobieństwo obcej rasy Na?avi ? prawowitych właścicieli planety Pandora, na której rozgrywa się akcja i na której (jak w każdym podobnym filmie) ludzie chcą zrobić coś złego.

Same Na?avi mają budowę humanoidalną ? od ludzi odróżniają ich szpiczaste uszy, ogon, około 3-metrowy wzrost i niebieska skóra. Oczywiście, jako Avatar, Jake zakocha się w jednej z Na'avinjanek, a ta odwzajemni to uczucie ? może to trochę przypominać nieco Pocahontas, ale nie wdawajmy się w takie szczegóły.

Nie licząc bardzo płytkiej historii, największą wadą jest postać głównego bohatera. Gdzieś do połowy filmu zachowuje się jak debil, latając to tu i to tam oraz pakując się ciągle w kłopoty. Jednak z czasem można nabrać do niego sympatii, a on sam staje się postacią którą polubić można. Ale jednak niesmak po początku pozostaje?

Las, las i jeszcze więcej lasu

Nie ma co się oszukiwać ? Avatar nie celował w jakoś szczególnie górnolotną fabułę. Miał być on pokazem efektów specjalnych, przy których Transformery wysiadały. Niestety, nie mogę oceniać filmu z perspektywy trójwymiaru, bo w moim mieście nie ma takiego kina ? pozostaje mi obraz 2D.

A jak on się prezentuje? Jednym słowem ? cudownie. Rośliny zostały zaprojektowane naprawdę pięknie, a cały las pokrywający Pandorę budzi podziw. Jednak nie samym lasem Pandora żyje ? w prawdziwe osłupienie wprawiły mnie latające góry, wokół których rozegrała się ostateczna walka.

Zwierzęta również zostały ciekawie zaprojektowane ? chociaż po prawdzie łatwo było rozpoznać jakimi rodzajami stworzeń inspirowali się twórcy tworząc te bestie.

Warto też wspomnieć dla kontrastu o wyglądzie placówki ludzkiej ? wszystko zmechanizowane i skomputeryzowane, ale dziwię się czemu jak na technologię którą posiadali, mieli tylko bronie na pociski ? jak na mój gust powinny być laserowe.

Dużego plusa daję za to za wymyślenie lusterek wstecznych w mechu ? dawno już nic mnie tak nie rozbawiło xD .

Swoją drogą, ciekawym pomysłem za który chylę czoło reżyserom jest utworzenie zależności między Na?avi, zwierzętami a samą planetą. O czym mówię? Nie sposób tego w prosty sposób wytłumaczyć ? kto obejrzy, ten zrozumie.

Do dźwięku przyczepić się nie mogę ? wybuchy brzmią jak wybuchy, stwory wydają odgłosy na jakie wyglądają ? nic nie wadzi, ale też niezbyt wybija się ponad przeciętność.

Nie ma róży bez kolców?

Jak w każdym filmie, tak i tu musza znaleźć się błędy ? pomijając już te które wymieniłem (słaba fabuła, głupi bohater, brak odpowiedniej broni jak na te czasy), wartym wytknięcia babolem jest też bomba która chcieli użyć ludzie ? dwa ogromne ładunki, posklejane z kilkudziesięciu mniejszych naprawdę śmieszyło zważywszy na to, że (jak już wspominałem przy broni) na te czasy powinna być jakaś miniaturyzacja.

Ale czy warto?

Może nie warto?

Żeby z seansu wyjść zadowolonym, trzeba iść do kina z nastawieniem, z jakim ja to zrobiłem ? na film nie czekałem, nie wiązałem z nim żadnych nadziei ? może bym nawet nie poszedł do kina go obejrzeć (ba? na pewno bym nie poszedł) gdyby nie moja dziewczyna. Nie mając wygórowanych oczekiwań, film naprawdę mi się spodobał ? nie żeby był jakiś super-hiper-mega-genialny, ale na swoją ocenę zasłużył ? kawał dobrego, efektownego kina.

Ocena: 8/10

Zaloguj się, aby obserwować  


2 komentarze


Rekomendowane komentarze

Ja filmowi dałbym góra 6/10 , ponieważ efekty wcale nie były takie rewelacyjne,a fabuła była tak przewidywalna, że na seansie prawie spałem...Żałuję, że nie poszedłem na Parnassus (w tym kinie co oglądałem Avatar akurat nie było, a miałem iść właśnie na Parnassus :/).

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

7/10

Początkowo Avatar pachniał mi lekkim plagiatem (bo ja też - i to niezależnie od Camerona - wymyśliłam rasę kotopodobnych istot - Sha'dein), ale nie jest tak źle.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...