Bez hacków nie da rady grać cz.2
Minęło sporo czasu od ostatniego wpisu. Zarazem miały na to wpływ święta, a zarazem po prostu nie było o czym pisać - przecież moich opinii na temat pierdół nie będę Wam przedstawiał, prawda? No, ale do rzeczy.
Spora przerwa, którą sobie zrobiłem od gry Battlefield: Heroes, była spowodowana w szczególności podwyżką cen w sklepie (opisanych w poprzedniej części wpisu). Teraz, gdy ferie zimowe dobiegają końca postanowiłem wydać te 450 Valor pointsów na tzw. uber weapon oraz przekonać się, jak prezentuje się nowa mapka. Nic szczególnego, także w tym, że i teraz znajdą się mendy korzystające z hacków.
Fakt ten właśnie mocno zabolał mnie dzisiaj. Po dłuższej przerwie teraz wszedłem do gry i prawie od razu zostałem wyzwany od cheatera. Dlaczego? Bo dwa razy udało mi się zrobić marked na Commando, który bezczelnie stał całkowicie odkryty - zero osłony, Marked Target aż sam się prosił o użycie. I co? Żal do innych, że jego głupota, może delikatniej, jego błędy zostały mu pokazane poprzez zabicie go. A wszystko to kończy się śmiesznymi i bezpodstawnymi oskarżeniami o stosowanie nielegalnego oprogramowania. Przeżyję, dzieciak po prostu musi się jeszcze nauczyć, że ludzie mogą być lepsi od niego. Nie jest to pierwszy i ostatni raz, gdy padają pod moim adresem oskarżenia o stosowanie hacków za to, że zdobyłem przez te pół roku dosyć doświadczenia, by umieć poradzić sobie z przeciwnikami.
Co jednak najbardziej mnie uderzyło dzisiejszego poranka? Obcokrajowcy już zwyczajnie zaczynają mówić, że to polskie cheaty, że Polacy najwięcej (o ile nie wszyscy) cheatują i nie da się z nimi grać na żadnym serwerze. Czy nasi rodacy zniżyli się do tego poziomu, że większość z nich musi używać hacków? Jeśli już w takiej grze uważa się wszystkich Polaków za oszustów, to warto się zastanowić: co my sobą reprezentujemy? Dużo osób narzeka na wszelakie złe i utarte opinie na temat Polaków, a nawet w głupiej grze nie potrafimy się zachować fair wobec innych. Że Niemiec czy Anglik używa hacków? Jego sprawa, niech cieszy się w swoich czterech kątach jaki to przebiegły jest i sprytny, że potrafi włączyć wallhacka i nabić 20 fragów na mapie na głupich, uczciwych graczach. Aż tak miło Wam się gra z taką opinią o nas? Na pewno wielu z Was było świadkiem wyzywania się od hackerów, ale dzisiaj ja byłem świadkiem tego, iż o takie oszustwa najczęściej oskarża się Polaków... Smutne, bo przez niedojrzałe zachowanie swoich rodaków cierpią wszyscy inni, uczciwi polscy gracze, w tym ja, który zostałem określony hackerem tylko dlatego, że jest Polakiem...
Trudno mi ścierpieć, gdy widzę Polaka, który bezczelnie i bezsprzecznie używa nielegalnego oprogramowania. A gdy wreszcie przeciw niemu podniosą się głosy, to głupio się broni, a potem szuka na siłę innych osób, których by można oskarżyć o cheaty. Godne pożałowania zachowanie... Może rzeczywiście zasłużyliśmy na opinię hackerów, skoro nawet niektórzy z nas nie potrafią z honorem przyznać się do oszukiwania?
Niech każdy sobie odpowie sam i niech zastanowi się, co sobą reprezentuje na arenie międzynarodowej...


7 komentarzy
Rekomendowane komentarze