Prince of Persia: Warrior Within

Książę piaski czasu pozbierał, Wezyra pokonał, księżniczkę uratował (pomijam fakt że ich miłość poszła się skubać). I co teraz pozostało? Ano, zmienić swe przeznaczenie?
Że ocb?
Pierwsze co rzuca się w oczy po odpaleniu drugiej części trylogii Piasków Czasu to mroczniejszy klimat całe gry. Wszędzie ciemno, szaro, buro i ponuro. Całkowite przeciwieństwo do bajkowych Piasków Czasu. Zarazem gra stała się o wiele brutalniejsza ? krew leje się litrami. Także Książę zmienił się w super zabijakę co to mu nikt nie podskoczy. Niektórym fanom pierwszej części może się ta zmiana nie podobać.
Nim zacznę opisywać aspekty rozgrywki, wypadami mi napisać coś o fabule: otóż Księciunio poprzez zabawę z czasem w pierwszej odsłonie swych przygód ścigany jest teraz przez Strażnika Czasu, demona Dahakę. Postanawia wyruszyć na Wyspę Czasu, odnaleźć Cesarzową Czasu i powstrzymać ją przed stworzeniem Piasków Czasu (dużo powtórzeń, ale muszą one się tu znaleźć
). Dalsza część fabuły jest nieźle zakręcona, więc nie będę pozbawiał was radości z poznania jej.
Dawno, dawno temu...
Ale zaraz, zaraz ? przerwą mi co dociekliwsi ? jak bohater chce powstrzymać stworzenie czegoś, co już istnieje, ba, zostało nawet przez niego wykorzystane? Wyobraźcie sobie ponure, mroczne i zniszczone komnaty: zawalone mosty, przewrócone kolumny, nieskończone otchłanie w miejscach podłogi. Następnie używacie Portalu Czasu, który cofa was o kilkaset lat wstecz: mosty, kolumny i podłogi są odrestaurowane, świat nabiera barwy jaśniejszej, przypominającą tą z Piasków Czasu. I również przeszkody zaczynają poprawnie funkcjonować?
Balansujmy
Właśnie ? na naszej drodze pojawią się tez przeszkody: obrotowe kolumny z ostrzami, piły sunące po ścianach, ostrza i bloki skalne zgniatające wszystko co między nimi a ścianą. Że o obrotowych ostrzach tuż nad ziemią nie wspomnę. Oczywiście, przeszkody to nie jedyne co nas spotka ? nie można przecież zapomnieć o przeciwnikach. Wrogowie to kolejna ulepszona rzecz w porównaniu z poprzednią częścią: można ich spotkać zawsze, pomiędzy jedną przeszkoda a drugą. Nie ma systemu skakanie-przeszkody-przeciwnicy-skakanie(?). Jest to dla mnie plus bo nigdy nie odczuwałem przesycenia walka albo elementami zręcznościowymi.
Krzesłem go, krzesłem!
Bossów też jest więcej w porównaniu z Piaskami Czasu (bodajże 6) i co jest kolejnym ulepszeniem, mają oni paski życia ? coś czego mi strasznie brakowało wcześniej.
Ale czymże byłby Książę bez umiejętności walki ze swymi przeciwnikami? Tego oczywiście się nie dowiemy z tej części: bohater posiada bardzo rozbudowany system walki i ruchów, przy którym skakanie nad wrogami i atakowanie ich w locie wydaje się mało finezyjne. Dość powiedzieć że liczba combosów wynosi coś ponad 50. Niektóre kombinacje są zabójcze, niektóre nieźle wyglądają, a jeszcze inne łączą obydwie te cechy
.
Oczywiście jest też możliwość wykorzystania otoczenia w czasie walki: widzisz kolumnę? Możesz użyć jej do pocięcia wrogów. Widzisz ścianę (głupie pytanie ? przecież zawsze jest chociaż jedna ściana
)? Możesz wbiec na nią i z góry zlecieć na wroga tnąc go mieczami. Możliwości jest od groma?
Weźmy jeszcze pod uwagę to, że Książę nie używa teraz Sztyletu czasu ? ma amulet który pełni te same funkcje. Pozwala to przejąć od wroga jego oręż (która szybko się niszczy), ale również walczyć jedną bronią, a wolną rękę przeznaczyć do łapania / trzymania przeciwnika ? dla każdego coś innego.
Minusem systemu walki jest to, że gdy gracz znajdzie jeden dobry atak, z pozostałych przestaje korzystać.
Akrobacje z piaskiem
W sferze akrobacji niewiele się zmieniło ? jedyna nowość to możliwość używania sznura. A tak to standardowo łapanie się belek, poręczy i biegi po ścianach.
Wspomniałem o amulecie ? ten posiada sześć slotów na piasek, który możemy użyć by cofnąć czas lub go nagiąć, stosując ataki powalające wrogów.
W grze występuje też galeria ? na wytrwałych graczy czekają do odblokowania grafiki, filmy, szkice oraz oręż. A może poszczęści się komuś i uda się odblokować jedną z legendarnych broni? Kto wie?
Grafa lepsza niż w Descencie!
Poziom grafiki nie zmienił się zbytnio od poprzedniej części nie licząc mroczniejszego klimatu. Księciunio tez przeszedł metamorfozę: z młodego, radosnego chłopaka zmienił się w mrocznego i złego zabijakę który dąży do celu po trupach. Grafika jednak trzyma poziom i nadal może się podobać ? niekiedy jednak kanciastość jest aż nadto widoczna. Muszę też wspomnieć o złej niekiedy pracy kamery ? ustawia się często tak, że nie można dobrze wymierzyć skoku.
Co zaś tyczy się muzyki ? normalnie cud, miód i orzeszki! To właśnie dzięki tej grze zacząłem słuchać metalu. Dwa świetne utworki zespołu Godsmack i gitary podczas walki z wrogami ? naprawdę nic więcej nie potrzeba by adrenalina była pompowana w organizmie żywej istoty.
Heavymetalowiec z Persji
Druga część trylogii Piasków Czasu może nie spodobać się wielkim fanom poprzedniej części, ale to nadal jest ten sam Książę który skacze, kica i bije wrogów. Naprawdę, polecam ? dajcie szansę perskiemu wojownikowi który chce zmienić swoje przeznaczenie.
Ocena: 9/10

0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia.