Skocz do zawartości

Stary bunkier

  • wpisy
    47
  • komentarzy
    150
  • wyświetleń
    47689

Prey

Zaloguj się, aby obserwować  
DexKanon

467 wyświetleń

preycoverklein.jpg

Wyobraź sobie, że wiodąc (w miarę) spokojne życie, mając kochającą dziewczynę i warsztat samochodowy, nagle cały twój świat się wali, kosmici porywają wszystko i wszystkich w około, a sam zostajesz wytypowany na zbawcę ludzkości ? taki scenariusz został postawiony przed Tommy?m, bohaterem gry Prey.

Prywata

Zanim zabiorę się za opis gry, oficjalnie chciałbym przeprosić za to że odkąd o Prey?u usłyszałem, uważałem go za kolejny bezmózgi klon Quake?a, z hordą potworów do wybicia. Okazało się jednak, że jest on? po szczegóły zapraszam do dalszej części recenzji :) .

Indianie i kosmici - tego jeszcze nie było

Fabuła opowiada o losach Indianina Tommy?ego, mieszkającego w rezerwacie dla czerwonoskórych. Pragnie on wyrwać się ze swojego ?więzienia? wraz ze swoją ukochaną Jen. Ona jednak nie chce pozostawiać swojego dziedzictwa. Problemy wszystkich młodych ? powiecie zapewne. Możliwe ? lecz oto nagle na horyzoncie pojawiają się wielkie niczym? no po prostu wielkie statki obcych, którzy porywają wszystkich w barze, gdzie rozpoczynamy rozgrywkę. Zaplątane w to są jeszcze boskie moce, chęć zemsty i wielka tajemnica obcej rasy. Wszystko tworzy to bardzo zgrabny mix, biorąc pod uwagę jeszcze integrację gracza z postacią Tommy?ego z powodu utraty ukochanej (bo że każdy zrobiły to samo na jego miejscu, to jestem tego pewien).

Kosmiczne pukawki...

Po porwaniu przez kosmitów mamy jedną broń ? klucz francuski. Z czasem zdobywamy coraz to potężniejsze bronie obcego pochodzenia: potężne działko ładowane poprzez wysysanie odpowiedniej energii ze stacji na pokładzie statu obcych, coś na wzór miniguna (wydaje się słabsze niż jest naprawde), wyrzutnia rakiet czy też shoutgun strzelający czymś podobnym do kwasu (fajnie świeci w ciemnościach). Jedyną wadą wszystkich broni jest bardzo mała ilość amunicji oraz fakt, że bronie nie są zbyt wyraziste ? żadna nie zapada zbyt głęboko w pamięć.

Spadam w górę!

W Prey?u nie ważne są jednak bronie ? największą zaletą tego tytułu jest zabawa z grawitacją i zagadki logiczne. Co do tego pierwszego, grawitacja w kilku pomieszczeniach zależy od aktualnie aktywnego punktu na jednej ze ścian. Stając na jednej powierzchni, a strzelając w tą nad nami, odwracamy całkowicie grawitację i zmienia się nasz punkt obserwacji okolicy. Służy to głównie do rozwiązywania zagadek logicznych, w których dużą rolę odgrywa właśnie siła ciążenia. Jednym z przykładów zagadek które wywarły na mnie wrażenie to zamknięcie Tommy?ego w kwadratowej skrzyni, gdzie zmieniając grawitację miałem przeprowadzić obiekt po trasie na zewnątrz skrzyni od punktu A do punktu B ? genialna robota.

A ten się skąd wziął?

Wartą odnotowania ciekawostką są też portale, które pojawiają się w wielu miejscach w grze. Niektóre są stałe ? dzięki nim możemy przenieść się do innych lokacji. Są też portale pojawiające się na moment ? by po prostu wyrzucić kolejnego wroga którego musimy odesłać do krainy wiecznych połowów. Co niestety za tym idzie ? wszystko jest cholernie liniowe i oskryptowane. Gra jest po prostu jednorazowym przeżyciem które niczym nowym Cię nie zaskoczy jak będziesz ponownie grał, ale za to świetnie wyreżyserowanym przeżyciem.

Elementem o który również warto wspomnieć są chodniki ? ścieżki, po których można poruszać się w dowolnej pozycji ? czy to pion czy poziom. Oczywiście nic tez nie stoi na przeszkodzie walczyć podczas przemarszu po nich ? widok wroga który spada do góry po śmierci jest naprawdę bezcenny.

Ciało astralne

Ciekawie wygląda też sprawa ze śmiercią Tommy?ego ? bohater posiada moc, dzięku której po utracie wszystkich punktów życia przenosi się do świata duchów, gdzie ma chwilę czasu na strzelanie z łuku do latających czerwonych (odnawiających życie) i niebieskich (odnawiających energię astralną) stworów.

Energię astralną? Jak to jeszcze o niej nie mówiłem? Cóż, muszę to w takim razie nadrobić. Otóż, w niektórych miejscach (acz nie tylko tam) można przejść do świata astralnego, gdzie jako duch możemy wyłączać pola energetyczne oraz znajdywać sekretne miejscówki z amunicją. W trybie tym posługujemy się wyłącznie łukiem, ale ciało astralne nie wymaga w ogóle używania broni.

Przeciwników w grze nie ma zbyt wielu, ale nadrabiają to dobrym wykonaniem i inteligencją. Kryją się, gdy mają mało punktów życia uciekają ? naprawdę, sztuczna inteligencja jest tutaj na piąteczkę z plusem.

Obcy mają gust

Graficznie Prey prezentuje się dobrze ? nie jest jakoś specjalnie wybajerzony, a do wywoływania odruchu wymiotnego mu bardzo daleko. Swoją drogą, statek obcych wyglądaj jakby był połączeniem technicznych zabawek z żywymi organizmami. Jedyną bolączką grafiki są szpetne twarze ludzkich postaci.

Dźwięki broni prezentują się naprawdę obco, a odgłosy potworów zostały wykonane tak jak powinny brzmieć. Muzyka natomiast? Ta jest genialna ? w czasie walki przygrywa muzyka idealnie zagrzewająca do walki, a podczas eksploracji pomieszczeń raczeni jesteśmy łagodną, relaksującą melodią. Osobne brawa należą się za utwór który możemy usłyszeć w czasie napisów końcowych ? po prawdzie to prawdopodobnie z powodu wrażeń z zakończenia gry, ale napisy obejrzałem calusieńkie do końca, więc utwór ten słyszeć tak czy siak musiałem ? i to on też skłaniał do niewciskania klawisza [Esc].

Ratuj swoją kobietę!

Czy warto zagrać w Prey?a? Jak najbardziej ? zwłaszcza że jest on genialnym połączeniem strzelanki z grą logiczną, która wymaga wysilenia mózgownicy. Wad praktycznie nie ma (oprócz tych co wymieniłem) nie licząc długości gry ? marne 7-8 godzin. Dla mnie należy Prey do tej grupy gier, których bym kijem nie tknął ? ale gdy już go dostanę, warto sprawdzić co w trawie piszczy. A tu okazało się że odnalazłem prawdziwy skarb?

Ocena: 9/10

Zaloguj się, aby obserwować  


0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia.

Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...