Skocz do zawartości

Blog imć Rączki

  • wpisy
    78
  • komentarzy
    196
  • wyświetleń
    58776

Opowiadanie Wigilijne

Zaloguj się, aby obserwować  
konjel

122 wyświetleń

W skromnym domostwie Rączki, w chacie z sosnowych bali, gdzieś na lesistych, mroźnych stokach Gór Miedzianych, trwało ogólne podniecenie. W wysokim salonie stała potężna choinka. Rączka, znany jako Wergosil Nambalung syn Ninque Narmo, oczekiwał na gości żmudnie zawijając prezenty. Po chwili do drzwi, przez zaspy śniegu, dobili się Inu, ten ubrany w gustowny czarny płaszcz, skórzany kubrak i wysokie buty, wraz ze swoją siostrą Kashią, ta odziana była, jak na wikińską wojowniczkę przystało, w łuskową zbroję z elementami skórzanymi, dumny, skórzano-stalowy hełm, i dziarską, szeroką tarczę na plecach. Gdy oboje weszli Inu z miejsca postanowił przygotować przysmak z dawnych lat- zapiekany chleb z serem i przyprawami, a Kashia zadeklarowała pomoc w ubiorze choinki. Nie minęło wiele czasu, gdy do domu dotarli kolejni goście. Pierwszym z nich, krępym, brodatym krasnoludem w okutej zbroi ozdobionej licznymi symbolami mężności, był Dex Kanon, wraz ze swoją małżonką hobbitką o imieniu Fern. Zaraz za nimi Wergosil witał kolejno- medyka pałającego się w wolnych chwilach trubadurstwem Vojciecha z Lubii, potężnie zbudowanego Symona von Okolum wraz z niskim, acz bystrookim Blarzeyem z Witkowic. Za nimi nadciągali już dwaj znani bardowie, pan Jarkin wraz ze swoim towarzyszem Wawerem. Jakby tego było mało od strony południowej nadeszli jeszcze Sabcio von Zalabskinen, woj Thesior, mag Cro, oraz inni- Odys, dziarski Nomadin, a także mężczyzna zwany Fiołek. Gdy tylko za ostatnimi drzwi zamknięto rozpoczęło się szykowanie posiłku. Co roślejsi mężowie ustawiali stół i krzesła, natomiast ci mniej rośli mężowie pomagali pani Kashii w rozwieszaniu ozdób, szykowaniu prezentów czy też pichceniu i szykowaniu potraw oraz zastawy. Wtenczas do drzwi dobił się również Matthew Raven podróżnik z odległych krain. Podczas szykowania rozpoczęły się rozmowy o najróżniejszych tematach, od wojen orków, poprzez nowoodkryte krainy i wyspy na południu i wpływy polityczne króla Verdonii Darkona II na ekonomię aż do broni, tych nowatorskich jak i najzwyczajniejszych. Gdy wszystko zostało ukończone goście i gospodarz byli zachwyceni. Choinka ozdobiona była setkami różnokolorowych bombek, dzwonków, cukierków, błyszczących kamieni, świetlistych łańcuchów i igrających świateł, a na jej szczycie wyobrażona była wielka, błyszcząca gwiazda. Każdy kąt domu, każdy mebel i przedmiot opatrzony był jakąś ozdobą, począwszy od papierowych choinek, baranków, aniołków i prezentów poprzez magiczny brokat, włosy anielskie, aż do wyspecjalizowanych zapachów kwitnącej wiśni, wanilii czy też magnolii. W powietrzu unosiły się dziesiątki wyczarowanych, świecących różnokolorowo owadów, muszek, ważek, motyli i innych. W powietrzu unosił się wabiący zapach tymianku, bazylii, pieprzu, czosnku, gałki muszkatołowej i różnorakich ziół których nazwy mogły przyprawić o połamanie języka. Na potężnym, dębowym stole otoczonym rzeszą krzeseł, na pięknym obrusie ustawione były talerze, kubki, kieliszki, podstawki, półmiski, tace, miseczki, rondelki, serdelki, pudełeczka, wazy, dzbany, dzbaneczki i antałki przepysznych potraw i napojów. Wśród nich wyróżniały się wszelkiej maści ptactwo, zasmażane z ziemniakami kurczęta, pieczone gęsi, kuropatwy ze śliwkami, pawie i bażanty ozdobione masą listków, kwiatków i orzeszków, były tam także tace i półmiski z karpiami, flądrami, śledziami, mątwami, pstrągami, szczupakami, a także krewetki, małże, a nawet rekin. Pośród tych pyszności były również kiełbasy, szynki wędzone, duszona konina w sosie grzybowym, delikatna cielęcina z ogórkami, udźce z kóz czy bawołów i również cała moc owoców i warzyw głównie w przepięknie skomponowanych sałatkach, były to między innymi wszelkiej maści grzyby, kapusty, marchew, pietruszki, dynie, ziemniaki, groszek, fasola i wiele, wiele innych. Pośród trunków wprawne oko dostrzegłoby piwo jasne i ciemne z najlepszych browarów w tej części Ertiery, wina, księżycówki i wódki w tym te elfiego pochodzenia z najlepszych winnic i piwnic. Gdy wszystkie oczy napoiły się tym wyśmienitym widokiem, a także zapachami wszyscy zasiedli na wcześniej ustalone miejsca. Rączka podniósł rękę w geście uciszenia, wszystkie szmery ucichły. Wtedy podniósł się, wraz z trzymanym w ręku kuflem piwa i rzekł:

-Moi mili znajomi, przyjaciele, podróżnicy, wojowie, magowie, smokobójcy, płatnerze, kowale, rzemieślnicy, grajkowie? Witam was w dniu 24 Zazimnia 222 roku 5 Ery, znanego krasnoludom jako 24 Grazvim, a elfom 24 Legferdel. Witam was w moim skromnym domostwie, w dniu Święta Narodzenia Bogów! Mam zaszczyt widzieć was w tak wielkim gronie, dziękuję, że wszyscy daliście radę przebić się przez skute lodem szczyty Gór Miedzianych, aby dotrzeć tutaj na wspólne świętowanie. Chciałbym z okazji tego dnia życzyć wam dużo zdrowia, szczęścia na co dzień, pomyślności w sprawach osobistych i jawnych, spełnienia nawet najskrytszych marzeń, miłości i ciepła w życiu, a także dużo złota, wiedzy, abyście zachowali w sobie najlepsze cechy i byśmy na wieki, aż do Czwartego Sojuszu Bogów pozostali przyjaciółmi! Wszystkiego najlepszego!

Goście natychmiast obrzucili okrzykami rozradowania postać Rączki. Zaczęło się wychwalanie pod niebiosa przygotowań, ozdób i potraw a także drobne przechwałki, dyskusje, rozmowy, rozprawianie o sprawach doczesnych i wiecznych, nadmienić trzeba, ze podczas tej uroczystości poruszonych zostało tyle tematów, że wątpię czy w jakiejkolwiek księdze świata starczyłoby stron, aby wszystkie je opisać. Jak na komendę po rozpoczęciu rozmów rozpoczęło się ucztowanie. Goście zajadali się serami, świeżym pieczywem, zupami, przekąskami, mięsem, surówkami, sałatkami i całą resztą potraw popijając piwem, winem czy innymi trunkami, których tego dnia na tym stole było wiele. Po kilku godzinach rozmów i jedzenia goście stwierdzili, że nie zmieszczą już ani kęsa, a trzeba wam wiedzieć, że pochłonęli wszystko co było wystawione na stole, a także większość zapasów z kuchni i piwnic domostwa Rączki, samego piwa potrzeba było trzy beczki, to jest dwanaście antałków, które dają czterysta osiemdziesiąt kufli piwa. Gdy goście orzekli jednomyślnie koniec uczty przyszedł czas na rozdawanie prezentów i śpiewanie. Prezentów było tak wiele, że (wedle szacunków mych) pięciu rosłych mężczyzn miałoby problem z ich przetransportowaniem. Wśród grania i śpiewania udzielali się trubadurzy Vojciech, Jarkin i Wawer, śpiewał akompaniament osób, co jakiś czas zmieniając się, aby odebrać prezent. Podarunków owych było bez liku, wśród najbardziej wyróżniających się były- topory, miecze i sztylety wykonane misternie przez najznamienitszych krasnoludzkich kowali, drewniane ozdoby i drobne instrumenty wyrobione przez elfickich mistrzów, magiczne różdżki zmieniające kolor, tarczki z obrazkami, komplety ubrań i obuwia sprowadzone od najlepszych kupców Ertiery, a także wisiorki, diademy, naszyjniki, pierścienie wykonane kunsztownie przez najlepszych jubilerów. Gdy każdy nacieszał się swoim prezentem krasnoludy tradycyjnie urządziły konkurs picia, zwyciężyli, o dziwo na równi, Dex Kanon i Wergosil Nambalung. Po chwili wszyscy odśpiewali kilka znanych pieśni, a także wysłuchali najpopularniejszych ballad mistrzów lutni. Nikt nawet nie zauważył, że dawno minęła północ. W końcu jednak zabawa musiała dobiec końca. Każdy dziękował jak mógł za wyśmienity posiłek, prezenty i ogół uroczystości. Starzy i nowi znajomi żegnali się bądź zabierali do wspólnego marszu. Dwie godziny minęły na samych pożegnaniach gości. Gdy wszyscy opuścili domostwo pełni radości, podarków i szczęścia Rączka uaktywnił runę zakupioną specjalnie na tą okazję, która miała za zadanie posprzątać po zabawie.

Dzień ten na całe lata zapadł w pamięci wszystkich zaproszonych tego dnia do Wergosila. Na całej Ertierze w najodleglejszych i najnowszych czasach nie było tak hucznego, radosnego i wspaniałego obchodzenia uroczystości Narodzenia Bogów?

Zaloguj się, aby obserwować  


0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia.

Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...