Puzzle Quest: Challenge Of The Warlords

Puzzle Quest ? większość graczy gdy słyszy tą nazwę po raz pierwszy, wybucha śmiechem i nie dowierza jak można w to grać. ?Przecież żaden poważny gracz nie zagra w coś z takim tytułem!? ? mówią. I jak bardzo się mylą?
Ociupinka historii
O PQ dowiedziałem się z jednego numeru CD-Action ? było tam właściwie demo. Jednak co mnie skłoniło do zagrania? Było w opisie wspominane coś o muzyce, więc postanowiłem to sprawdzić. Gra okazała się niezwykle złożona w swej prostocie, niezwykle wciągająca i? krótka. Koniec końców była to wersja demo, więc trzeba było zaczekać na pełniaka. Czekało się, czekało? i w końcu się zapomniało że jest taka gierka. Oczka się otworzyły dopiero pół roku później, znów podczas lektury CDA. Gra dostała 9 i znak jakości, ale o wydaniu w naszym nędznym kraju raczej nikt nie wspomniał. Dopiero niedawno, gdy portfel po świętach był napełniony, postanowiłem zakupić ww. grę. No i tak oto przechodzimy do meritum.
Meritum
Musze wpierw wspomnieć o pewnej sytuacji ? wrzuciłem płytkę do napędu i po przeklinaniu okien rozpoczęła się instalacja. Dla zabicia czasu sięgnąłem po pudełko by co nieco poczytać (o istnieniu instrukcji, drodzy gracze, zapominamy). Dochrapałem się miłej informacji, że gra zajmuje tylko 200MB ? z niedowierzaniem spojrzałem na ekran gdzie instalacja była już skończona. Wymagania gry są ogółem bardzo niskie i za to należy się jej już plus.
Puzzle?
Puzzle Quest jest grą cRPG, ale nie można jej zaklasyfikować jako pełnoprawny Role Play. Jasne, mamy tu wybór postaci, jej rozwijanie, artefakty, walki? ba, nawet sojuszników zdobywamy. Ale po kolei? Do wyboru mamy cztery klasy: wojownik, mag, czarodziej i rycerz (dokładnie nie pamiętam, ale najprawdopodobniej takie) i oczywiście możemy wybrać między ?pcią? kobiecą i męską ;] .
Od chwili stworzenia postaci wszystko zaczyna się kręcić wokół tytułowych puzzli. Zabawa polega na przesuwaniu jednego klocka w danej turze tak, by zrobić rząd trzech (lub więcej) takich samych. Nie jest to skomplikowane, a jednak wciąga. Na podobnej zasadzie działają też inne części składowe gry ? tworzenie przedmiotów, łapanie stworzeń, podbijanie zamków itp. ? tylko przy każdej czynności zasady są lekko zmienione, ale nie ma trudności z załapaniem o co chodzi (zresztą, jeśli pierwszy raz wykonujemy jakąś czynność, w lewym dolnym rogu pojawia się taka ładna pani ze wskazówkami). Gra szczyci się ponad 150 zadaniami ? nie wiem, nie sprawdzałem, ale na brak zajęcia czy monotonie nie mogłem narzekać. Wciąż pamiętam sprzeczkę między dwoma olbrzymami, które kradły sobie coś nawzajem. Albo odbudowywanie maszyny na prośbę krasnoluda ? której to, nawiasem, po odtworzeniu nie wiedział jak użyć. Historia wygnanego półelfa i jego narzeczonej, albo księżniczka którą trzeba uratować od ślubu ? to tylko niektóre historie świetnie wplecione w całość.
Fabuła, w której początkowo chodzi tylko o dowiedzenie się kto stoi za atakami nieumarłych, przeradza się w podróż po całym świecie. Spotykamy wiele ras, przyjaciół i towarzyszy (nawiasem ? gdy Słoneczna Włócznia wyruszył by zginąć z honorem, naprawdę chciałem by mnie nie opuszczał i jednak został). Historia opowiedziana może i nie jest jakaś szczególnie wybitna, ale wciąga tak że chce się poznać kolejne losy tej krainy?
Kolorowe kuleczki
Wrócę jeszcze do walki przy użyciu puzzli ? na planszy jest kilka rodzajów klocków: czerwone, żółte, niebieskie i zielone kulki many, czaszki, fioletowe gwiazdki i monety. Mana służy do rzucania zaklęć pomocnych nam podczas walki (i które to zaklęcia można się tez nauczyć od pojmanych stworzeń), czaszki są do zadawania obrażeń przeciwnikowi ? zwykłe zadają standardowo jeden punkt obrażeń, czerwone czaszki standardowo 5 punktów. Fioletowe gwiazdki dodają nam punkty doświadczenia, a monety dają pieniądze.
Puzzle na prezydenta!
Grafika jest rysunkowa, ocierająca się o mangę. Podczas rozmów nie ma animacji, tylko statyczne plansze, a wszystko utrzymane jest w ciepłych barwach. Nie wymaga to jakiegoś super wyczesanego sprzętu, stąd też małe wymagania, za które należy się plus. Muzyka jest rzeczą dla której odpaliłem wersję demo ? i była ona piękna (muzyka, wersja demo swoją drogą
) - epicka, idealnie pasująca do klimatu rozgrywki.
Szczerze polecam Puzzle Quest. Jest to kawał dobrego, ?innego? RPGa, który przykuje was do monitorów. Ja zaryzykowałem i jestem zadowolony ? nie mogłem lepiej wydać tych 40zł ;]
Ocena: 10/10

1 komentarz
Rekomendowane komentarze