Ale Sztorm!
Ale sztorm! Krzyczał pewien, mocno już wstawiony, mężczyzna na pierwszym w Polsce koncercie zespołu AleStrom. Wzbudził tym zainteresowanie wszystkich wokoło w tym pełne politowania spojrzenie wokalisty. Ale nie o tym chciałem pisać, a przynajmniej nie dokładnie o tym. Moim zamiarem było zainteresowanie was wyżej wspomnianym zespołem.
AleStrom? Pewno się zastanawiacie, co to za jedni i co takiego grają? Spieszę z odpowiedzią, to szkocka grupa grająca Metal wymieszany z pirackimi szantami. Czyli obok mocnego brzmienia wesołe przygrywki na akordeonie, wokal robiący "Arrr" oraz tekst o zakopanych skarbach, bitwach morskich i chętnych dziewojach. Tak, tak zupełnie jak Running Wild, ale bardziej... piracko. Zresztą, co ja będę dużo pisać, zobaczcie sami:
http://www.youtube.com/watch?v=99a6DaheLqs
PS: Wiem, że na swoim prywatnym kawałku strony CDA nie powinienem pisać o piractwie, ale ten jeden raz, to mi chyba darujecie.
PS2: Piraci są lepsi od ninja!

0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia.