Skocz do zawartości

ewqaBlog '

Zaloguj się, aby obserwować  
  • wpis
    1
  • komentarzy
    16
  • wyświetleń
    4356

Poszukuję pracy, nie znajduję pracy

Zaloguj się, aby obserwować  
ewqa

521 wyświetleń

Przyjechałam do Wocławia na początku października, pewnie jak większość studentów. Głowa pełna marzeń - zaczynam studia, i to jeszcze na takim kierunku, dziennikarstwo muzyczne! Trzeba tylko znaleźć pracę i dalej jakoś pójdzie.

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Mam 20 lat. Pochodzę z małej miejscowości. Nigdy nie robiłam superpoważnych rzeczy, nie mam megadoświadczenia, więc nie mam co marzyć o dobrej pracy. Ale ok, nie musi być dobra, byle się utrzymać.

Zaczęłam od internetu - coś mało tych ogłoszeń dla kompletnych laików takich jak ja. Może gazeta? Poczułam się jak w starych filmach, idę po gazetę, przygotowana na żmudne przeglądanie i zakreślanie interesujących pozycji. Żmudno nie było, jakoś ciężko było mi przekonać samą siebie, że "Młode panie do nocnego klubu, WYSOKIE ZAROBKI!!" tyczy się zwykłego kelnerowania.

Może wybiorę się na miasto, w sumie od tego powinnam zacząć? Wszystko pięknie, moje CV spadło na miasto niczym propagandowe ulotki w latach 40. Nic, cisza.

Minęły dwa tygodnie, pierwsze zjazdy na uczelni, ja dalej robię to samo. Wysyłam, dzwonię, chodzę. Jest, jest odzew! Jeden,, drugi, trzeci, może coś się ruszyło? Z rozmowy kwalifikacyjnej na rozmowę, coś pewnie dostanę, choćby i pracę na kasie, cokolwiek, dłużej tak nie dam rady.

Niestety. "Przykro nam, ale pani doświadczenie jest za małe, może kiedyś". Cholera, do pracy w sieciówce i w śmiesznym uniformie?? Przecież chcę się uczyć, jestem zdolna, młoda, chętna, wiec o co chodzi?

Znalazłam w końcu pracę. Za jakieś 800 zł. Może jestem wybredna, ale nie przeżyję z tego, pracując 10 godzin na dobę. Samo mieszkanie i szkoła to ponad 800, chciałabym czasem coś zjeść, taka moja wada.

Już wiem, o co chodzi. Niestety życie jest brutalne. Pewna firma nie ma naboru, a jednak dzwonią do mnie, przeprowadzają rozmowę, są grzeczni, mili i cud - miód. Nie wysłałam CV. Dałam koleżance, żeby zaniosła do siebie do pracy. Tego nie dostałam, ale już wiem, że skupię się na ludziach, którzy mają dojścia. I tak to się kręci.

P.S. Wczoraj widziałam na dworcu bardzo eleganckiego pana w szarym płaszczu, stał w przejściu i grał na flecie poprzecznym, obok oczywiście jakiś kubeczek na drobne. Był bardzo żywy, sprawiał wrażenie zadbanej osoby, która niejedno juz w życiu widziała i robiła. A na kartonie wypisał szwankującym markerem: "Znam j. niemiecki (biegle), j. angielski (bardzo dobrze), szukam pracy". Gdybym miała własna firmę, taki pan dostałby u mnie posadę, ciekawa jestem jego historii. Szkoda tylko, że z racji wieku nigdzie go nie chcą. Podziwiam za wytrwałość.

Zaloguj się, aby obserwować  


16 komentarzy


Rekomendowane komentarze

[półżart] To już wiem, dlaczego mój tata zawsze się tak czepiał mojej gry na gitarze... Bym w razie co, mógł zawsze te parę groszy zarobić choćby na dworcu... [/półżart]. Oczywiście, że mi nieraz tłumaczył to itd., ale teraz zobaczyłem (fakt, że "tylko twoimi oczami") taki scenariusz. I w sumie nie wiem, co można by tu jeszcze dodać.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Kto wie, co się w życiu wydarzy? Może będziesz biznesmenem i po 15 latach wywalą Cię, bo jesteś już za stary? I jak nic masz już wtedy zajęcie!:) Zazdroszczę perspektyw:)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

To jest niezły absurd - szukają ludzi z doświadczeniem, a kiedy spotykają, chcą młodszych. Którzy nie mają doświadczenia, lub mają "niezadowalające" (po rosyjsku: nieudawlietwaritiel). No tak 4 lata studiów plus praktyka... przypomnij mi, po co nam te dodatkowe 12 lat tłuczenia do głowy głupot? Ah, tak żebyśmy się nie nudzili. Ale -3 lata nikomu by szkody nie zrobiły. Czyli tak z gimnazjum zrobić liceum. Oszczędza czas, który można wykorzystać na praktykę.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Po pierwsze: witamy wśród cdactionowych błogowiczow:)

Po drugie: odrobina autoreklamy. Jeśli chciałabyś poczytać o moich perypetiach z praca zapraszam do wpisu "kanarkiem jestem lala".

Po trzecie: podobno w życiu jest tak, że jeśli początki są trudne, los wynagradza nam to podwójnie, ale dopiero pod koniec(czyli naszukasz się jak głupia, ale znajdziesz pracę za dwa patyki netto miesięcznie:P).

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Gryzek: najlepiej to by było, jakbym już faktycznie miała z 10 lat doświadczenia, w wieku to jestem odpowiednim, chociaż tyle:) Zobaczę, jak to się rozwinie dalej, najwyżej wrócę na moje zadupie i pójdę na staż urzędowy, zawsze to już jakieś doświadczenie.

RafalL: Dzięki, bardzo mi miło:) W końcu muszę coś znaleźć, nie mam wyjścia, a jak nie, to założę coś sama, ale to ostateczność, bo ja, papierki i liczenie to nie jest najlepszy pomysł:P

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Eeeh, nie poddawaj się ewka - go for it! My wszyscy tu bardzo cię wspieramy. Ja, dlatego, że widzę w twojej historii moją późniejszą, a wielu starych wyjadaczy na pewno pamięta jak to musiało się nachodzić ;) No i pamiętaj, że z trzech opcji zawsze znajdzie się czwarta, czy jakoś tak. Szkoda, że wszystko czego ci potrzeba to odrobina szczęścia, a to jest albo tego nie ma.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Ah... kurde, ale się zagalopowałem. Ale, towarzyszu! Nie de-motywujcie mi główną motywowaną! Liczebność nie ma znaczenia, liczy się wytrwały duch, sprawny umysł, i stalowe.... chęci! ;)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

W Operze (tzn. Opera Software) przyjmują, ale to już branża IT :-)

Nie macie na uczelni żadnych tablic z ogłoszeniami pracy? U mnie zawsze wisi trochę ofert dla studentów, zwykle końcowych roczników. Poza tym faktem jest, że najlepiej pytać po znajomych. Znajomości ze studiów są tu bardzo pomocne, bo są to ludzie o podobnych zainteresowaniach, więc mogą być lepiej zorientowani na rynku pracy itd.

Masz 20 lat, więc jeszcze czas na przekwalifikowanie na programistkę :P W tym fachu znalezienie pracy nie jest tak problematyczne.

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Podziękowała:P To już wolę klepać biedę w moim fachu i w tym, czym jestem dobra;) W ogóle orientowanie się w pracy na zarobki jest dla mnie niefajne, wolę robić to, co kocham, wtedy stać mnie na wiele wyrzeczeń:P A co do ogłoszeń... Są, ale, jak mówisz, dla końcowych roczników, więc muszę jeszcze poczekać:D

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Zostałem pominięty w akcji "wspieramy polskich studentów w pracy"? :P Tak bardziej na temat, to ważne jest, by mieć wiele możliwości/wybór i nawet w przypadku opisanego pana od "dworcowej muzyki" dawać sobie radę, a kiedy już widzisz jakąś interesującą ofertę, to ją łap jak szczęście za ogon i nie puszczaj... Szczęście to zjawisko kreowane przez nas samych ;-)

PS. Nie jestem pewien co do tego co dokładnie napisałem ^^

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Ewqa uszy do góry, nie od razu Kraków zbudowano. Oczywiście rozumiem, że masz już nóż na gardle bo pojawia się widmo powrotu do domu. W takim pięknym kraju żyjemy, że tak się traktuje młodych, inteligentnych i chętnych do pracy ludzi. Pracodawcy mogli by układać nas jak glinę i wychowywać na przyszłą kadrę zarządzającą (nie ma lepszego szefa niż taki który zaczynał od kserowania dokumentów i przeszedł wszystkie szczeble kariery). Oni jednak wolą zatrudnić szympansa, który będzie tyrał jak maszyna. Moim skromnym zdaniem zastanów się nad swoim biznesem, lepiej robić na siebie niż na jakiegoś barana, którego nie darzysz kapką szacunku (z czasem może zatrudnisz pana z dworca :smile:).

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Własny biznes nie jest do końca dobrym pomysłem, bo w czyjejś firmie nawet jeśli się coś stanie, to nie tracisz swojego majątku, a przy własnej firmie tak jest. Poza tym, jest o wiele więcej nerwów itd. Ogólnie rzecz biorąc - odradzam, bo wiem jak to jest z doświadczenia :-)

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Maksymalna ilość emotikon wynosi 75.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...