WWWeekendowy Konkurs #32 ? Mieszkam w Zonie ? moim zdaniem
Wiosną przy ognisku i dźwiękach gitary z zaufanym towarzyszem czas spędzisz. Latem chłodny cień w starym biurze odnajdziesz, i gazetą raczyć się będziesz. Jesień wielce nieprzyjazna, więc przyjaciela misia weźmiesz i razem nowego schronienia poszukacie. Zima zaś najlepsza, gdy ją wraz z wiernym czworonogiem u boku w podziemiach przeczekasz.
Towarzysze, obywatele, siostry i bracia w internecie! Oto stało się, oceny swe wystawiłem. I zaprawdę mądre to słowa głosili ci, dla których dzień i godzina nieznanymi mają pozostać. Tak i ja przed monitorem zasiadłszy, przyszłe swe losy w bardzo nikłym świetle postrzegałem. Bo oto początek jeno widziałem, zaś końcu ni trochę. Lecz kiedy ostatnią ocenę sprawiedliwym gestem w myszkę klikając rozdałem, niebiosa rozwarły się nade mną i głoś tubalny obwieścił mi największą Prawdę: ?Przestań gadać, jakby ci błocko kaloszki wraz z rozumem zassało i powiedz w końcu kto jakie noty otrzymał!?.
A że głosy z nieba to rzecz święta i słuchać ich trzeba, tak już w sposób normalny podzielić chciałbym się z Wami wynikami mojego głosowania. A zawiedzonych fanów przepraszam za brak malutkiego opowiadania we wstępie. Czasem i ja potrzebuję odmiany.
Sam tytuł wskazuje, że tym razem to nie trzy, a aż cztery osoby powinny w mojej ocenie stanąć na podium. Zapewne nie problem to zbyt wielki, by przez ten mój opis czterech pór roku przewiercić się bystrym umysłem i trafnie odgadnąć kto jaką porę reprezentuje, ale z obowiązku choćby wypada mi szerzej opisać każdą z tych moich najlepszych prac.
Miejsce pierwsze, co i Wy potwierdzacie bardzo wysoką notą, zajął
Vantage
. Nie można Mu odmówić doskonale uchwyconej atmosfery panującej w Strefie. Obrazek taki mogliśmy przecież zobaczyć na ekranach naszych monitorów, ale nie tylko w tym konkursie, lecz w serii gier ze stalkerami w roli głównej. Jest bowiem i ognisko, jest muzykalny strunowiec (człowiek czy instrument, oto jest pytanie), ale i słynny palmtop znalazł dla siebie miejsce. Najzwyczajniej w świecie, zaprezentowana scena jest ? uwaga ? wiarygodna! I dlatego taka, a nie inna pozycja w zestawieniu wydaję mi się w pełni zasłużona.
I teraz mała niespodzianka, bo oto na najwyższym szczebelku theconverse?owego głosowania znalazł się ktoś jeszcze. Dlatego wybacz
Vantage
, ale krok w bok i zrób troszkę miejsca dla? Któż taki zaraz tam się pojawi? Ano sam
widelec
! Absurdalność tej sceny aż powala.
To dopiero genialne wręcz pokazanie tematu ?Mieszkam w Zonie?. Sprytne to bardzo, przedstawić zwyczajny dzień, niczym nie wyróżniającego się obywatela, który spokojnie przegląda sobie wiadomości wydrukowane w porannej gazecie. Jeden drobiazg. Nie każdy przecież czyta codzienną prasę w takim stroju i w takim, raczej niekoniecznie uporządkowanym miejscu, prawda? W tym właśnie miejscu do mojej głowy napłynęło z oddali kilka przytłaczających mnie myśli. Bo czy postać ze zdjęcia tak bardzo chce każdy kolejny dzień przeżywać jak za dawnych czasów i dlatego tak usilnie stara się nie zauważać ile się wokół zmieniło? Czy może bardzo dobrze zdaje sobie sprawę w jakiej sytuacji się znalazł i ucieka w minione (Czy to słowo ma jakiś związek z minionami? Może to jakaś zaginiona rodzina? Czy Overlord maczał w tym swe niecne paluchy? O tym dowiedziecie się w następnym odc? Jak to nas z ramówki zdejmują?!) dawno już dni, by przez to zapomnieć jak niewiele dobrego może się jeszcze wydarzyć w przyszłości? Właśnie dlatego
widelec
powinien dziesięć punktów dostać. Ponieważ pobudza szare komórki, by przez moment zrodziły jakąś nieprzyjemną myśl, szarpiącą nas za ramię wątpliwość. Z drugiej strony może to być zwyczajna nadinterpretacja w moim wykonaniu.
Chodźmy dalej, ale nie za daleko, bo tylko jeden schodek niżej. Tam już czeka na nas
Vinnie_Bloodsucker
. Ocena z kółeczkiem u góry i z ogonkiem skierowanym w dół dla tego pana, za odrobinkę dramatyzmu tak potrzebnego w przypadku Zony. Scena przedstawiona na zdjęciu naprawdę potrafi chwycić za serce, oko, nawet za obgryziony paznokieć największego palucha u lewej stopy. A to naprawdę dokonanie godne pozazdroszczenia. Zwłaszcza, że blisko sześć dziesiątek innych prac nie złapało mnie absolutnie za nic. Nawet się o to nie starały. Nie jestem jednak totalnie bezkrytyczny i muszę wspomnieć o tej feralnej tabliczce z pierwszego planu. Strasznie odwraca uwagę od spraw ważniejszych. Poprawić i na przyszłość takich błędów nie robić, zrozumiano?
No i błagam. Czy
BAMsE
musi się już wszędzie wepchnąć? Kto zrozumiał, ten... zrozumiał.
Stopień najniższy, ale równie szeroki jak ten ze szczytu, bo nie tylko
Mikael Grizzly
musi na nim stanąć, ale i Jego wierny pies. I to właśnie czworonóg mnie przekonał do tej pracy. Bo oprócz fantastycznego klimatu wyraźny jest przekaz, że w Zonie jednak przyjaźń się liczy. A jak wiadomo pies najwierniejszym przyjacielem człowieka jest, a ja w tym miejscu wątek zwycięzców w cotygodniowym przeglądzie prac moim zdaniem najlepszych chciałbym zakończyć. Całej czwórce serdecznie gratuluję.
Kilka zdań na temat zdjęcia, które niestety zostało niedocenione i zajmuje zdecydowanie odległą lokatę. Otóż pracą taką na moje oko jest ta, której autorem jest
Giergow
. Może to przez to nieszczęsne ?położenie? obrazka. Tego niestety się nie dowiemy. Ale Wy możecie dowiedzieć się co takiego przypadło mi do gustu w tej pracy. Oczywiście światło, które pada na pozostawiony na ziemi pistolet. A w związku z tym także pytanie, które każe mi zastanowić się nad losem właściciela zguby. Co takiego wydarzyło się w tamtym miejscu, że cenna przecież broń znalazła się akurat tam? Zabrakło mi tylko dłoni, która wyłoniłaby się z tej rozpadliny przed pistoletem. Pytanie o bohatera nadal by istniało, już jednak nie o co, ale dlaczego właśnie tak się stało, a taki zabieg zapewniłby delikatny dreszczyk emocji. Choć wcale niekoniecznie, bo to tylko ja tak uważam.
Jako, że rozpisałem się już chyba za bardzo, to wszelkie negatywne typy pozwolę sobie przemilczeć. Temat to ani przyjemny, ani też wdzięczny do opisania, także wybaczcie, ale przyjdzie Wam żyć w niepewności. Pewnie i tak macie świadomość miałkości własnych prac i teraz jest Wam zwyczajnie wstyd. A może ponownie przeceniam ludzkie umysły?
To i kilka literek na temat mojej własnej i prywatnej pracy. Nie, żeby tam jakaś specjalna głębia została zawarta (o tym w komentarzach w temacie konkursowym już pisałem), choć faktycznie pierwszy plan jakby wyraźny, drugi troszkę mniej, więc i głębia ostrości jest przynajmniej. Tak, czy inaczej wypada podziękować za wszystkie głosy. A zatem dziękuję. Martwi mnie zupełnie inna sprawa. Czy zauważyliście, że ocena mojego zdjęcia co jakiś czas subtelnie pnie się w górę? Jakby to jakiś automat ingerował w głosowanie. Nie przypominam sobie, żebym świadomie oszukiwał w ten sposób, więc co się dzieje? W komentarzach ktoś napomknął, że mnie ludzie lubią, może zatem klub miłośników mojej twórczości skutecznie działa?
Wydaję mi się, że wersja z automatem jest jakby troszkę bardziej realna. To najpewniej sam
PACYFICZEK
, który tak na marginesie załapał się na regułę theconverse?a, musiał wraz ze swoją sekretarką brać w tym udział.
To tyle. Pozdrawiam!
Zaloguj się, aby obserwować
Obserwujący
0

1 komentarz
Rekomendowane komentarze