WWWeekendowy Konkurs #32 ? Mieszkam w Zonie ? głosujemy!
Tyle zdjęć? To ja już wolę mieszkać w Zonie niż głosować.
Priwiet!
Jeśli mnie oczy nie mylą, a z tymi to różnie już bywało, godzina teraz późna i blady księżyc nad głowami walczy z ciemną deszczową chmurą. Ale zostawmy satelitę-anemika jego własnym sprawom. My tu na dole równie ciekawe kwestie do obgadania mamy. No nie stójcie tak. Zasiądźcie wygodnie przy ognisku i pozwólcie, że posunięty już w latach stalker palcami po strunach swej bałałajki przeciągnie i coś Wam opowie?
Zona nie widziała chyba jeszcze tylu osób, które tak chętnie by chciały w jej progach gościnę odnaleźć. Zresztą ona podobnie jak ja, swoje lata ma i niewiele już zauważa. Za to uprzykrzać życie śmiałkom różnej maści uwielbia, choćby i po omacku. Stąd i ja według naszych wewnętrznych zasad ludzi, którzy jej humory przetrwali, wiaderko przykrości wylać będę chciał na Wasze głowy. Nie na wszystkie, bo aż tyle tych pomyj nie mam, a wiadomo, że w Strefie za wiele do wypicia nie ma, więc i zawartość wiaderka kiedyś może się przydać.
W pierwszym szeregu, bo tam wzrok mój jeszcze sięga, twarzowa reprezentacja publicznych toalet stoi. Że prywatne to ustępy nie są widać, bo się na konkursowych stronach znalazły. Jak ktoś sobie intymność ceni, to się na cudze monitory z łazienkowym asortymentem nie pcha. Bo to i niesmaczne przecież, ale i raczej mało wspólnego ma z Zoną akurat. Mogę się zgodzić, jasna to sprawa, że od Wydarzenia to mamy tutaj istny kibel, ale? my się nim nie chwalimy. Jako stalker, który widział już naprawdę wiele, zaskoczony jestem pewną nową dla mnie anomalią. Otóż doliczyłem się chyba trzech takich sedesowych zdjęć i choć ocen zbyt wysokich nie mają, to pewne różnice w punktacji wystąpiły. Rację miał sławny dziś myśliciel Hipochondryk z Enefezu, że: ?
Jak sedes wygląda każdy widzi, nie każdy się go brzydzi, ale większość z kibla w internecie głośno szydzi
?. Tęga to była głowa? po soku z buraków.
Pozwolicie, że wyciągnę z plecaka mój prywatny przybliżacz faktów zwany lornetką. Dzięki niemu zauważam coś ważnego i powiedzieć o tym mogę, że poczucie humoru to rzecz niesłychanie ważna tutaj w Zonie i taki
swistaks
tego poczucia ma całkiem w nadmiarze. Bo na zdjęcie spoglądam, a tam? sreberek co prawda na stanie brak, ale za to mamy sejmowe ławy. Toć Strefa może czasem i strefą płatnego parkowania być. A tam jak wiadomo nasi dostojni państwowi włodarze swoje czcigodne zadki parkują, a płacimy my, czyli naród wyprany? z wszelkich radości dnia codziennego. Ale my tu się parkometrami martwimy, drobnych szukamy, a
kondzio5551
z okazji skorzystał i pod naszą nieuwagę flaszkę do Strefy wniósł przebiegły typ. A żeby Mu tak
CZARNYNINJA
swój zwyczajowy uniform oddał na publiczny lincz tym samym skazując, bo wspomniany miłośnik czarnych fatałaszków zrehabilitował się bardzo i już w innym stroju konkursowe szlaki przeciera.
Chwała Mu, powiadam!
Za to od czci i chwały odsunąć należy uniwersalnego żołnierza. O kim mowa? Ano spójrzcie tylko, przecież to
Cr4sH
jakby dopiero z kosmosu wrócił i do Zony wpadł w odwiedziny. Biedaczek łudził się, że skoro wesoło można hasać między planetami, to i tutaj to się uda. Nie tędy droga, chodnik albo i chociaż leśna ścieżka. Kiedyś tu autostradę pobudować mają, więc na zapas możemy walcem przejechać już teraz. Chętny? Tak myślałem?
O czym to ja dalej bajać miałem? Już wiem! O znakach. Ale nie takich jak Wam się wydaje, a o tych w literki przyozdobionych, co to ostrzegać mają. Dobrze jest, kiedy w ojczystym języku informacje napisane są, ale nie dla każdego rosyjskie znaczki czytelne być muszą. Przecież tu prawie sami turyści przybyli. Także jakieś tłumaczenie by się dla ogółu zebranych przydało albo co innego by mroki w umysłach rozświetlić. A u nas w Zonie, to przecież prawie wszystko świeci. Tylko na Miszkę oczy zwróćcie. Jak choinka i to w czasach tego Waszego prospjeriti wygląda.
Na tym zakończę, bo ogień dogasa jakby, więc pora ciężką już głowę w poduszkę wtulić. Tfu! Poduszki mi się zachciało? Oj stary durak ze mnie! Całe to poplątanie z tego opóźnienia wynikło. Bo to człek w nerwach siedzi jak mu głosowania do rąk nie dają, a czas mija. Ale to wiadomo, że każdemu niekiedy przypadek taki zdarzyć się może. Jednym się głosowanie spóźnia, innym okre? ślenie mi tego na dobre nie wyjdzie, więc dobrej nocy życzyć już muszę.
Zaloguj się, aby obserwować
Obserwujący
0

1 komentarz
Rekomendowane komentarze