Wyprawa widziana obiektywem...
Wróciłem z takiej małej wyprawy, niekoniecznie fotograficznej, ale aparat jak zwykle mi towarzyszył. Dlatego też kilkoma zdjęciami chciałbym się z Wami podzielić. Oto i one:
Specjalnie ich nie podpisuję, a tym bardziej nie komentuję, choć mój faworyt zdecydowanie się wyróżnia. Wspomniałem o nim w wątku konkursowym, także szybko odnajdziecie odpowiednie zdjęcie.
A teraz życzę dobrej nocy! Sam udam się przygotować do jutrzejszej wyprawy do Zony.
Tym razem w większym gronie. Taki mały eksperyment. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Gdybym nie wrócił... No dobra, na pewno wrócę.
Zaloguj się, aby obserwować
Obserwujący
0

5 komentarzy
Rekomendowane komentarze