[Recenzja] Left 4 Dead
Jestem osobą strachliwą. Zapytacie czemu w takim razie gram w L4D. Cóż, aby właśnie strach pokonać. Pierwsze wrażenie to był strach. Ale potem... zaciekawienie. Nie mogłem się powstrzymać (co prawda ściągnąłem gierkę, ale o kradziejowaniu zrobię osobny wpis). Okazało się, że nie taki diabeł straszny.
Ostrzeżenie za piractwo - Lord
Geneza
Wydarzenia rozgrywające się w grze przypominają dobre horrory z Żywymi Trupami w tytule. Ludzkość zaatakował tajemniczy wirus zamieniając ludzi w żądne krwi, nieumarłe bestie. Czwórka śmiałków stara się przeżyć inwazję plugawych istot dzięki pomocy otrzymywanej z zewnątrz. W czterech kampaniach (tytuł każdej z nich ma dwa konteksty, jeden odnośnie sytuacji, a drugi miejsca) staramy się dostać po kolei to tzw. Safe Room'ów, a w końcu do ostatecznego celu.

To raczej nie jest puszka z pasztetem
Z czym na zombiaka
Nie jest to gra czysto FPS'owa, ale strzela się tu dużo i przyjemnie. Do dyspozycji mamy shotgun, M16, Uzi, jeden rodzaj pistoletów (można mieć dwa na raz, ponadto amunicja do nich jest nigdy się nie kończy), a także snajperkę (nie pytajcie kto kazał ją umieścić w takiej dynamicznej grze). Nadto do dyspozycji jest także shotgun policyjny, który szybciej strzela kosztem zadawanych obrażeń. Eksterminacji truposzy możemy także dokonywać za pomocą butli gazowych, benzyny, a także koktajli Mołotowa i pikających bomb (które przyciągają na kilka sekund zombich i wybuchają). A więc jest czym wycinać bestie, ale trzeba je lepiej poznać...

Zenek, nie paraduj z gołą du*ą!
Mutant-adjutant
W grze jest także pięć 'elitarnych' zombiaków. Boomer to potężna kula mięcha swą wydzieliną przyciągająca inne trupy. Hunter jest zwinnym i skocznym dresiarzem, potrafi zaatakować znienacka. Smoker- wysoki mutas mający astmę i długi jęzor, którego używa do przyciągania swych ofiar. Niesamowicie trudnym przeciwnikiem jest Tank zbudowany wyłącznie z mięśni, potrafi ciskać samochodami i asfaltem, a gdy cię dorwie to nie masz szans. No i wreszcie Witch, małe emo-zombi, które w sekundę potrafi zmienić się we wściekłego potwora rozszarpującego wszystko na kawałki. Walka z tymi unikatami to test inteligencji gracza, a skoro już jesteśmy przy inteligencji...

Flame War wersja ścienna
SI czyli Sprytna Inteligencja
W L4D horda zdechlaków jest czymś więcej niż powolne, bezrozumne stwory. Walka z mini momentami bywa naprawdę wielkim wyzwaniem. Nie ma tu save'ów, a nawet checkpoint'ów, więc przez całą drogę trzeba być ostrożnym. Nie jest to CoDzik, w którym możesz sobie wczytać po raz setny jakiś save wiedząc gdzie i kto będzie stał. Tutaj za każdym nowym rozpoczęciem etapu każdy zombiak (a nawet niektóre itemy) będzie gdzie indziej niż wcześniej. Nigdy nie można być pewnym czy po absolutnym oczyszczeniu korytarza zza pleców nie wyskoczy ci jakiś trup. Dobrą umiejętnością jest ocenianie na podstawie muzyki czy zombiaki zaatakują (choć i tu czasem ucho zawodzi). Dla przetrwania ważne jest aby pozostać razem. Odosobnieni zapewne zostaną szybko zaatakowani przez jakiegoś zagubionego Huntera.

W godzinach nocnych lotnisko przeżywało prawdziwą inwazję
Co w grobie piszczy-Oprawa audiowizualna
Odgłosy, tak broni, postaci jak i zombiaków, są świetne. Oddają prawdziwy klimat świata opanowanego przez truposze. Odgłosy otoczenia i muzyka tylko potęgują poczucie niepewności. Grafika jest, moim zdaniem, bardzo dobra. Nie należy się spodziewać odblasków na każdej mokrej powierzchni i niesamowitych efektów świetlnych. Grafika jest dobra, solidna i tyle, ja osobiście nie mam jej nic do zarzucenia. Dzięki opcji natężenia ziarnistego obrazu uzyskujemy piorunujący efekt. Wymagania są małe (jak na dzisiejsze standardy).

Osiemnaste urodziny u kumpla były wyjątkowe
Ocena końcowa
Gra posiada zarąbisty wręcz klimat. Dzięki grze w sieci i LANie można razem z kumplami odesłać trupy do piekła. Dla fanów klimatycznych strzelanek, klimatów postapokaliptycznych i filmów Romero pozycja niemalże obowiązkowa!
+Grywalność
+Klimat
+Grafika
+Możliwość gry przez sieć
+Muzyka
+Wymagania
-Krótkie kampanie
-Za mało broni ręcznych
9+/10 oraz .:: |*JAKOŚĆ*| ::. by Rączka
"No Hope, No Cure, No Problem"

12 komentarzy
Rekomendowane komentarze