Skocz do zawartości

Nowy Kącik Yody

  • wpisy
    96
  • komentarzy
    128
  • wyświetleń
    3967

The Best of MSM IV

MajinYoda

471 wyświetleń

Po kilku tygodniach przerwy przyszedł czas na MSMa, nie sądzicie? :) Dziś zajmę się książką „Przestępczość nieletnich – teoria i praktyka” pod red. Sylwii Ćmiel (2012), a konkretniej artykułem „Realna i wirtualna rzeczywistość – agresywne zabawy i przestępstwa nieletnich w świecie wirtualnym” dra hab. Zdzisława Majchrzyka. Wpis nie będzie zbyt długi.

Na początku jest dość nudno… Autor trochę plącze się między agresją realną a wirtualną. Niemniej, kilka fragmentów udało mi się wyłuskać:

Cytat

(…)Gdy na rynku pokazała się gra komputerowa o nazwie PONG, była to pierwsza gra wideo, której można było używać dzięki ekranowi telewizyjnemu, Timothy Leary ogłosił ten wynalazek punktem zwrotnym kultury współczesnej: „była to pierwsza gra dziecięca, w której mogłeś sam poruszać przedmiotami na ekranie. Masz tutaj nowe pokolenie dzieci wzrastających w przekonaniu, że mogą zmieniać rzeczywistość ekranową (Rushkoff, 1966, s. 30).”

Ekhem… Pong nie był pierwszą grą video… chociaż, zależy jak na to spojrzeć…bo w końcu Nolan Bushnell „ukradł” pomysł na grę Ralphowi Baerowi, nie? :) (za: B. Kluska, Dawno temu w grach, 2008, s. 17). Dodatkowo, skoro PONG i jego… hmm… pierwowzór pojawiły się w 1972 roku, to czemu Autor cytuje tu tekst o pięć (!) lat starszy? Czyżby pan Rushkoff umiał podróżować w czasie?

Cytat

Zamiast pasywnego odbioru programu telewizyjnego, świat w ruchu, o którego kształcie można decydować, jakoś go projektować. Nikogo dzisiaj już nie dziwi krzyk w pokoju zniecierpliwionego dziecka ”dlaczego ten kościotrup nie wstaje”?, wiemy, że ta jawna dezaprobata wyraża gniew i zniecierpliwienie naszej pociechy, że nie może kształtować rzeczywistości na własną modłę.

Tu jest tekst ciut nowszy, z 1999 roku… I moja Mama by się wtedy zdziwiła, gdybym tak krzyknął… Choć zawsze sobie z Mamą żartujemy, że gdy w 2000 roku grałem w demo Quake III Areny (z botem), siedziała za mną i patrzyła mi w monitor. Nagle, całkiem przypadkowo, nacisnąłem spust celując w ścianę. Jaki był komentarz mojej Mamy? „Nie po ścianach! Nie marnuj amunicji!” :D.

Cytat

Dla tego dziecka jest oczywiste, iż bez trudu powinno tego dokonać, znajduje się wszak w świecie wirtualnym, odwracalnym, zatem i pełnym możliwości. Jest to świat ‘do manipulowania’, nie tylko do oglądania, a już na pewno nie do kontemplowania. Świat dla geniuszy, psychopatów i przeciętniaków w równym stopniu.

Eeee… a świat rzeczywisty też nie jest dla geniuszy, psychopatów i przeciętniaków? Co Autor sugeruje? :P

Później jest sporo nieprzydatnych (temu blogowi) zdań… ale jeden fragment przykuł moją uwagę, choć nie dotyczy gier:

Cytat

(…)Wielka Brytania żyła w 2007 r. tragedią państwa Jonem z Liverpoolu. Ich 11-letni syn został zastrzelony przez rówieśnika. W tym roku to już osiemnaste dziecko zamordowane na Wyspach. „Kula dosięgnęła chłopca na ulicy, kiedy wracał z treningu piłki nożnej. Morderca miał 13 lat i poruszał się rowerem typu BMX, strzelał z rewolweru… Zastrzelony chłopiec naraził się jednemu z lokalnych dziecięcych gangów… W miejscu zdarzenia wyrosła góra kwiatów i pluszowych misiów. Odprawiono msze, piłkarze miejscowego klubu, których 11 letni chłopiec był fanem grali z czarnymi opaskami… Zjawisko to wywołało panikę wśród rodziców. Do sprzedaży wprowadzono specjalne, chroniące dzieci przed ciosami noża i kulami kamizelki (podobnych używają żołnierze w Iraku)” (Rzeczpospolita, 27 sierpnia 2007).

Po kolei: przede wszystkim chłopiec nazywał się Rhys Jones (więc nie wiem skąd „Jonem”). Druga kwestia: te gangi dziecięce są straszne – zabijają bez mrugnięcia okiem! Szkoda tylko, że Autor nie zechciał zapoznać się z całą sprawą, a oparł swój tekst na doniesieniach medialnych tuż po zabójstwie… Ale ja się zapoznałem, korzystając z internetowych wydań brytyjskiej prasy. I zajęło mi to raptem 10 minut! Zacząłem, typowo, od Wikipedii (https://en.wikipedia.org/wiki/Murder_of_Rhys_Jones), potem  „The Telegraph", „BBC”... Krótko pisząc – jedenastolatek faktycznie zginął od kuli z S&M, ale za spust pociągnął… szesnastoletni wówczas Sean Mercer, członek jednego z lokalnych gangów (śmierć Rhusa była zresztą przypadkowa, ale to tak na marginesie). Coś się tu nie zgadza, prawda? Ale to by Autorowi do tezy nie pasowało, nie? Choć, w sumie, by pasowało… ale trzeba by było ruszyć się i poszukać… bo w 2012 roku przecież internet w wiadrach trzeba było do domu nosić :P.

Cytat

A my w szkołach, na zebraniach rodziców, w parlamencie ciągle o mundurkach szkolnych. Wygląda na to, że trzeba przyjąć narzucony przez rzeczywistość inny strój, chroniący dzieci przed agresją – i jego ceny nikt nie będzie kontestował.

Spodobał mi się ten fragment – tylko dlatego go wrzuciłem :P. Zwyczajnie nie wiem co wnosi do całości tekstu – jaki „inny strój” Autor ma na myśli? Czemu nie rozwinął swojej wypowiedzi?

Dobra, czas wrócić do interesujących nas treści:

Cytat

Wśród gier komputerowych zawierających komponent agresji wymienia się m.in. gry symulacyjne, gry przygodowe, wyścigi, strzelanki, gry strategiczno-wojenne lub ekonomiczne. Ich zawartość nie jest obojętna dla gracza, zwłaszcza dla myślenia, odczuwania, systemu wartości, decyzji i podejmowanych zachowań.

Oj tak, zawsze po pograniu w Cities: Skylines mam ochotę komuś dać po gębie :D.

Cytat

Agresja obecna w grach komputerowych wbudowana jest w ich reguły oraz każdorazowo nagradzana poczuciem sukcesu. Niepodejmowanie przemocy uniemożliwia kontynuowanie gry i prowadzi do porażki. Natomiast zabijając przeciwników, grający zyskuje „nowe życie”, co umożliwia mu dalszą grę i ponowne zabijanie, za które nie otrzymuje żadnych kar, lecz atrakcyjne premie.

Już o tym tyle razy o tym pisałem… nie będę się powtarzać, dobrze? („Nowe życie” w 2012 roku – serio, Panie Badaczu?)

Cytat

„Wirtualna śmierć” wprowadza jednocześnie w podświadomość gracza poczucie swej relatywności, bezbolesności, a nawet odwracalności, w związku z czym traci nie tylko swą naturalna grozę (majestat śmierci), lecz staje się widowiskowo atrakcyjna i nabiera wymiaru przygodowego.

Autor aż pogrubił ten tekst, by rzucił się w oczy – więc i ja tak zrobiłem. Owszem, gracze zapewne mają poczucie odwracalności wirtualnej śmierci – bo jest… wirtualna. Ale spychologia przecież wie, co siedzi w głowie każdego gracza, prawda? :)

Cytat

Uzależnienie osiągnięcia sukcesu od stosowania przemocy i zabijania przeciwników sprawia, że akty brutalnej agresji stają się warunkiem skutecznego działania i tym samym zyskują pozytywne znaczenie.

W przeciwieństwie do szachów, gdzie wcale nie biją się między sobą figury, wojen – gdzie ludzie się nie mordują – czy nawet pełna dobra literatura i sztuka  (danse macabre, na przykład).

kgVOuRv.jpg

Źródło: Memegenerator.net

Ale to gry są złe…

Cytat

W wielu filmach dla dzieci skrajnie agresywny sposób postępowania w sytuacjach trudnych (miażdżenie kończyn, spalenie przeciwnika itp.) uczą najmłodszego widza, w jaki sposób można odnieść sukces, zachowując się agresywnie. Horrory, brutalne bajki z gatunku science fiction, seriale animowane uczą najmłodszych, jak osiągnąć sukces w szkole, domu czy na boisku, jak pokonać przeciwnika: trzeba go uderzyć, kopnąć, a najlepiej zabić. Horrory pełne są scen wydłubywania oczu, grzebania w ludzkim mózgu itp. Jest także najprostszym sposobem na wywoływanie nocnych koszmarów. Zwykle silne emocje i uczucia, jakich doświadczają młodzi odbiorcy, przekształcają się w długotrwałe stany ogólnego zmęczenia i rozdrażnienia, powodują zniechęcenie i agresję.

Tu mnie Autor zaskoczył - nagle filmy oberwały :O. Ale zastanawiają mnie dwie rzeczy: 1. kto przy zdrowych zmysłach pozwala dzieciom oglądać horrory (i dlaczego Autor nie pisze o głupocie rodziców w tym przypadku?)? 2. czym są bajki s-f?

I na tym lepiej zakończę :).



2 komentarze


Rekomendowane komentarze

Cytat

Wśród gier komputerowych zawierających komponent agresji wymienia się m.in. gry symulacyjne, gry przygodowe, wyścigi, strzelanki, gry strategiczno-wojenne lub ekonomiczne. Ich zawartość nie jest obojętna dla gracza, zwłaszcza dla myślenia, odczuwania, systemu wartości, decyzji i podejmowanych zachowań.

Tak, bo we wszysthich ścigałkach nie chodzi o to, żeby jak najszybciej dojechać do mety, tylko żeby wypchnąć wszystkich z toru...

Cytat

Agresja obecna w grach komputerowych wbudowana jest w ich reguły oraz każdorazowo nagradzana poczuciem sukcesu. Niepodejmowanie przemocy uniemożliwia kontynuowanie gry i prowadzi do porażki.

Bo urwane przednie skrzydło i wygięty wahacz wcale nie pogarszają prowadzenia się auta, a wręcz je polepszają. Seems legit.

Cytat

Natomiast zabijając przeciwników, grający zyskuje „nowe życie”, co umożliwia mu dalszą grę i ponowne zabijanie, za które nie otrzymuje żadnych kar, lecz atrakcyjne premie.

ZWYCIĘSTWO TO ŻYCIE!!!

Cytat

Ale zastanawiają mnie dwie rzeczy: 1. kto przy zdrowych zmysłach pozwala dzieciom oglądać horrory (i dlaczego Autor nie pisze o głupocie rodziców w tym przypadku?)? 2. czym są bajki s-f?

1. Eee... Spycholodzy?

2. Pierwsza rzecz, która przychodzi mi do głowy, to "Gwiezdne Wojny".

  • Upvote 1

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza
18 minut temu, Pawcio7327 napisał:

Tak, bo we wszysthich ścigałkach nie chodzi o to, żeby jak najszybciej dojechać do mety, tylko żeby wypchnąć wszystkich z toru...

Oczywiście - to wszyscy wiedzą.

19 minut temu, Pawcio7327 napisał:

Bo urwane przednie skrzydło i wygięty wahacz wcale nie pogarszają prowadzenia się auta, a wręcz je polepszają. Seems legit.

A najgorsze jest to, że o tym nie piszą w instrukcji :(.

20 minut temu, Pawcio7327 napisał:

2. Pierwsza rzecz, która przychodzi mi do głowy, to "Gwiezdne Wojny".

Tak szczerze, to o tym początkowo pomyślałem. "Wojny Klonów" bodaj się ta seria nazywała. Tak samo jak "Ben10". Ale czy można to nazwać bajką? To raczej seriale animowane skierowane do nastolatków (w sensie 11-14 lat). A "bajki" kojarzą się raczej z czymś dla młodszych osób. W sumie to zależy jaką definicję przyjąć - a Autor tego nie zrobił...

Swoją drogą - ostatnio na tym e-sportowym kanale Polsatu zauważyłem, że leci "Dragon Ball Super" -  w dodatku scena z Friezą torturującym Gohana i zabijającym Piccolo. Trochę mnie zaskoczyło, że leci to w paśmie porannym ze znaczkiem "od 7 lat" :O. Wyjdę na hipokrytę, bo DBZ oglądałem mając lat 9, ale raczej nie pozwoliłbym swojemu siedmioletniemu dziecku oglądać DBS...

  • Upvote 1

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×