Jump to content
Sign in to follow this  
  • entries
    17
  • comments
    21
  • views
    3,768

Najpopularniejsza Niepopularna Muzyka - Dyscyplina Dowolna

STARKILLERfez

608 views

NPoZbfl.jpg

Od premiery pierwszej gry z dźwiękiem minęło już wiele czasu. Mowa tu o prostej melodii w stylu Chiptune (grana na układach scalonych) występującej w arkadówce Gun Fight z 1975 roku. Poprzez następne lata muzyka rozwijała się coraz bardziej. Artyści od Hirokazu Tanaki, aż do popularnego dziś Harrego Gregsona Williamsa sprawiali, że w gry nie tylko się grało - ale także słuchało. W licznych produkcjach wykorzystywano praktycznie wszystkie gatunki muzyczne. Electro, epic, rock, folk, jazz czy jeszcze inne style; jedne z większym, inne z mniejszym powodzeniem. Muzyka potęguje nasze odczucia i nawet kiepskiej produkcji potrafi dodać element zachęcający do rozgrywki. Niektóre dobrze dopasowane do sytuacji melodie potrafią wycisnąć nam łzy z oczu - inne sprawić, że na naszej twarzy zagości szczery uśmiech.

BRgEtNK.jpg

Oprócz takich gatunków jest jednak jeden, bez którego prawie żadna gra i film się nie obejdzie. Żaden z tych wytworów naszej kultury nie byłby kompletny, nie oglądałoby i nie grałoby się w niego tak przyjemnie. Najczęściej jej nie zauważamy, ale ona cały czas tam jest i buduje klimat w równym stopniu co grafika i narracja.

Mowa o muzyce z gatunku ambientu. Jest to gatunek, który całkowicie różni się od reszty. Utwory tego rodzaju nie rozwijają się tak jak cała reszta muzyki, nie mają momentu kulminacyjnego, nie dążą do wielkiego finału. Posiadają one luźną strukturę, a jedyne zmiany jakie zachodzą w melodii to delikatne zmiany barwy dźwięku. Jest to muzyka tak oszczędna, iż zaliczana jest do minimalizmu muzycznego i muzyki eksperymentalnej. Mimo to każdy utwór tego gatunku potrafi zawrzeć w sobie odmienny styl. Może być inspirowany skandynawską muzyką folkową, electro w stylu science fiction, czy westernami. Oprócz głównej melodii wplecione są w nie często dźwięki powiewów wiatru lub szelestu liści.

Jedno jest pewne - bez ambientu gry nie byłyby takie jak dziś. Możemy to zaobserwować w praktycznie każdej produkcji. Skyrim, Fallout, Mass Effect, Deus Ex, Stalker. Można tak wyliczać w nieskończoność, a każda z tych gier ma przecież inny styl, więc muzyka również jest diametralnie różna pomimo wspólnego gatunku.

Wędrując przez świat Skyrima w uszach będziemy mieć spokojne i statyczne melodie w klimatach mroźnego fantasy. Podróżując po Cytadeli w Mass Effect dookoła będziemy słyszeć delikatne elektroniczne dźwięki. Przemykając się między osłonami w Deus Ex towarzyszyć nam będą ciche melodie w klimatach cyberpunku.

Dzięki ambientowi łatwiej wczuwamy się w atmosferę gry, a obcowanie z nią jest przyjemniejsze.

xrXSzi8.jpg

Pomimo tak wielkiego znaczenia praktycznie nigdy nie słuchamy tej muzyki ani nawet nie znamy żadnych wykonawców. Pewnie ktoś spyta czy właściwie warto; skoro muzyka ta służy głównie do budowania klimatu.

Zdecydowanie warto. Ideą tego gatunku było właśnie towarzyszenie nam w prawie każdym momencie naszego życia. Muzyka ta miała być wręcz kolejnym meblem w naszym mieszkaniu. Miała uspokajać, motywować do działania lub wprawiać nas w specyficzny nastrój.

Dlaczego nie mielibyśmy się czuć jak w trakcie przemierzania radioaktywnych pustkowi także poza czasem spędzonym na graniu na komputerze lub konsoli?

Muzyka ta mogłaby być również świetnym dodatkiem do czytania dobrej książki lub leżenia w łóżku w stanie półowicznego snu. Znalawszy się w jej objęciach możemy również bardziej się skupić, ponieważ nie przykuwa ona naszej uwagi tak jak dźwięki otoczenia. Skoro działa to w świecie gry lub filmu - będzie działać również w świecie realnym.

Oprócz tego gdy jednak skoncentrujemy się na tych dźwiękach szybko odkryjemy ich wewnętrzne piękno płynące ze spokoju i jednostajności. Mimo braku zmian w utworze może on wciągnąć bardziej niż wieloelementowe ballady.

Czasami więc gdy z naszego domu wyniosą się choć na chwilę domownicy lub będziemy się kłaść do łóżka załóżmy słuchawki i włączmy jakiś długi ambientowy utwór. Doceńmy muzykę, która całkowicie zmienia nasze postrzeganie otoczenia mimo prostej struktury i braku jakiegokolwiek tekstu. Na pewno będzie to bardzo przyjemnie spędzony czas.

2RiZAF3.jpg



5 Comments


Recommended Comments

Pomimo tak wielkiego znaczenia praktycznie nigdy nie słuchamy tej muzyki ani nawet nie znamy żadnych wykonawców.

Pudło, czytając te słowa mam na uszach słuchawki z soutrackiem z Alien Isolation i z tego co piszesz i co właśnie słyszę to jest z pewnością abient. Już któryś dzień z rzędu przesłuchuję różne sountracki, zacząłem od Hotline Miami 2, było Everybody Gone to the Rapture, był nawet mr Robot i jeszcze kilka których nie pamiętam.

Share this comment


Link to comment

<p class='citation'>Cytuj</p><div class="blockquote"><div class='quote'>P<span style='font-family: tahoma, helvetica, arial, sans-serif'>omimo tak wielkiego znaczenia praktycznie nigdy nie słuchamy tej muzyki ani nawet nie znamy żadnych wykonawców. </span></div></div>Pudło, czytając te słowa mam na uszach słuchawki z soutrackiem z Alien Isolation i z tego co piszesz i co właśnie słyszę to jest z pewnością abient. Już któryś dzień z rzędu przesłuchuję różne sountracki, zacząłem od Hotline Miami 2, było Everybody Gone to the Rapture, był nawet mr Robot i jeszcze kilka których nie pamiętam.

No to propsuje i mam nadzieję, że jeszcze więcej osób przekona się do tej muzyki :D

Share this comment


Link to comment

Szczerze mówiąc, ostatnio słucham praktycznie tylko muzyki z gier. Także z wymienionego Deus Exa, który ma chyba najlepszy cyberpunkowy soundtrack spośród wszystkich pozycji tego... gatunku, nurtu? Za to spokojna muzyka ze Skyrima jest świetna np. do czytania. Sam mimo wszystko wolę raczej coś bardziej energicznego (choć też przygrywającego podczas eksploracji np. w obu częściach Xenoblade'a. Np. to:

), ale muzyka growa jest na tyle bogata, że można znaleźć coś na każdą okazję i humor.

W ogóle sądzę, że muzyka jest bardzo ważną częścią większości gier, ale poświęca jej się mało uwagi. Chyba głównie z powodu tego, że trudno się o niej pisze, a mało która osoba pisząca o grach zna się na tym. Zawsze mam z tym w swoich tekstach spory problem.

Share this comment


Link to comment

Szczerze mówiąc, ostatnio słucham praktycznie tylko muzyki z gier. Także z wymienionego Deus Exa, który ma chyba najlepszy cyberpunkowy soundtrack spośród wszystkich pozycji tego... gatunku, nurtu? Za to spokojna muzyka ze Skyrima jest świetna np. do czytania. Sam mimo wszystko wolę raczej coś bardziej energicznego (choć też przygrywającego podczas eksploracji np. w obu częściach Xenoblade'a. Np. to: <a href='https://www.youtube.com/watch?v=tfuoUv5YMN0' class='bbc_url' title='Zewnętrzny link' rel='nofollow external'>https://www.youtube....h?v=tfuoUv5YMN0</a>), ale muzyka growa jest na tyle bogata, że można znaleźć coś na każdą okazję i humor.

W ogóle sądzę, że muzyka jest bardzo ważną częścią większości gier, ale poświęca jej się mało uwagi. Chyba głównie z powodu tego, że trudno się o niej pisze, a mało która osoba pisząca o grach zna się na tym. Zawsze mam z tym w swoich tekstach spory problem.

No fakt, opisywanie muzyki to dość spory problem często. Grafikę lub grywalność o wiele łatwiej opisać :D

Share this comment


Link to comment

Parę miesięcy temu wałkowałem grową muzykę na Spotify. Potem przeszedłem na muzykę filmową, ale wyszedł debiut Batushki, więc wszystko inne poszło w odstawkę.

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.