ReadyToFallBlog

  • wpisy
    19
  • komentarzy
    112
  • wyświetleń
    11609

Doktorze, ratuj!

ReadyToFall

327 wyświetleń

f44b1814c13618636b35883ab9d432e80b1dc9fa.jpg

Chciałbym napisać, że cały ?Doktor Sen? Kinga to taki trochę ?Enter Sandman*? Metalliki ? ciężki, klimatyczny skurczybyk. Jednak to porównanie bardziej pasowałoby do poprzednika ?Doktora?? ? ?Lśnienia?. Sam King mówi o tym, że ?Lśnienie? i ?Doktor Sen? to książki pochodzące od trochę innego autora. To pierwsze napisał alkoholik, a to drugie napisał człowiek, hmm? szczęśliwy?

Osobiście nie życzę Kingowi źle, niech mu się wiedzie i szczęści, ale wydaje mi się, że w całym tym szczęściu i sielance istnieje cały problem. Wszystko to przelewa się na papier, na jego książki. W ?Doktorze? czuć klimat, ale jest to klimat nowych książek Kinga, które zalatują, o ironio, lekkością. Pomysły Kinga są naprawdę ciekawe, typowe tylko dla niego, wydawać by się mogło, że jest w nich materiał idealny na mocną, oldschoolową powieść, ale niestety potencjał nie zostaje wykorzystany.

King w swojej powieści wyjaśnia co stało się z Danem Torrancem ? synem Jacka z ?Lśnienia?. Mówi się, że niedaleko pada jabłko od jabłoni, w tym przypadku było podobnie, lecz nie do końca, gdyż Dan zdołał się otrząsnąć z alkoholowego nawyku. Mimo to często przeczytamy przemyślenia Kinga na temat alkoholizmu oraz ?przeżyjemy? niejedno spotkanie AA wraz z Danem. Główny temat przewodni stanowi jednak to, co w tej książce jest najlepsze ? dar jasności. Dan pomimo swojej dojrzałości nie stracił swojego daru, który z resztą chciał zagłuszyć przy pomocy alkoholu, z biegem lat jego jasność jedynie delikatnie zbladła. Dzięki temu poznał wyjątkowo mocno jaśniejącą dziewczynkę ? Abrę. Abra od najmłodszych lat była dzieckiem niezwykłym, telepatia, telekineza czy przewidywanie najbliższej przyszłości było czymś całkiem normalnym w jej życiu, na tyle, że zdołała przyzwyczaić do tego swoich rodziców. Jako inteligentna i ciekawska dziewczynka dzięki swojemu nietypowemu darowi wpadła w kłopoty. Ukazała swoją jasność Prawdziwemu Węzłowi, który żywi się nią (jasnością), przez co ?ludzie? należący do Prawdziwego Węzła są długowieczni. Dla Prawdziwego Węzła nastały ciężkie czasy, w których każda okazja pożywienia się jest na wagę złota, dlatego Abra jest dla nich jak ?wygrana w totka?. Od tego momentu rozpoczyna się polowanie na Abrę, walka toczy się zarówno w umysłach Abry i Rose Kapelusz ? przywódczyni PW, jak i na płaszczyźnie realnej. Jest to klasyczna walka dobra ze złem, walka kilkunastoletniej dziewczynki, której na pomoc przychodzą: Dan, emeryt Billy, doktor John oraz ojciec David, przeciwko Prawdziwemu Węzłowi ? bandzie pozorowanych, kilkuset letnich emerytów. Coś takiego mógł wymyślić tylko King. Za to należą się brawa.

Braw ode mnie niestety jednak King nie dostanie za wykonanie oraz kreację bohaterów. Ustalmy jedno ? mistrz jest mistrzem - wiadomo, profanacji nie będzie. Jest jednak coś we współczesnym kreśleniu bohaterów i klimatu, co mocno zmienia moje podejście do książki oraz jej odbiór. Mogą to być źle dobrani bohaterowie, o łagodnym, dowcipkowatym sposobie bycia. Kolejny już raz King stosuje postać emeryta, starca, który zgrywa bohatera. Pierwsze skojarzenia jakie mnie dopadają na myśl o staruszkach: Billym Freemanie z ?Doktora?? lub Billu Hodgesie z ?Pana Mercedesa? to staruszkowie z familijnego, niedzielnego filmu komediowego, którzy starają się udowodnić, że jeszcze coś znaczą. Kiedy dodamy do tego dość przypadkową postać doktora Johna i ojca Abry, to powoli tworzy nam się parszywa, każualowata ekipa wsparcia.

Robiąc notatki potrzebne do napisania tej recenzji, napisałem, że początek jest lekko przynudny, przydługi i brakuje jakiejś akcji ? głównie królowały opisy obyczajowe. Zaznaczyłem 105 stronę, ot tak, żeby zobaczyć jak długo King będzie trzymał mnie w tej niezręcznej sytuacji. Z wielkim bólem dopisałem ?strona 200 ? wciąż?, ze łzami w oczach i bólem serca nakreśliłem kolejne trzy cyfry ? 310. Zaniechałem dalszych badań i obserwacji, gdyż coś zaczęło się dziać, ale na Boga, to połowa książki! Połowa książki bez zakreślonej konkretnie osi fabularnej, bez konkretnego problemu i zadania. Kiedy nastąpiła wyczekiwana akcja i konkretne działania, byłem już zbyt głodny by w pełni móc cieszyć się tym, co mam.

Wypadałoby jeszcze zahaczyć o korelację między ?Lśnieniem?, a ?Doktorem Snem?. To zdanie ma dość niechlujny i przypadkowy wydźwięk, bo taka relacja zachodzi też pomiędzy wspomnianymi książkami. Istnieje kilka nawiązań, ale właściwie to tyle. Z pewnością znajomość ?Lśnienia? nie jest niezbędna, by móc cieszyć się (lub nie) ?Doktorem??. Czytanie obu tych książek, w odwrotnej kolejności również nie gryzie się jakoś specjalnie, poza zdradzeniem finału ?Lśnienia?. Jednak czy pozostała część tego kultowego horroru nie jest mimo to warta przeczytania? Mówiąz już o nawiązaniach, King zaczął wspominać o dziełach dzisiejszej popkultury takich jak: Gra o Tron, Harry Potter (?Doktor Sen? w niektórych aspektach jest do niego podobny), Władca Pierścieni czy Synowie Anarchii, co cieszy.

Pomimo moich gorzkich słów, które przeważały w recenzji, czytelnik wciąż sporo otrzymuje od mistrza gatunku. Może nie tyle, co na przykład po przeczytaniu kolosalnego, kultowego ?To?, które może na własny sposób zmienić sposób patrzenia na przeszłość, ale wciąż jest to cenny prezent. Z resztą zapewne każdy może odebrać tę książkę inaczej i co innego z niej wyciągnąć ? a jestem pewien, że jest co. Bo właśnie to w Kingu jest piękne, może straszyć, może nudzić, może napisać fenomenalną książkę, albo wprost przeciwnie, ale zawsze jest w niej coś, co zapamiętujemy, choćby to jedno przemyślenie, choćby to jedno zdanie.

*Skojarzenia nasuwają się same z oczywistych względów ? Sandman to postać, która sypie piachem w oczy ludzi, przez co zasypiają. Dan Torrance ma z nim coś wspólnego.


1


0 komentarzy


Brak komentarzy do wyświetlenia

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz