Jump to content
  • entries
    20
  • comments
    162
  • views
    20,645

Dystrybucja cyfrowa zbawieniem dla graczy PC my ass.


Darkstar181

1,057 views

 Share

520244785.jpg

Dystrybucja cyfrowa, z "cudownym" system Steam na czele miała położyć kres piractwu, spowodować znaczny spadek cen gier PC (bo nie trzeba produkować pudełek, tłoczyć płyt, mniejsze koszta w zakresie logistyki, itp), zapewnić graczom wygodę, zakończyć wszelkie wojny prowadząc do wiecznego pokoju i dobrobytu, przygotowując ludzkość do ponownego nadejścia Mesjasza i Ostatecznego Zbawienia.

Co za stek bzdur.

Dobra, przyznam że w okresie wielkich promocji jakimi są różne zimowo-letnio-wszystkichzmarłych wyprzedaże na różnych portalach (nie tylko w serwisie Steam) sporo gierek można dorwać naprawdę tanio, nawet pół-darmo.

Szkoda że często na takie przeceny ulubionych tytułów trzeba czekać od jednego roku do dwóch lat, bo obecne kwoty jakie trzeba uiścić za premierowe wydania są horrendalne. Oczekujesz na taką Metal Gear V: Phantom Pain, albo Gta V kilkanaście dobrych miesięcyt (żeby tylko tyle) a potem bam! - płać 180 zł ! Za kluczyk, bez płyty i pudełka (często będzie to nawet więcej niż 180zł) a jak zamówisz "tradycyjne" wydanie, to jeszcze kurier sobie co nieco policzy.

Ja wiem że skoro człowiek jest zdecydowany na nabycie konkretnego tytułu ,a w podanych wyżej przykładach dodatkowo bardzo dobrego i dopracowanego, (w erze wydawania niedokończonych crapów w pełnej cenie miło zobaczyć skończony produkt) jest w stanie uzbierać przez te 2-3 lata ok. 200 zł ale nie o to chodzi.

180 zł to już kwota niebezpiecznie bliska cenom gier konsolowych. Przez długi czas tanie granie na komputerach osobistych (pomijając kupno podzespołów do bardziej wymagających gier) było domeną rynku PC i jednym z kluczowych argumentów by pozostać przy blaszaku zamiast konsoli (obok możliwości znacznej modyfikacji gier)

No to ja się pytam, co się u diabła stało !? Gdzie te niziutkie ceny elektronicznej rozrywki, spowodowanych brakiem konieczności produkcji pudełek, i ich transportu do sklepu !?

Ano w rzyci. Dystrybucja cyfrowa nigdy nie miała prowadzić do mniejszego zarobku producentów zakończyć ery piractwa, które nadal ma się dobrze, i to nie bez powodu. Faktycznie, mówiono o udogodnieniach dla klientów w zakresie zakupów, i to się udało. Klient nie musi ruszać tyłka na drugi koniec miasta, wystarczy przelew internetowy. Ale niskich cen nie uświadczymy poza promocjami. Doświaczymy natomiast ich sukcesywnego wzrostu.

Naprawdę sądziliście że np. EA wyceniała by swoje tytuły niżej, bo dystrybucja kluczy jest tańsza od nośników z opakowaniem ? Dragon Age: Inkwizycja, premierowa cena na Origin tylko 179 zł ! Możecie też nabyć edycję specjalną (to już nawet nie kolekcjonerską, duh) z żałosnymi DLC i pierdołami za 219 zł. Łaskawie po niemal 9 miesiącach od daty premiery można ją obecnie nabyć za "jedyne" 89 zł.

Nie jeden raz była mowa że w Polsce jest i tak taniej... czyżby ? Gta V można dorwać już za 40 euro (nówka), na nasze polskie złote coś koło 180 zł, tyle że bez region locka który chętnie Muve rozdaje swym wydaniom. Phantom Pain ? Da się wyrwać za 38 eurosów, względnie 45. Też blisko polskiej cenie.

No ale może kwoty konsolowych wydań znacznie się różnią ? A gdzie tam ! Za Mgs 5 na PS4 zapłacicie u nas 249 zł. Zachód w dolarach coś koło 60 dolców (na nasze nieco mniej niż 240 zł)

Wygląda na to że wydawcy ostatecznie zadecydowali że pora zbliżyć ceny gier PC do ich wersji konsolowych. To nie jest tylko kwestia biednej Polski, bo zachodni gracze też to zauważyli (zwłaszcza ci starszej daty którzy pamiętają obiecanki w postaci tańszych gier w dystrybucji cyfrowej). Takie plotki chodzą zresztą od dwóch-trzech lat (ponoć jeden z przedstawicieli EA stwierdził że czas skończyć z przyzwyczajaniem graczy PC do niższych cen, ale nie mogę znaleźć tej wypowiedzi, choć pamiętam że ją w niektórych polskich serwisach informacyjnych faktycznie przytaczano)

Osobiście jestem tym mocno wku... zdegustowany. Wchodzę sobie po targach gamescom 2015 na znany polskim graczom sklep (ostatnio odnowiony) żeby posprawdzać ceny pre-orderów interesujących mnie gier, a tu szok i niedowierzanie. Fallout 4 - 179 zł. Metal Gear Solid V- 179zł. Gta V- cena nadal na poziomie 179 zł. Aha, no i kody rabatowe tym razem obniżają ceny jedynie o 20 %, nie tak jak kiedyś - 40 %. W innych sklepach tak samo albo i gorzej. Sprawdziłem czy to na pewno wersje PC, no i owszem, zgadza się.

Dystrybucja cyfrowa nie miała obniżyć cen. Miała wyeliminować drugi obieg, sprzedaż używanych gier. Przypisujesz ją do swego konta w danym systemie, i koniec. Albo sprzedajesz nielegalnie konta z paroma tytułami (lub jednym, jeśli przezornie dla każdego tworzysz osobne ) albo musisz się pogodzić z faktem, że ani razu po nacieszeniu się daną produkcją nikomu jej nie odsprzedasz, żeby chociaż trochę pieniędzy się zwróciło.

Może to i dobrze. Większość obecnych gier i tak jest skopanych w momencie premiery, i trzeba czekać aż zostaną naprawione,ale kasy w żadnej części nikt Wam nie zwróci. Ile zapłaciłeś, tyle zapłaciłeś, a teraz czekaj aż łaskawie połatają tytuł...albo i nie. Lepiej poczekać jeszcze kilka miesięcy i nabyć grę z 10 patchami, oraz za niższą cenę. Bo inaczej narażacie się na podobny numer z Batman: Arkham Knight albo TW: Rome 2.

 Share

11 Comments


Recommended Comments

Nie wydałem na gry więcej niż 20$ od bardzo długiego czasu a i tak biere na co mam ochotę, a fakt że mogę pobrać grę indie przez GoG albo Steam na inny pecet jest świetne. Kupowanie w momencie premiery to proszenie się o kopa w portfel.

  • Upvote 7
Link to comment

Niektóre gry mają taki wymagania że na kompa trza wydać fortunę, jak cię stać na kompa to czemu nie na gre ... ehhh tylko Putin może rozwiązać ten problem

  • Upvote 1
Link to comment
Oczekujesz na taką Metal Gear V: Phantom Pain, albo Gta V kilkanaście dobrych miesięcyt (żeby tylko tyle) a potem bam! - płać 180 zł ! Za kluczyk, bez płyty i pudełka

Czyli dokładnie tyle samo, co za preorder pudełkowej wersji. Z instrukcją w postaci świstka papieru i pudełkiem, które będzie się potem kurzyć na półce...

spowodować znaczny spadek cen gier PC (bo nie trzeba produkować pudełek, tłoczyć płyt, mniejsze koszta w zakresie logistyki, itp)

Znaczny? Serio? Kawałek plastiku to kilkanaście groszy przy masowej produkcji, tak samo ulotka na okładkę i instrukcja. Płyta to kolejne kilkanaście groszy. A dowóz? Zamienia się w prowizję steamową. Gry to nie książki, gdzie koszt produkcji egzemplarza jest stosunkowo dużą składową całej ceny. PRZEDE WSZYSTKIM wyprodukowanie danych do nagrania i reklama kosztują dużo pieniędzy. Przy książkach autor kosztuje dużo mniej, niż drukarnia czy edytor...

Gdzie te niziutkie ceny elektronicznej rozrywki, spowodowanych brakiem konieczności produkcji pudełek, i ich transportu do sklepu !?

Steam Sales, Humble Bundle etc. A jak chcesz na premierę, cóż nie da się. Porzućmy komunały. W okresie największego zainteresowania, kiedy trzeba odzyskać zainwestowane w grę pieniądze, gry będą kosztować tyle, za ile się sprzedadzą odpowiednio.

Nawet jeżeli na dystrybucji cyfrowej wydawca trochę oszczędzi i wyceni mimo to jak pudełko to będzie więcej zarabiać na egzemplarzu, szybciej wyrobi prognozy i szybciej będzie skłonny do promocji...

No i najzabawniejszy dla mnie fragment tekstu:

Za Mgs 5 na PS4 zapłacicie u nas 249 zł. Zachód w dolarach coś koło 60 dolców (na nasze nieco mniej niż 240 zł)

Lel, ten tekst to stek bzdur. Zero wnikliwego spojrzenia. Jak chcesz, żeby było taniej to napisz do rządu, bo to akurat tutaj jest to wina naszych fajnych, dość sporych podatków.

Wchodzę sobie po targach gamescom 2015 na znany polskim graczom sklep (ostatnio odnowiony) żeby posprawdzać ceny pre-orderów interesujących mnie gier, a tu szok i niedowierzanie. Fallout 4 - 179 zł. Metal Gear Solid V- 179zł. Gta V- cena nadal na poziomie 179 zł.

A z tym pisz do Unii i zapytaj ich, dlaczego chcą ujednolicenia cen cyfrowych towarów. Tu jesteś świadkiem pierwszych konsekwencji pomysłów europarlamentarzystów.

trzeba czekać aż zostaną naprawione,ale kasy w żadnej części nikt Wam nie zwróci

Jak ktoś olewa jakiekolwiek recenzje i po prostu od razu biegnie kupić to jakoś mi go nie żal. Ba, taki ktoś tylko psuje rynek, bo pokazuje wydawcom, że na takich oszustwach da się zarobić. Jakby taki ktoś przewałkował X recenzji i się dobrze zastanowił, wydawca widziałby, że taka polityka się nie opłaca...

  • Upvote 2
Link to comment

Zawsze możesz kupować tytuły mniejsze, ale tańsze, a jednocześnie dużo ciekawsze niż te wielkie i znane, które kurczowo trzymają się tego, co się sprawdziło, przez co w zasadzie nie ewoluują w obawie przed utratą fanów i popularności. Albo poczekać na przeceny. W obu przypadkach dystrybucja cyfrowa jest bardzo pomocna.

Link to comment

Mało da się z tego tekstu zrozumieć, bo zjadasz słowa. A i z nimi za dużo sensu to nie ma.

Ale do bełkotu Guillemtoa jeszcze trochę Ci brakuje - http://www.gamespot....n/1100-6428760/ tongue_prosty.gif

Faktycznie trochę ich pozjadałem, powinienem był opublikować go później. Śpieszyłem się i diabli wzięli to wszystko :D

Ale zrozumieć to moim zdaniem się da, jakoś inni nie mieli problemu z rozczytaniem :D

Link to comment

Cytuj

Oczekujesz na taką Metal Gear V: Phantom Pain, albo Gta V kilkanaście dobrych miesięcyt (żeby tylko tyle) a potem bam! - płać 180 zł ! Za kluczyk, bez płyty i pudełka

Czyli dokładnie tyle samo, co za preorder pudełkowej wersji. Z instrukcją w postaci świstka papieru i pudełkiem, które będzie się potem kurzyć na półce...

Cytuj

spowodować znaczny spadek cen gier PC (bo nie trzeba produkować pudełek, tłoczyć płyt, mniejsze koszta w zakresie logistyki, itp)

Znaczny? Serio? Kawałek plastiku to kilkanaście groszy przy masowej produkcji, tak samo ulotka na okładkę i instrukcja. Płyta to kolejne kilkanaście groszy. A dowóz? Zamienia się w prowizję steamową. Gry to nie książki, gdzie koszt produkcji egzemplarza jest stosunkowo dużą składową całej ceny. PRZEDE WSZYSTKIM wyprodukowanie danych do nagrania i reklama kosztują dużo pieniędzy. Przy książkach autor kosztuje dużo mniej, niż drukarnia czy edytor...

Cytuj

Gdzie te niziutkie ceny elektronicznej rozrywki, spowodowanych brakiem konieczności produkcji pudełek, i ich transportu do sklepu !?

Steam Sales, Humble Bundle etc. A jak chcesz na premierę, cóż nie da się. Porzućmy komunały. W okresie największego zainteresowania, kiedy trzeba odzyskać zainwestowane w grę pieniądze, gry będą kosztować tyle, za ile się sprzedadzą odpowiednio.

Nawet jeżeli na dystrybucji cyfrowej wydawca trochę oszczędzi i wyceni mimo to jak pudełko to będzie więcej zarabiać na egzemplarzu, szybciej wyrobi prognozy i szybciej będzie skłonny do promocji...

No i najzabawniejszy dla mnie fragment tekstu:

Cytuj

Za Mgs 5 na PS4 zapłacicie u nas 249 zł. Zachód w dolarach coś koło 60 dolców (na nasze nieco mniej niż 240 zł)

Lel, ten tekst to stek bzdur. Zero wnikliwego spojrzenia. Jak chcesz, żeby było taniej to napisz do rządu, bo to akurat tutaj jest to wina naszych fajnych, dość sporych podatków.

Cytuj

Wchodzę sobie po targach gamescom 2015 na znany polskim graczom sklep (ostatnio odnowiony) żeby posprawdzać ceny pre-orderów interesujących mnie gier, a tu szok i niedowierzanie. Fallout 4 - 179 zł. Metal Gear Solid V- 179zł. Gta V- cena nadal na poziomie 179 zł.

A z tym pisz do Unii i zapytaj ich, dlaczego chcą ujednolicenia cen cyfrowych towarów. Tu jesteś świadkiem pierwszych konsekwencji pomysłów europarlamentarzystów.

Cytuj

trzeba czekać aż zostaną naprawione,ale kasy w żadnej części nikt Wam nie zwróci

Jak ktoś olewa jakiekolwiek recenzje i po prostu od razu biegnie kupić to jakoś mi go nie żal. Ba, taki ktoś tylko psuje rynek, bo pokazuje wydawcom, że na takich oszustwach da się zarobić. Jakby taki ktoś przewałkował X recenzji i się dobrze zastanowił, wydawca widziałby, że taka polityka się nie opłaca...

Ostatni pomysł europarlamentarzystów to jedynie propozycja która obecnie nijak ma się do cen gier, bo nie opiera się póki co o żadne regulacje prawne. No i jest z przed dwóch tygodni, wiec nie wiem o jakich ty mi piszesz konsekwencjach polityki unijnej, chyba że w kwestii samego euro, ale na pewno nie regulacji cen, bo takich póki co po prostu nie ma.

Na reszte polemiki póki co nie odpisuje, ale widzę że jest o czym rozmawiać. Dzięki za nazwanie mojego tekstu stekiem bzdur, choć sam jedynie ograniczełeś się do populistycznego stwierdzenia iż to wina narzego rządu i podatków, a tak nie jest :D

Link to comment

TL;DR łowcygier.pl pomijajac januszowe g2a/kinguin i kilka innych często pojawiaja się promki i to na nowe tytuły:)

i tak raj się kończy, jak wejdzie ustawa zrównująca ceny cyfrowej dystrybucji we wszystkich krajach ue. zostanie kupowanie pudełek które wolno tanieją. Choć to będzie komiczne widzieć grę pc za 200zł z dopiskiem digital a obok box z ceną 150zł o ile gry oólnie przez to nie podrożeją.

A potem zdziwienie dlaczego nagle wszyscy przenieśli się na cyfrowe"zakupy" do tortugi :)

Link to comment
za nazwanie mojego tekstu stekiem bzdur, choć sam jedynie ograniczełeś się do populistycznego stwierdzenia iż to wina naszego rządu i podatków, a tak nie jest

To nie przeczytałeś mojego posta, bo nie ograniczyłem się do "populistycznego stwierdzenia". Poczytaj sobie wszystko od A do Z uważnie, bo uzasadniam tam, dlaczego tekst jest stekiem bzdur. A populistyczne? Prawie 1/5 ceny to podatek, takie są fakty. A nawet więcej, bo każdy, kto produkuje płyty, pudełka czy grę też płaci podatek, który winduje koszta i który jest uwzględniony potem w cenie.

BTW przeczytaj "Cnotę Egoizmu" to się wyleczysz z dziwnych stwierdzeń, że jak komuś się nie podobają podatki to jest populistą - a często taki ktoś jest nawet zaciekłym wrogiem populizmu. Dobra książka.

  • Upvote 1
Link to comment

Cytuj

za nazwanie mojego tekstu stekiem bzdur, choć sam jedynie ograniczełeś się do populistycznego stwierdzenia iż to wina naszego rządu i podatków, a tak nie jest

To nie przeczytałeś mojego posta, bo nie ograniczyłem się do "populistycznego stwierdzenia". Poczytaj sobie wszystko od A do Z uważnie, bo uzasadniam tam, dlaczego tekst jest stekiem bzdur. A populistyczne? Prawie 1/5 ceny to podatek, takie są fakty. A nawet więcej, bo każdy, kto produkuje płyty, pudełka czy grę też płaci podatek, który winduje koszta i który jest uwzględniony potem w cenie.

BTW przeczytaj "Cnotę Egoizmu" to się wyleczysz z dziwnych stwierdzeń, że jak komuś się nie podobają podatki to jest populistą - a często taki ktoś jest nawet zaciekłym wrogiem populizmu. Dobra książka.

Wiem czym jest podatek od programów komputerowych.

Wiem też że raczej nie podnoszono go w ostatnich latach. I summa summarum niezależnie od niego cena gry w wielu krajach jest w zasadzie na tym samym poziomie.

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...