Gakkou Gurashi! - dziwnie się czuję po tym anime...

Oglądałem sporo anime w życiu, choć przyznaję, że po raz pierwszy coś takiego. Początek jest wręcz standardowy: główna bohaterka zaspała do szkoły, etc... Dowiadujemy się, że kocha ona szkołę, a przede wszystkim swoich przyjaciół z klubu. Z początku wydaje się to szablonowe, sama bohaterka to typowy "airhead", a przynajmniej takie sprawia wrażenie. Co jakiś czas mamy gagi, ale również nic specjalnego...
To, co jednka przykuwa uwagę, to to, że co kilka minut pojawia się coś, co psuje ten idylliczny obraz, jak na te przykład krótkie mignięcie popękanych okien w miejscu, gdzie przed chwilą były idealne. Generalnie muszę pochwalić reżyserię, po mimo, że nie trawię takich anime, tymi krótkimi momentami potrafili mnie przykuć do ekranu, aż do końcowych minut pierwszego odcinka, kiedy to... poznałem prawdę...
I teraz mi jest z tego powodu smutno, serio, stary koń taki jak ja, a mimo to jest mi po prostu nieprzyjemnie w okolicach serca. Nie będę spoilerować, polecam, aby każdy sam sobie obejrzał chociaż pierwszy odcinek.

2 komentarze
Rekomendowane komentarze