Jump to content

Trzecia ręka

Sign in to follow this  
  • entries
    4
  • comments
    27
  • views
    2,072

Doba bez prądu

Sign in to follow this  
Patoon

611 views

Błysk, huk, błysk, huk, błysk...

Pobudka o 5 nad ranem bo burza, przy okazji zjadłem. Prądu nie ma, trochę w telefonie baterii i całą baterię w laptopie.

Pobudka, kolejne. O normalnej porze. Okolica wyzamiatana, drzewa leżą, OSP i PSP jeździ. Problemy cywilizacyjne w postaci braku Internetu i energii elektrycznej nie są bardzo upierdliwe... Z wyjątkiem.

Z wyjątkiem rekrutacji na studia, ale to udało sie rozwiązać.

Objechałem okolice na rowerze, drogi zamknięta, wiszący, w poprzek drogi, kabel niskiego napięcia połaskotał mnie po głowie. Telefon na pogotowie energetyczne. Po 5 minutach słuchania monotonnego "Proszę czekać na połączenie z konsultantem" zostałem rozłączony. Ponowna próba, nawet nie usłyszałem magicznego zaklęcia, od razu rozłącza. Kwestie żywności też nie są probleme, gazu nie wyłączyli, a zapałka to mała, przydatna rzecz. Ładowanie telefonu z laptopa to pomyłka, tak wiadomo, nie o to chodzi w kablu USB. Wieczór spędziłem w jedynym lokalu w okolicy, który miał prąd. W knajpie przekrój wszystkich okolcznych wsi.

Zmierzch.

Laptop po 3-4 godzinach pracy i łądowania telefonu już się nie włącza. Świeczki i folia aluminiowa robią robotę. A jak nie wiadomo co robić to czytanie książki przy świecach robi się potrójnie ciekawsze. 23, pora spać. Przeczytanych stron: 130.

Ranek zaczyna się nadspodziewanie cicho. Nie buczy lodówka, pompa ciepłej wody też nie mruczy. Ale nagle wszystko ożywa. Wraca prąd, wraca życie w okolicy. Takie uzależnienie cywilizacyjne. Straszne. A co jeśli prądu miałoby nie być tydzień? Oszalejemy i zdziczejemy. Znów wieje, syrena w OSP zawyła... A w niektórych miejscach prądu nie ma już dwie doby. Rzekłem.

Sign in to follow this  


16 Comments


Recommended Comments

Nasza apokalipsa 100 lat temu byla normą... Postęp. Ba, przeciez telefon, laptop, najpa z prądem to i tak są bonusy, ktorych wtedy nie było.

Share this comment


Link to comment

A prawda, ale przeszkadza bark czegoś co było wink_prosty.gif A propos samego wpisu to obserwując lokalny serwis informacyjny widzę, że niektórzy z braku prądu robią się bardzo bojowi wobec energetyków.

Share this comment


Link to comment

Tak jakby to oni, energetycy znaczy się zawinili. Ale, ale...sam byłem kiedyś w podobnej sytuacji (powódź) i nie zazdroszczę. Nie braku telefonu, laptopa czy światła żarówek, ale tego buczenia lodówki. Bez kompa można sobie poradzić, ale przechowywanie żywności to już wyzwanie.

Share this comment


Link to comment

@Stillborn

Odnoszę wrażenie, że mi nie wierzysz. Niestety to co napisałem w poprzednim moim komentarzu to prawda. Musiałem kiedyś wytrzymać tyle czasu bez prądu. Chociaż nie w sercu Arktyki, tylko w Małopolsce. Oczywiście tak długi brak prądu nie był spowodowany złymi warunkami atmosferycznymi.

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...