Jump to content
Sign in to follow this  
  • entries
    20
  • comments
    30
  • views
    11,163

Powrót do przeszłości, czyli Mafia II (X360)

Buster27

511 views

Pierwsza Mafia to tytuł niemalże kultowy, więc gdy po ośmiu latach nadeszła premiera drugiej części, oczekiwania były wysokie. Mimo, że mnie ?jedynka? nigdy nie chwyciła, ja również czekałem, a teraz wyczekuję zapowiedzi ?trójki?. Ale dlaczego? Czym ujęła mnie Mafia II?

Przede wszystkim świetnym klimatem i wspaniałą, wciągającą historią dopełnioną perfekcyjnie napisanymi bohaterami. Wcielamy się w skórę Vito Scallety, który wraca w 1945 roku z wojny do rodzinnego domu w Empire Bay. Powrót szybko okazuje się niezbyt kolorowy. Ojciec nie żyje, a przed śmiercią zdążył się jeszcze zadłużyć na sumę dwóch tysięcy dolarów. Naszym celem staje się zatem zarobienie pieniędzy, aby móc spłacić lichwiarzy.

Pomocną dłoń wyciągnie w naszą stronę Joe Barbaro, znajomy z dawnych lat, a zarazem najbarwniejsza postać z całej gry. Ten rubaszny bawidamek przy kości stanowi bramę wprowadzającą nas w świat gangsterki. Na naszej, pełnej zwrotów akcji i brudów z przeszłości, drodze, napotkamy jeszcze wiele innych postaci, które mogłyby stanowić opus magnum scenarzystów. Grający je aktorzy również powinni dostać Oscara, spisali się bowiem cudnie.

Głupim jest jednak ten, kto próbuje porównać Mafię do Grand Theft Auto. Mimo wielu podobieństw w aspekcie rozgrywki, jest to gra diametralnie różna. W przeciwieństwie do GTA, Mafia nie jest sandboxem. To gra podzielona na piętnaście rozdziałów, której atutem jest to, że jej akcja toczy się w otwartym świecie. Poza misjami głównymi jest tutaj jednak niewiele do roboty, brakuje bowiem misji pobocznych. Możemy co najwyżej zezłomować auta na złomowisku, opchnąć je na export w dokach lub pobawić się w obrabianie sklepów. Zarobione podczas tych akcji pieniądze są przez większość czasu zbędne, a wydać je możemy jedynie na ubrania, broń , jedzenie w knajpach czy dość podstawowy tuning samochodów (zmiana lakieru, felg, tablic czy zmodyfikowanie silnika).

Do gustu bardzo przypadły mi natomiast znajdźki. Te podzielone są na dwie kategorie. Pierwszą, mniej fajną, stanowią listy gończe porozwieszane po całym Empire Bay. Z liczby stu pięćdziesięciu udało mi się odnaleźć niestety tylko jeden. Moim błędem było poszukiwanie ich w miejscach, w których ludzie faktycznie mogliby je zobaczyć. Przecież dużo sensowniejszym pomysłem jest powieszenie takowego listu na szczycie zewnętrznej klatki schodowej z tyłu jakiegoś starego budynku.

Drugi, dużo fajniejszy i bardzo klimatyczny typ znajdziek to świerszczyki, w liczbie pięćdziesięciu. Znajdowane częściej, bo porozrzucano je w sensownych miejscach, choć mam pewne obiekcje, co do jednego pisemka znalezionego obok teleskopu w planetarium? Zebranie listu lub świerszczyka nagradza nas kolejno: zdjęciem z imieniem i nazwiskiem poszukiwanego lub fotką ?gołej baby? z tamtych lat. Istny raj dla zboczuszków.

Na nasze zabawy obojętna nie zostanie policja. Zainteresuje się nami nie tylko wtedy, gdy urządzimy sobie na ulicach Empire Bay rzeź, ale też gdy przekroczymy dozwoloną prędkość (możemy włączyć tempomat, aby się przed tym ustrzec) lub spowodujemy wypadek. Poziom poszukiwania podzielony został na cztery etapy, determinowane przez czynności, które stróżowie prawa zechcą z nami przeprowadzić. Mogą wystawić nam mandat, aresztować, a nawet otworzyć do nas ogień (przy czwartym poziomie poszukiwania, rewolery zostają zastąpione Thompsonami). Spryciarze potrafią też zapamiętać nasz wygląd oraz numery rejestracyjne, co spowoduje, że rozpoznają nas nawet, gdy zgubimy pościg. Pozostaje wtedy tylko przebranie się i/lub zmiana tablic w warsztacie. Możemy też zadzwonić do naszych znajomych, którzy za drobną opłatą pięciuset dolarów załatwią sprawy z glinami.

Genialny jest też moim zdaniem model jazdy. Ten możemy sobie wybrać w menu opcji. Okrzyknięty ?normalnym? został jednak wykastrowany z możliwości odczucia ciężaru samochodu. Z tego też względu polecam przełączyć sobie go na tryb ?realistyczny?, w którym automobil jest co prawda cięższy do opanowania, ale jazda sprawia dużo więcej przyjemności. Sama gra, bądź co bądź stawiająca na realizm, wiele na tym zyskuje.

Zszargane, przez dziczejący na drodze pojazd, nerwy ukoją trzy stacje radiowe grające szlagiery z dawnych lat. Nie wydaje się to dużo, ale warto nadmienić, że to, co jest grane zmienia się z biegiem gry, bowiem ta w pewnym momencie przerzuca nas do roku 1951 (okoliczności, z powodów oczywistych, przemilczę).

Przeniesienie to jest kluczowe dla wielu aspektów rozgrywki. A spowodowane jest to faktem, że pierwsza część toczy się podczas zimy, a druga w okresie letnim. Toteż zmieniają się nie tylko tekstury, ale też chociażby to, jak samochody reagują na nasze polecenia. Rozdziały, w których dane jest nam pośmigać po śniegu z pewnością już stały się ulubionym fragmentem gry u fanów kręcenia bączków golfem.

Na tej zmianie zyskuje również grafika, piękna nawet po tych kilku latach (zarówno growych, jak i prawdziwych). Jak na ?brązową? generację gier, gra zaskakuje soczystymi i różnorodnymi kolorami, a modele samochodów i ludzi wciąż cieszą oko. Pełne są bowiem malutkich szczególików, jak choćby ślady po zacięciu się u Joe. Nie wyrabiają już niestety odrobinę rozmazane tekstury oraz postrzępione cienie. Mimo, że wcześniej chwaliłem modele ludzkie, podczas cutscenek okazuje się, że twarze są dosyć kanciaste. I to umyka w trakcie samego grania i w żaden sposób w oczy nie kole, problem pojawia się właśnie w trakcie cutscenek.

Zdarzają się też nieliczne błędy związane z fizyką, ale nie jest to coś, co mogłoby przeszkadzać w graniu. Większym problemem są okazjonalne spadki klatek, które szczególnie widoczne są podczas filmików. Mimo to, Mafia II to majstersztyk, który docenią nie tylko miłośnicy dobrych historii, ale też wrażliwe dusze poszukujące piękna. To też, w moim odczuciu, bardzo dobry sequel, któremu możemy jedynie zarzucić, że kończy się zbyt szybko. Nie pozostaje mi nic innego, jak polecić zakup każdemu. To definitywnie jeden z must have?ów zeszłej generacji.

Grać? Zdecydowanie!



3 Comments


Recommended Comments

Świetna gra, szkoda że tak haniebnie ją pocięto. Gdyby oferowała wszystko "na jeden raz" można by ją postawić na równi z GTA.

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...