Jump to content
  • entries
    121
  • comments
    628
  • views
    126,065

Naprzód Avengers! - WKKM Avengers Na Zawsze

Sign in to follow this  
CorniC

802 views

15823363.jpg

Wielka Kolekcja Mravela trwa, przebiła się przez magiczne przez magiczną liczbę 60 tomów i z tego co wiadomo od Hachette na tym się bynajmniej nie skończy. Avengers Forever było jednym z tomów wydanych w ramach oryginalnej kolekcji w Anglii, który pierwotnie nie miał się ukazać, na szczęście plany się zmieniły i tak oto mamy Avengers Na Zawsze (btw brzmi to tak dobrze jak Zimowy Żołnierz). Mściciele doczekali się naprawdę już wielu tomów, w stosunku do choćby X-Men, czy totalnie olanych New Warriors, Defenders, czy kogokolwiek innego. Mieliśmy więc Impas, Upadek, Ucieczkę i trzeba przyznać, że te historie były naprawdę dobre i znacznie zmieniły oblicze uniwersum. Avengers Forever to tytuł z poprzedniej epoki, zamykający pewien rozdział, który funduje Avengers mały rachunek sumienia.

avengers-forever-02-pic1.jpg

Nikt tak nie lubi bawić się liniami czasowymi i alternatywnymi światami jak DC. Fakt że kiedyś Marvel dotrzymywał im kroku, a nawet przewyższał oferując coraz bardziej pokręcone historie. Z czasem jednak kwestie linii czasowych poszły nieco w odstawkę, ale Avengers Forever, akurat ten temat eksploruje. Zaczyna się od tego, że Rick Jones ranny po incydencie z Hulkiem, zapada na dziwną chorobę z którą nie jest w stanie sobie poradzić, ani Reed Richards, ani Hank McCoy, ani Hank Pym. W akcie rozpaczy, umierający niemal Jones zostaje powierzony, Najwyższej Inteligencji, czyli władcy Kree, do którego upadku przyczynił się sam Rick. Dawny wróg decyduje się pomóc Avengers w ramach eksperymentu, sytuację krzyżuje jednak pojawienie się sługi Immortusa, który próbuje zabić honorowego członka Avengers. Ratuje go jednak Kang Zdobywca (czyli młodsza wersja wspomnianego Immortusa), oraz przyzwani przez tajemniczą moc Ricka Avengers. Nie jest to jednak współczesna mu grupa, ale zlepek herosów należących do niej w różnych okresach. Captain America po aferze Wotergate, Hawkeye po wojnie Kree i Skruli, Yellowjacket po załamaniu nerwowym, współcześni Wasp i Gigant Man, oraz Songbird i Captain Marvel z przyszłości. Ta egzotyczna mieszanka, rusza w podróż w czasie i przestrzeni by dowiedzieć się czemu Immortus ściga Ricka.

26.jpg

Fabuła do najprostszych nie należy i trudno ją streścić, ale naprawdę nieźle się broni. Jest oldschoolowa bo czuć w niej jeszcze ducha lat 90, ale również pomysłowość i świeżość komiksowej epoki, która dopiero nadejdzie. Mamy tu eksperyment z zestawieniem herosów w ich nieco innej wersji, jak również ukazanie historii uniwersum z innej perspektywy. Mamy tu zarówno daleką przeszłość, jak i te nieco bliższą, ale też przyszłość, do jakiej uniwersum nie dotarło nawet do dziś. Pikanterii całej historii dodają wzajemne relacje bohaterów, Yellowjackt zaleca się do Wasp, nie wiedząc kim jest Giant Man, Hawkeye pamięta Songbird jako Screming Mimi, a Wasp nie darzy zaufaniem Captaina Marvela. Fabuła to zdecydowanie mocna strona tego komiksu, mimo, że jest mocno zagmatwana czyta się ten album świetnie, jeśli nie stronisz od historii nieco nawet dziwnych.

avengers-forever-02-panoramic2.jpg

Bardzo podoba mi się sposób w jaki jest narysowany ten album. Ma jednolity styl graficzny, czego czasem brakuje mi w nowych historiach. Tutaj Pacheco nakreślił bardzo dynamiczne, wyraźne i kolorowe kadry, przy tak odrealnionej fabule taka stylistyka świetnie się sprawdza. To jeden z tych komiksów, który traci na kredowym papierze, bo offset ze swoją porowatością, tonuje kolory i nadaje pewnego smaku rysunkom, które stają się nieco zbyt ,,gładkie". Rozmach i dynamika kadrów, sprawiają że komiks nabiera niesamowitej skali, a cyklopowe budowle i monumentalne bitwy są wręcz kwintesencją sporych części komiksu. Rysownik wykreował własny świat na granicy czasu, ale też adaptuje wiele elementów już wcześniej ukazanych w przygodach Avengers. Na te wyraźne, kolorowe rysunki patrzy się z niekłamaną przyjemnością, bo mamy tu stylistykę lat 90 w lepszym poprawionym stylu, bez deformacji i wszechobecnych kieszeni...

PlancheA_120560.jpg

Reasumując, Avengers Forever to jeden z przyjemniejszych tomów WKKM. Nie jest on może jakiś mega monumentalny, czy przełomowy, ale czyta się go naprawdę przyjemnie i stanowi dobre nawiązanie, do wcześniejszych dziejów uniwersum Marvela. Mamy tu wszystko co najlepsze w klasycznych komiksach, zagmatwaną historię, ciekawych bohaterów i akcję, która wprost wylewa się z kadrów. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom przygód tej niecodziennej ekipy, a album zdecydowanie polecam wszystkim fanom oldschoolowych historii. Może nie każdy rozpłynie się nad tym komiksem, uzna go za chaotyczny, czy wręcz głupi i bezsensowny, ale to jego urok, urok pseudo sf...

Wielka Kolekcja Komiksów Marvela t. 61 Avengers Na Zawsze

Scenariusz/Rysunki: Kurt Busiek/ Carlos Pacheco

Wydawnictwo: Hachette

Oprawa: Twarda

Cena: 39,99 PLN

OCena (1-6): smile_prosty2.gifsmile_prosty2.gifsmile_prosty2.gifsmile_prosty2.gifsmile_prosty2.gif

Sign in to follow this  


0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...