Jump to content
Sign in to follow this  
  • entries
    11
  • comments
    16
  • views
    6,133

Komiks: Magus Saga (Strange Tales #178 ? 181 Warlock #9-11)

Kłaniam się nisko po dłuższej (dłuuuuuuższej) przerwie. Mam nadzieję, że dobrze się trzymacie, a wasze wpisy i zainteresowania nabierają kolorów. Poniższy tekst oryginalnie pojawił się na hobbistycznym blogu Thousand Hi-Fives, który powstał z potrzeby posegregowania wiedzy o komiksie (spowodowanej tonami reserachu przy pracy dyplomowej) i muzyce. Serdecznie zapraszam, bo powoli sięgam też po inne popkulturowe kategorie. Niemniej, dzisiaj kilka słów o bohaterze, który ma szansę pojawić się w filmowej kontynuacji Strażników Galaktyki. Zaraz obok Kaczora Howarda rzecz jasna.

Na fali Guardians of the Galaxy (nie oszukujmy się, film był całkiem niezły) zdecydowałem się niczym Silver Surfer posurfować po bezkresach kosmicznego zakątka Marvela. Na dobrą sprawę kosmos rozwinął się dzięki Danowi Abnettowi, Andy?emu Lanningowi i Keithowi Giffenowi, którzy w 2006 roku odświeżyli tematykę w crossoverze Annihiliation. I to będzie właśnie temat mojego kolejnego wpisu. Najprawdopodobniej. Tytułem wstępu poprzestałbym na tym, jednak coś mnie podkusiło do zrobienia rachunku sumienia i przemyślenia kosmicznej tematyki drugi raz. I dobrze zrobiłem, gdyż do swojej listy dopisałem klasyk z lat 70, który do dzisiaj jest idealnym przykładem jak powinno pisać się ambitne, kosmiczne opowieści. Tą serią był Warlock i poprzedzające go Strange Tales, historią natomiast ? ponadczasowa Magus Saga. Oczywiście Marvel wydał też takie perełki jak Kree-Skrull War, Infinity Gautlet czy Dark Phoenix Saga, jednak chcę się skupić na mniej wyeksploatowanych bohaterach uniwersum (o czym może również wspomnę w niedługim czasie).

Adama Warlocka przedstawiono w Fantastic Four #66-67 w roku 1967 autorstwa Lee i Kirby?ego wtedy jeszcze nazywanego Him i będącego jedynie humanoidalną formą (jakkolwiek to nie brzmi), która sprzeciwiła się swoim stwórcom i uciekła, niszcząc laboratorium, w którym powstała. Większe znaczenie bohater zyskał 1972 roku (w Marvel Premiere) gdzie już odważniej przedstawiano go jako pewnego rodzaju kosmicznego mesjasza (stąd wiele religijnych alegorii w pierwszych historiach).

Rewolucję wizerunkową bohatera wprowadził Jim Starlin, czyli człowiek bez którego kosmos Marvela były tylko kolejną ?zapchaj(czarną)dziurą? ? scenarzysta powołał do życia Gamorę, Draxa, czy Thanosa, którzy nie dość, że byli głównymi osiami fabularnymi w wielu eventach (zwłaszcza Thanos i wspomniany Inifnity Gautlet, ale również świetny The Thanos Imperative), to jeszcze bez nich gorzej byś się bawił przy kinowych Strażnikach Galaktyki. Tak samo było w przypadku Warlocka, którego historie nabrały charakteru opowieści science-fiction z przeplatającą się tu i ówdzie obecnością kosmicznych bytów, oraz, co najważniejsze wewnętrznymi demonami, które nękają popadającego w szaleństwo bohatera.

tumblr_inline_nacgv3tiB31rhj3b9.jpg

Okej, ale wróćmy do fabuły. Magus Saga rozgrywa się w komiksach Strange Tales #178 ? 181 iWarlock #9-11. Zaczyna się od potyczki protagonisty z wysłannikami tajemniczego Universal Church of Truth, któremu przewodzi równie tajemniczy Magus. Bohater sprzymierza się z trollem Pipem (troll w kosmosie? O dziwo całkiem dobrze się to zgrało) oraz Gamorą (jej debiutancki występ w komiksach) by poznać tożsamość fanatyka. Nim przejdę do konkretów warto napisać kilka słów o oprawie graficznej, która jak dobrze pamiętasz nie stroniła w latach 60. Czy 70. od pstrokatych barw i z lekka psychodelicznych wizji. Strange Tales i Warlock nie są w tym wypadku wyjątkami, jednak kosmiczna intryga i wszystko co ją otaczało ? łącznie z miejscami i bohaterami ? świetnie wpasowuje się do takiej konwencji. Zresztą popatrz na kadry, które wyglądają jak roller coaster na kwasie (fun fact: sam Starlin nie ukrywał, że w młodym wieku miał styczność z substancjami psychoaktywnymi).

tumblr_inline_nacgukfChC1rhj3b9.jpg

Wreszcie Adam staje twarzą w twarz z Magusem gotów by wreszcie złoić mu skórę i ponownie uratować świat i zbierać podziękowania od wszystkich uciśnionych i ściganych przez Kościół. Standardową mordobitkę odwraca do góry nogami wiadomość, że Magus to w istocie? Warlock, podróżujący z przyszłości, by kierować poczynaniami protagonisty aby tym samym urzeczywistnić swoją alternatywną przyszłość w teraźniejszości (może to brzmieć zawile i czytając komiks pierwszy raz faktycznie można mieć problem z połączeniem wszystkich wydarzeń, jednak gdy obejrzy się całość z szerszej perspektywy następuje efekt: ?wow, ale jazda?).

tumblr_inline_nacgy2BkrB1rhj3b9.jpg

Potyczka z Magusem to metafora, która kontynuuje mesjanistyczną narrację Roya Thomasa. Warlock przechodzi przez młodzieńczy okres egzystencjalnego buntu, odrzuca zorganizowaną religię (odzwierciedlając tym samym odczucia Starlinga do kościoła katolickiego) i kieruje się na drogę zniszczenia, która może się zakończyć jego autodestrukcją ? w końcu przyszło mu walczyć z samym sobą; Bruce Banner może się schować. Ta psychodeliczna podróż znalazła również swoje odzwierciedlenie w postaciach, które pojawiają się na drodze Warlocka. Bohater staje przed zdeformowanym sądem, któremu przewodniczy ogromna głowa, oskarżycielem są ogromne usta, obrońcą gigantyczne, zaspane oko, natomiast ławę przysięgłych wypełniają plastikowe manekiny. Skazany za działanie przeciwko Kościołowi Uniwersalnej Prawdy odbywa karę indoktrynacji przez nie-do-końca-zabawne klauny - uwięziony we własnym umyśle musi stoczyć pojedynek z fioletowym wrestlerem Madness Monster, by uwolnić się spod wpływu Magusa.

tumblr_inline_nacgybyvyZ1rhj3b9.jpg

Warto również wspomnieć, że w czasie swojej przygody Warlock jest zmuszony korzystać z jednego z Klejnotów Nieskończoności, tak zwanego Soul Gem, który niczym wampir, wysysa dusze z ciał swoich przeciwników (Infinity Gem to jeden z ?prezentów?, które Adam otrzymał od High Evolutionary w jednym z pre-starlingowych komiksów) dodając kolejną cegiełkę do szaleństwa głównego bohatera.Jakby tego było mało w komiksie pojawia się też Thanos. Całe szczęście nie jako przeciwnik, lecz jako sprzymierzeniec Warlocka. Obecność Szalonego Tytana służy jako równowaga dla działań Magusa. W komiksie zresztą przedstawiono ich jako dwie przeciwstawne moce: Życie (Warlock/Magus) i Śmierć (Thanos). Zakończanie sagi jest zaskakujące, ale też satysfakcjonujące, dlatego pozostanie ono tajemnicą do czasu, aż sam nie sięgniesz po lekturę. Najlepsze historie sci-fi to takie, które stanowią metaforę spraw mających znaczenie: podróż bohatera przez czeluście kosmosu i swojej jaźni, walka z ścieśniającymi organizacjami i w ostateczności z samym sobą nabiera podwójnego sensu gdy patrzysz na Sagę Magusa z szerszej perspektywy.

Paweł G.

Thousand Hi-Fives [tumblr]

Thousand Hi-Fives [facebook]

Sign in to follow this  


0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...