Jump to content
  • entries
    278
  • comments
    4,642
  • views
    199,408

Nieskuteczny Liverpool, słaba Marsylia i beznadziejny Milan?

Castiel

485 views

Może moja pamięć jest kiepska, ale nie pamiętam weekendu podczas którego wszystkie 4 moje ulubione drużyny wygrałyby swoje mecze. Teraz jest o tyle łatwiej, że nie gra Ekstraklasa, więc bez meczy Korony powinno być łatwiej, ale niestety tak nie jest. To, ze ten weekend nie zapisze sie piłkarsko idealnie w mojej pamięci było pewne już po piątkowym meczu Marsylii w Nicei.

Mecz derbowy, wiec walki nie brakowało, niby działo sie sporo, ale do przerwy strzałów jak na lekarstwo i wynik bezbramkowy. OM ostatnio lubi strzelać gole po 70 minucie wiec byłem dobrej myśli przed druga połową i to mimo tego, ze Bielsa w związku z kłopotami kadrowymi wystawił lekko eksperymentalny skład, z Gignaciem na boku pomocy i kompletnie poprzestawianą linią obrony (nawet przy takich brakach w obronie Doria cały mecz przesiedział na ławce..). No i druga część spotkania zaczęła sie kapitalnie, tylko że dla Nicei, która juz w 47 minucie po bramce Genevoisa objęła prowadzenie. I dalej cisnęła. W 53 minucie sędzia wlał w moje serce trochę nadziei wyrzucając z boiska Gomisa, który w 3 minuty obejrzał dwie żółte kartki, choć trzeba przyznać że ta druga była dyskusyjna. Marsylia grając w przewadze zaczęła atakować, ale zamiast strzelić wyrównującego gola nadziała sie na kontrę Nice i w 73 minucie przegrywała juz 0-2. Dwie minuty później zwątpiłem już całkowicie . Kwadrans do końca, dwa gole w plecy a na boisko wchodzi 16-letni Boutobba. Chwile po jego wejściu Thauvin dostał kapitalne podanie z głębi pola od Imbuli, świetnie przyjął piłkę i strzelił kontaktową bramkę. W końcówce OM miało jeszcze kilka okazji, Nicea kontrowała ale wynik nie uległ zmianie. Kolejna wyjazdowa strata punktów, kolejny slaby mecz, Thauvin mimo gola tradycyjnie irytujący, po prostu bez zmian.. Jedynym plusem piątku był bezbramkowy remis Manchesteru United z IV ligowym Cambridge w F.A. Cup.

10926348_10153009649894798_7909255972700248737_o.jpg

Sobotę przesiedziałem w pracy i dopiero w drodze do domu zobaczyłem sensacyjne wyniki w F.A. Cup. Porażki Chelsea, City, Tottenhamu i kilku innych drużyn z teoretycznie słabszymi rywalami , myślę sobie-super! Wracam akurat na druga połowę meczu Liverpoolu z Boltonem. I ta skuteczność The Reds, Boże święty! Tyle okazji i żadnego gola. Niepojęte. W najbliższym czasie LFC nie będą narzekać na brak spotkań, więc powtórka meczu to nie jest dobra wiadomość, ale mam nadzieję, że uda się wywalczyć awans, tym bardziej, że w związku z sobotnim pogromem czołówki Premier League droga Wembley, przynajmniej teoretycznie stała się sporo łatwiejsza. No ale to Anglia, tego nie ogarniesz.

10933751_10153178153337573_5138256651534584359_n.jpg?oh=f0aa3084fa61fbb51a68163f6b9d651f&oe=555ECE0C

Ogarnąć nie idzie tez tego co dzieje się z Milanem. Takiej za przeproszeniem chujni nawet najwięksi pesymiści nie byliby w stanie sobie wyobrazić. A jednak można. Milan jest beznadziejny, i nic nie wskazuje na jakąś poprawę. Berlusconi jest już podobno dogadany z Luciano Spallettim, ale Pippo dostanie jeszcze szanse we wtorkowym meczu pucharowym z Lazio na San Siro. Ale nawet on sam chyba jest już spakowany i tylko czeka na nieuniknione. Tylko czy tej drużynie jest jeszcze w stanie cokolwiek pomóc? Na pewno nie zrobi tego idiota Mexes, który po tym co odstawił w sobotni wieczór powinien dostać z pół roku dyskwalifikacji i zostać za zbity pysk wywalony z klubu.

10945647_10152586034796937_120198364262956375_n.jpg?oh=846fbbd38a0a01ab6a75675737767a57&oe=556E30E0&__gda__=1428666079_55e8e4cb1105f7d1ed844ab9f24ea215

W niedzielę postanowiłem obejrzeć mecz Ajax-Feyenord. Klasyk Eredevisie i do tego Milik. Zapowiadało się smakowicie. Tym bardziej, że w poprzednich 176 spotkaniach miedzy tymi drużynami tylko raz padł wynik 0-0. No i wczoraj po raz drugi. Chyba przynoszę pecha, ale widziałem w tym sezonie kilkanaście spotkań w Ekstraklasie ciekawszych niż ten mecz. Ajaxowi nic nie wychodziło, w obronie wesołe nieogarnięcie, wiec Legia nie jest wcale na takiej straconej pozycji przed dwumeczem w Lidze Europy.



2 Comments


Recommended Comments

Tak z ciekawości sprawdziłem tabelę Serie A, a tam Inter na 11 miejscu. Dawno przestałem się interesować piłką i tym jak sobie radzą moje ulubione drużyny, ale trochę zabolało.

Co zrobił Mexes?

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...