Jump to content
Sign in to follow this  
  • entries
    2
  • comments
    5
  • views
    2,298

Księżniczka, gorący 3DS i 2014

Sign in to follow this  
PrincessNue

899 views

HWkfu3f.jpg

Witam, witam.

Tradycyjnie koniec jednego i początek drugiego roku, to czas wykwitu różnego rodzaju podsumowań, wspominek najważniejszych wydarzeń i topek na tematy wszelakie. Polityczne, rozrywkowe, naukowe i te o hodowli alpak pod Ciechanowcem. Mojej osobie również naszło na takie wywody, tematem zaś będzie dziesięć pozycji które najczęściej uruchamiałem na swoim , bądź co bądź chyba najmilszym nabytku 2014, 3DSie. Kieszokonsolka od wielkiego N, jak przystało na sprzęt XXI wieku, zlicza godziny w uruchomionych grach/aplikacjach, ku uciesze NSA, masonów, bananów Iwaty wszystkich ludzi, co się takimi małymi rzeczami przejmują. I przy okazji ułatwia zrobienie tego wpisu.

10. ORAS Demo / Pokemon Alpha Sapphire

1:33/1:12

dTA0E9es.png

Najnowsza odsłona Poków, a przy okazji remake częśći z GBA. Swego czasu grałem trochę w oryginał, byłem względnie nahajpowany na HOENN confirmed i machnąłem się na limitkę ze steelbookiem. I z figurką śmierdzącą świeżą farbą z chińskiej fabryki w ramach bonusu! Do tego latałem po różnych stronach za wersją demonstracyjną (thx spikain), która oprócz zwiększania hajpu, dawała różne gifty do pełnej wersji gry. I jeszcze w międzyczasie szukałem kodów na legendarną Diancie, co doprowadziło mnie nawet do pytania się w jednym z centrów handlowych o ten dobrobyt. Dni mijały, premiera coraz bliżej, hajp intensyfikuje się.

Jak przyszło co do czego, to paczka spóźniła się ze względu na pewien inny tytuł, co oznaczało brak Pokemonów na względnie obluźniony z obowiązków weekend. A jak wreszcie doszła, to eshop pokazał mi środkowy palec i stwierdził, że jest wyłączony i mi gry nie spatchuje. Console gaming at its finest. Sięgnąłem po inny tytuł, a nowe Poki ostatecznie zostały na bliżej nieokreśloną przyszłość i w kwestiach zawartości się nie wypowiem.

Chociaż te niecałe 3h z demem i fragmentem pełnej wersji były przyjemne, because Pokemony.

9. Miiverse

2:26

kI982Avs.jpg

Socialka Nintendo i przy okazji główna aplikacja do wrzucania screenów do światowej sieci, która u mnie sporo czasu nabiła głównie na swojej ślamazarności. Nie wiem czy wynikającej z winy mojego łącza czy po prostu taka jest.

8. Puzzle Quest (Challenge of the Warlords)

5:25

KSuCviOs.jpg

Tytuł obgrywałem już w wersji na PC (i to dwa razy ? najpierw z płyty CDA, a później steamówka), ale mobilność przy tego typu grach podwyższa walory produkcji. Magia układania kulek w rządki, w połączeniu z całą tą otoczką gry RPG, dalej działa. Kilka wykładów udało się przeżyć dzięki temu. I tak, mogłem sobie ściągnąć na Androida jakiegoś darmowego, lepiej wyglądającego klona. Ale po pierwsze lubię całą stylistykę pierwszego PQ, a po drugie kto bogatemu zabroni. cool_prosty.gif

7. Nintendo eShop

11:43

4gfedMcs.jpg

Ta prod?a, eShop. Konsola kulturalnie liczy czas odpalenia wszystkiego, również pobierania gier, patchy, czy przeglądania cyfrowego sklepu w poszukiwaniu demek interesujących produkcji. A Rune Factory 4 czy Kirbiasty swoją wielkość miały.

6. Kirby: Triple Deluxe

12:13

pNwF1xJs.png

Darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby. A szczególnie Kirbiemu, bo może zassać. Świeża (premiera w 2014 roku!) odsłona platformówki z różową kulką w roli głównej wylądowała na mojej konsolce za sprawą ostatniej promocji Nintendo z darmowymi grami. Triple Deluxe to najnormalniejsza, bardzo tradycyjna, ale i porządnie wykonana platformówka z ładną grafiką. Oczywiście nic ciekawego dla tru gejmera, ale u mnie się sprawdziła i parę wykładów już uprzyjemniła. Szczególnie, że mam ją w wersji cyfrowej, to nie muszę się przejmować noszeniem karta z nią, co swoją drogą ubiło dla mnie granie w Mariana którego kupiłem z konsolą. Taki urok.

5. Persona Q

18:55

mVXaejqs.jpg

Lubię Personę 4. Obgrałem ją normalnie i na New Game+, obejrzałem obie serie anime (QUALITY), a przy okazji zacząłem się z każualowego punktu widzenia interesować poprzednimi Personami i SMT jako ogółem. Dlatego Persona Q była dla mnie must buyem w tym roku. Szczególnie, że między znajome postacie wmieszano trochę Etrian Odyssey, którą to marką również jestem zainteresowany. I jak wyszło?

Tl;dr: świetnie. Ulubione postacie z dwóch ostatnich Person (chociaż braku FeMC z P3P ciągle nie mogę wybaczyć), fajnie zrobione interakcje między ekipami z 3 i 4, oraz przyjemne łażenie i tłuczenie przeciwników po odpowiednio stylizowanych podziemiach. Jazda obowiązkowa dla każdego fana marki, a przy okazji porządny dungeon crawler. I coś, co jeszcze starczy mi na dobry kawałek czasu, bo ledwie napocząłem to ciasto, główną ekipą z Persony 4 i jeszcze daleka droga do Mary (tak, na konsoli dla dzieci również się pojawia : >).

KanjixYosuke confirmed

4. Senran Kagura Burst

25:18

IfuPwo7s.jpg

Jakby to skrócił pewny znany letsplayowiec i streamer: hu hu cycki.

Gra od której nie oczekiwałem wiele i w myślach trochę traktowałem jako zakup dla żartu. Mimo tego, kart wylądował szybko w moim 3DSie, bo akurat nie mogłem spatchować świeżutkich Pokemonów ze względu na eshop. I nagle zdałem sobie sprawę, że to cholernie dobry side-scrollowany zabijacz przycisków na konsoli. Przechodzenie kolejnych misji napełnionych tonami wrogów, odpowiednio polane toną mangowego fanserwisu w postaci hojnie obdarzonych młodych dziewczyn-ninja (Katsuragi best grill w Hanzo), wciąga mocarnie. Póki co przeszedłem pierwszą linię fabularną, ale w wolnym czasie przyjdzie i czas na drugą ? każda postać ma inny sposób walki, co również świetnie urozmaica rozgrywkę i czekam jak dziewczyny z tego "złego" parta się sprawują. No i nowe stroje się same nie odblokują. chytry_prosty.gif

3. Super Smash Bros. (3DS)

46:17

mqlwkOfs.jpg

Gra potwór, tony rzeczy do odkrycia, czysty fanserwis dla graczy Nintendo. Sam lubię włączyć grę na krótką partyjkę, wybrać Kirbiego albo Lucinę (best daughteru) i załączyć jeden z trybów na krótki seansik. Przed wyjściem do pracy, w przerwie między wykładami, czy po prostu w chwili wolnego czasu. Czasami spróbuję zaliczyć kolejny challenge, przetestuje inną postać, popoluję na trophy, posłucham świetnej muzyki z gry. W skrócie: settle it in Smash.

2. Pokemon X

55:41

Yp6QAXxs.png

Kalos confirmed. Pierwsza trójwymiarowa odsłona Pokemonów, to główny powód dla którego kupiłem kieszokonsolkę N i chyba jedyny tytuł, który mocniej obgrywałem na samym początku jej posiadania. Pierwsza odsłona szóstej generacji stworków ma swoje problemy - kiepska optymalizacja silnika, taka sobie fabuła po świetnej (pod tym względem) piątej generacji, mało poków, obniżony poziom trudności.

CZUkc0Ws.jpg

Ale to Poki i jako fan wciągnąłem się na długie godziny, przechodziłem fabułę, szukałem ubrań dla postaci, łapałem i lvlowałem stwory, szukałem ubrań dla postaci, ganiałem za legendarnym ptakiem po całym regionie, szukałem ubrań dla postaci, macałem swojego poka i szukałem ubrań dla postaci. Spędziłem masę czasu w tej grze i, mimo że była imo gorsza od B/W i B2/W2, to nie żałuję zakupu jej i 3DSa. A zapewne kupię i Z/X2Y2/cokolwiek Gamefreak wymyśli na kontynuacje wątków.

1. Bravely Default

103:05

Vf0l4gc.png

Z tym tytułem jest trochę jak z jakimś tasiemcowatym komiksem/mangą. Autor początkowo ma pomysł na fabułę, wprowadza ciekawe i przemyślane postacie, które muszą stawić czoła różnym przeciwnościom losu w najróżniejszy sposób. Twórca powoli dąży do celu, gdy dowiaduje się, że jego opowieść stała się popularna i wydawca chce więcej. Autor więc bierze się do roboty, zaczyna zmieniać swoje założenia, próbuje pociągnąć fabułę dalej twistami, przywracając starych przeciwników, oraz dodając nowych. Z różnym skutkiem. Jeden niezaplanowany arc się udaje, drugi wywołuje u czytelników znudzenie, ale oni czytają dalej. Historia się przedłuża i autor, i czytelnik dalej brną. Gdy opowieść wreszcie się kończy, oboje uznają, że było warto. Mimo wszystkich złych, jak i dobrych rzeczy, warto było towarzyszyć ulubionym postaciom. Chociaż mogło to trwać dłużej.

PPUN8i7s.png

Bravely Default fabularnie właśnie dla mnie takie jest. Dlatego też tak sporo godzin mam nabitych w tym tytule. Przechodzenie fabuły (mam jeszcze dwa akty przed sobą!), grindowanie lvli postaci i klas, odwiedzanie kolejnych bossów po raz kolejny. BD nie jest grą idealną*, nie jest moją ulubioną grą na 3DSa. Po prostu chcę zobaczyć jak to się wszystko rzeczywiście skończy, bo przyzwyczaiłem się do całej głównej ekipy. Techniczna część gry nie zawodzi (muzyka - polecam i zapraszam, Piotr Fronczewski), więc nie jest to chociaż z tej strony utrudnione. Tylko ciekawi mnie, czy jeśli zrobię podobne zestawienie za rok, to znowu pojawi się Bravely Default w top 10. A może?Bravely Second?

*Co i tak czyni BD najlepszym Final Fantasy ostatnich lat :*

Wyjście/Wejście

Trochę tego było. Mogło być więcej (Lonki czekają, MonHun czeka, nowe Poki czekają, Kid Icarus?), ale różne przyjemności życia codziennego (oraz gry piecowe i animce) łaskawie to utrudniają. Następny rok dla "starego" 3DSa pod względem gier też źle nie wygląda (kolejny remake Zeldy, jrpgi i zapewne inne wesołe gry), więc ciekawi mnie, czy i ile pozycji się z tej listy powtórzy na następnej topce. I niech Nintendo zniesie region locka wreszczcie, because muh Aikatsu game.

Do przeczytania.

Sign in to follow this  


5 Comments


Recommended Comments

To ja też podsumuję sobie ten 3DS-owy rok. Wklejam mój komentarz z Deadly Serious:

3DS-a kupiłem jakoś w lutym, ale po bodajże dwóch miesiącach wyczyściłem konsolę. Po co? Nie wiem.

Łączny czas grania - 521 godzin i 30 minut. Przelazłem 5648 kroków. Zabierałem konsolę na uczelnię, ale wyłączoną.

Top 10 gier:

1. Pokemon X - 173:57 - a powinno być więcej o kilkadziesiąt, bo to moja pierwsza gra na tę konsolę, a po pewnym czasie wszystko wywaliłem. Mój powrót na poważnie do Poków po latach (zepsułem sobie wzrok na Gold jakieś 15 lat temu). Czas gry chyba odzwierciedla, że powrót to udany. tongue_prosty.gif Przeszedłem fabułę dwa razy, dużo czasu próbowałem coś breedować, walczyłem competitive (okazało się, że jestem beznadziejny), pomagałem też koledze wejść w grę, bo kupił ją jakoś latem.

2. Etrian Odyssey Untold: The Millenium Girl - 67:22 - jestem bardzo zadowolony z zakupu tej gry. Nie grałem ostatnio (albo i nigdy) w nic podobnego, ale okazało się, że dungeon crawling może być ciekawy. Wiadomo, fabularnie trochę zasysa, ale nie ma tu wkurzających animcowych postaci (czego się obawiałem), a walka jest bardzo satysfakcjonująca. Większość z tych prawie 70 godzin nabiłem w tydzień. To była chyba przerwa majowa i byłem chory.

3. Harvest Moon: A New Beggining - 52:09 - uwielbiam Harvest Moony, a ten jest bardzo dobry. Chyba moja ulubiona odsłona po Friends of the Mineral Town. Może jeszcze wrócę, bo mam jeszcze wiele rzeczy do zrobienia. Być może nawet zacznę jeszcze raz.

4. Pokemon Alpha Sapphire - 44:18 - gorsze od X-ów, przeszedłem fabułę, trochę polatałem (głównie pomagałem koledze łapać legendy itp.), może jeszcze pobreeduję i powalczę, ale na razie nie mam na to kompletnie ochoty. Wychodzi tu moja niechęć do gry online.

5. The Legend of Zelda: Ocarina of Time - 36:42 - tę grę musiałem sprawdzić i się nie zawiodłem. Po wielu mechanizmach widać, że ma kilkanaście lat na karku, ale nie zmienia to tego, że to bardzo dobra gra jest. Zelda to chyba moja ulubiona marka od Nintendo i i tak gram we wszystko, co wyjdzie, ale pierwszą odsłonę w 3D w którą grałem stawiam wysoko (za ALBW i Oraclami).

6. Super Smash Bros - 28:25 - trochę zawiodłem się na Smashach. Inaczej - okazało się, że to dość prosta bijatyka i jeśli już chcę się ponawalać, to wolę coś typu Street Fightera albo Guilty Gear. Mniej biegania i skakania po mapie, więcej samej walki. Grę sprzedałem, bo nie miałem już ochoty na dalszą zabawę.

7. The Legend of Zelda: A Link Beetween Worlds - 21:14 - najlepsza gra, w jaką grałem na 3DS-ie. Powinno być ze dwa razy więcej czasu, bo przechodziłem ją dwa razy, ale skasowałem dane konsoli. Uwielbiam Zeldy w 2D, przypomniały mi się czasy wersji na GBC.

8. Pokemon Art Academy - 17:14 - trochę porysowałem, ale 3DS to fatalne narzędzie do nauki bazgrania Nie wiem, czy to moja konsola taka felerna, ale jest ogromna różnica między miejscem, gdzie przyłożę rysik, a gdzie się faktycznie rysuje. Skończyłem, po czym odłożyłem na półkę.

9. Shovel Knight - 16:04 - pozytywne zaskoczenie. Lubię retro gry, a Shovel Knight to prawdziwa retro gra. Ukończyłem raz, prawie dwa, ale końcówka gry w trybie trudniejszym to zabawa dla masochistów.

10. The Legend of Zelda: Link's Awakening - 5:56 - powinien być eshop, ale omijam. Chciałem odświeżyć sobie klasyka, ale doszedłem jakoś do połowy i chyba przyszło mi Alpha Sapphire. W 2015 planuję ukończyć.

Grałem jeszcze w Mario Golfa (raczej zawód, a demo było fajne. Pewnie jeszcze wrócę), Ace Attorney Trilogy dopiero zacząłem i jest fantastyczne, chociaż akurat na święta nie grałem.

W 2015 planuję kupić Majorę, może coś z tych Harvest Moonów i podobnych, ograć to, czego jeszcze nie ograłem - Donkey Kong, może EO IV, klasyki z DS-a pokroju 999 i Chrono Trigger. Ogólnie rzecz biorąc uważam kupno 3DS-a za kapitalną decyzję. Konsola dała mi w 2014 roku znacznie więcej zabawy niż PC, być może dlatego, że komputer mam już stary i nowości na nim nie ruszą. Ale nic to, wróciłem do Nintendo po ponad dekadzie i w nowym roku może skuszę się na Wii U, chociaż to nowy piec dla Wiedźmina 3 i Tides of Numenera jest priorytetem.

  • Upvote 3

Share this comment


Link to comment

W moim przypadku konsola przez większość roku leżała odłogiem - po prostu nie miałem w co, a może raczej za co, grać. W ostatnich jego miesiącach znalazłem jednak stałe zatrudnienie, więc kasa na gierki też się znalazła, a konsolka towarzyszy mi teraz na każdym kroku. Biorąc to pod uwagę informuję, że statystyka obejmuje tylko ostatnie trzy miesiące i kawałek lutego.

Ilość kroków: 147298

Łączny czas gry: 182:34

Top4: (nie ma sensu wymieniać więcej)

4. BRAVELY DEFAULT Demo (14:49)

Dobrze przeczytaliście. Piętnaście cholernych godzin grania w samo demo! Tyle właśnie radości ono mi dało! Jestem szczególnie pod wrażeniem tego jak mało związku ma z pełnym produktem. To jakby nie patrzeć kompletnie oddzielna mini gra, co w czasach olewania wersji demonstracyjnych gier jest w zasadzie nie do pomyślenia.

3. Shin Megami Tensei IV (29:57)

Czekałem długo i (prawie) się nie zawiodłem. Na razie ukończyłem ją mniej więcej w połowie i chwilowo odłożyłem na wirtualną półkę gdzie czeka na to aż przejdę BD.

2. Fire Emblem: Awakening (61:54)

To wciąż moja ulubiona pozycja z biblioteki gier na tę kieszonsolkę. Przechodziłem ją już co najmniej 4 razy na różnych poziomach trudności i za każdym razem daje mi to ogromną dozę satysfakcji. Kto nie grał ten trąba, powiadam!

1. BRAVELY DEFAULT (65:20)

Gdzie są moje ostatnie dwa tygodnie życia!?

Swoją drogą tyle godzin na liczniku, a ja wciąż dostaję po d*pie w zamku DeRosso i wiecie co? THIS IS FUN! Świetni protagoniści (w szczególności Ringabel), turbofunowy soundtrack i uzależniająca mechanika rozwijania postaci to w zasadzie wszystko czego szukam w moich chińskich erpegach.

To że Ringabel to tak naprawdę Alternis już sobie przypadkiem zaspoilowałem w komentarzach na jutubie, ale wciąż pozostaje sprawa Airy. Jeżeli moje przypuszczenia się potwierdzą i rzeczywiście reprezentuje sobą ciemną stronę krystalizmu to już się nie mogę doczekać finału i możliwości naklepania jej po tym wrzaskliwym pysku!

  • Upvote 3

Share this comment


Link to comment

Well, ja w mojego 2DSa zaopatrzyłem się jakoś pod koniec sierpnia, poza przechodzeniem konkretnego tytułu zwykle leży i czeka.

Wśród gier królują Poki, co w sumie dziwne nie jest, bo kupiłem je wraz z Y a pod koniec listopada do kolekcji wpadło Omega Ruby.

Całość wygląda mniej więcej tak:

1. Omega Ruby (76:49) - jak dla mnie dużo lepsze od Y, o tyle mnie to zaskoczyło, że do generacji III nigdy specjalnie przekonany nie byłem. Samo przejście fabuły zajęło mi okolice 50h, reszta to Mirage Spoty i wyłapywanie wszystkich poków w konkretnych lokacjach. A nawet nie zacząłem się bawić w breeding i walki online, nie byłem zbyt długo w Battle Resort, zostało do złapania kilka legend...

2. Pokemon Y (53:36) - gra dobra, ale niezbyt mi się chciało bawić w endgame, który jest mocno taki sobie. Mając OR podejrzewam, że ruszę ją tylko po to, żeby przesłać sobie Diancie, Mewtwo i kilka innych okazów do OR.

3. Fire Emblem: Awakening (42:00) - mimo dopiero trzeciego miejsca to jest zdecydowanie najlepsza gra w jaką grałem na konsolce. Uwielbiam taktyczne jRPG, do tego miód z tej gry wprost się wylewa. Fabuła jest może przewidywalna, ale za to postacie i gameplay nadrabiają. Muszę się teraz zebrać i przejść ją na poziomie wyższym niż normal.

4. Shin Megami Tensei IV (9:49) - o ile zakupu gierki zupełnie nie żałuję, tak wydaje mi się, że grane niegdyś Devil Survivory bardziej przypadły mi do gustu. Obecnie przechodzenie przerwał mi FF XIII, będę musiał wrócić.

5. Legend of Zelda: A Link Between Worlds (4h) - tu jest pewien paradoks, bo gra jest tak dobra, że po prostu dozuję ją sobie małymi dawkami. Walczyłem do tej pory z dwoma bossami i było to świetne doświadczenie, do tego sam gameplay i wykonanie powala na kolana. Jeśli dalej będzie tak dobrze to powalczy o miano najlepszej gry z FE.

6. Disgaea DS (1:05) - to gra, którą kupiłem dawno dawno temu razem z DSem i nigdy nie ograłem tyle, ile bym chciał. Cóż, to powinno się w końcu zmienić, muszę się przemóc i grać, bo jest czym się zachwycać.

Honorowe miejsce:

Nintendo eShop (15:20) trollface.gif - ściąganie Zeldy i SMT (szczególnie tego) zajęło sporo czasu, bo net z Orange w dzień działa jak działa, więc o ile pamiętam około 10h zeszło na sam drugi tytuł.

  • Upvote 2

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...