Jump to content

ArryBlog

  • entries
    41
  • comments
    320
  • views
    38,203

Knights and Merchants

Sign in to follow this  
Arry

1,323 views

Niedawno odkopałem starocia, przy którym spędzałem lata młodzieńcze. Łezka w oku się zakręciła, posiorbałem nosem i zabrałem się za granie. A z wami podzielę się moimi wrażeniami i przemyśleniami. Zapraszam!

Dawno, dawno temu, za siedmioma rzekami, za siedmioma grodami, za siedmioma... no w każdym razie było królestwo. Książę tegoż królestwa i jedyny dziedzic tronu doszedł do wniosku, że skoro tron i tak mu się prawnie należy nie będzie czekał aż tatulko kojfnie i wywołał bunt. Tatko miał słabość dla pierworodnego, więc pozwolił mu opanować prawie całe królestwo, a dla tegoż ostatniego, a raczej jego mieszkańców dobrze się to nie skończyło, bo książę bachorem rozpieszczonym był niemiłosiernie. Król stwierdził, że dalej tak być nie może i wezwał swego najwierniejszego dowódcę, czyli gracza, by pokonał młodego, pomógł obywatelom i przy okazji uratował królewski zadek.

Okladka.gif

Knights and Merchants to strategia czasu rzeczywistego obrazująca zmagania naszych wojsk wiernych królowi przeciw złemu księciu i jego paskudnym poplecznikom. Sytuacja przedstawiona na początku jest dość nieciekawa, bo pod naszym dowództwem jest jedna jedyna ostatnia wyspa ze znajdującym się na niej grodem. Ale przecież wiadomo, że jeżeli wróg się już słania i pozostała mu ostatnia przystań, to nie wysyła się zaprawionych w bojach i wspaniale uzbrojonych oddziałów tylko słabo wyposażone wojsko, aby przeciwnik mógł odzyskiwać powoli stracone ziemie i w końcu zapukać do naszych drzwi, co nie?

Fabuła może nie jest jakimś cudem, ale przynajmniej nie ma większych dziur logicznych czy zwrotów akcji wyciągniętych "z czapy" i zachowuje ciąg przyczynowo skutkowy, czyli jak w jednej misji pokonamy wroga i on nam się podda, to w następnych będzie nas wspierał, a my będziemy musieli go ochraniać.

Grafika jest dość ładna, nawet pomimo upływu lat. Prezentuje się całkiem strawnie i dość szczegółowo, chociaż cienie są dość słabej jakości i proporcje jednostek do budynków są trochę zachwiane, ale to nie jest Twierdza czy coś ze stajni Total War, więc nie ma to aż takiego znaczenia. Tym co mnie zawsze zachwyca są pastelowe kolory i taki sielski klimat pełni lata.

Muzyka też buduje ten klimat. Utwory wpadają w ucho i pomimo faktu, że nie zmieniają się w zależności od tego, co widzimy na ekranie (nie ma kawałków czysto bitewnych, które włączają się podczas potyczek) pasuje do ogółu.

Otoczenie jest nad wyraz dobrze udźwiękowione i słychać prawie wszystko. Chrumkanie świnek, chrobotanie piły do drewna, uderzenia młotków, szczęk broni, świst strzał. Ponadto każda jednostka ma swój zestaw głosów. I co prawda mieszczanie mają tylko krótkie "Tak", ale już jednostki wojskowe gadają więcej.

Warownia.jpg

W grze położono duży nacisk na dwa elementy. Pierwszym jest ekonomia, co prawda nie pokusiłbym się o stwierdzenie, że Knights and Merchants to strategia ekonomiczna, ale jednak trzeba nieraz naprawdę kombinować.

Nasza osada to cały łańcuch zależności. I to nie tylko dróg łączących poszczególne budynki. Aby móc cokolwiek konstruować trzeba wydobyć kamień w kamieniołomach, oraz wyprodukować deski w tartaku ze ściętych przez drwala drzew. Aby mieć chleb trzeba zebrać ziarno, zmielić je na mąkę i dopiero wtedy można zacząć proces pieczenia. Za każdy aspekt odpowiedzialny jest inny budynek oraz inna osoba. Ponadto wszystkie towary musi ktoś dostarczać, a takim kimś są pomocnicy. Wraz z rozwojem miasta potrzeba coraz więcej pomocników, bo kilku początkowych nie poradziłoby sobie z zaopatrzeniem wszystkiego na czas. Ponadto nasze jednostki muszą jeść w gospodzie, a to wymaga posiadania zapasów - czyli trzeba mieć coś co wyprodukuje nam jadło. Oczywiście im bardziej zaawansowane rzeczy chcemy mieć tym więcej musimy poświęcić czasu i surowców na rozwój nie tylko danego łańcucha produkcyjnego ale i innych (tj. jedna piekarnia nie da rady wykarmić wielkiego miasta). Wspomniałem o drogach łączących budynki. Je też trzeba porządnie rozplanować. Jedna nitka przy spichlerzu sprawi, że w późniejszych etapach gry, gdy wymiana towarów będzie natężona będą się tworzyć straszne zatory i wszystko spowalniać. Ponadto Warto też planować miejsce na drogę z wyprzedzeniem, żeby nie musieć później jej prowadzić przez pole uprawne, zmniejszając tym samym produktywność gospodarstwa.

Budowa.jpg

Element taktyczny też prosty nie jest. Do wyboru mamy kilka rodzaje jednostek. Piechotę, strzelców, lansjerów oraz jazdę. Każdy rodzaj ma dwa typy jednostek (lekkie oraz ciężkie), wyjątek stanowi tutaj piechota posiadająca dodatkowo nieopancerzonych żołdaków jako coś w rodzaju mięsa armatniego bądź jednostki ostatniej szansy. Wszyscy wojownicy mają swoje wady i zalety. Np. piechurzy z lancą są bardzo skuteczni przeciw jeździe (i tak oddział 12 piechurów z lancą uzbrojonych w skórzane zbroje i drewniane lance bez trudu rozprawi się z 12 jednostkami ciężkiej jazdy zakutymi w stalowe zbroje), ale zostaną rozniesieni przez piechotę. Strzelcy natomiast są dobrym wsparciem ale nie potrafią walczyć wręcz. Cały problem polega na tym, żeby odpowiednio skontrować wrogie oddziały swoimi, co nie jest wcale takie proste, zwłaszcza, że gdy któryś z wojowników w drużynie (nie steruje się osobno każdą jednostką tylko całymi grupami) zacznie walkę, to tracimy kontrolę nad takim oddziałem i musimy czekać aż potyczka się skończy.

Wśród map kampanii występują też mapy taktyczne, w których nic się nie buduje, a jedynie walczy przewidzianymi przez twórców oddziałami.

Walka.jpg

Do gry wyszedł dodatek o nazwie The Peasants Rebellion. Dodaje on dodatkowe misje w kampanii dla pojedynczego gracza, nowe budynki, jednostki oraz surowiec.

Ogólnie wydaje mi się, że odrobinę podniesiono poziom trudności walk i ułatwiono warstwę ekonomiczną, ale to tylko moje osobiste zdanie.

Gra jest pozbawiona elementów przemocy i poza starciami wojsk nie uświadczy się niczego brutalnego. Zabite jednostki rozpływają się w dymki i nie ma żadnej krwi ani latających kończyn.

Niestety gra ma trochę błędów. Niekiedy jednostki zachowują się dość dziwnie (np. jeden walczy a cała reszta oddziału stoi z tyłu i się patrzy, albo łucznicy zamiast strzelać to lezą na piechotę wroga). Jednak największą bolączką jest problem odgórnego limitu jednostek, który sprawił, że w jednej misji zrezygnowałem z gry w dodatek bo przeciwników było kilku i każdy rekrutował armię, co zaowocowało tym, ze w pewnym momencie nie mogłem szkolić nowych oddziałów.

Na szczęście wyszedł fanowski patch o nazwie Service Release, naprawiający sporo błędów.

Knights and Merchants doczekał się Remake. Z tego co wiem fani gry wzięli i napisali ją od nowa (ze względu na to, iż nie było dostępnego oryginalnego kodu) naprawiając sporo błędów, poprawiając rozgrywkę i dostosowując grę do wyższych rozdzielczości. Aby zainstalować to cudo trzeba mieć zainstalowanego oryginalnego KaM TPR (może być z np. GoG.com). Wiele miejsca całość nie zajmuje, a naprawiono tyle, że naprawdę warto zagrać w Remake.

Walka2.jpg

Gra nie jest najnowszym dziełem ani nie zajmuje wiele miejsca na dysku, a daje naprawdę sporo frajdy. Obserwowanie jak nasza osada się rozwija i prosperuje oraz jak wróg dostaje łomot pozwala naprawdę się odprężyć i zrelaksować. Nawet mimo niekiedy dużego nakładu pracy, aby wszystko pobudować żeby działało jak należy.

Gorąco polecam i... wracam do Knights and Merchants Remake smile_prosty.gif

Sign in to follow this  


1 Comment


Recommended Comments

Klimat tej gry pamiętam do dziś. Uczta dla oka i ucha. Szalenie satysfakcjonujące było zwłaszcza patrzenie na pracę tych wszystkich ludków. Na rzeźnika siekającego mięso, na chłopa koszącego zborze. Albo na młynarza, który nie mając nic do roboty wyglądał przez okno w młynie. Chciałbym zobaczyć kiedyś coś podobnego we współcześniejszej formie. :]

  • Upvote 1

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...