Skocz do zawartości

Blog DiegoTana

Zaloguj się, aby obserwować  
  • wpisy
    36
  • komentarzy
    105
  • wyświetleń
    33924

Equestria Girls: Rainbow Rocks - recenzja filmu

Zaloguj się, aby obserwować  
DiegoTan

1814 wyświetleń

maxresdefault.jpg

Moją recenzję pierwszego filmu sygnowanego "Equestria Girls" zacząłem od wyjaśnienia, dlaczego taki dwudziestoparoletni samiec rasy ludzkiej jak ja jest nim w ogóle zainteresowany. Tym razem to pominę,

odsyłając właśnie do niej, ewentualnie odpowiadając na niechybne pytania złośliwców zanim nadejdą (pytania, nie złośliwcy): Tak, jestem heteroseksualny i nie, nie mam żadnych zboczeń (no dobra, pielęgniarki, mrrr).

trixie___equestria_girl_2_rainbow_rocks_by_negasun-d7ed7c1.png

Przytoczę tylko szybko historię części pierwszej (uwaga na spoilery): jednorożec posługujący się potężną mocą - Sunset Shimmer, która również była uczennicą księżniczki Celesii kradnie potężny artefakt, po czym magicznym portalem przenosi się do świata bardziej przypominającego Ziemię. Trafia do liceum Canterlot Highschool i tam próbuje zawładnąć ludzkimi umysłami. Tworzy z nich agresywne zombie, jednak szóstka głównych bohaterek znanych z "Friendship is Magic" powstrzymuje ją, jednocześnie nawracając na stronę dobra (koniec z maniakalnym śmiechem).

pinkie_pie___equestria_girl_2_rainbow_rocks_by_negasun-d79zbdq.png

Choć fabularnie następuje po sezonie piątym serialu ("Equestria Girls" miała miejsce po czwartym), część druga zaczyna się od razu w świecie z jedynki. Sunset Shimmer stara się udowodnić w szkole, że jest zmienioną osobą, lecz każdy się od niej odwraca z nienawiścią lub/i przerażeniem. Jedynymi filarami wspierającymi jej zanikającą pewność siebie jest piątka bohaterek z jedynki: Applejack, Pinkie Pie, Fluttershy, Rarity i Rainbow Dash. Lecz nie tylko z własnym ego przyszło walczyć byłej antagonistce. Kreatury żywiące się nienawiścią wyczuły moce użyte do pokonania Sunset Shimmer i zamierzają je odnaleźć w liceum Canterlot. Tam wystarczy już tylko wziąć udział w Bitwie Zespołów (Battle of the Bands), by zamienić chęć zwycięstwa na nienawiść do rywali.

20140426025519!Rainbow_Dash_with_a_guitar_EG2.png

To, czym "Rainbow Rocks" różni się od "Equestria Girls" jest właśnie muzyka. Położony na nią został największy nacisk. Hasbro wypuściło nawet sześć krótkich filmików, które miały być wprowadzeniem do historii sequela, a każdy z nich przedstawia jak dana postać została dobrana do swojego instrumentu - do tego owe krótkie metraże stoją na bardzo wysokim poziomie, tak jak film. Zarówno do nich, jak i do pełnego metrażu głosów użyczają doskonałe aktorki i aktorzy znani z "Friendship is Magic", więc żaden fan nie powinien być zawiedziony. Największym zaskoczeniem i atutem "Rainbow Rocks" była chyba dla mnie "rockowość" produkcji. Z każdą minutą film bierze coś po kolei od "School of Rock" przez "Pick of Destiny" aż po fantastyczną końcową walkę z demonami (próbującymi m.in. zniszczyć najlepszy gatunek muzyki), która kojarzy się niezwykle z finałem "Legends of Rock".

219646971_3182537472001_vs-52f94913e4b0b5583ed0d846-767904725001.jpg

Patrząc obiektywnie, muszę przyznać, że animacja nie spodoba się każdemu. Ta część może zawiera mniej, ale wciąż są liczone w dziesiątkach - odniesienia do serialu i żartów znanych tylko Bronies. Zadowolona z pewnością będzie młodzież, która była głównym targetem. Jednak rodzice zabierający swoje pociechy do kina, czy też zaciągnięte tam połówki fanów serialu przynajmniej nie powinny się nudzić. Choć wiele osób będzie zrażonych kucykowym pochodzeniem produkcji, warto czasem przymrużyć oko, by lepiej się bawić na seansie.

Zaloguj się, aby obserwować  


5 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Każdy się hypuje na Tęczowe Kamienie. A ja tu tylko siedzę i rzygam na widok czegokolwiek związanego z tym filmem... "Hej, widzieliście te wszystkie psudozabawne komedyjki Disneya o zespołach "rockowych" inspirowanych One Direction? Chcemy to!", powiedziało Hasbro pewnego razu. Litości proszę... I niech mi nikt nie każe nawet zaczynać o tym, jak okropna jest tak kreska.

Ale hej, już ktoś rozpracował jak zrobić z tego dobry film. Wystarczyło dodać Jamiego Christophersona i Five Finger Death Punch.

Youtube Video -> Oryginalne wideo
  • Upvote 3

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Każdy się hypuje na Tęczowe Kamienie. A ja tu tylko siedzę i rzygam na widok czegokolwiek związanego z tym filmem... "Hej, widzieliście te wszystkie psudozabawne komedyjki Disneya o zespołach "rockowych" inspirowanych One Direction? Chcemy to!", powiedziało Hasbro pewnego razu. Litości proszę... I niech mi nikt nie każe nawet zaczynać o tym, jak okropna jest tak kreska.

Ale hej, już ktoś rozpracował jak zrobić z tego dobry film. Wystarczyło dodać Jamiego Christophersona i Five Finger Death Punch.

Youtube Video ->Oryginalne wideo

Ta, kreska też niezbyt mi się podobała, ale się do niej przyzwyczaiłem. A filmik dobry :]

Udostępnij ten komentarz


Link do komentarza

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×