Jump to content
  • entries
    3
  • comments
    13
  • views
    2,059

Komputer - praca i zabawa! Część 1


Fardorn

307 views

linux-windows2.preview.jpg


Komputery, gdzie nie spojrzeć wszędzie są - praca, szkoła, biuro, dom itd. Jednak do czego one służą? Jednym do pracy, drugim do zabawy. A co jeśli chcemy mieć to i to? Oczywiście można wszystko upchać w jednym systemie, licząc na to, że nic się nie wymiesza, nie straci, czy też współużytkownik nam nie wykasuje. Przejdźmy do rzeczy. Jak pewnie wiecie, nie samym Windows'em żyje człowiek. Nic nie mam do samego systemu, póki co jest on jednym z najprężniej rozwijanych systemów operacyjnych, jednakże po kilku miesiącach użytkowania (z łączem internetowym), jego prędkość radykalnie się zmniejsza.

Co jest tego przyczyną?


editfind.png

- firewall;
- antywirus pracujący w tle;
- niedokońca odinstalowane programy;
- wirusy;
- jednym słowem - tona niepotrzebnego oprogramowania.

Po co coś zmieniać?


stockdialogquestion.png

Zastanówmy się.. Komputer nie służy tylko do przyjemności. Korzystamy z niego również organizując nasze finanse, pisząc poufne dokumenty i projekty, przesyłając i odbierając pieniądze poprzez internetowe konta bankowe. Wszystko to jest narażone na utratę, czy też przejęcie przez niepowołane do tego osoby. Pierwszemu nie jest tak łatwo zaradzić, jednak do ochrony tego drugiego wystarczy odciąć internet. A gdyby tak podzielić swój komputer na dwoje, a dokładniej na dwa systemy operacyjne? Jeden będzie służył nam za biuro, drugi za platformę multimedialną.

Co zyskamy?

audiovolumehigh.png

- znaczne odciążenie komputera, poprzez usunięcie zbędnego oprogramowania (antywirusy, firewall itp.);
- bezpieczeństwo danych;
- większy stopień prywatności i organizacji;
- przejrzystość;
- centrum multimedialne;
- i wiele więcej.

Jak to zrobimy?


gnomecontrolcenter.png

Zainstalujemy darmowy, bezpieczny i o wiele stabilniejszy system Linux oraz służący nam w przyszłości za platformę multimedialną Windows. Nic prostszego.

1. Zakładam, że Windows'a już posiadacie. Co teraz z Linux'em? Możemy go legalnie pobrać, jak i otrzymać w eleganckim pudełku pod same drzwi!

1a. Aby złożyć zamówienie i otrzymać Ubunty wystarczy udać się na stronę. Zakładamy konto, podajemy adres i po kilku dniach/tygodniach otrzymujemy system do domu.

1b. Oczywiście nie musimy w cale czekać! Możemy sami pobrać obraz systemu i wypalić na płytce. W tym momencie polecałbym bardzo dobrą dystrybucję Linux'a, jaką jest Linux Mint w najnowszej wersji - Gloria, bazującej na Ubuntu 9.04.

Obraz Ubuntu znajdziemy TUTAJ, a Mint'a TUTAJ. Aktualnie sam posiadam "Miętówkę" i wygląda ona tak:

zrzutekranux.th.png zrzutekranu1uqy.th.png zrzutekranu2j.th.png


Chyba nie jest, to aż takie straszne? ;)

2. Mamy już dwa systemu, co teraz?

2a. Nie chcemy usuwac danych? Pomijamy pkt "Przygotowanie Windows'a" i przechodzimy do "Przygotowanie Linux'a" (UWAGA! Dla bezpieczeństwa danych wykonaj kopię zapasową!).

2b. Instalacja systemu "od zera".

Przygotowanie Windows'a:

- wkładamy płytkę z Windows'a i uruchamiamy ponownie komputer;
- po zbotowaniu instalatora usuwamy WSZYSTKIE istniejące partycje;
- tworzymy nowe partycje, tak aby zajęły nam łącznie całą pojemność dysku.

Przygotowanie Linux'a (na przykładzie Ubuntu):

Film instruktażowy: TUTAJ

- wkładamy płytkę Ubuntu;
- restartujemy komputer;
- po zbotowaniu wybieramy opcję "Wypróbuj system";
- na pulpicie znajduje się ikonka "Instaluj system"
- podążamy za kreatorem instalacji (instalator w ojczystym języku ;)) ;
- gdy dojdziemy do momentu partycjonowania, wybieramy opcję "instaluj obok istniejącego systemu" lub tak jak na screen'ie "Przewodnik - zmień rozmiar..." (nazwa tego procesu jest inna w starszych i nowszych wersjach). W najnowszej wersji Ubuntu, pojawia się wariant pierwszy i wystarczy tylko przeciągnąć suwak, który zmieni rozmiar partycji Windows'a i przydzieli uwolnione miejsce dla Ubuntu;
- zatwierdzamy rozmiar i czekamy około 20 minut na zainstalowanie się Ubuntu.

Wyciągamy płytkę, restartujemy komputer i ukaże nam się taki o to widok:

grub4kt.jpg

Za pomocą strzałek wybieramy, który chcemy system ;) Proszę też nie martwić się tym topornym wyglądem. W przyszłości można go zmienić ;)

Więcej informacji w części drugiej. Powodzenia!

13 Comments


Recommended Comments

Bah, Linux. Bawiłem się swego czasu z puppyLinuxem i jakoś mnie do siebie nie przekonał. Może w chwili czasu wolnego zachce mi się przegrzebać w partycjach i zainstalować te Ubuntu, ale póki co jedyny OS na jaki czekam to Aros (i to bardziej z powodów nostalgicznych chociaż w obecnym stanie całkiem szybki jest).

Link to comment

A mój Windows jest chyba jakiś wybrakowany :( Kupa czasu już minęła od jego instalacji a nadal chodzi tak samo i przez to nie mam powodu by formata zrobić :( Chyba pójdę zgłosić reklamację do Microsoftu, że mi bubla jakiegoś sprzedali...

Link to comment
A mój Windows jest chyba jakiś wybrakowany :( Kupa czasu już minęła od jego instalacji a nadal chodzi tak samo i przez to nie mam powodu by formata zrobić :( Chyba pójdę zgłosić reklamację do Microsoftu, że mi bubla jakiegoś sprzedali...

A co ma do tego Microsft? Nie potępiam przecież systemu, źle mnie zrozumiałeś. Miałem na myśli kwestię stworzenia dwóch systemów: Linux'a do przeglądania internetu i pracy oraz Windows'a do gier i całej reszty. Nie wszyscy posiadają PC'ty z najnowszymi bebechami. Dzięki odinstalowaniu zbędnego, teoretycznie chroniącego softu zyskujemy o wiele szybszy system, a co za tym idzie - wydajniejszy podczas grania, obróbki audio i video etc. Mój aktualny Windows XP posiada odblokowane jedynie te porty, które są mi "niezbędne" do gry przez sieć, reszta całkowicie jest zablokowana, co pozwoliło mi obyć się bez antywirusów i innych bzdet. Czy widać różnicę? Według mnie tak.

Nie zapominajmy także o bezpieczeństwie, które jest na wyższym poziomie w Linux'ie. O tym jednak napiszę później.

Link to comment

Ja jedynie odnosiłem się do tego fragmentu:

jednakże po kilku miesiącach użytkowania (z łączem internetowym), jego prędkość radykalnie się zmniejsza.

Nie lubię takich tekstów, bo zawsze przypominają mi te wszystkie "X jest złe, bo czytałem, że ... (bo słyszałem, że ..., bo koledzy mówili, że...)" i "że Windows należy reinstalować co pół roku" (znałem kiedyś jednego gościa, który wyznawał taką zasadę, choć nie umiał wytłumaczyć dlaczego :) ). Jeśli Windows jest zabezpieczony (standardowo: antywirus + firewall), ma instalowane na bieżąco aktualizacje i ktoś nie używa go jako poligonu do instalowania wszystkiego co mu się nawinie to ten system może być używany bardzo długo bez jakiegokolwiek wolniejszego działania. Druga rzecz, czyli spowalniający kompa soft ochronny, też jest wg mnie obecnie słabym argumentem bo nawet przy podstawowych konfiguracjach nowych komputerów (jakiś tani dwurdzeniowiec, 2GB ramu) to dodatkowe obciążenie przez antywira jest praktycznie niezauważalne.

Link to comment

Fardorn -> Firewall nie obroni Cię przed wirusem na pendraku :-) Poza tym zgadzam się z ImpulseM - moje systemy stoją po kilka lat, zwykle są zapchane gigabajtami softu i dają radę.

To co mi się rzuciło w oczy w Twoich tekstach to błędy. Fajnie by było, gdybyś tekst przeczytał przed wysłaniem oraz przepuścił przez sprawdzanie pisowni. Uniknąłbyś wtedy kwiatków w stylu "z tąd" :-)

Link to comment
Fardorn -> Firewall nie obroni Cię przed wirusem na pendraku :-) Poza tym zgadzam się z ImpulseM - moje systemy stoją po kilka lat, zwykle są zapchane gigabajtami softu i dają radę.

To co mi się rzuciło w oczy w Twoich tekstach to błędy. Fajnie by było, gdybyś tekst przeczytał przed wysłaniem oraz przepuścił przez sprawdzanie pisowni. Uniknąłbyś wtedy kwiatków w stylu "z tąd" :-)

1. Wirus z pendrive'a nie uruchomi się pod Ubuntu (ani inną dystrybucją) ;), a dzięki zablokowanym portom pod Win, nie będzie miał jak przesłać wykradzionych danych.

2. Przepraszam za błędy i dziękuję za zwrócenie uwagi. Jeśli spojrzysz na godzinę o której pisałem ten wpis, to może mnie zrozumiesz.

Link to comment
Ja jedynie odnosiłem się do tego fragmentu:

jednakże po kilku miesiącach użytkowania (z łączem internetowym), jego prędkość radykalnie się zmniejsza.

Nie lubię takich tekstów, bo zawsze przypominają mi te wszystkie "X jest złe, bo czytałem, że ... (bo słyszałem, że ..., bo koledzy mówili, że...)" i "że Windows należy reinstalować co pół roku" (znałem kiedyś jednego gościa, który wyznawał taką zasadę, choć nie umiał wytłumaczyć dlaczego :) ). Jeśli Windows jest zabezpieczony (standardowo: antywirus + firewall), ma instalowane na bieżąco aktualizacje i ktoś nie używa go jako poligonu do instalowania wszystkiego co mu się nawinie to ten system może być używany bardzo długo bez jakiegokolwiek wolniejszego działania. Druga rzecz, czyli spowalniający kompa soft ochronny, też jest wg mnie obecnie słabym argumentem bo nawet przy podstawowych konfiguracjach nowych komputerów (jakiś tani dwurdzeniowiec, 2GB ramu) to dodatkowe obciążenie przez antywira jest praktycznie niezauważalne.

Spójrz na komentarze pod tym artykułem, a zobaczysz, że te "najinteligentniejsze" piszą zatwardziali "fan boy'e" Microsoftu :biggrin:.

przy podstawowych konfiguracjach nowych komputerów

Właśnie, nowych. A co powiesz użytkownikom, którzy zakupili standardowe piece pięc lat temu lub i więcej? Mały przykład:

- Win XP;

- Intel Pentium III 800 mHz;

- 512 MB RAM;

Uruchamiamy Kaspersky Internet Security (z opcją skanu przy starcie systemu, oraz w trakcie jego pracy). Czy nadal będzie działał tak płynnie, jak wcześniej bez niego?

Link to comment
1. Wirus z pendrive'a nie uruchomi się pod Ubuntu (ani inną dystrybucją) ;), a dzięki zablokowanym portom pod Win, nie będzie miał jak przesłać wykradzionych danych.

2. Przepraszam za błędy i dziękuję za zwrócenie uwagi. Jeśli spojrzysz na godzinę o której pisałem ten wpis, to może mnie zrozumiesz.

Ad 1. Nie każdy wirus kradnie dane. Te pendrive'owe przede wszystkim utrudniają życie.

Ad 2. 1:14? Jeśli nie trzeba wstać o 6 rano, to jest to ledwie wieczór :P Poza tym "z tąd" pochodzi z wpisu opublikowanego o 21:36 :>

Nawiasem mówiąc wiedziałem, że zapomniałem czegoś napisać. Mianowicie mi by się zwyczajnie nie chciało przełączać systemów bo czasami (jeśli mam czas w ogóle) gra jest przerywnikiem pracy, ale jak komuś się nudzi, to czemu nie :-)

Link to comment
Tylko jak zobaczyłem co to za strona to od razu wiedziałem jakie komentarze będą. Jednocześnie muszę Cię po części rozczarować bo jedyny sensowny wpis jaki tam zauważyłem to pierwszy :) , a cała reszta to jedna wielka zbieranina windowsowych, linuksowych i macowych trolli. Poza tym ja w swoim poprzednim tekście nie odnosiłem się do wojny z Linuksem (sam nie mam nic do tego systemu i uważam go za naprawdę dobrą rzecz), tylko do Twoich argumentów dlaczego Windows jest "do bani".

Ależ, ja nigdzie nie napisałem, że Windows jest do bani, a wręcz podkreśliłem, że jest dobry (sam początek wpisu). Zdaje się, że wszystko zostało zrozumiane nie tak jak powinno. Wpis ten, miał zaciekawić czytelnika innym system niż ten od zespołu MS, ale to był tylko pośredni cel. Głównym założeniem było uwolnienie komputera od zbędnego obciążenia - w tym akurat przypadku programów antywirusowych. Oczywiście, jesli posiadasz b. dobrą konfigurację i nie odczuwasz potrzeby zmian - to tylko przeczytaj, jeśli masz ochotę to oceń, wymień się poglądami, albo po prostu nic nie rób. Przecież ja tutaj nie mam zamiaru nikogo do niczego zmuszać. ;)

Link to comment

"do bani" odnosiło się do tego, co sam wyżej nazwałeś głównym założeniem, czyli obciążenie generowane przez programy ochronne i do twojej tezy, że Windows po kilku miesiącach zaczyna znacząco zwalniać. Mi chodziło tylko o to, że te dwa elementy w bardzo małym stopniu odnoszą się do stanu faktycznego (nawet w przypadku tych starszych maszyn* ) i bardziej przypominają powtarzane w kółko zasłyszane gdzieś teksty. Odnosząc się do Twoich słów to ja też nie mam zamiaru odwodzić ludzi od Linuksa tylko tak sobie czepiam się drobnych szczegółów Twojego blogowego wpisu :)

* Czy mi się zdaje, czy pomiędzy postem wies.niaka i Twoim czegoś brakuje :]

Link to comment

Rzeczywiście, przepraszam. Musiałem przez pomyłkę usunąć, w każdym razie nie było to zamierzone. Jeśli pamiętasz dokładniej wcześniejszą treść swojego komentarza, to byłbym wdzięczny za streszczenia. Jeszcze raz przepraszam.

bardziej przypominają powtarzane w kółko zasłyszane gdzieś teksty

Tak dla sprostowania - nie napisałem tego, bo coś "zasłyszałem", brałem pod uwagę własne "doświadczenie" (czy jak to nazwać), z oba systemami. W moim odczuciu wydajność podczas gier znacznie spadała przy korzystaniu z mozliwości programów zabezpieczających oraz innych takich. Chociaż wiem, że najlepiej byłoby to poprzeć testami diagnostycznymi..

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...