Jump to content
  • entries
    20
  • comments
    162
  • views
    20,645

King's Bounty: Mroczna Siła - Recenzja


Darkstar181

903 views

 Share

00001(1).jpg

King?s Bounty: Mroczna Siła to kolejne, czwarte już oficjalne rozszerzenie odświeżonej przez Katauri Interactive serii gier która była prekursorem kultowej Heroes of Might &Magic. Jak sam podtytuł wskazuje, tym razem klimat będzie nieco bardziej mroczny (niespodzianka!) od poprzednich odsłon, a to za sprawą skupienia się na perypetiach niecnych i przebiegłych sił zła, tak wielce uciśnionych przez praworządnych ludzi, elfów i krasnoludów.

2014081900007(1).jpg

Gra tradycyjnie oferuje jedynie tryb kampanii dla pojedynczego gracza, także osoby szukające możliwości zabawy w większym gronie mogą w tym momencie przestać czytać tekst. Pozostali będą mieli okazję wybrać sobie jednego z trzech dostępnych bohaterów którymi rozpocząć swą przygodę. Do wyboru mamy walecznego Orka, uwodzicielską demonicę, oraz ?martwego szamana? czyli chłodnego wampira. Decyzja kim zagramy odnosi się nie tylko do klasy przypisanej danej postaci, ale także przebiegu kampanii, choć w dość niewielkim zakresie. Przykładowo - wybierając Orka musimy zbiec elfom wyżynających nasz ród po przegranej bitwie, podczas gdy demonica walczyć będzie z ludźmi którym udało się zgładzić jej rogatego ojca. Wkrótce cała trójka przedstawicieli nieskrępowanych żadną moralnością i etyką istot spotykają się i poprzysięgają zemstę sprzymierzonym siłom dobra, nie mogących zaakceptować iż niektórzy po prostu lubią być tymi ?złymi?. Tyle w skrócie o wątłej fabule która i tak nikogo w tego rodzaju grach nie obchodzi.

Dla osób, które nie miały do tej pory styczności z serią, warto przypomnieć że rozgrywka w King?s Bounty nie odbiega zbytnio od znanej z HoMM podróży po mapie świata bohaterem na koniku wraz z armią używanej jako głównego argumentu podczas wymiany różnicy zdań przy spotkaniach z przeciwnikami czyhającymi na nas w różnych zakątkach. Wtedy gra przechodzi na tzw. pole bitwy gdzie toczymy walkę na tury wydając rozkazy naszym jednostkom, oraz wspomagając ich różnymi czarami z naszej księgi. Zabawa jednak pomija rozbudowę osad, zamiast tego mamy proste okna w różnych siedliskach stworów bądź garnizonów w których nabywamy nowych rekrutów. Ponadto gra skupia częściej na wykonywaniu różnorakich zadań od napotkanych osób do osiągnięcia naszych celów, ale ostatecznie i tak wszystko sprowadza się tępienia kolejnych zgrupowań niemilców. Dysponujemy też jednym, wybranym na początku gry bohaterem. Krótko mówiąc, takie uboższe HoMM (niektórych pewnie skłoni to do refleksji odnośnie sięgania po recenzowany tytuł)

2014082500011(1).jpg

Zaletą powyższego jest możliwość utożsamiania się z naszą postacią, którą rozwijamy poprzez nabywanie konkretnych umiejętność poprzez otrzymane wraz z kolejnymi poziomami doświadczenia runy mocy, umysłu, lub magii. Odpowiadają one kolejno za zdolności związane z siłą jednostek i szałem, zdolnościami taktycznymi, oraz potęgą zaklęć. Dodatkowo, po niedługim okresie czasu otrzymujemy do pomocy małe włochate stworzonko zwane Węgielkiem (nazwę dzięki niebiosom można zmienić), który odpowiada za specjalną księgę ze zdolnościami bitewnymi. Jedno z nich zadaje potężne obrażenia pojedynczemu celowi, drugie ma za zadanie zwrócenie wrogich jednostek przeciwko sobie, a trzecie zadaje obrażenia obszarowe. Wraz ze zwiększającą się częstotliwością ich używania, rośnie ich poziom, jak i koszt szału, który zdobywamy za odsyłanie przeciwników w zaświaty.

Zasady gry jak widzicie specjalnie się nie zmieniły, także fani poczują się jak w domu... może nawet zanadto. Największą wadą dodatku jest bowiem fakt że prawie nic nowego nie dodaje! Znów przemierzamy świat konikiem z armią, plądrując okoliczne wsie, (tym razem miejscowi przynajmniej nie muszą udawać zadowolonych, skoro jesteśmy nikczemnikami) wykonując zadania dla napotkanych NPC, słuchając powtarzającej się muzyki, i oglądając zestarzałą już grafikę. Widać że dodano nieco nowego, ?mrocznego? otoczenia, w postaci np. lawy w podziemiach, ale sama oprawa audiowizualna nie uległa prawie żadnej zmianie. Główny utwór z menu jest także nadmiernie eksploatowany podczas podróży bohatera, po 2 godzinach ma się go już dość. W całej grze jedynymi nowościami są nowa kampania sprowadzająca się do tłuczenia kolejnych fal wrogów, oraz garść jednostek. Przynajmniej humor udało się zachować, w czasie konwersacji między postaciami nieraz pojawiał mi się uśmiech na twarzy. Możliwe też że pozwolił odwlec znużenie pseudo-dodatkiem, które i tak nastąpiło po niespełna 5 godzinach. Mroczne siły polecam jedynie fanom serii, i to tym najwierniejszym. Pozostali zapewne i tak będą siedzieć przy nieodżałowanym HoMM III.

2014082600010(1).jpg

Plusy:

+nowa kampania

+humor

+klimat serii został zachowany

+cena

Minusy:

-kosmetyczne zmiany

-gra sprowadza się do niekończących się bitew, brak konkretnych wyzwań

-grafika mocno się zestarzała

-bardzo uboga ścieżka dźwiękowa

-ileż można grać w to samo !?

 Share

4 Comments


Recommended Comments

Grałem we wszystkie części, to pewnie i tą w swoim czasie kupię. No ale faktycznie tu się prawie nic nie zmienia. Co nie znaczy, że mi to przeszkadza.

Link to comment

Ukończyłam ostatnio Wojowników Północy i było to moje pierwsze spotkanie z serią King's Bounty. Zapewne nie bedzie też ostatnim - wprawdzie fabuła nie należy do zbyt porywających, lecz nie mogę jej odmówić sympatycznego humoru :) Co najważniejsze, silnie uzależnia. Niejeden raz musiałam odpalić grę chociażby na chwilę, by stoczyć 1 czy 2 bitwy :D Dlatego też nie wykluczam sięgnięcia po Mroczną Siłę, aczkolwiek dopiero przy okazji obniżki.

Link to comment

Pewnie będzie w jakimś bundlu, albo promocji, więc kupię na pewno. Grałem we wszystkie poprzednie części i muszę powiedzieć, że bawiłem się przednio:)

Link to comment

O ile Legendę kupiłam w wersji premierowej, o tyle Wojowniczą Księżniczkę i Nowe Światy mam z CDA, zaś Wojowników Północy i Mrocznych sił nie ruszyłam w ogóle. Owszem, to fajne gry - jednak patrząc na to, co 1C wyrabia z serią, niedwuznacznie kojarzy mi się szopka, jaką kilkanaście lat temu odstawiało 3DO wydając Heroes Chronicles (czyli HoMM3 sprowadzone do samych kampanii).

Innymi słowy - skok na kasę po niskich kosztach.

  • Upvote 1
Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...