STUDIUM CHAOSU

  • wpisy
    47
  • komentarzy
    297
  • wyświetleń
    11450

Revolucja blogowa! DMC Games- Git gud or get rekt (=^.^=) [+18]

Deamonicus

207 wyświetleń

Uprzejmie donoszę, że niniejszym wpisem nie mam zamiaru kogokolwiek ani czegokolwiek w jakikolwiek sposób urazić, obrazić, zabić, zafascynować, skłonić do samobójstwa ani namówić do czegokolwiek złego w czyimkolwiek odczuciu.

dmc%2Bgames%2Bok%C5%82adka%2Bproj1.jpg

Witam w najcudowniejsiejszym czasopiśmie blogowym <3

Autor (czyli ja ;D ) będzie się wypładzał z kolejnych numerów gdy zechce, a ma ten luksus, że go terminy nie ograniczają i jest leniwy więc jest tu tak uwielbiany przez miliony element nieprzewidywalności i sugestia, że raczej nie należy się spodziewać następnych numerów częściej niż ??raz na ruski rock??.

Indżoj ;***

Siema! W 2004 roku THQ wydało moją ulubioną strategię czasu rzeczywistego (spłodzoną przez Relic Entertainment). Chodzi o kawałek kodu znany pod nazwą Warhammer 40000 Dawn of War. Gra ta zawojowała moją mroczną i delikatną duszyczkę już od pierwszej godziny testowania dema. Zdobyłem do niej wszystkie dodatki i zagrywam się w nią już 4 rok. Niedawno na horyzoncie ukazała się produkcja, która niemalże zastąpiła w moim sercu miejsce Dawn of War...

klarynzjusz%2Bburzodziej.jpg

Wiesz co to jest Dark Souls 2?

Ja wiem! Dark Souls 2 jest strategią czasu rzeczywistego z widokiem TPP. Tym co odróżnia DS2 od reszty strategii jest- poza umieszczeniem kamery- m.in. podejście do gromadzenia zasobów i zarządzania armią.

tu%2Bsords%2Bjuz%2Bdem.jpg

RISORSES

W Starcraft, Warhammer 40k Dawn of War czy Empire Earth zasoby pozyskuje się dzięki zaprzęgnięciu do pracy ludzi, dronek i innych sługusów. Zasoby są podzielone na kategorie typu uran, drewno, kryształy, mleko i ciastka. Natomiast w Dark Souls 2 zasoby gromadzi się zabijając przeciwników i rozdmuchując kolorowe chmurki. Tutaj nazwano je duszami. Niektórzy sądzą, że to odniesienie do tytułu gry ale taki zabieg jest zbyt skomplikowany by można było go zrozumieć więc chyba raczej na pewno się mylą. Dusz używa się do zakupu nowego sprzętu lub ulepszania już posiadanego oraz do wzmacniania postaci. W wesołej rodzince pierdół ulepszających są kamyki magiczne- znajdowane w przeróżnych dziurach.

hesus%2Bz%2Bgolgothy.jpg

THE SULZ ARMY

Podejście do dowodzenia jest w Dark Souls 2 dość nietypowe gdyż w tej kwestii panuje spory minimalizm. Po rozpoczęciu przygody w ręce gracza oddana jest jedna postać. Można ją rozwijać, ulepszać, levelować, upiększać, wzmacniać ale nie jest to konieczne do przejścia gry. W praktyce możliwe jest zabicie każdego wroga będąc na pierwszym levelu, nie mając na sobie zbroi, a w rękach nie dzierżąc broni. Nawet największego bossa można utłuc gołymi pięściami.

W niektórych lokacjach istnieje możliwość przyzwania bohaterów. Nie można jednak swojego oddziału powiększyć o więcej niż dwie dodatkowe postacie. Istnieje też wybór- można przyzwać postać kierowaną przez innego gracza lub NPC.

Ma to swoje wady i minusy.

Wadami u enpeców jest to, że nie bardzo da się nimi kierować, a gdy tylko zobaczą wroga to podejmują z nim walkę. Wadą w kwestii żywych graczy jest interakcja ograniczona do możliwości pokazania kilku symboli, takich jak np ścięcie głowy, chwalmy słońce czy you?re next motherfather .

Minusy enpecowskie to zerowy wpływ na ich zachowanie (chyba, że np się ściągnie wroga w ich ??pole widzenia??) oraz brak reakcji z ich strony na próby komunikacji.

Natomiast minusy wynikające z interakcji z innymi graczami to ostentacyjne olewanie lub inne zachowanie nieadekwatne do sytuacji.

giant%2Bson.jpg

Pomysłowo rozwiązano kwestię bitew. Jako, że w tej- odbiegającej od zwyczajnych schematów- strategii nie ma kierowania oddziałem kilkuset jednostek naraz, nacisk położono na sterowanie jedną postacią. Do dyspozycji oddano kilkanaście nieefektownych ruchów- zależnych od typu aktualnie trzymanej broni i założonego (bądź nie) pancerza oraz od wagi.

Ubolewam nad faktem, że nie da się w DS2 wypładzać z potężnych, widowiskowych kombosów. No ale przynajmniej czary ładnie wyglądają.

A skoro przy czarach jestem... Są cztery szkoły/rodzaje: piromancja, zaklęcia, cuda i mrok. Najbardziej lubię piromancję i mrok i zwykle tylko ich używam, chociaż na bossach największe wrażenie robią zaklęcia kryształowej włóczni dusz i słoneczne włócznie. Smuteczek...

Arsenał zabawek wymagających siły fizycznej bardziej niż siły umysłu mi nie zaimponował ale i tak nie ma tragedii. Nie liczyłem, więc nie wiem ile dokładnie jest broni w grze ale stawiam, że na pewno co najmniej ponad setka. Są łuki, miecze, halabardy, bojowe dilda, lachony magiczne, pazury, sztylety i tym podobne wymysły służące molestowaniu paska hp.

Pancerzy aż tak wiele nie ma ale mi wystarcza. Można sobie zrobić typowego tanka, można i typowego trującego magicznego motylka, a da się też smoczego jeźdźca w stylu dragon wanna be.

dork%2Bsulz%2Brogues.jpg

SNY O POTENDZE

Ta część Mrocznych Dusz zaskoczyła mnie jeszcze bardziej pozytywnie niż poprzednia.

A to za sprawą fabuły.

Jest bohater stający naprzeciw rzadko przyjaznym, a często nawet i morderczym waifu i ich hollow-sługusami i toczący z nimi nierówny bój. Nierówny bo protagonisty nie da się unicestwić, a jak wroga waifu zginie to umrze na dobre.

Jest tu także- ukryty ale jednak- wątek miłosny. I wybór: ucieczka razem ze smoczą córką albo odczarowanie Shalquoir i ratowanie świata przed wieczną udręką.

A teraz ciekawostka. Podczas modłów przy kapliczce, klęcząca postać jest nietykalna.

2014-08-09_00008.jpg

How to be immortal. Step 1. Invejżyn...

2014-08-09_00009.jpg

Step 2. Let him attack you.

Step 3. Idź se zrób herbatę i obejrzyj sprośne animu (=^.^=)

ESINGIELSTWO- NOWA-STARA CHOROBA CYWILIZACYJNA

much%2Blonli.jpg

Esingiel jest pojęciem stosunkowo nowym. Odnosi się ludzi, którzy w grach nie mają partnerów. Przykładem esingla jest osoba, która nie zawiera bliskich relacji z innymi postaciami w grze i celowo lub nie, ogranicza swoje działania do grindu, prowadzenia pamiętnika zadań i tym podobnych pier?dół. Przypadek przedstawiony w DMC Games nie jest jednak zwyczajny. Przybliżę ci historię Kuby, mieszkańca Poznania. Kuba zawsze był miłym chłopcem. Takim typowym mieszkańcem ??strefy przyjaciela??.

Kuba napisał do redakcji maila z prośbą o wysłuchanie i ewentualną pomoc. Odwiedziłem go w jego mieszkaniu. Drzwi otworzył mi facet przeciętnej postury, ze świeżo niedogolonym dziewiczym wąsem i rozbieganym spojrzeniem. Przywitałem się i chciałem przedstawić ale on... On już wiedział... Powiedział, że wiem kim jestem i, że na mnie czekał. Grał twardziela ale ja szybko zapytałem czy mogę wejść. On odparł ??A możesz???. Ja na to, że tylko jeśli mnie zaprosi. Zaprosił. Wszedłem do środka.

Poniżej zapis z naszej rozmowy.

[K] Czy jesteś wampirem?

[DMC] Nie.

Kuba odwrócił wzrok i odparł

[K] Szkoda...

[DMC] Czy jesteś fanem ??True Blood???

Kuba wyraźnie sie ożywił.

[K] Tak! Mam nad łóżkiem plakat głównej bohaterki, czasem zapraszam kolegów na skypa i razem się do tego plakatu ...

Nie dając mu dokończyć (hehe...) zaaskowałem mu kłeszczyna

[DMC] Więc jesteś esinglem?

Kuba posmutniał...

[K] Tak.

[DMC] Od kedy?

[K] Od kiedy zacząłem grać.

[DMC] Czyli?

[K] Dawno temu. Nie pamiętam dokładnie.

[DMC] Rozumiem. A kiedy zauważyłeś, że jesteś esinglem?

[K] Kilka lat temu. Podczas grania w ŁaŁ zaczepiła mnie krwawa elfka i wysłała invajta. Szukała ludzi do gildii.

[DMC] No i?

[K] Jak to ??no i??!?

Wysapał z oburzeniem Kuba.

[K] No i to chyba coś poważnego jak do gildii mnie zaprasza!? Ona była na 36 levelu, a ja na 15! I to jeszcze z mieczem nieulepszonym i przepasce biodrowej, która była nagrodą za zabicie niesfornych kundli w pierwszej misji. W sensie ten ekwipunek to mój nie jej. Ona miała świetną zbroję! Tak się świeciła i zasłaniała tylko tyle żeby się ci pojetegowani obrońcy moralności nie doczepiali za mocno. I pełno buffów na niej było. Świeciła się jak psu <autor jedynego słusznego bloga ocenzurował ten nieprzystojny zlepek liter>

[DMC] Ok. Co dalej?

[K] No jak to co?

Oburzenie zawołało zaskoczenie i zamienili się miejscami.

[K] Odmówiłem przecież.

[DMC] ...

[K] I sie wylogowałem... Miałem zbyt mały level. A poza tym to mógł być zwykły oblech w elfiej teksturze śliniący się na myśl o perwersyjnych rzeczach jakie będzie słał na PW.

[DMC] No z taką postawą to ty zawsze będziesz esinglem. A mówiłeś, że nie chcesz.

[K] No niby tak. Ale moja ciocia często powtarzała: ??Kubuńu, jak sie wylogujesz to pranie idź zrób??.

[DMC] Aha... o.0 #awkwardness

[K] No i ja sobie to przypomniałem i zrobiłem pranie. To mnie zawsze uspokaja.

[DMC] To stara sztuczka. Moja rodzina też mnie się starała zaprogramować. Na odrabianie lekcji. Ale ja jestem ponad takie żałosne sztuczki.

[K] A po praniu znów się zalogowałem.

[DMC] I?

[K] I już tej elfki nie było. I poszedłem expić.

[DMC] A jak odkryłeś, że jesteś esinglem?

[K] Normalnie. Jak każdy.

[DMC] Czyli?

[K] Zauważyłem, że nie ma mnie kto poganiać. I, że chodzę sobie gdzie chcę bez konsultacji z inną osobą. I golda mam pod dostatkiem. A w ekwipunku tylko rzeczywiście potrzebne itemy typu potiony, zbroje i magiczne kamulce do mieczy bo do zbroi się nie opłaca ich wkładać. I dołączam do wypraw wojennych, które sobie samodzielnie wybiorę.

[DMC] Same plusy są z tego bycia esinglem. A czy jest coś co cię niepokoi, drażni, irytuje, wkurtegowuje?

[K] Tak. Bo ja nie chcę być esinglem, a jednocześnie mieć korzyści jakie są gdy się esinglem jest.

[DMC] No tak się nie da. Tutaj trzeba wybrać albo wolność czterech liter albo zawracanie czterech liter dla iluzji szczęścia i chwilowego zadowolenia oraz perspektywy brutalnego rozstania.

[K] To ja...

Przyszło przejęcie i wygoniło zaskoczenie, a oburzenie dostało tradycyjny staropolski <autor jedynego słusznego bloga ocenzurował ten nieprzystojny zlepek liter>

[K] To ja zostaję esinglem.

Mówiąc to, Kuba rozpromienił się i zalogował do swojego ulubionego mmo. A ja korzystając z jego nieuwagi podpierniczyłem mu z lodówki zamrożona pizzę i dwa żywce. Wodę Żywiec ma sie rozumieć ;***

Dziś to już wszystko, a w następnym numerze między innymi:

1. Historia Kazimierza ze Stolców Zlęknionych. Ponoć gdy jego córka loguje się do gry, jej ciało się wije, a ona sama przestaje reagować na uwagi, że źle siedzi i sobie plecy połamie. Na sugestię, że to może przez słuchawki, pan Kazimierz odpowiada, obalając moją teorię: ??panie redaktorze, no chyba pana redaktora #$%#@ letko??.

2. Mrożąca krew w nadgarstkach gra przygodowa o miłości dwóch istot z dwóch różnych światów. Czy Raziel musi umrzeć? Czy Tentaclegod odnajdzie ukojenie? I czy Kain ożywi swoją waifu?

3. Udowodnienie w warunkach laboratoryjnych, iż Gothic jest obiektywnie lepszy niż Morrowind. I vice versa. Be prepared </3

Youtube Video -> Oryginalne wideo

Youtube Video -> Oryginalne wideo


5


3 komentarze


A ta pizza to chociaż z pieczarkami byłą, czy zwykła ? A nie miał czasem kiełbaski podsuszanej w lodówce ? I paróweczek ? Po co pizza...

0

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz