Jump to content
  • entries
    119
  • comments
    317
  • views
    75,735

Zagrajmy w Final Fantasy VII - część 28

Mariusz Saint

804 views

Youtube Video -> Oryginalne wideo


W poprzednim odcinku było sporo łażenia i walk; w tym będzie będzie tego jeszcze więcej, bo prawie cały epizod. Generalnie chodzi o to, by wspiąć się na zbocze góry Gaea korzystając po drodze z rozległego systemu jaskiń i naklepać bossa na końcu. Dopiero w kolejnym odcinku fabuła coś ruszy, gdy dojdziemy do miejsca, do którego zmierza również Rufus.


laxCoHv.png



04:07 - kolejne ciekawe spostrzeżenie Barreta: w porównaniu do miejsca, w którym ekipa znajduje się teraz, Shinra w Midgar oferuje całkiem wygodne życie. Barret szybko zdaje sobie sprawę z tego, co właśnie powiedział, ale jest w tym trochę racji. Generalnie problemem jest balans - Midgar oferuje wygody, ale kosztem kompletnej dewastacji środowiska naturalnego. Przesłaniem FF7 jest konieczność życia w harmonii z naturą, a pociągnięcie do ekstremum: albo w stronę Midgar, albo w stronę mroźnych pustkowi Northern Crater, w którego kierunku teraz zmierzamy, jest niedobre.




dR0C8S3.png




07:26 - dość istotny fail z mojej strony w tym miejscu. Gdybym poszedł tym mostkiem prosto w ścianę, to przeszedłbym do ukrytej jaskini, gdzie jest kolejny Ribbon. Nawet miałem się zamiar wracać, gdy to sobie uświadomiłem (a stało się to już po nagraniu odcinka), ale uznałem że i tak dam sobie bez problemu radę, więc luz. Aha, i w skrzynce na dole pierwszej jaskini chyba minąłem też Elixir, derp.



1jBague.png



10:58 - Stilva wzbudziła moją żywiołową reakcję nie tylko dlatego, że to wcześniejszy boss, Materia Keeper, pokolorowany na czerwono: ten stwór ma dwa enemy skille, jeden już znany (Trine) i drugi, nowy: Magic Breath. Magic Breath działa tak jak Kjata: łączy w sobie kilka żywiołów i jeśli wróg jest odporny albo absorbuje któryś z nich, to atak nie styknie. Magic Breath jest całkiem potężny i zdarzyło mi się, że Stilva miała na mnie back attack i zabiła mi team za pomocą Magic Breath, zanim zdążyłem wykonać jakikolwiek ruch.

14:05 - tutaj myślałem, że Stilva zabije mi cały team za pomocą Magic Breath, zanim zdążę wykonać jakikolwiek ruch. Szczęśliwie Dragon Armlet na Cidzie sprawiła, że otrzymał on tylko połowę obrażeń od Magic Breath, w innym przypadku sytuacja byłaby nie do uratowania.




KlJUBeL.jpg
zamiast Malboro



20:10 - Malboro to jeden z tych przeciwników w fajnalach, który szczególnie zapada ci w pamięć i którego twórcy z lubością umieszczają w kolejnych odsłonach. Malboro ma również kolejny enemy skill do zgarnięcia, Bad Breath, który nakłada na wszystkie postacie sześć negatywnych statusów równocześnie. Jedynym ekonomicznym counterem na to jest Ribbon na postaci mogącej rzucać White Wind, co rzecz jasna mam. Bad Breath sam nie rzucam specjalnie często, wrogów łatwiej likwidować metodami konwencjonalnymi, a bossowie i tak są odporni na większość lub wszystkie negatywne statusy. Malboro pojawia się we wcześniejszych, jak i późniejszych fajnalach, a według mnie najbardziej irytujący jest w FF8.

33:06 - Enhance Sword wygląda TAK i prawie nigdy go nie używam ze względu na jego niższy atak niż Organics. Owszem, można władować tam więcej materii, ale jak widzicie często Cloudem korzystam z ataków fizycznych.




gm39ohZ.jpg
co ci cosplayowcy tak z tymi rurkami



37:05 - Hyper Jump to wesoły limit który działa na wszystkich przeciwników. Kolejny limit Cida to Dragon, który jest umiarkowanie użyteczny, ale wygląda fajnie; nie wiem, czy uda się dobić do limitów poziomu trzeciego, ale ze względu na spam Trine Cid zabija sporo przeciwników, więc szansa jest.

40:30 - Dragon Armlet za wygraną walkę ze smokiem jest tutaj bardzo fajną nagrodą i czasem zdarza mi się po prostu farmić w tym miejscu i klepać smoki, aż zbiorę potrzebne Dragon Armlety.



82at5Rq.png



42:20 - podczas walki ze Schizo staram się ukraść jednej z głów Protect Ring, który daje Barrier i MBarrier noszącemu, ale nie przykładam się specjalnie do tego procederu, bo zazwyczaj z tego itemu i tak nie korzystam. Sam Schizo to dość twarda bestia, ale jak najbardziej do pokonania i gdybym miał cały czas Barreta w drużynie, to poszłoby jeszcze szybciej.

43:35 - Alexander wcześniej jako summon był tylko w FF6, ale wejście zawsze ma mocne. Jego Judgement to atak żywiołu Holy, natomiast samo zaklęcie Holy w FF7 jest niedostępne do użycia podczas walki, choć w poprzednich i późniejszych częściach występuje. Dlaczego: będzie później wyjaśnione w trakcie letsplaya. Sam Alexander pojawia się również w FF8 (choć jego design w tej części nie przypadł mi do gustu aż tak bardzo, jak w innych fajnalach, gdzie występował) oraz w FF9 w pewnym bardzo wesołym fragmencie gry.

52:00 - tutaj trzeba bardzo uważać, bo nie można uciekać z losowych walk. To bug spowodowany wcześniejszą walką ze Schizo, z której rzecz jasna nie można uciec, i który mnie przyprawił o co najmniej jeden game over i konieczność powtarzania walki z bossem.

W kolejnym odcinku:

qi0CQS3.jpg
Krater!

CuRvis8.jpg
Wiatr!

Mk04enX.jpg
Procesja!


YzD4OQd.jpg





nie grałem Jakiro z pół roku i nadal mam nim najwięcej meczy zagranych


Lubię zarówno grać Jakiro, jak i mieć go w drużynie. W przeciwnym teamie też jest dobrze, bo jeśli gram Spectre to właśnie Jakiro jest przeważnie pierwszym kandydatem do rozklepania.


Poza tym to zaledwie 16 godzin gry? Myślałem, że więcej będzie


Wiele odcinków jednak oscyluje w granicach 30 minut, dopiero ostatnio regularnie zdarzają się godzinne - jak wyjdzie, zależnie od akcji i obfitości save pointów.


0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...