Jump to content

Random Sanity

  • entries
    387
  • comments
    1,420
  • views
    251,949

[Amiga Time] Crazy Lotus XJ220: Challenge

Sign in to follow this  
Rankin

519 views

mod.moody breeze vs. mod.breathless

We wczesnych latach 90 na Amidze rządził niepodzielnie specyficzny typ ścigałek. Były to ścigałki sprite'owe, w których kamera była uczepiona z tyłu wozu, a trasy dawały złudzenie 3D. Pełne 3D też się zdarzało (Vroom, Formula One Grand Prix), ale rządziły właśnie takie pseudo-3D. Outrun, Outrun Europa, Nigel Mansell, no a przede wszystkim bohaterowie tego wpisu.

Pierwszym z nich był, a w zasadzie była seria, Lotus. Choć w filmiku pokazałem Lotusa 3, nadal mam wątpliwości, czy nie powinienem był pokazać dużo jednak lepszego Lotusa 2 (L3 dałem głównie dlatego, że był bezpośrednią konkurencją dla pozostałych dwóch). L2 jako pierwszy i w zasadzie jako jedyny dawał dwa odmienne samochody do prowadzenia, bardzo zróżnicowane trasy z przeszkodami (pamiętne rzeki, kłody, no i ciężarówki POD którymi się przemykało), a ponadto był bardzo płynny. Jedynym minusem był okrutnie wyśrubowany poziom trudności - już na drugim poziomie trzeba było się okrutnie namęczyć aby zdążyć na czas.

Drugim z kolei tytułem jest XJ220: The Game, gra, od której zaczęło się moje zafascynowanie tym autem. XJ220 w przeciwieństwie do Lotusa stawiał na pewien realizm - auta się psują, nawet jeśli nie jest to demolka w stylu Carma, to naprawy trzeba przeprowadzać, a gra jest zrealizowana jako sezon turnieju rajdowego - mamy konkretnych kierowców w konkretnych autach, za pozycje mamy nagrody pieniężne i punkty, a współzawodnictwo toczy się zarówno indywidualnie, jak i między konstruktorami aut. Do tego świetna oprawa graficzna i w sumie 36 odmiennych tras, tras, które można edytować załączonym programem i zapisać na save disku.

Trzecim tytułem jest Crazy Cars III vel Lamborghini American Challenge. CC3 stawia na kreskówkowość, szaloną zabawę, oraz niesamowite tempo rozgrywki - ani Jag, ani Lotus nie oferują takiego wrażenia prędkości, jakie daje CC3, szczególnie po odpaleniu dopalacza (a raczej silnika rakietowego - tablica rejestacyjna odsłania rurę, z której zaczyna zionąć płomień odrzutowca!). Do tego przepychanki z glniarzami i rywalami, ciągły upgrade auta, zakłady... jest co robić i gdyby CC3 nie wieszało się tak mocno (rerelease o zmienionej nazwie poprawiał błędy, ale ja miałem oryginał), to pewnie właśnie ono byłoby moim faworytem. No cóż.

http://www.youtube.com/watch?v=mGECPLDIZ48

Sign in to follow this  


8 Comments


Recommended Comments

Grałem w coś takiego na SNESie (coś z wyścigiem po Ameryce) i wspominam bardzo przyjemnie - ten split screen na telewizorze kineskopowym + 20 konkurentów ^.^. Super sprawa, te ścigałki nawet dziś są mocne.

Share this comment


Link to comment

W oryginale niektóre... frazy... są ledwie słyszalne, na PC jest bardziej wyrównane. Choć z kolei z innymi dźwiękami przegięli i trochę skrzeczy. Rzecz gustu, dla mnie wersja PC będzie zawsze "the one".

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...