Jump to content
  • entries
    89
  • comments
    1,674
  • views
    143,193

Weekend z waifu: Aisaka Taiga

Sign in to follow this  
Soaps

2,176 views

tdra.png

Czy to co małe zawsze jest piękne? Nie. Ale nader często. A czy z wrodzonym pięknem lub byciem przez ludzi określanym jako osoba urocza musi w parze iść chęć szerzenia uśmiechu i miłości. Nie, w ogóle.

WARNING!Jak zwykle staram się moimi opisami zbyt głęboko nie babrać się w fabule, ale jednak jeśli ktoś nie widział i ma chorobliwą obsesję na punkcie jakichkolwiek spoilerów (jak ja), niech czuje się ostrzeżony. No i polecam też zapoznać się najpierw z TYM wpisem ^^.

Przytoczony na początku opis mógłby z łatwością podsunąć komuś na myśl Aisakę Taigę ? bohaterkę serii Toradora! i dziewczynę jaką chciałbym wam bliżej przedstawić. Aby zbytnio nie szerzyć szowinizmu i uniknąć ataku feministek zacznę od jej charakteru, a i jest o czym opowiadać. Tak więc Taiga przeważnie traktuje innych jak pomyje i nieobca jej agresja wobec bliźnich. Co gorsza, jest zakochana po uszy w chłopaku, który... próbował ją poderwać, ale dostał kosza. Na jej wyboistej drodze do przypodobania się Kitamurze Yuusaku staje jednak pewna osoba o imieniu Ryuuji. W jaki sposób? Powiedzmy, iż znajduje list nieadresowany do niego, przy okazji zapoznając się z Taigą, nazywaną również Małym Tygrysem. Chociaż dziewczyna z początku traktuje go jak wszystkich, czyli niezbyt dobrze gdybyście zapomnieli, to otaczający ją opieką chłopak zdaje się pomalutku przekonywać do siebie zadziorne dziewczę. Wiecie, kto się czubi, ten się lubi. Zresztą, z powyższego może jasno wyniknąć, że mamy do czynienia z typową laską klasy badass. Cóż, nie do końca. Niby do samego zwieńczenia nie traci nic ze swojej zadziorności, złośliwości i nieprzystępności, ale odkrywa także tę jaśniejszą stronę siebie. Czyli lekko zagubionej i po prostu nauczonej przez życie by walczyć o swoje. Typowa tsundere! Krzykniecie. Być może, ale jedna z moich ulubionych. *ruda panienka w czerwonym lateksie spogląda zza winkla*

Aisaka.Taiga.full.670138.jpg

Jak nasza tygrysica prezentuje się z zewnątrz? Otóż, drobniutko. Jest chuda (czy tam szczupła, jak kto woli), ma nieco ponad 140 cm wzrostu, 34 kg wagi i niesamowicie długie, jasnobrązowe włosy. Albo coś w tym typie, specjalistą od kolorów nie jestem. Oczy pozostają w barwnej harmonii z fryzurą, a bohaterkę najczęściej oglądamy w czerwonej marynarce i czarnej spódniczce. W skrócie: mundurku szkolnym. W ramach ciekawostki powiem, że głosu Taidze użyczyła Rie Kugimiya - ta sama, która użyczyła go także Shanie (Shakugan no Shana) i Louise Françoise Le Blanc de La Valli?re (Zero no Tsukaima). Co w tym takiego ciekawego? Wszystkie trzy bohaterki są niskie, wszystkie są w podobnym wieku i wszystkie są tsundere. Ale Aisakę lubię z nich najbardziej.

Ważnym elementem dla którego da się ją lubić jest idealnie dobrany Takasu Ryuuji. Całkowite przeciwieństwo fajtłapowatych nieudaczników z ubytkami w inteligencji jacy czasem są w romansach serwowani. Takiego głównego bohatera potrzebowała ta seria i jest jedną z rzeczy uprzyjemniających oglądanie. Może to trochę dziwne, że jako powód dla jakiego lubię jakąś postać wymieniam inną lecz jest jak jest. Kto widział, ten wie. Dopóki nie przypomni sobie o Małym Tygrysie, to na nim skupia się fabuła. Bo do skupiania się na panience jesteśmy my. Tak przynajmniej było w moim przypadku, ale pewnie zatrzęsienie sprzecznych opinii też się znajdzie. W przypadku wszystkiego się znajduje. Kto mnie zna, lub czytał moją reckę pewnie wie, że tej serii będę bronił na ubitej ziemi z mieczem w ręce i tarczą wzniesioną ku niebiosom. A jak nie wie to teraz tak. Ale może przejdźmy do komplementów dla samej Taigi.

1621807_588506281232501_403312739_n.jpg

Co mi się w tej postaci podobało? Jeśli mam być szczery, nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Po pierwszym odcinku raczej nie myślałem, że tak bardzo ją polubię. W sumie nie myślałem też, iż tak bardzo polubię samą serię. Lecz im dłużej siedziałem oglądając, nie raz z wypiekami na twarzy, tym bardziej utożsamiałem się z protagonistą i tym samym kibicowałem wkurzonej tygrysicy. W sumie mógłbym stwierdzić, że to domena romansów ? niesamowicie dobrze mi się je ogląda i bardzo często do gustu przypada mi główna bohaterka. Może to trochę dziwne bo jakby ktoś kazał mi obejrzeć w kinie jakąś komedię romantyczną to pewnie błagałbym go o wybaczenie, ale w wersji animowanej (+ japońskiej), jak najbardziej jestem na tak. Wracając do samej serii Toradora!, Aisaka po prostu idealnie wpasowała się w moje gusta. Wierzcie lub nie, śmiejcie się lub bardzo się śmiejcie, ale jak płakała to autentycznie miałem szklanki w oczach. A to jest u mnie prawdziwa rzadkość. No i co poradzić, uległem, wciągnąłem się po uszy, zaangażowałem w historię, to efekt się odbił na emocjach. Specjalnie się tego nie wstydzę, wiedzcie jak było.

eO5rDDFIRkhq46uqlFQWMep5o1_500.jpg

Sam nie wiem dlaczego, ale uwielbiam ten obrazek.

Kończąc nie chce wam już po raz enty pisać abyście obejrzeli, bo pewnie wiecie, że powinniście albo przynajmniej w moim mniemaniu powinniście, jeśli chociaż trochę interesuje was japońska animacja i szkolne romanse wam nie straszne. Po prostu wiedzcie, że gdzieś tam, w tej serii, zatytułowanej Toradora! jest dziewczyna, która strasznie przypadła mi do gustu i zasłużyła na miano waifu. Koniec komunikatu, widzimy się następnym razem.

No, zrobiłem sobie małą, albo i dość sporą i niezapowiedzianą przerwę od blogowania. Nie będę kłamał, że jakoś specjalnie brakowało mi czasu, życie mi się zawaliło i tak dalej. To zapuściłem sobie jakieś anime, to z kimś pisałem, to musiałem się uczyć, iść na korki, to poczytać, pograć w jakąś sieciówkę i tak jakoś się zregenerowałem. Nie zawsze wena trzyma mnie przez cały dzień, a jak już pryśnie to i pisać się nie chce wink_prosty.gif.

No i spokojnie, cyckowy bonus też będzie. Jakby co 18+ te sprawy, żeby nie było:

toradora98.jpg

Sign in to follow this  


22 Comments


Recommended Comments

Co was tak fascynuje w tych wszystkich tsundere i yandere, to nie wiem. :P Owszem, na ekranie wyglądają bardzo efektownie i nie sposób się przy nich nudzić, ale osobiście raczej bym unikał. :P

Jeśli jesteśmy przy skrajnościach to sam gustem szedłbym raczej w tą stronę:

Misaki.Mei.600.913841.jpg

Share this comment


Link to comment

Ej no co jest? Fred o animcowych waifu i żadnych komentarzy? Ludzie, co z wami? Animcowe lobby jest na tajnym konklawe, czy jak?

Share this comment


Link to comment

@nerv0 Ja tam bym przygarnął jakąś tsundere irl. biggrin_prosty.gif Yandere? Hm, nie miałbym wyboru. Znaczy - kiepski wybór: "BĘDZIESZ MNIE KOCHAŁ ALBO ZNISZCZĘ CI ŻYCIE!" Ewentualnie skończyć w formalinie. biggrin_prosty.gif

Parę tygodni temu nadziałem się na końcówkę filmu "Bunkier" - wystarczyło mi rzucić okiem, by wiedzieć jak bardzo YAN była główna bohaterka i jaki - mniej więcej - przebieg miała akcja i jaki będzie finał.

Uszło jej na sucho dzięki podłożeniu dowodu jednemu gamoniowi. Chwilę później zrzuciła go z mostu, znaczy - "popełnił samobójstwo/zginął w niewyjaśnionych okolicznościach". ("Co? znowu zabiłaś 15 zdzir?.... A dobrze ukryłaś zwłoki?... Dobra dziewczyna!" - tak mi przyszło do głowy biggrin_prosty.gif).

Ahhh, Taiga... Co tu dużo gadać - niby kolejna tsundere, ale ma swój urok. Ja tam ryczałem kiedy

się cmokała z Ryuuji'm. "Jeszcze raz..."

Ouuuuuu~ T_T

A! Bym zapomniał - będą też waifu z vnek? Tak pytam, bo niedługo znowu się będę zabierał do Katawa Shoujo...

Share this comment


Link to comment

W ogóle to Voda coś wcięło twój komentarz... wiedz, że go widziałem ;p.

Co do definicji waifu to dodałbym jeszcze milion osiemset miliardów gier eroge, poduszki, plakaty i inne gadżety dzięki którym nie znajdziesz dziewczyny dzięki którym poczujesz się lepiej!

A w sumie tsundere nie bez powodu mają tylu fanów - w końcu dużo kobiet też stara się udawać niedostępne.

I ach, Klekot, może będzie jak kiedyś się za serię wreszcie zabiorę smile_prosty.gif.

Na razie nie będzie waifu z vn-ek bo Katawa dostanie sobony tekst ;).

Share this comment


Link to comment

Nie... Nieeeee!!!

Dlaczego za każdym razem kiedy mam ochotę zabrać się na poważnie za jakąś produkcję, za każdym razem ktoś musi mi ją sprzątnąć sprzed nosa?

Takie było moje nastawienie przez ostatnie 5 minut. Ale teraz jakby nad tym pomyśleć, ja w życiu nie mam problemów. Ja mam wyzwania.

Dlatego podejmę rękawicę z przyjemnością, tylko skończę pisać o Mad Father...

Share this comment


Link to comment

Cytuj

co to waifu

Postać, która nie istnieje, bo jest narysowana, dlatego tak bardzo się ją kocha, bo w życiu realnym trudno jest się odezwać do czegoś żywego. Czasami ogranicza się do pisania na forach jak bardzo to się ją kocha, innym razem robi się zabawne rzeczy z figurkami przedstawiającymi swoją waifu.

"Zabawne". Delikatnie powiedziane. Dziwna sprawa z tym wszystkim: takie zachowanie parę(naście?) lat temu w naszym kraju podpadałoby pod zaburzenia psychiczno-socjalno-marchewkowo-zachowawcze. A potem przyszła Japonia...

Szkoda, że ludzie mają tendencje do przesadzania ze wszystkim co powoduje istnienie obrazków takiego typu:

photoshop-fails-015.jpg

Share this comment


Link to comment

2fiLoXI.png

Ja tak mogę cały dzień...

Ale po chwili śmiechu pojawia się smutek. Bo szczerze: jak bardzo trzeba mieć na**ane we łbie aby rysunkowy twór darzyć prawdziwym uczuciem?

Share this comment


Link to comment

Co do definicji waifu to dodałbym jeszcze milion osiemset miliardów gier eroge, poduszki, plakaty i inne gadżety dzięki którym nie znajdziesz dziewczyny dzięki którym poczujesz się lepiej!

Co.

Jeżeli ktoś oprócz mnie czuje się tak:

ucGIocl.gif

Odezwij się!

A tak bardziej serio, kiedy wyobrażam sobie człowieka wychodzącego ze sklepu z poduszką z wizerunkiem...

Nawet nie dokańczam zdania, a już żal ściska mnie na tyle, że moja wiara w ludzkość(która ciągle nie chce zdechnąć) podupada momentalnie.

Share this comment


Link to comment

Czy naprawdę takim praktykom wystarczy nadać fikuśne japońskie słowo i upowszechnić je na wystarczająco dużą skalę, aby było to społecznie akceptowalne?

Nie jestem tu przeciwko eskapistom, ale kiedy wstawałem od monitora po siedmiu godzinach czytania KS, czułem się co najmniej nieswojo. Pomijając natrętnego narratora w mojej głowie który nie chciał się zamknąć przez jakiś tydzień, udało mi się przebrnąć przejście do rzeczywistości bez większych strat.

Ale co z indywiduami którzy mają tej wolności trochę zbyt wiele? Kiedy zaczynają używać słów takich jak "przygarniać", można zatrzymać scrollowanie strony na chwilę refleksji.

Z jednej strony w to mi graj! Fikcyjne postaci nie narzekają, nie mają problemów egzystencjalnych i nie wymagają w zasadzie niczego. Ale jeżeli granica między rozróżnianiem pojęć "świat" i "mój świat" zacznie być coraz mniej widoczna, to nawet nie chcę wiedziec jak to się może skończyć.

Nie wiem czemu, ale chcąc odpowiedzieć mądrym cytatem na cytat, od razu skopiowałem sobie to:

"Reality is that which, when you stop believing in it, doesn't go away.?

- Philip K. Dick

Downvoters are welcome.

Share this comment


Link to comment

Ech... I zacznij tu dyskurs na temat postrzegania istot jako ludzi, rozszczepienia świadomości i szeroko pojętej migracji kulturowej...

Ale skoro łatwiej jest zarzucić przeintelektualizowanie tematu(jak ja uwielbiam używać takich słów!), nie pozostaje mi nic innego jak wsiąść na swojego jetpacka i lecieć dokańczać recenzyję pozostawiając na do widzenia ten oto obrazek, będący kropką nad i w moim postrzeganiu tematu:

FXsfKSX.png

Share this comment


Link to comment

Tylko pytanko, Soaps:

Co się stało z przeglądem blogów?

Nic, nie robię, nie ma. A dlaczego? Bo w sumie zauważyłem pewien progres: o ile co tydzień nie wymyślam czegoś nowego ludziom się nudzi i wyświetlenia biorą w łeb. A najciekawsze było to, że głównymi czytelnikami Przeglądów byli stali bywalcy, którzy i tak ogarniali większość wpisów ;). Jak wreszcie kupię kabel do nowego mikrofonu to może jeszcze coś wymyślę. Niestety nie mogę go nigdzie znaleźć a na Allegro kosztuje 80 zł.

@Fursik takie dysputy tutaj ;P?

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...