Jump to content
  • entries
    318
  • comments
    3,425
  • views
    544,516

Ku Wielkiej Rzeczpospolitej odc. III


...AAA...

2,228 views

 Share

Panowie bracia!  

19 members have voted

  1. 1. Czy polityka wasalizowania przeciwników to słuszny wybór?

    • Niech klęczą przed Białym Orłem!
      11
    • Każdy kraj sam winien decydować o swoim losie!
      2
    • Wszystkie ziemie należy czym prędziej włączyć do Korony!
      6
  2. 2. Czy Polska powinna interweniować w sprawie węgierskiej?

    • Królestwo Węgier powinno istnieć!
      9
    • To nie nasz problem!
      3

Słowo na początek: Bardzo cieszę się z popularności AAR'a i jeżeli ta tendencja się utrzyma to istnieje nawet szansa, że zostanie on ukończony. Pozytywnie zaskoczyliście mnie również swoim aktywnym udziałem w sejmie szlacheckim - a przecież najważniejsze decyzje dopiero przed wami! Kolonizacja, reformacja, reformy ustrojowe... Jedyny mankament jaki zauważyłem, polega na tym, że nikt właściwie nie wie, jak powinien się zwracać do pozostałych komentujących. Ale i to można wykorzystać dla naszej zabawy!

Kto tylko ma chęć (bez żadnych nacisków), może w komentarzu przedstawić własny ród. Wystarczy abyście podali nazwisko rodowe, herb (opis lub obrazek), zawołanie, opcjonalnie swoją siedzibę w Rzeczpospolitej. Nie widzę przeszkód abyście się nie mogli wzorować na dynastiach znanych z historii lub literatury. Być może w dalszej części rozgrywki to wykorzystam i wplotę członków waszych wirtualnych rodzin do fabuły.

Ku Wielkiej Rzeczpospolitej

wgqz.png

Odcinek III

1448-1469

Panowie litewscy zebrali się w gigantycznym namiocie rozbitym opodal szlaku prowadzącego z Wilna do Krakowa. W atmosferze niewiele było żałoby a więcej polityki i malkontenctwa. Kilku nieznaczących szlachciców - pewno weteranów małej wojny z Krzyżakami - próbowało wspominać zmarłego, ale szybko i ich zajęła rozmowa na temat sytuacji w Litwie, wojny z tatarstwem oraz nowego władcy. - Wróżę naszemu młodemu Jagielle wielką przyszłość i łupy z samego Krymu. - A czemu nie z dworu sułtana osmańskiego? Tyś chyba całkiem całkiem czerep w piwsku utopił - dało się słyszeć przekomarzanie Jana i Krzysztofa Radziwiłłów. Ktoś zacniejszy podchwycił prędko wątek - Prawda to! Byłem przed Wielką Nocą na Wawelu i pacholę widziałem. Na bystrego nie wyglądał. Ruszać się ciągle musiał, oczy miał rozbiegane a plotki chodzą, że w gorętsze dni drgawek dostaje! Wszyscy z zaciekawieniem wysłuchali relacji, po czym natychmiast odezwał się niedoszły hetman, Mikołaj Pac - A słyszał kto, w jaki sposób młody mówi? Bez śladu naleciałości polszczyzną włada, a Wilno co najwyżej z opowiadań zna!

Po kilku tego typu uszczypliwościach zapanowała niezręczna cisza. Tak naprawdę już wcześniej, czy to w rozmowach czy korespondencji, możni dywagowali na temat przyszłości unii i korzyści zeń płynących. - Orda wkrótce padanie - zagrzmiał donośnie potężny Zygmunt Ostrogski uciszając gwar - tylko od nas zależy czy będziemy dzielić się jej bogactwami z Koroniarzami, czy też sięgniemy po to co nam się należy. Kto jest ze mną? Kto jest z Litwą?

MVDNlm1.png

Koniec lat '40 obfitował w niekorzystne dla Królestwa Polskiego wydarzenia za południową granicą. Najpierw Luksemburgowie odrzucili ofertę sojuszu wystosowaną przez radę regencyjną, zapewne wyczuwając niepewność ewentualnego sojusznika. Czesi dodatkowo zaostrzyli stosunki zajmując Besarabię bez porozumienia z Polską - wcześniejszym patronem Mołdawii - a niedługo po tym wystosowali pismo opatrzone orłem cesarskim, z żądaniem wydania Kurlandii. Mimo sympatii proluksemburskich, pretensje te spotkały się z absolutną odmową.

CTi9FkF.png

Stanisław I Jagiellończyk przejął obowiązki królewskie w roku 1450. Nazywano go często Królem Gorączką, może przez swą chorowitość w wieku niemowlęcym, a pewniej prze wgląd na porywczą naturę. Działać chciał natychmiast; dworzanie już od miesięcy słuchali śmiałych deklaracji i złorzeczeń młodzieńca, który w ogóle nie przyjął do wiadomości secesji Wielkiego Księstwa. Na jego szczęście, sejmy w znacznej większości podzielały te ambicje i chciały odzyskać silnego partnera za wszelką cenę.

hdyhyHl.png

Pospolite ruszenie wraz z gwardią królewską stawiło się w sile ponad 20 tysięcy mieczy pod Lublinem. Zaciąg nie mały, o ćwierć większy od tego, który rozbił Krzyżaków. Litwa była jednak większa i spodziewała się niechybnego ataku. W 1451 roku rozpoczęła się wyprawa litewska.

To Polska zdawała się pewniejsza, niesiona zadziornością Stanisława. Jednak morale szybko opadły i po kilku starciach, wojna przeniosła się z Litwy do Korony, pustosząc jej wschodnie rubieże. Ostrogski mimo to zachował zimny ogląd sprawy, zdając sobie sprawę z groźby napaści tatarskiej. Wygrane przez niego starcie opodal Troków, zwieńczyła więc propozycja zawarcia status quo. Jagiellon miał odpowiedzieć: Nam nie układów ze zdrajcą i uzurpatorem; a krwi jego trzeba!

qqK87iC.png

Gdy główny człon armii zajęty był przegrywaniem raz po raz z Zygmuntem, niewielkie regimenty zajęły północny zachód Litwy. Wydawało się, że niby darem od Boga, prawowity dziedzic mimo przegranych bitew osiągnie tron. Marzenia się posypały, gdy elektor brandenburski namówić się dał na atak, na kompletnie pozbawioną ochrony Wielkopolskę. To, wraz z wybuchem buntu chłopskiego i sromotnym rozbiciem wojsk jagiellońskich pod Grodnem przez znacznie mniejsze siły syna Zygmunta - Andrzeja Ostrogskiego - we wrześniu 1453, wymusiło odwrót. Za rozejm przyszło zapłacić trybut i przyznać się do porażki.

XZL6SKm.png

W tym krótkim czasie król nie próżnował, wysyłając dyplomatów oraz nie dopuszczając do rozpuszczenia pospolitego ruszenia. Wszystko za sprawą - jednych śmieszącego, innych żenującego - listu cesarskiego, oficjalnie biorącego Królestwo pod swą opiekę. Postanowiono wykorzystać te wielkoduszne zapewnienia i uderzono na Królewiec. Zdobywszy miasto postawiono schwytanemu mistrzowi Martinowi ultimatum: dalszy marsz na Inflanty, albo ugięcie przez niego kolan i złożenie Jagiellonom hołdu po wsze czasy. 17 kwietnia 1458 w uroczystej oprawie, król przyjął państwo krzyżackie w lenno i w swej łaskawości pozwolił im zatrzymać swoje majątki.

4KPtDRM.png

Na II wyprawę litewską, ruszono z nowymi nadziejami. Nie tylko dlatego, że kilka pułków krzyżackich miało odciągać uwagę przeciwnika, ale również przez obietnicę rzeczywistej pomocy austriackiej, jaka padła podczas ślubu Stanisława z Małgorzatą Habsburżanką.

Władca po wkroczeniu na Wołyń, spostrzegł, że lepiej trafić nie mógł. Południe Litwy zastał spustoszone przez Tatarów, a północ przez Nowogród. Bojarzy majątki potracili i o wszystko złe oskarżali Ostrogskiego. Wiosną 1459 Polacy rozbili Litwę dwoma zwycięstwami, najpierw skutecznie broniąc się pod Pińskiem, a następnie samemu atakując pod Grodnem. Ironią losu, wrogowie przeciw, którym ongiś zawiązano unię - Krzyżacy i Orda - teraz orężem pomagały w jej naprawianiu. Kiedy w lipcu padło Wilno, samozwańczy wódz zapłacił za to głową. Wkrótce Litwini zmuszeni beznadziejnym obrotem spraw, podpisali akt inkorporacji Żmudzi, Podlasia, Wołynia i przede wszystkim Kijowszczyzny do Polski.

QKlC8Wj.png

W tym samym czasie na południu rozgorzał prawdziwy kocioł. Habsburgowie w sprzysiężeniu z Luksemburgami i książętami Transylwanii, dokonali rozbioru Królestwa Węgierskiego. Czechy łaknące dalszej ekspansji ruszyły ku ordzie, natomiast Austria wlała się na Bałkany. Kierunek ten zwiastował rychłą wojnę z Osmanami.

W Polsce, usatysfakcjonowany ostatnią wojną władca, nagradzał swoich rycerzy. Wielkiego zaszczytu doczekał się bohater spod Pińska, Aleksander Karol Tarnowski, wyniesiony do rangi hetmana wielkiego koronnego. Jego rady przyniosły rodzimej armii wiele dobrego (+1 do jakości). Podczas uczt i zabaw, najbliżsi współpracownicy króla zauważyli jednak dziwne wahania nastroju króla. Raz chciał pić wino z każdym dostojnikiem śmiejąc się w głos, aby po chwili zrugać sługę za zbyt daleko położony dzban, każąc zakuć go w dyby. Budziło to powszechny niepokój szlachty, ale też strach przed podważaniem monarszych pomysłów.

iNiCRGY.png

Nim zakończył się rozejm, na zwołanym sejmie Król Gorączka zażądał uchwalenia podatku dla ostatecznego zlikwidowania problemu z Litwy. Moi poddani wzgardzili równorzędną unią, więc rozwiążę ich problem - rzucił podczas przemowy władca, pragnąc zorganizować III wyprawę litewską, póki są ku temu warunki.

Tym razem zamiast Brandenburgii, za sojusznika Litwa obrała Księstwo Pomorskie. Gorzka prawda była taka, że bojarzy wojny prowadzić nie chcieli i wiedzieli, że nieubłaganie zbliża się kres ich buntu. Król nie musiał angażować całej armii aby odnieść walne zwycięstwo pod Briańskiem; oddał więc kilka tysięcy żołnierzy Tarnowskiemu z zadaniem zajęcia Pomorza Zachodniego. Do roku 1469 zdobyto wszystkie ważniejsze twierdze - tak na wschodzie jak i nad Bałtykiem - i przystąpiono do rokowań. 17 sierpnia książę Bogusław IX Gryf złożył Koronie hołd lenny. Cztery dni później to samo uczyniła Litwa reprezentowana przez Mikołaja Paca. Monarcha rozważał wcielenie Szczecina i okolic w ramy państwa, ale szlachta odradziła ten ruch, wzdragając się przed pretensjami cesarskimi, jak w przypadku Kurlandii. Wielkie Księstwo natomiast, zgodnie z zapowiedzią Stanisława I Jagiellona, połączyły z Królestwem powtórnie trwałe więzy. Już nie równorzędnej unii, a stosunku wasalnego.

Wszystkie spory, które powstały w czasie tych wojen między Jego Królewską Mością, bojarami litewskimi, książętami i biskupami polskimi, jako też wszystkimi innymi i ich poddanymi, mają być mocą niniejszej ugody usunięte i żadnej ze stron nie mają być źle wypominane. Jego Królewska Mość winien przebaczyć fakt tchórzliwego odstępstwa możnym Wielkiego Księstwa, a podobnie wszystkim miastom. (...)

Wielkie Księstwo ma wyrzec się teraz i na zawsze wszystkich przywilejów i uprawnień sprzeciwiających się niniejszej umowie i interesowi Królestwa Polskiego, bez względu na to, czy pochodzą od papieży, cesarzy, książąt, czy też królów i winien złożyć je do rąk Jego Królewskiej Mości. Jeżeliby zaś tego rodzaju przywileje zawierały coś takiego, co nie byłoby sprzeczne z niniejszą ugodą, a było potrzebne, z racji granic oraz innych praw i przywilejów, Jego Królewska Mość powinien je nadać w tym samym brzmieniu w dokumencie i pod pieczęcią swego majestatu. Ma dzielić wszystkich przyjaciół i wrogów, sojusze i wojny, dobrobyt i daniny po wsze dni z Królestwem Polskim. (...)

Fragment traktatu polsko-litewskiego z roku 1469

DDdiN5H.jpg

Królestwo Polskie i jego lenna w roku 1469 (jaśniejszym kolorem nabytki terytorialne).

 Share

32 Comments


Recommended Comments



Ładnie idzie - osobiście zalecałbym trochę utemperować Nowogród i Moskwę, jeśli któreś z nich stworzy Rosję, możesz mieć kłopoty. ;) Dodaj też parę prowincji do Cesarstwa - Dostaniesz możliwość łatwej ekspansji na zachód, a zaczynając teraz, masz szansę zostać Cesarzem. ;)

Link to comment

Jest to pewien pomysł, ale decyzję o ewentualnym wejściu do cesarstwa należy przedłożyć sejmowi. Ktoś jeszcze z mości panów poszedłby za taką opcją?

Trzeba mieć na uwadze konsekwencje: mianowicie konieczność dbania o dominium cesarskie i włączanie się w liczne wojny na zachodzie.

Link to comment

Moskwy chyba nie trzeba temperować, ale mnie przeraża rozrost Czech Luxemburskich które jeszcze chwila i będą mogły Najjaśnijeszą zjeść.

Cóż to za ciemnobrązowy kolor na mapie dzielacy Orde na dwie części?

Może warto bylo by zainteresować się Gotlandią i w jakiś sposób ją ugryźć od Duńczyków?

Wejściu do Cesarstwa jestem z natury i przekonań politycznych przeciwny, choćby dlatego że to by jeszcze bardziej zwiększyło wpływ Luksemburgów na naszym dworze a jak pokazał pierwszy sejm ten już jest ten wpływ olbrzymi.

PS: Opis mego dumnego rodu dziś lub jutro, bo jeszcze musze pomyśleć nad szczególikami wink_prosty.gif

  • Upvote 1
Link to comment

Na Moskwiczów w przyszłości zważać trzeba...

Póki co jednak, wnioskowałbym za podjęciem kroków w celu odparcia tatarskiego nasienia i zbudowania Najjaśniejszej od morza do morza. Zwłaszcza, że nasi południowi sąsiedzi rozzuchwalili się strasznie ostatnio.

  • Upvote 2
Link to comment

Jako zwolennik sojuszu z Węgrami wstawiłbym się za nimi w wojnie. I już po raz któryś potwierdziło się to, co wcześniej na sejmie rzekłem. Co prawda nie liczyłem na włączenie całej Kijowszczyzny (No ale jeśli Bóg z nami, któż przeciw nam), ale cały zamiar został zrealizowany.

Poza tym nie przycięliśmy skrzydeł czeskim sępom i mamy teraz nie lada problem. Granica wygląda nieciekawie, całe południe to Czechy, które widocznie chcą jakieś imperium czeskie stworzyć (co samo w sobie śmiesznie brzmi) na północy słaba Litwa, w dodatku ziemia kijowska powiększyła granicę z Ordą.

Poza tym, czy Zakon Krzyżacki się przeniósł do Inflant? Czy nie osiedlili się tam ich sojusznicy, kawalerzy mieczowi?

Nad mym rodem i ulokowaniem folwarków jeszcze pomyślę.

  • Upvote 1
Link to comment

A któryś z waszmościów rozważał jakąś formę sojuszu z Czechami i wspólne zbudowanie potęgi na całą Europę środkowo-wschodnią? Opcja wydaje się ciekawa - przy odrobinie szczęścia może uda się wcielić w życie ideę panslawizmu :3 Powiedz skrybo Adamie, czy mamy takową możliwość?

Poza tym popieram plan wyparcia Ordy, przynajmniej usunięcia tego brzydkiego klina. Ponadto pójście na Nowogród i Księstwo Moskiewskie też wydaje się ciekawe.

Link to comment

Cóż to za ciemnobrązowy kolor na mapie dzielacy Orde na dwie części?

To tylko nic nie znaczące Kniaziostwo Niżnego Nowogrodu.

A któryś z waszmościów rozważał jakąś formę sojuszu z Czechami i wspólne zbudowanie potęgi na całą Europę środkowo-wschodnią? Powiedz skrybo Adamie, czy mamy takową możliwość?

Jak w kronikach zauważono, Luksemburgowie wzgardzili jagiellońską ofertą przymierza, które kilkukrotnie zgodnie z wolą sejmu wystosowywano. Obawiam się, że ekspansywnym Czechom bliżej do bycia wrogiem niż przyjacielem naszym.

Link to comment

Jak w kronikach zauważono, Luksemburgowie wzgardzili jagiellońską ofertą przymierza, które kilkukrotnie zgodnie z wolą sejmu wystosowywano. Obawiam się, że ekspansywnym Czechom bliżej do bycia wrogiem niż przyjacielem naszym.

Wybaczcie mi, panowie, ale żem ewidentnie nie doczytał. Praca i przeziębienie wrogiem dla koncentracji są.

Tak czy siak, wraz z obecną pozycją Korony i po upokorzeniu Moskwian panslawia jest w zasięgu ręki. Nie jest to kusząca propozycja? Trzeba będzie utemperować Czechów i nawet wymusić na nich jakąś formę poddaństwa. Potem skoncentrować działania na Bałkany i ostatecznie zjednoczyć wszystkich Słowian pod berłem Korony.

Marzenia są piękne ;')

EDIT

Btw. Musiałbym kiedyś przysiąść i zgłębić EU3. Mam darmowe (na Gamefly rozdawali kiedyś), ale jest po angielsku, więc czuję się dodatkowo zniechęcony. Tym niemniej nawet jakby obecny Sejm nie zgodziłby się na budowanie Panslawii, to mógłbym zbudować ją sam :P

  • Upvote 1
Link to comment

Ha! Ostrogski zapłacił głową za swą zdradę, a cała Litwa musi unieść teraz brzemię swej hańby. Gdy słucham niektórych propozycyj stawianych przed izbą sejmową aż mi krew zmraża w żyłach. Każden truciciel sączący jad i nawołujący do złożenia hołdu poddańskiego Kaiserowi powinien zostać w dyby zakuty i na publiczne pośmiewisko na krakowskim rynku na dwie doby wystawion! Mamy już dobre relacje z Habsburgiem, jeśli będzie taka możliwość musimy też szukać aliansu u naszych węgierskich bratanków. Złowrogi cień Luksemburga czai się na południu...

To mówię ja, Jan Koniecpolski, wojewoda sieradzki, starosta kujawski, herbu Pobóg.

EDIT: Jeszcze drobne OOC, to czytając o Pacach mam niemiłe skojarzenia. Główni antagoniści Sobieskiego, sabotujący wszystkie królewskie plany. Można ich spokojnie obarczyć upadkiem państwa w XVII wieku.

  • Upvote 4
Link to comment

Na razie okrzepnąć trza i na moment dogodny czekać. Rozpocząć starania przyłączenia Litwy do Korony coby nikt nie miał wątpliwości, że to królewska dziedzina.

Nijak nam kraj pod jarzmo cesarskie zaciągać. Jego Mość sojuszem z Rzplitą wzgardził, a Polacy nie żebracy. Swój honor mamy. Przyczaić się musimy, zaleczyć rany i złota na nowe zaciągi w kufrach uzbierać, a gdy przyjdzie pora przypomnieć Czechom, że przyjaźni polskiej się nie odrzuca.

Węgry winne być przywrócone do dawnej chwały, gdy czas ku temu sprzyjający nastanie. Nie tylko z uwagi na dawne między naszymi narody braterstwo krwie, ale i jako równowaga dla wpływów Cesarza na wschodzie.

Link to comment

A co powiecie panowie na to, że Habsburg z Luksemburgiem się wącha?

Tak czy siak, wraz z obecną pozycją Korony i po upokorzeniu Moskwian panslawia jest w zasięgu ręki. Nie jest to kusząca propozycja? Trzeba będzie utemperować Czechów i nawet wymusić na nich jakąś formę poddaństwa.

Jest kusząca i przy odpowiednim układzie sił możliwa. Ale to idea na dłuższą perspektywę.

Rozpocząć starania przyłączenia Litwy do Korony coby nikt nie miał wątpliwości, że to królewska dziedzina.

Na następnym sejmie sprawa ta zostanie niechybnie podniesiona!

Link to comment

Skoro NN byl w stanie zrobic klin w Ordzie to Najjaniejsza nie da rady?! Wyrwac im pas ziemi na krym wspopnie z polwyspem? Podnosze to wczesniej niz chcialem ale patrzac na dzialania czechow boje sie ze za chwile bedzie juz zbyt pozno.

Link to comment

Chciałemże dnia wczorajszego coś tu poradzić, lecz upojony sukcesami w tłumieniu rebelii Litwinów umysł mój niecałkowicie dobrze pracował.

Moim zdaniem powinniśmy jak żwawiej zatrzymać imperialne zapędy Czech. Wzgardzili propozycją przymierza, ich granica z nami ogromna. Boję się, że szykują się na atak. Nawet jeżeli inaczej sprawa wygląda, to ich sąsiedztwo nie jest bezpieczne. Uważam, że powinniśmy zaatakować! Radźcie rodacy, gdzie nasze wojska posłać?

Sojuszu poszukać powinniśmy. Z każdej trony czyha na nas ukryty wróg. Węgry zdają się być dobrym kandydatem. Z mamy trudno wywnioskować, gdzie są. Nie marzy wam się wspólny z nimi rozbiór Królestwa Czeskiego?

  • Upvote 3
Link to comment

Póki co zapraszamy do stronnictwa prowęgierskiego. Ciekaw jestem jak czuje się przekupna gołota proluksemburska. Czyżbyście niewystarczająco pokrzyżowali plany, tak że Czechy nie chcą mieć z Wami nic wspólnego?

Nie włączałbym jednak całej Litwy do Polski, nie potrzeba nam rewolt i przewrotów, jak to miało miejsce w niedalekiej przeszłości. Niech pozostanie wasalem, póki co.

Mam natomiast pytanie do króla - czy można korzystać z litewskich rodów szlacheckich (Litwa nie jest częścią Polski, a to nią wspólnie kierujemy)?

Moim zawołaniem naturalnie zostanie część mojej sygnatury (i bynajmniej nie jest to grzejnik).

Link to comment

Skandal! Zamach! Mord na naszą szlachecką wolność! Tak to w polskim kraju słucha się głosu ludu?! Tak wygląda demokracja w Rzeczypospolitej?! Któż to widział, abym zagłosowawszy teraz dowiadywał się, że kolejna sprawa do przegłosowania jest dostępna?!

Skoro na piśmie mojego zdania potwierdzić nie mogę. Zważcie, rodacy, żem ja, Jan Myśkuw z Tomaszowa, herbu Oksza, w sprawie braci naszych Węgrów ich przyjacielem jestem. Pomóżmy im, a oni pomogą nam!

EDIT: Jakby co to niech funkcję mojego "zawołania" pełnią powtarzające się częste zwroty do "rodaków" ;).

Link to comment

*nie w klimacie, ale tak tylko rzucę* Wykładowca rzucił tekstem, że "Jakby Polacy byli mądrzy to Moskwa płonęła by dwa razy do roku" :P

A w ogóle to - banał, ale - uważaj przed wojną na dwa fronty ^_^

Link to comment

Nie za bardzo mamy też gdzie wybudować umocnienia, w wypadku ewentualnej wojny z Ordą może je wybudować na Kijowszczyźnie, ale byłyby one bezużyteczne w przypadku zmasowanej agresji Czechów. Dlatego opowiadam się za przywróceniem państwa węgierskiego, by w razie napaści móc się bronić na linii Poznań-Kraków.

Link to comment

Również Jam, Marcin von Primisz herbu Zaremba, właściciel miasta Ostrowa Wielkopolskiego i ziem okolicznych, oraz członek dworu Wojewody Kaliskiego(z duzymi nadziejami i szansami na przejęcie stołka-dodał w duchu) popieram interwencję Najjaśniejszej i walkę o odzyskanie niepodległości przez Dozgonnych Przyjaciół Rzeczplitej, Królestwo Węgier.

Link to comment

Może sprzymierzyłbyś się z Nowogrodem? Ile wojska wystawiają wasale Korony? Przydałoby się zaatakować Czechy z odpowiednim casus belli, aby kazać im uwolnić Węgry, ale jeśli są sprzymierzeni z Austrią, to najpierw trzeba mieć mocnego sojusznika. Ale to oczywiście zależy od wielkości armii wasali - jeśli jest duża, to nie potrzeba szczególnie potężnego sojusznika.

Maciej Bończa herbu Bończa

Wojny na dwa fronty nie musimy się bać, bo jeszcze nawet tej strategii prowadzenia walk nie wprowadzono.

To nie jest jakaś wyrafinowana strategia, polega na tym, że masz przeciwników po jednej stronie kraju i po drugiej, na przykład jeśli Czechy zaatakują Polskę od południa a Moskwa od północy, to masz wojnę na dwa froty.

Link to comment

Oczywiście nieco się zamotałem i połączyłem dwa pojęcia w jedno. Mówiąc o strategii miałem na myśli pojęcie samego frontu, natomiast wojny na dwa fronty były zawsze. Nie uważam jednak, że w tym wypadku byłaby ona specjalnie szkodliwa - mamy wasala, Litwę, która wystawi sporo skórzanych wojów w przypadku wojny, przykładowo, z Czechami i Ordą. Gdyby doszło do napaści Brandenburczyków i Czechów, pewnie odparlibyśmy ich koncentrując siły w Wielkopolsce, a wschodnie Czechy natychmiast zostałyby oblężone przez litewskie siły. Książe Moskwy nie jest nawet wielkim księciem, więc nie widzę w nim specjalnego zagrożenia. Nowogrodzianie to potencjalni sojusznicy, poza tym położeni tysiące kilometrów od naszych ziem.

Link to comment
Wojny na dwa fronty nie musimy się bać, bo jeszcze nawet tej strategii prowadzenia walk nie wprowadzono.

Idź waść do Ostrogskiego przekazać mu tę radosną nowinę. Zapewne mocno go to pocieszy, gdy kraj ze Wschodu łupiły mu tatarskie diabły, z północy Nowogrodzianie, a z Zachodu król nasz miłościwy - Vivat Stanislaus Rex! - udał się z wyprawą, aby pomścić zniewagę.

Widzę waszmościowie, że musimy rozważyć inne środki dyplomatyczne. Jeśli nasze sojusze liczne i trwałe, być może dajmy pretekst Luksemburgowi by ujawnił swe demoniczne oblicze. Wyślem mu list pełen obelg, we wszystkich kościołach w sieradzkiem zostanie obwieszczon iż Luksemburg zrodzony jest z szatańskiego nasienia, a celem jego zniszczenie ziemskiego królestwa Chrystusa. Być może popchnie to Czecha do wojny, w której osamotniony nie będzie mógł się mierzyć z potęgą naszych armij.

PS Nie wiem trzy w trójce jest to możliwe, ale w IV zawsze sojusznicy respektują obronne pakty. Gdyby Czechy nas zaatakowały, to mogłyby zostać opuszczone przez swoich przyjaciół, a nasza koalicja by zatryumfowała. Oczywiście musiałbym znać lepiej naszą sytuację dyplomatyczną, tzn. kto z nami, a kto z Cesarzem.

Link to comment

Jak wspomniałem - zamotałem i połączyłem dwie trochę odmienne kwestie ze sobą. By innym, którym nie chce się czytać wypowiedzi późniejszych to nie przeszkadzało, list poddałem edycji. Nie ma to jednak szczególnego znaczenia, bo chodzi nam teraz o obecną sytuację kraju, a Ostrogski, jak to się mówi, się doigrał, więc miał wojnę ze wszystkimi sąsiadami.

Czekam również na odpowiedź króla na temat litewskich rodów, bo chciałbym już się jako tako określić na tym sejmie.

Link to comment

Skoro NN byl w stanie zrobic klin w Ordzie to Najjaniejsza nie da rady?!

Niżny Nowogród po prostu od razu złożył hołd Ordzie, dlatego się ostał. Ale Tatarzy rzeczywiście dojrzeli już do klęski.

Póki co zapraszamy do stronnictwa prowęgierskiego. Ciekaw jestem jak czuje się przekupna gołota proluksemburska.

Oszczerstwa wzajemne i burdy w sejmie. Polska polityka w pełnej krasie!

Mam natomiast pytanie do króla - czy można korzystać z litewskich rodów szlacheckich (Litwa nie jest częścią Polski, a to nią wspólnie kierujemy)?

Wasale nasi są zobowiązani do wzięcia udziału we wszystkich wojnach Korony oraz płacić część swych podatków do naszego skarbca. Dowódców mają jednak własnych.

Może sprzymierzyłbyś się z Nowogrodem? Ile wojska wystawiają wasale Korony?

Posiłki niemieckie są raczej symboliczne, ale Litwa nawet kilkanaście tysięcy pospolitego ruszenia powinna zwołać. Republika Nowogrodzka natomiast nie jest nam przyjazna. Groźby nam śle, Smoleńsk Wielkiemu Księstwo odebrała, a teraz na Moskwę się zasadza! Nie liczyłbym nań.

PS Nie wiem trzy w trójce jest to możliwe, ale w IV zawsze sojusznicy respektują obronne pakty. Gdyby Czechy nas zaatakowały, to mogłyby zostać opuszczone przez swoich przyjaciół, a nasza koalicja by zatryumfowała.

Wasal przystąpi do wojny zawsze, ale inni sprzymierzeńcy nie pójdą na stracenie, borykając się w danej chwili z własnymi problemami.

Widzę, że Madziarowie wielu przyjaciół wśród szlachty posiadają. Zatem podatek na zaciąg uważam za uchwalony!

Link to comment

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...