Jump to content
  • entries
    318
  • comments
    3,425
  • views
    544,516

Ku Wielkiej Rzeczpospolitej odc. I


...AAA...

2,995 views

 Share

Panowie bracia!  

22 members have voted

  1. 1. Korona i Wielkie Księstwo powinny szukać porozumienia z:

    • Habsburgami! To prestiżowy ród o wielkim potencjale!
      3
    • Czechami! Luksemburgowie trzęsą Cesarstwem!
      6
    • Moskalami! Rurykowicze przyjęli chrzest!
      2
    • Węgrami! Polak, Węgier dwa bratanki!
      7
    • Książętami Rzeszy
      5

Słowo na początek: Zgodnie z wolą większości, celem rozgrywki będzie stworzenie możliwie jak najsilniejszego państwa polskiego. To jakie kierunki ekspansji i polityki obiorę konkretnie, wyjdzie w "praniu", ale i tu przewiduję rolę dla was. Mianowicie, planuję brać pod uwagę wyniki ankiet głos sejmu walnego, w niektórych, strategicznych decyzjach dotyczących racji stanu. Kto wie, czy w pewnym momencie nie poproszę was o wzięcie udziału w wolnej elekcji... =)

Sam AAR prawdopodobnie przybierze formę mieszaną; poza standardowymi opisami wydarzeń, będę wplatał tu i ówdzie drobne dialogi, mapy, fragmenty kronik czy parafrazy utworów literackich. W rozgrywce raczej nie spotkacie nazwisk znanych z prawdziwej historii, ale postaram się o wprowadzanie smaczków tj. rzeczywistych postaci i epizodów (czasami ubarwionych) odpowiednio "przerobionych" na potrzeby relacji. Odcinki według pierwotnego założenia powinny obejmować okres 20-25 lat, ale jak wiadomo w praktyce różnie to bywa.

Nie przedłużając przejdźmy do historii polskiego imperium...

Ku Wielkiej Rzeczpospolitej

wgqz.png

Odcinek I

1399-1408

Opis polskich dziejów rozpoczniemy w samym końcu XIV stulecia, prawie osiemdziesiąt lat od zjednoczenia ziem królestwa przez Władysława Łokietka i lat trzydzieści od wygaśnięcia prastarej dynastii Piastów. Grubo od ponad dekady, na tronie krakowskim zasiada przedstawiciel nowego rodu, wywodzący się w prostej linii od sławnego Giedymina, Władysław II Jagiełło.

59pc.png

? Jadwiga nie żyje, a Ciebie najjaśniejszy Panie wzywają na Wawel abyś złożył hołd królowi. Wystosowali oficjalny list: Księstwo Mazowieckie okaże lojalność a otrzymasz należne ci miejsce na dworze. Ziemowit, odpowiedział powoli, jakby wypowiedzenie każdego słowa sprawiało mu ból. Jego Miłość ? rzekł z nadwyraz wyczuwalną, niezgrabną ironią w głosie ? nie posiada pierworodnego, z trudem radzi sobie z Litwą, a na dodatek zapomina, że polski sejm słodką Jadwigę obrał królem. Nie jego. ? Liczy na to, że przez przyłączenie Mazowsza utwierdzi swoją pozycję po śmierci żony, to jasne ? wtrącił pośpiesznie kanclerz. ? Ci Litwini są zbyt głupi i zdecydowanie zbyt pewni siebie. Jeśli myśli, że Piast uklęknie przed jakimś pogańskim? ? Władysław przyjął chrzest... ? Nie nazywaj go waść tak! Zwie się Jagiełło, a jego zwierzęca dusza pozostała taka sama. Łut szczęścia i próżność krakowskich panów wyniosły go na tron moim kosztem. Odebrał mi już jedno dziedzictwo, teraz chce dokończyć dzieła? Niech zna swoje miejsce!

lofy.png

Po roku 1320, poza granicami Królestwa wciąż znajdowały się rodzime terytoria: Pomorze zagarnięte wbrew prawom boskim i ludzkim przez Krzyżaków, Śląsk zwasalizowany przez władców czeskich, oraz udzielne Księstwo Mazowsza, zarządzane przez lokalną linię Piastów.

Władysław II szukał jedynie pretekstu, ani myśląc czekać na pozytywną odpowiedź Ziemowita IV. Sprawa musiała być rozwiązania szybko, bowiem jak słyszano, sieci na Mazowsze pragnął zarzucić również Zakon. Chcąc wyprzedzić nieprzyjaciela, król wyruszył z przyboczną gwardią pierwszego dnia po zakończeniu żałoby po młodej władczyni. W chwili gdy udzielny książę czytał list z Krakowa, Jagiełło przekraczał już granicę jego państewka.

lgue.png

Podchodząc pod mury Warszawy, zaskoczeni Polacy napotkali odchodzących Krzyżaków, którzy zdążyli zrabować miasto. Szczęście, że zadowolili się złotem, nie zagarniając ziem i ludzi. Widocznie wielki mistrz, nie był gotów w tym momencie na otwartą konfrontację. Pod koniec roku Mazowsze inkorporowano do Korony, a tamtejsza linia książęca wygasła.

og3f.png

Ziemowit IV posiadał pewne koneksje, ale prędki atak postawił jego potencjalnych sprzymierzeńców przed faktem dokonanym. Załagodzenie sytuacji było tym łatwiejsze, że Jagiełło prowadził aktywną politykę procesarską, uświetnioną małżeństwem z córką Wacława Luksemburskiego. Zabezpieczenie zachodniej granicy miało kluczowe znaczenie w obliczu przyszłej wojny z Krzyżakami, która prędzej czy później musiała nadejść.

W kraju zaś potraktowano sprawę inkorporacji Mazowsza, jako naturalny powrót ziem piastowskich do macierzy. Władca dzięki sukcesowi zyskał sympatyków oraz nieco umocnił swoją pozycję (+ centralizacja), która po śmierci Jadwigi wcale nie była taka jasna.

YunVAVh.png

Polacy, podobnie jak Zakon, nie mieli szansy na przygotowania do konfliktu na północy i odwlekali nieuniknione. W roku 1400 na wschodnie rubieże Litwy najechały oddziały moskiewskie, rozpoczynając wojnę polsko-moskiewską 1400-1402. Wojska Władysława czekała długa i męcząca wyprawa. W międzyczasie na Kursk napadły bandy tatarskie, które zaabsorbowały samych Litwinów.

sitvjbH.png

Książę Wasyl I oblegający Smoleńsk, prawdopodobnie nie spodziewał się polskiej odsieczy i to w sile znacznie przewyższającej jego możliwości. Po przegonieniu Moskwiczan, w połowie roku 1401 Polacy podeszli pod Wiaźmę. W tym samym czasie, za pomocą korespondencji udało się wciągnąć do konfliktu Republikę Nowogrodu. Jej udział był co prawda krótki, ale zamknięcie Rurykowicza między młotem a kowadłem, w bolesny sposób uświadomiło go o jego rozpaczliwym położeniu.

yxkZhxq.png

Propozycję status quo odrzucono. Jagiełło maszerował na Moskwę i w żadnym wypadku nie zamierzał wracać na Wawel z pustymi rękami. Po wkroczeniu do stolicy kniaziostwa zażądał rzeczy niebywałej: przyjęcia przez Wasyla chrztu... w obrządku rzymskim. Przeciwnik został postawiony w niezwykle trudnej sytuacji. Mógł zachować tron, nie tracić żadnych włości ani nawet złota; musiał jednak zapisać się w historii jako ten, który pod naciskiem wyrzekł się prawosławia.

5 listopada 1402 Wasyl Rurykowicz przyjął w Moskwie powtórny chrzest, z rąk polskiego biskupa. W tym samym dniu podpisano pakty pokojowe. Nienawiść do najeźdźców oraz księcia za ugięcie kolan, niemalże unosiła się w powietrzu. Nikt nie mógł zagwarantować, że katolicyzm w Moskwie się utrzyma na dłużej, ale to już Władysława nie interesowało. Liczyła się demonstracja siły oraz pokaz oddania dla Kościoła katolickiego.

r5ww.png

Wspomniane działania niewątpliwie pozwoliły Jagielle zapisać się w historii złotymi zgłoskami, jednak sporo kosztowały i budziły coraz większy niepokój. Doszło do tego, że Polska nie posiadała środków aby wypełnić zobowiązania sojusznicze wobec Wittelsbachów. Budząc ogromne rozczarowanie wśród państewek niemieckich zerwano sojusze, poszukując nowych sprzymierzeńców na południu. W kraju wzmagały się bunty chłopskie.

r3lw.png

Bunty trapiły nie tylko Koronę. Na północnym wschodnie Wielkiego Księstwa za broń chwyciło kilkanaście tysięcy chłopów, którzy zostali spacyfikowani przez wracające z Moskwy oddziały polskie.

Litwa, począwszy od roku 1402 znajdowała się w beznadziejnej sytuacji. Na północy buntownicy, zaś na południu coraz liczniejsze hordy Temüra Kutługa. Polscy panowie z rezerwą odnosili się do tatarskich najazdów szarpiących Ruś. Choć nie mówiono o tym głośno, wielu miało nadzieję na osłabienie wschodniego partnera, które w pełni uzależniłoby go od polityki Krakowa. Bieg wydarzeń wymknął się jednak spod kontroli.

t5o0.png

Znacznie liczniejsze armie Azjatów zapędzały się po Kijów, Polesie i Wołyń. Chodziły pogłoski, iż tatarstwa jest na ćwierć miliona. Wojsko wielkoksiążęce było już w rozsypce, a poza gwardią królewską żadne posiłki z Polski nie wyruszyły na wschód. Jagiełło wiedział, że kilkanaście tysięcy wojaków zdolnych do zdobycia osłabionej Moskwy, niewiele tu wskóra. Król odbił Kijów, ale później unikał otwartego starcia tak długo jak tylko było to możliwe.

Do klęski doszło latem roku 1404, gdy niewielki czambuł zabłąkał się niebezpiecznie blisko Małopolski. Władysław nie czekając, ruszył nań dając się wciągnąć w pułapkę pod Przemyślem. Zaraz po iluzorycznym zwycięstwie, na rycerstwo runęło 22 tysiące Mongołów, na przedzie z 14 tysiącami jazdy. Straciwszy wielu ludzi, król zgodził się na haniebne warunki pokoju. W imieniu unii, Polska zobowiązała się do płacenia comiesięcznej daniny, czy raczej haraczu, wprost do skarbca chana Złotej Ordy. Warunki wywołały wielkie emocje w Krakowie, lecz od czasu do czasu pojawiały się trzeźwe głosy przyznające, że inna droga nie istniała. Temür godnie nawiązał do legendy swych srogich przodków, a po otrzymaniu ofiary w złocie pozostawił w spokoju państwa Jagiellona, zwracając swój wzrok ku księstwom naddunajskim.

s9zh.jpg

Mapa Polski i Litwy w roku 1408. Kolorem jaśniejszym nabytki terytorialne (Mazowsze), ciemniejszym straty (Litwy na rzecz Ordy).

c.d.n.

 Share

55 Comments


Recommended Comments



Nie hańba płacić silniejszemu za "ochronę", niemniej to boli... Z ciekawości, następni w kolejce do podbicia są Krzyżacy, prawda ? W końcu nie można sobie pozwolić na takich sąsiadów...

Link to comment

Polska cały czas ma na oku Krzyżaków, a oni mają na oku Polskę. Musi tylko nadejść odpowiedni moment...

Nie hańba płacić silniejszemu za "ochronę", niemniej to boli...

Boli skarbiec, oj boli. Niestety w tym momencie Tatarzy wchodzą w Europę jak w masło i lepszy jest trybut niż nierówna walka.

Link to comment

[nie wiem, czy pojąłem koncepcję zabawy, ale jeżeli się kłóci z regułami to proszę ...AAA... o skasowanie komentarza, tak na wszelki wypadek]

Waszmość myli się kompletnie - nie należy znosić tego jarzma. Niech te pogańskie diabły posmakują szlacheckiej stali! Folwarki prosperują, chłopy jęczą, ale pracują, moi ziomkowie aż rwą się do walki. Nie sposób patrzeć sobie w oczy, gdy każdy wie, że nasze pieniądze idą do bezbożników. Walczyć - oto dobra decyzja.

Dla wcielających się w rolę przewiduję status magnatów ^^ - A.

Link to comment

Ależ brateńku jak tu nie znosić jarzma, gdy Podole i Ruś plądrują czambuły dwu i trzykrotnie liczniejsze od całego wojska polsko-litewskiego? Niemniej przyjdzie jeszcze czas na zemstę i przelanie krwi pogańskich psów!

Link to comment

A ja jestem za tym, żeby siąść na szlacheckim tyłku i nie porywać się z szablą na Słońce, a najpierw rozwiązać problemy wewnętrzne. Dopiero jak każdy cham pozna, gdzie jego miejsce, to można albo w te, albo wewte. Każdy kiep powinien wiedzieć, że jak corpus niedomaga, to się nie idzie wyzywać ludzi na pojedynek - bo to zgon pewny i głupi.

  • Upvote 1
Link to comment

Magnat herbu Orzeł jest tchórzliwym psem i powinien prawić takie brednie swoim chłopom. Spójrzcie na siebie! Kulicie ogony przed demonem ze wschodu, a nie tak dawno temu utarliśmy nosa moskalom. Gdy my płacimy trybut szatańskiemu nasieniu rośnie ono w siłę. Nie płacić, umocnić twierdze, zebrać chłopstwo za mury i czekać na nich. Nadejdzie zima, to zdechną, a truchło zbierzemy z pól wiosną.

Link to comment

To może jakieś zasady w sejmie wprowadzić (coś z gatunku liberum veto)?

Swoją drogą ja bym dążył raczej do uzyskania dostępu do Morza Czarnego.

Link to comment

Coś mi się zdaje, że król z Korony uczyni wasala Złotej Hordy, co jest niedopuszczalne. Najpierw chrystianizuje moskali, a następnie wydaje pieniądze, idące ze szlacheckiej kieszeni, pogańskim barbarzyńcom.

Tę mapę to jakimś modem sporządziłeś? Straty terytorialne są praktycznie niewidoczne, powinny być jeszcze ciemniejsze.

Link to comment

Panowie! Do poskromienia Muzułmanów potrzeba czasu, wojska i pełnej kiesy. Na razie nie posiadamy żadnej z tych rzeczy, toteż skupimy się na tym co rzeczywiste. Ale jakem żyw, przysięgam, że Tatarów z Ukrainy przepędzimy!

Tę mapę to jakimś modem sporządziłeś? Straty terytorialne są praktycznie niewidoczne, powinny być jeszcze ciemniejsze.

Wariacja photoshopem.

To może jakieś zasady w sejmie wprowadzić (coś z gatunku liberum veto)?

Mamy budować imperium, a nie dać się rozebrać =). W przyszłości będę organizował ankiety. Na razie ścieżki rozwoju są na tyle ograniczone, że i tak "wiadomo" gdzie powinienem się kierować.

Link to comment

Smutnym jest, że na mapie nie ma Hospodarstwa Mołdawskiego jako ziemie koronne zaznaczonego!

No ale przywilej koszycki JUŻ jest, to może coś jeszcze? :(

Link to comment
To może jakieś zasady w sejmie wprowadzić (coś z gatunku liberum veto)?

Byli tacy, którzy umieli sobie z tym radzić. Sobieski cały Sejm wziął za mordę za pomocą szlacheckiej hołoty, która szablami pilnowała, żeby żaden szlachciura nie spróbował skorzystać ze swojej złotej wolności. Jeśli ktoś chciałby spróbować, to miał zostać wyrzucony przez okno.

Wstyd na Europę całą, żeby król Polski rzyć swą niewiernym pokazywał. Domagamy się aby wstrzyman zostało wypłacanie haraczu dla tej bestii ze wschodu! Posłać wiadomość do Ojca Świętego z prośbą o błogosławieństwo i zwołanie krucjaty przeciw tym demonom z Piekła rodem.

  • Upvote 2
Link to comment

Posłać wiadomość do Ojca Świętego z prośbą o błogosławieństwo i zwołanie krucjaty przeciw tym demonom z Piekła rodem.

Popieram. Można też wykorzystać świeżo nawróconego Wasyla Rurykowicza jako jedno ze zbrojnych ramion. Jeżeli to jest możliwe (tak, nie znam się na EU :P ).

Link to comment

Chwileczkę, czyżby waść wnosił o zbliżenie z niedawnym wrogiem? Uprzedzając głosy innych trzeba zauważyć, że Moskwa po ataku Polski i Republiki Nowogrodzkiej wiele straciła na znaczeniu. I czy unia chce chronić rosyjskiego bękarta przed zakusami otaczających go księstw?

Toż lepiej inkorporować Kniaziostwo :).

Link to comment

Toć ja nie o zbliżenie wnoszę, a o wykorzystanie go. Można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - odepchnąć Złotą Ordę z Litwy i Ukrainy, a jednocześnie całkiem wykrwawić Wielkie Księstwo Moskiewskie. Co waść na to, by po pozbyciu się niewiernych psów spod granic uderzyć znów na Moskwę i wymazać ją z mapy świata raz a dobrze? wink_prosty.gif

  • Upvote 1
Link to comment

Turcy z południa też zapewne spróbują to wykorzystać. Możemy ich odepchnąć, a w zamian za to saracenom drogę na całą Europę otworzyć. Są oni, póki co pogrążeni w wojnie domowej (czemu się nie dziwie, w końcu barbarzyńcy), ale to może tylko ich umocnić!

Link to comment

Ha, zawżdy Moskale bardziej nienawidzą Saracenów niźli naszych dup włochatych, piję do pomysłu doprowadzenia do wojenki i skorzystania, bo gdzie dwóch się biję tam trzeci korzysta. Tylko pytanie, czy nasi bracia ze wschodu mają jeszcze chęć i siłę teraz z Ordą się mierzyć, a poza tym - zaprzestać płacenia haraczu!

Link to comment

W co wy mościpanowie wierzycie? Prawdą jest że walka z Orda obecnie jest głupotą, tylko się osłabimy a Węgrowie, Rusowie i zakon tylko na to czekają! W mojej opinii powinno się wręcz sprowokować ordę do ataku na Węgry i jednocześnie strać się do niej zbliżać jako partner, nie wróg! Potęga azjatów sie prędzej czy później załamie i będzie można się dostać do Morza, a tymczasem wykorzystajmy ją do osłabienia potencjalnych wrogów Najjaśniejszej!

Link to comment

Pfff, strachliwyś kumie! Cóż nam mogą zrobić? Zakon owszem, ograbi, ale jeśli doślemy do Stolicy Apostolskiej, że korzystają, podczas gdy my stawiamy opór bezbożnikom, to i może wreszcie papież najświętszy wystosuję krucjatę przeciw przeklętym zakonnikom. Może i herezja pójdzie, a my odzyskamy mazowsze!

Toż Mazowsze odzyskane! Chyba o Pomorzu waść myślał.

Link to comment

Jam roztropny, nie strachliwy. Papież nie ruszy zakonników bo oni poparcie Cesarza mają, a Ojciec Nas Przenajświętszy ryzykować konfliktu chcieć nie będzie. Po raz kolejny powiadam wam inwestować w wojny miedzy naszymi sąsiadami i wspierać twory o silnej armii ale słabych korzeniach , najlepszą droga dla Najjaśniejszej jest!

Link to comment

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...